Dodaj do ulubionych

Wesele- potrzebne czy nie?

14.01.04, 10:29
Moja kolezanka planuje slub i wesele w czerwcu. Widzialam sie z nia pare dni
temu. Byla mocno zestresowana, roplakala mi sie, ze nie maja jeszcze niczego
zalatwionego, ale ze ona bardzo chce miec duze i huczne wesele.
Ja chyba bym nie chciala miec. Nawet nie wiem czy bede chciala kiedykolwiek
wziac slub.
Ale patrzac na nia i nie tylko, ile to nerwow i pieniedzy kosztuje to mi sie
odechciewa...
Obserwuj wątek
    • malen_a Re: Wesele- potrzebne czy nie? 14.01.04, 10:33
      ja tez nie wiem czy jest potrzebne...takie na 200 osob i cala rodzina, z
      babciami i dziadkami....
      wolalbym chyba najblizsza rodzine na obiad zaprosic do restauracji a slub
      uczcic ze znajomymi, z ktorymi jestem o wiele blizej niz z czescia rodziny...
      • kasia721 Re: Wesele- potrzebne czy nie? 14.01.04, 11:19
        malen_a napisała:

        > ja tez nie wiem czy jest potrzebne...takie na 200 osob i cala rodzina, z
        > babciami i dziadkami....
        > wolalbym chyba najblizsza rodzine na obiad zaprosic do restauracji a slub
        > uczcic ze znajomymi, z ktorymi jestem o wiele blizej niz z czescia rodziny...

        mam identyczny pogląd na te sprawy!!!
    • chiara76 Re: Wesele- potrzebne czy nie? 14.01.04, 10:35
      wszystko zależy od tego, co kto chce , jakie ma oczekiwania i marzenia.
      Myśmy nie chcieli żadnego hucznego weselicha, była kolacja, dla 30 osób, po
      23.00 wszyscy powiedzieli sobie papa, i szczerze mówiąc, jak na ten
      emocjonujący dzień to było akurat.
      Jeśli jest mi żal, to tylko jednej, jedynej rzeczy, i teraz na pewno byśmy na
      tym nie oszczędzali, a mianowicie mam na myśli fakt, że wzięlibyśmy fachowego
      filmena:) Bo tak, to mamy film do połowy Mszy i koniec, panna, która filmowała
      zepsuła kamerę.
      a najlepsze jest, że po Ślubie teściowa poprosiła mnie, żebym nie powiedziała o
      tym świadkowi, bo to była panna od niego, bo "tej dziewczynie będzie
      przykro"...To, że mnie jest do dziś smutno, że nie mam tego Specjalnego dnia
      uwiecznionego jakoś jej widać nie interesowało, ale nieważne, nie na temat
      zaczynam:)
      • alcamo Re: Wesele- potrzebne czy nie? 14.01.04, 10:44
        Mi wesele do szczęścia nie jest potrzebne. Gdy powiedziałem o tym mojej
        rodzince, stwierdzili, że jeśli go nie zrobię, to oni sami zorganizują imprezę.
        No i cóż za moim przyzwoleniem, czy bez i tak weselisko będzie (o ile się
        ożenię).
      • mrouh Re: Wesele- potrzebne czy nie? 14.01.04, 10:54
        My chwilowo nie planujemy ślubu, ale jeśli już, to mieliśmy pewien pomysł,
        widząc jak w Paryżu młodą parę fotograf ganiał po parku przez 2 godziny, żeby im
        narobić fotek:-) Za nic w świecie nie chcieliśmy czegoś takiego przeżywać. W
        jakiejś cukierni zobaczyliśmy pudełeczko na tort weselny, a właściwie komplet
        opakowań na kawałeczki tortu (było z kartonu, ale w odpowiednich ślubnych
        barwach)- na każdy z osobna. Razem wyglądały jak kartonowy tort:-) Bardzo nie
        lubimy spędów z udziałem cioć, stryjów i kuzynów i babć ciotecznych, których
        widzimy raz na kilka lat i stwierdziliśmy, że nasze przyjęcie odbędzie się w
        parku, a każdy gość dostanie kawałeczek tortu w kartonowym pudełeczku i kawę z
        ekspresu w kubku, a grać bedzie orkiestra jakąś muzyke poważną. Tak bardzo
        współczuliśmy tej parze, że postanowiliśmy sobie nie fundować tej całej
        szarpaniny:-) Nawet chcieliśmy biedaków pomścić obmyślając takie wymyslne
        tortury dla naszych ślubnych gości:-) Już nam przeszło, ale do ślubu nie
        tęsknimy:-) Wystarczy, że w Święta przychodzi najbliższa rodzina, około 10 osób
        i wieczorem mam dość, gdybym miała urządzić wesele na 100 osób, chyba bym potem
        umarła:-) A ile osób by sie poobrażało, że ich nie zaprosiliśmy! :-)
    • kurczak1976 Re: Wesele- potrzebne czy nie? 14.01.04, 11:29
      Slub to ja bym moze i chciala miec ale wesele to juz jest dla mnie taki
      koszmar, ze nie dziekuje:o)
      Jesoo jak sobie wyobraze tych pospijanych czlonkow rodziny rzucajacych glupawe
      teksty do moich kolezanek albo do siebie nawzajem brrr...
      No a przeciez tez nie zaprosi sie tylko wybranych, tych ktorych sie lubi.
      Poza tym ile to kosztuje. Ludzie mlodzi potrzebuja tej kasy na wspolny
      poczatek.

