09.02.07, 22:46

Obserwuj wątek
    • andreas.007 Re: ech... 09.02.07, 23:42
      chyba bede zmuszony ten watek usunąc,
      bo nic nie wnosi do rozstrzygajacej kwestii sensu zycia... crying(

      nawet traktujac go przez optyke Monty Phytona,
      jest nic nie wnoszacy, a nawet destrukcyjny i tylko stwarzajacy
      pozory intelektualnej walki dobra ze złem w obliczu nieuchronnego!

      Po prostu rozleniwia zmuszajac do bezdennej czynnosci
      prowadzacej donikad, czyli zmuszajac do podjecia działań cenzorskich!!

      A jak wiesz cenzurowanie jest najnizsza forma bycia nieludzkim...
      Zmuszasz mnie do ograniczenia Twoich mysli i odbicia w nich
      rzeczywistosci, nie dajesz mi wyboru... crying((

      jestes okrutna i ohydna z takim podejsciem do swiata,
      do przyjaciów i do forum mojego w szczególnosci!

      troche wiecej inicjatywy tej jednej komórki,
      czy ile Ty tam ich masz...wink))
      • beatrix13 Re: ech... 10.02.07, 00:27
        ależ Andre,kotku,
        westchnęłam głęboko nad głębią życia i jego istotą ,
        liczyłam na Twój gest przyjaźni i pytanie troskliwe,
        dłoń wyciągniętą ku mnie może,czy co tam Ci wyobraźnia podpowiada
        • andreas.007 Re: ech... 10.02.07, 00:38
          nie wiem w która strone
          nie wiem dokad moge dotrzec
          uwalniam swoja wole
          zaczynam nowa droge z miejsca którego nie ogarnie mysl...

          Coma
          • beatrix13 Re: ech... 10.02.07, 00:41
            daj się ponieść fali i bezkresowi mysli ,
            poczuj smak nieodkrytej wolności

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka