Dodaj do ulubionych

CO ZROBIC Z KRAKOWSKIM PRZEDMIESCIEM...?

13.03.03, 10:12
Dzis na forum ukazal sie artykul, ktorego tresc mnie
przerazila...Otoz po raz kolejny nie znalazlo sie 18
mln na remont tej pieknej i reprezentacyjnej ulicy.
Ciekaw jestem co na to "wladze" Warszawy...burmistrz z
wiochy, prezydent o mentalnosci policjanta...Macie
jakies propozycje moi drodzy? Moze Gazeta poszukalaby
sponsora remontu-jego bannery moznaby przeciez ustawic
wzdluz ulicy, po ktorej chodza tysiace ludzi i jezdza
tysiace samochodow...moze ktos dalby chociaz czesc
brakujacej kwoty? Gazeta Stoleczna jest wielka sila
sprawcza...BLAGAM ZROBMY COS Z TYM!!!!Przeciez to ze
rzadza nami ludzie myslacy w sposob soltysa wsi Pcim,
jeszcze o niczym nie swiadczy:))TO MY MIESZKANCY MAMY
SILE!!!!!
Obserwuj wątek
    • tomasz.urzykowski Re: CO ZROBIC Z KRAKOWSKIM PRZEDMIESCIEM...? 13.04.03, 17:03
      W najbliższych dniach mamy spotkać się - między innymi w tej sprawie - z wiceprezydentem Warszawy Andrzejem
      Urbańskim. Będziemy go namawiać, by zacząć wreszcie robić porządek z Krakowskim Przedmieściem. Muszą się na
      to znaleźć pieniądze, bo ta najważniejsza chyba ulica w Warszawie wygląda żałośnie. Może nie od razu wszystko,
      nie od razu wielki remont calej ulicy na miarę przebudowy Nowego Światu sprzed kilku lat, ale po kawałku, odcinkami.
      Porządkowanie Krakowskiego Przedmieścia musi się zacząć jak najszybciej. Od dawna gotowe są przecież projekty.
      W uzupełnieniu załączam tekst (w �Stołecznej� ukazala się jego nieco zmieniona i skrócona wersja) o braku pieniędzy
      na Krakowskie Przedmieście. No i czekam na głosy wsparcia.


      Jak na przedmieściu
      Krakowskie Przedmieście - najbardziej reprezentacyjna ulica Warszawy - nie doczeka się w tym roku generalnego
      remontu. W budżecie miasta znów nie przewidziano na to pieniędzy. Warszawiacy i turyści będą przewracać się na
      połamanych chodnikach, a delegacje odwiedzające Prezydenta RP podskakiwać na wybojach w jezdni
      Przy tej wyjątkowej ulicy stoją wspaniałe świątynie i pałace, ekskluzywne hotele i znane pomniki. Swe siedziby mają
      tu Prezydent RP i minister kultury, Uniwersytet Warszawski i Akademia Sztuk Pięknych. A mimo to, ulica wygląda
      żałośnie.
      Na całej długości - od pl. Zamkowego do pomnika Kopernika - sterczą na chodnikach popękane płyty, a z przez dziury
      w asfaltowej jezdni widać stary bruk. Urody nie dodają pstrokate kioski ruchu, plastikowe słupy ogłoszeniowe,
      poustawiane tu i ówdzie betonowe pachołki i kosze na śmieci. Pasowałyby może gdzieś na przedmieściu, ale nie na
      Krakowskim Przedmieściu. Samochody parkują gdzie popadnie. Najgorzej jest pod Uniwersytetem.
      - Samochodu tak stoją, że nie da się przejść. W ogóle powinno się ograniczyć ruch samochodowy i wytyczyć
      sensowne miejsca do parkowania. W dodatku ulica jest strasznie zaśmiecona, bo jest za mało koszy - narzeka Filip
      Kuklewski, świeżo upieczony absolwent Prawa na UW.
      Od lat miasto ma wspaniałe plany zmiany wyglądu ulicy. "Nowe Krakowskie Przedmieście zostanie wyłożone
      granitem. Jezdnia zostanie zwężona do 13 metrów. Przy okazji remontu wykonawca zreperuje wszystkie schody,
      które wychodzą bezpośrednio na ulicę. Wzdłuż ulicy staną nowe latarnie "pastorałki", kioski gazetowe i kosze na
      śmieci, nawiązujące stylem do charakteru ulicy. Pojawi się też więcej zieleni" - pisaliśmy jesienią 2000 roku o
      przygotowanym przez firmę Warcent projekcie przebudowy. Plany zaakceptował wówczas wojewódzki
      konserwator zabytków. Zarząd Dróg Miejskich planował, że remont rozpocznie się wiosną 2001 r. i pochłonie ok. 18
      mln zł.
      Od tamtej pory nic się nie wydarzyło, za to stan ulicy znacznie się pogorszył. Co gorsza, po raz kolejny Zarząd Dróg
      Miejskich wykreślił z planów remont ulicy. Pieniędzy na modernizację nie zarezerwowano w projekcie budżetu miasta,
      którym dzisiaj ma się zająć Rada Warszawy. ZDM nie zamierza też nic wydać na ten cel z pieniędzy przyznanych
      przez państwo na utrzymanie dróg.
      - W tym roku nie ma na to pieniędzy. Wiemy, że Krakowskie Przedmieście od dawna czeka na przebudowę. Są jednak
      pilniejsze remonty, np. wiaduktów, które zagrażają bezpieczeństwu - mówi Urszula Nelken, rzecznik ZDM.
      Ale przecież ZDM znalazł 10 mln zł na remont zachodniej jezdni al. Jana Pawła II. Czy modernizacja Krakowskiego
      Przedmieścia nie jest pilniejsza? Za te pieniądze możnaby wyremontować przynajmniej połowę historycznej arterii.
      - Al. Jana Pawła II już była częściowo remontowana kilka lat temu. Trzeba wreszcie skończyć wszystkie prace.
      Mamy nadzieję, że remont Krakowskiego Przedmieścia rozpocznie się wreszcie w przyszłym roku - odpowiada
      Urszula Nelken.
      Jak dowiedzieliśmy w biurze prasowym urzędu miasta, całym sercem za remontem jest odpowiedzialna za drogi
      wiceprezydent Dorota Safjan.
      - Też przyznaje, że remont musi się wreszcie rozpocząć. Pieniędzy jednak jest tyle, ile jest. Zarząd Dróg Miejskich
      ustalił pewną kolejność prac. Są jednak szanse, że w tym roku rozpocznie się przynajmniej remont nawierzchni
      Krakowskiego Przedmieścia. Być może w ciągu roku uda się wygospodarować jakieś środki - mówi Łukasz
      Pawłowski z biura prasowego urzędu miasta.
      Robert Małek, doradca odpowiedzialnego za kulturę wiceprezydenta Andrzeja Urbańskiego, zapowiada powrót na
      Trakt Królewski kopii starych słupów ogłoszeniowych i kiosków. Kiedy i za czyje pieniądze?
      - Tego jeszcze nie wiemy. Liczymy na pomoc sponsorów. W ciągu dwóch tygodni oficjalnie to ogłosimy.



