amela79
24.02.05, 23:21
Juz od kilku lat toczy sie bój o ulicę dla noblisty. Nie ma eksponatów z nim zwiazanych w muzeum, nie ma ulicy a na UMCS- Kolegium Licencjackim załozono coś na wzór kacika pamieci, w którym kurzy sie kilka książek. Wstyd mi jak przyjezdzają moi znajomi do miasta, o ktorym Singer tak dużo pisał (i pewnie nikt juz tyle i na takim poziomie nie napisze) i w zasadzie nic nie mogą zobaczyć.
Czy nie uważacie, że nic nikomu nie zaszkodzi jeśli dostanie swoja uliczkę?