aariel
27.04.04, 11:32
Moj Luby ma tak, ze jest osoba... rozrzutna to chyba nie trafione slowo, w
kazdym razie podam pare przykladow zeby to wytlumaczyc.
Otoz jedno opakowanie pasty do zebow starcza mu na tydzien. Plyn do kapieli
moze na dwa tygodnie wystarczy, bo on lubi duzo piany.
Perfumy starczaja mu na mniej wiecej miesiac. Tak samo jest z jedzeniem. Nie
ma sensu kupowac cokolwiek na zapas bo to wszystko natychmiast znika.
Ja mam odwrotnie. Mi tubka pasty do zebow starcza na miesiac (uzywam kilka
razy dizennie zeby nie bylo ;) ), perfumy stoja u mnie latami na polce itd...
Czy myslicie, ze mozna to jakos zmienic, czy po prostu ten typ tak ma?
Czasem mnie to wkurza dosyc mocno.