last.czara
25.01.10, 10:34
Kobiety są dziwne. Sama to stwierdzam. Jestem kobietą, czasem myślę emocjami,
biorę złudzenie za rzeczywistość...norma dla kobiet. Jakiś czas temu
zakończyła 7-letni związek z kimś, kto był ze mną zawsze. W takim czy innym
stanie, ale był. Trzymało nas ze sobą chyba tylko przyzwyczajenie, jakieś tam
wspólne sprawy. Rozwód bez rozwodu. Nie byliśmy małżeństwem. Nie mieliśmy
dzieci. Poznałam kogoś. Chyba za szybko. Może dla wyobrażenie o tym kimś
odważyłam się zakończyć poprzedni związek. Nie wiem. Wiem natomiast, że
wszystko zaczęło się za szybko, jak dla mnie. Powinnam odczekać. Dowiedzieć
się, czy chcę. A tak...popsułam coś, co mogło być piękne. i Było przez krótki
czas. Za duże jeszcze we mnie emocji. Nie nauczyłam się żyć sama, a chciałam
szybko mieć kogoś na własność, bo ten poprzedni przecież zawsze był. nie umiem
czekać na smsy, tel. Jestem niecierpliwa, bo przyzwyczajona po 7 latach, że
ktoś jest zawsze, gdy tego potrzebuję. Uważam zakończenie poprzedniego związku
za dobrą rzecz, ale zbyt szybko rozpoczęłam coś nowego. Coś, co prawdopodobnie
właśnie się kończy...