tadeusz_ski.51
06.05.11, 21:33
To wprost niezwykłe, że ludzie, którzy żyli w PRL-u i na co dzień wysłuchiwali demagogii w rodzaju "socjalizm tak wypaczenia nie!" dają się nabierać na utopijny slogan, że skuteczniejsza jest nieuchronność kary niż jej dolegliwość? Totalna brednia nawiedzonego reformatora!
Czy taki pacan chce przejąć rolę Boga? A gdzie, kiedy i jak zreformować system ścigania i sądownictwa aby tę nieuchronność uzyskać? A gdzie rola odstraszania? Nie wiem, nie rozumiem tych, którzy dają się nabierać na takie slogany? Toż to tak samo prawdziwe jak te hasełka z socjalizmu? Nigdzie na świecie nie udało się w całej historii ludzkości uzyskać stanu nieuchronności! Nigdy nie zaistnieje taka sytuacja, że każdy przestępca zostanie schwytany, osądzony i poniesie karę! To utopijna idea, słowo wytrych, które otwiera możliwości łagodzenia kar dla przestępców!
Nieuchronność będzie, owszem, ale po śmierci, tu na ziemi nie ma i nigdy nie będzie takich możliwości. Każdy w miarę rozwinięty intelektualnie, musi sobie zdawać z tego sprawę, więc po co, w jakim celu "karmi się" nas takimi bredniami?