Dodaj do ulubionych

A ja zrobie odwrotnie! Na zlosc!

28.04.04, 23:43
i nie bede pisac nic do sensu:-)
bede produkowac wodniste wypowiedzi. musze sie wprawiac bo chce zostac
prezydentem. Oni zawsze gadaja duzo i glupio to ja tez>:-(
Obserwuj wątek
    • zo_h Re: A ja zrobie odwrotnie! Na zlosc! 29.04.04, 13:40
      I jeszcze najlepiej naucz się paru ładnych zwrotów po łacinie (i mniejsza z
      tym czy będziesz znała ich znaczenie) wystarczy, że od czasu do czasu wtrącisz
      takiego słownego rodzynka wywierającego, na szarej obywatelskiej masie,
      wrażenie. Do tego dokładasz jakąś smakowitą wyborczą kiełbaskę (obietnice nie
      do spełnienia) ... i wygraną masz w kieszeni.

      Tylko nie zapomnij o nas jak już zasiądziesz za sterem naszego państwa :D.
      • vika411 Re: A ja zrobie odwrotnie! Na zlosc! 30.04.04, 15:48
        zo_h napisał:

        > I jeszcze najlepiej naucz się paru ładnych zwrotów po łacinie (i mniejsza z
        > tym czy będziesz znała ich znaczenie) wystarczy, że od czasu do czasu
        wtrącisz
        > takiego słownego rodzynka wywierającego, na szarej obywatelskiej masie,
        > wrażenie. Do tego dokładasz jakąś smakowitą wyborczą kiełbaskę (obietnice nie
        > do spełnienia) ... i wygraną masz w kieszeni.
        >
        > Tylko nie zapomnij o nas jak już zasiądziesz za sterem naszego państwa :D.
        >

        Z Was to ja zrobie Rade Ministrow, Sejm i Senat:-)))))))))))))
        Tez macie talenta rozne:-)
        • vika411 Zohu! 30.04.04, 15:52
          Na razie to mi pomoz na moim forum porzadki robic bo mi sie kobitki bisurmania!
          wyobraz sobie zawital do mnie Gajowy Marucha i one z miejsca go chca poderwac!
          badz troche zazdrosny i awanture zrob oraz zkrzyknij paru chlopa to moze
          zmienia zainteresowania...No badz porzadny Zoh, cooooooo?.-)
    • dociek Re: A ja zrobie odwrotnie! Na zlosc! 01.05.04, 14:38
      Technika zaproponowana przez Panią Autorkę tematu może doprowadzić do zagłady i
      zbrodni. Odruch robienia na przekór jako, szczególnie kobieca reakcja o
      charakterze prowokacji bądź zemsty, odgrywania się, a nawet - jako forma walki,
      czy samooobrony - jest dowodem na niezbyt wysoki i lotny arsenał środków
      dostępnych danej osobniczce. Mimo, że rozsądnym ludziom jest to ogólnie
      wiadome, to wkurwia, mimo wszystko jednak wkurwia! Są dawki, które nadzwyczaj
      spokojny człowiek, facet jest w stanie przełykać, nawet systematycznie i
      codziennie. Ale jest to znana metoda w immunologii wygenerowania gigantycznej
      reakcji uczuleniowej. W momencie, gdy skumulują się skutki podawanych
      systematycznie toksycznych dawek przekory i działań perfidnie złośliwych,
      następuje reakcja nadwrażliwości - alergia. Wtedy, ten nadzwyczajnie spokojny,
      spolegliwy, zgodny i niekonfliktowy facet - może nawet zabić! Albo się
      rozwieść, albo nasrać na biurko i porzucić stanowisko pracy, albo w kapciach
      wyjść po zapałki i już nie wrócić...
      • vika411 Dockuniu!!! 01.05.04, 19:39
        dociek napisał:

        > Technika zaproponowana przez Panią Autorkę tematu może doprowadzić do zagłady
        i
        >
        > zbrodni. Odruch robienia na przekór jako, szczególnie kobieca reakcja o
        > charakterze prowokacji bądź zemsty, odgrywania się, a nawet - jako forma
        walki,
        >
        > czy samooobrony - jest dowodem na niezbyt wysoki i lotny arsenał środków
        > dostępnych danej osobniczce. Mimo, że rozsądnym ludziom jest to ogólnie
        > wiadome, to wkurwia, mimo wszystko jednak wkurwia! Są dawki, które nadzwyczaj
        > spokojny człowiek, facet jest w stanie przełykać, nawet systematycznie i
        > codziennie. Ale jest to znana metoda w immunologii wygenerowania gigantycznej
        > reakcji uczuleniowej. W momencie, gdy skumulują się skutki podawanych
        > systematycznie toksycznych dawek przekory i działań perfidnie złośliwych,
        > następuje reakcja nadwrażliwości - alergia. Wtedy, ten nadzwyczajnie
        spokojny,
        > spolegliwy, zgodny i niekonfliktowy facet - może nawet zabić! Albo się
        > rozwieść, albo nasrać na biurko i porzucić stanowisko pracy, albo w kapciach
        > wyjść po zapałki i już nie wrócić...
        Slowo HUMORU CIOTKI VIKI!... (TU WALNELAM SIE W BIUST AZ ZADUDNILO!)
        Mnie na niczym innym nie zalezy tylko na tym, zeby ON:
        - sie rozwiodl
        -porzucil stanowisko pracy- wkapciach poszedl do cholery i juz nie wrocil!
        na biurko sra codziennie dlatego, to juz na mnie nie robi wrazenia:-(

        Dalej sobie dam rade:-)
        • dociek Vikuniu!!! 02.05.04, 09:52
          Jak już wielokrotnie doświadczyłem, perfidia pewnych działań kobiecych nie ma
          granic. Może faceci są żądni władzy i obsługi, brutalni i ślepi, chamscy, ale
          umiejętność powolnego sączenia jadu opanowały dwa rodzaje stworzeń. Zgadnij,
          kto poza gadami? Ja coraz częściej odnoszę podobne wrażenie.., że ona chętnie,
          że nawet zrobi to "podświadomie" - "posoli herbatę", "posłodzi
          jajecznicę", "oleje kolejne pytanie". Tyle, że do niczego racjonalnego i
          logicznego to nie doprowadzi, a skaramencko wkurwia i trudno nad tym uczuciem
          zapanować. To zdecydowanie odbija się na ogólnym zdrowiu, samopoczuciu i
          reakcjach. A przecież nigdy na kobietę nie podniosłem ręki, wolałem wizyty u
          specjalisty, który zapisywał "otępiacze" i "środki nasenne". Ale Ty jesteś Vika
          na dobrej drodze, by przed ostatecznym wyjściem po zapałki zrobił z Ciebie na
          odchodnym siekanego kotleta. Niby w ten sposób pozyskasz dodatkowy argument o
          znęcaniu się fizycznym.., ale ta technika jest bardzo nie fair. Patrzę
          oczywiście ze swojego punktu widzenia: "tej męskiej, szowinistycznej, niczułej
          świni, która ma cały dom w dupie".
          • swojadroga Re: Vikuniu!!! 02.05.04, 17:10
            czyli hasło: "Bo zupa była za słona" straciło swoją aktualność i teraz raczej
            należy powiedzieć: "Bo herbata była za słona"???
        • dociek Sentencja a' propos 02.05.04, 22:39
          Nikt nie zasługuje na twoje łzy, a ten kto na nie zasługuje, na pewno nie
          doprowadzi cię do płaczu.[Gabriel García Márquez]

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka