miltonia
10.02.04, 22:40
Jedna z najtrudniejszych sztuk. Ostatnio podziwialam osobe, ktora poradzila
sobie z takim, co ma zawsze racje i jest nieomylny, mimo ewidentnej glupoty,
ktora zrobil. Potrafila jednoczesnie sie z nim zgodzic i spowodowac, by
naprawil to co sknocil. Mnie by juz dawno szlag trafil.