      Straszne!!!
      Ale znam wiele osob dla ktorych nie ma zycia bez wesela na 200 osob i trzeba
      to tez uszanowac:o)

      Pozdrowienia teoretyzujacy Kurczak:o)
      • pireneje Re: Wesele- potrzebne czy nie? 14.01.04, 12:15
        Ja będąc na kilku weselach doszłam do wniosku, że często para młodych pada
        ofiarą swoich gości. ten przymus całowania się nie wiadomo ile razy na stole,
        na krześle, na stojąco, na siedząco.... jakieś głupawe przyśpiewki, a już
        najbardziej byłam przerażona, kiedy zobaczyłam jak pan młody musiał wykupić
        swoją przyszłą żonę za kilka butelek wódki... kicz i zgroza...
        Nigdy w życiu nie zgodziłabym się na taką parodię... na szczęście moi bliscy
        nie gustują w takich tandetnych zwyczajach...
        więc jeśli kiedyś będę brać ślub, to zaproszę najbliższych na obiad.
        • wakarpl Re: Wesele- potrzebne czy nie? 14.01.04, 12:17
          To ja chyba jestem jedyny i tak jak nie bylem pewny keidys, ze sie ozenie, to
          jestem pewny, ze chce wesele:)
    • anetchen Re: Wesele- potrzebne czy nie? 14.01.04, 13:44
      A ja właśnie nie miałam wesela. Na ślub zdecydowaliśmy się spontanicznie, a
      właściwe przez przypadek. Stwierdziliśmy, że jeśli piąta rocznica naszego
      poznania się (byliśmy przez ten czas praktycznie nierozłączni) przypadnie na
      sobotę to weźmiemy ślub (cywilny, bo nie jesteśmy praktykujący). No i to była
      sobota, więc to chyba było jednak przeznaczenie. Na ślubie było tylko 10 osób,
      sami przyjaciele. My sami ubrani świątecznie, ja miałam żakiecik i spodnie w
      jasnym kolorze i bukiet tulipanów. Uroczystość bardzo fajna, orkiestra nam
      przygrywała na skrzypcach utwory klasyczne. Zostaliśmy obsypani ryżem jak
      trzeba po wyjściu z USC. Nie było nawet naszych rodziców i rodzeństwa – wszyscy
      mieszkają w różnych miejscach Polski, jakby przyjechali, trzeba by było już
      zrobić większą imprezę. Oczywiście wiedzieli o naszym zamiarze i pogodzili się
      z tym, że nie chcemy wesela – cieszyli się, że w ogóle się zdecydowaliśmy na
      ślub. Ogólnie wszystko spontanicznie, na luzie. Poszliśmy do przytulnej knajpki
      na obiad potem do winiarni. A potem byliśmy jeszcze przypadkowo na dwóch
      różnych imprezach organizowanych przez naszych znajomych. Prosiliśmy
      oczywiście, żeby nikt nam nie przynosił prezentów, skoro nie robimy hucznej
      imprezy. Ale prezenty dostaliśmy i do tego naprawdę fajne.

      Najgorzej było powiedzieć o wszystkim w pracy. Każdy pytał „A czemu nic nie
      powiedziałaś?” Tradycjonalistki i tradycjonaliści się oburzali. Ale
      poczęstowałam wszystkich ciastem i też było fajnie.

      Nie żałujemy jak dotąd naszej decyzji (mija niedługo rok od ślubu). To
      nieprawda, że wzięcie ślubu nic nie zmienia i że to tylko formalność. My
      czujemy się w pozytywny sposób bardziej ze sobą związani.

      A na drugi dzień po ślubie pojechaliśmy sobie do Czech w góry (może mało
      oryginalne, ale lubimy takie klimaty). Było mało ludzi i można było się
      zrelaksować.
    • k.mmilka Re: Wesele- potrzebne czy nie? 16.01.04, 18:21
      Jeżeli kiedykolwiek wyjdę za mąż, to będę w tym dniu wystarczająco zajęta sobą
      i narzeczonym, oraz zdenerwowana tym, czy wszystko pójdzie tak jak trzeba. A
      jeszcze miałabym troszczyć się o samopoczucie dwustu ledwo mi znanych osób, o
      to, czy jakiś wujek nie będzie podrywał moich przyjaciółek, czy orkiestra się
      nie upije.... nie, dziękuję. Jasne, że ślub to ważny moment i warto go uczcić –
      ale raczej kolacją w gronie przyjaciół i bliskiej rodziny, niż w remizie w
      morzu wódki i towarzystwie ciotek, które widuje się raz w roku – na innych
      weselach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka