mario2
27.02.02, 20:44
Wsluchujac sie w synkopy ktore wyszny spod palcoe M.Davisa- stwierdzam, ze tak
beda musialy brzmiec Chory Anielskie, jesli kiedykolwiek mialbym zaszyczycic
swa obecnoscia NIEBO. Pelna ekstaza bez "kwasu" , nawet bez dymka- chociaz ten
pomaga w percepcjiJEGO przekazu dzwiekowego.
Dane mi bylo przezyc JEGO 2 koncerty na JJ w Warszawie. teraz w chwilach
napastliwej chandry puszczam sobie znowu te nagrania. To jest niesmiertelne!