Gość: Przyjaciel
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
23.02.04, 14:09
1. Dziekuje wszystkim dowcipnisiom i zboczencom - ten temat nie jest dla was.
A teraz do rzeczy:
Mam przyjaciela. Mieszka w Warszawie, uczciwie pracuje, jest dobrze
wyksztalcony (zeby nie bylo niedomowien - to nie ja i nic tu nie kamufluje).
Facet ma 29 lat i od dluzszego czasu nie ma szczescia w milosci. Wszystkie
panny chetnie sa jego kolezankami ale jakos do stalego zwiazku sie nie
garna...
Mojemu kumplowi niczego nie brakuje. Nie jest moze Bradem Pitem, ale wyglada
normalnie: jest zadbanym facetem, szczupłym, ubiera sie modnie. Fakt - nie
jest wysoki (ma jakies 170-175cm).
Poza mna ma mnostwo przyjaciol - nie jest zadnym gburem ani chamem. Nie
spedza tez samotnych wieczorow przed tv tylko zawsze gdzies z nami wychodzi
(wiec teoretycznie ma wiele 'okazji' do zapoznania kogos, tyle ze jest
niesmialy).
Sam nie wiem w czym tkwi problem. Moze on cos psuje, moze po prostu nie ma
szczescia. Wiem tylko, ze my wszyscy mamy juz fajne partnerki/zony a on nie
ma.
Nie znam sie na swataniu. Probowalismy juz roznych rzeczy, zeby mu pomoc, ale
wiecie jak to jest...
Znam kilka osob, ktore poznaly sie przez Internet a teraz sa szczesliwymi
parami. Co prawda moj przyjaciel juz probowal takiej znajomosci i jakos nie
wyszlo.
Jak ja mu moge pomoc?
Tworzymy fajna paczke a on taki smutny jest. Zawsze sam.