      • ryszard.maczewski Re: CO ZROBIC Z KRAKOWSKIM PRZEDMIESCIEM...? 14.04.03, 11:00
        Krakowskie Przedmieście wygląda TRAGICZNIE. Wczoraj korzystając z pięknej
        pogody wybrałem sie na spacer - start; plac Wilsona - potem śliczne uliczki
        starego Żoliborza, potem wdłuż wału Cytadeli, przez PWPW, rynek Nowego miasta,
        Starą i Brzozową na plac Zamkowy - naprawdę bardzo sympatyczny spacer. A potem
        Krakowskie Przedmieście - wąskie i krzywe chodniki, zaniedbane fasady,
        samochody - brrrr... nic tylko uciekać, co i czym prędzej zrobiłem.
        • jawix Re: CO ZROBIC Z KRAKOWSKIM PRZEDMIESCIEM...? 14.04.03, 11:10
          Swieta racja-codziennie jezdze tamtedy na uczelnie-w
          zwiazku z tym moze przydaloby sie aby Stoleczna oglosila
          apel do sponsorow?Co wy na to?Gdyby to sie udalo to
          brakujaca kwote latwiej by bylo znalezc w budzecie
          miasta-a bannery reklamowe sponsorow moglyby stac przy
          Krakowskim podczas remontu...poza tym moze jakas darmowa
          reklama w Gazecie?
        • roody102 Re: CO ZROBIC Z KRAKOWSKIM PRZEDMIESCIEM...? 23.04.03, 13:45
          Ja w swieta zrobilem podobny spacer tylko w druga strone.
          Ale zaczalem od Nowego Miasta - Krakowskim jezdze
          codziennie (studiuje na Karowej, pracuje na placu 3#) i
          jakos nie mialem ochoty biegac tam w swieta. Ale na
          codzien laze ta ulica i widze... Nie no, slow brak, co
          widze. Odcinek miedzy Kopernikiem a Domem Bez Kantow - po
          stronie UW samochod kolo samochodu, wasko, nierowno,
          ludzie wychodza ze sklepow, wpadja na siebie, biegaja do
          autobusow. Przystanek pod UW - masakra, jeden autobus za
          drugim, tlum ludzi, nie sposob spokojnie wsiasc. To
          powinno byc zwezone, jak Nowy Swiat, z ograniczeniami
          ruchu (to jest i tak najszybsza trsasa NS, bo to autobusy
          w korkach tak nie grzezna). Oczywiscie nie na calej
          dlugosci - od Krolewskiej do Zamkowego juz szerokie i z
          normalnym ruchem. Niestety - musi przeciez byc dojazd do mostu i
          trasy WZ. W kazdym razie szeroki chodnik, zdanych miejsc
          postojowych, duza, dluga zatoka dla autobusow, sciezka rowerowa.
          Kawiarnie i bary - po jakims stoliku, parasolu. Dobrze, ze park przy
          Karowej wyremontowano. Szkoda tylko, ze malo w nim lawek i przykute
          do ziemi - zawsze je tam sobie ustawialismy na przeciwko siebie. W
          samym kacie parku jest taki placyk pusty, bez zadnej lawki - moze tam
          jakies dospoleczne elementy, stoliki, lawki... Dalej w strone zamkowego
          trzeba tez chodnik po stronie Prokuratury poprawic, bo tez nie ma jak
          przejsc - kazde schodki inne. Ruch pieszy mozna by puscic po prostu
          dolem, ze pomnikiem Mickiewicza, nie gora, waskim i niebezpiecznym
          chodnikiem.

          Duzo tam roboty jest, ale trzeba o to walczyc, bo to co jest teraz to po
          prostu wstyd i kompromitacja!

          Roody
          ___________

          "Oddychasz warszawskim powietrzem
          To zupelnie tak jak ja"
          Partia.
          • fima Dom Bez Kantów - zabytek czasu wojny 23.04.03, 23:29
            od 45 roku dziury po kulach i odłamkach na elewacji, brud, smród i ubóstwo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka