libressa
21.05.04, 09:18
Konflikt miedzy "stadem" a "orłem" jest nieśmiertelny ponieważ jest starciem
dwóch przeciwnych sobie temperamentów. Każdy z nich tworzy sobie domowym
sposobem, albo wybiera gotową, taką ideologie, jaka mu bardziej odpowiada.
Ideologie taką czy inna można przyjac lub nie, ale z charakterem takim ,czy
innym sie rodzimy. Ale czy na pewno? Czy charakter jest wrodzony, czy nabyty
przez wychowanie wpływy srodowiska.Przeciwieństwo charakterów, wszystko jedno
czy wrodzonych, czy nabytych, wymaga przeciwnych punktów widzenia
wykluczajacych sie na wzajem.
Zazwyczaj "stado" to ludzie żyjacy ku zewnętrznosci-ekstrawertycy. Dobrze
czują sie w tłumie, łatwiej uzależniaja swoje sądy i opinie od sądów
opinii zbiorowosci, ale nie od autorytetów.
Natomiast "orzeł idywidualista" bywa introwertykiem, takim ku
wewnątrz. "Stado" to towarzystwo, grupa, "orzeł" - samotnik. "Stado" lubi
abstrakcje, czyli nic, "orzeł" konkret.
"Stado" lubi życ na czyjś koszt, ponieważ nie wierzy w fakty tylko
abstrakcje, w przyszłosc, czyli tam gdzie nie ma jeszcze faktów, bedzie
uważało, ze wszystko co prezentuje jest słuszne, taki optymizm na cudzy
koszt. Niestety wiąze sie to również z brakiem wolnosci.
"Orzeł" zyje bez ograniczeń, jest wolny, zazwyczaj jest kim chce, robi to co
chce. Chetnie pomija prawa, gdyż wolnosc i niezaleznosc jest jego najwyższym
prawem i dobrem.
Zanim trafiłam na FT, dosyc dobrze odrobiłam lekcje, zerknęłam do archiwum
Gazety i dokładnie wiedziałam co mnie czeka, była to tylko kwestia czasu,
nawet zdziwiona byłam,ze tak długo "stado" czeka z atakiem, ponieważ stosuje
ten patent od poczatku, ciekawiło mnie natomiast co, lub kto bedzie
katalizatorem. Cóż sie okazało,ze tym katalizatorem jest po prostu zwykłe
prymitywne uczucie zazdrosci.
Tak jestem próżną kobietą, znająca swoja wartosć,to nie sa wady, to są cechy
charakteru.
"Stado" niestety jest tego pozbawione. Jest nijakie. Jedyne co jest
charaktrystyczne to agresja skierowana przeciwko odmiennosci, to są kompleksy.
Drogie Foremki, może nawet jesteście niegłupie i niebrzydkie, ale tak
postepując bedziecie wyłacznie "mułami w końskiej uprzeży".
Pozdrawiam Forumów, szczególnie tych, którzy mi dokuczali dla świetego
spokoju, ale gdzieś w podswiadomosci Libressę akceptowali, intrygowała byc
moze...
Szczegolnie Crimena, za determincje i za tę piekna gre, on też jest "orłem".
Nie lubie za długo trwac w Ciemnogrodzie interesuje mnie tylko zabawa
nietrywialna, chociaż nie powiem bedę wpadac, tak dla higieny psychicznej.
Jako puenta moja ulubiona łacina:
..."Omnis enim ex infirmitate feritas est"... co w wolnym tłumaczeniu
znaczy: "Wszelkie bowiem okrucieństwo rodzi się ze słabości". pamietajcie o
tym, ze słabosci...
pozdrawiam
Libressa
---
Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.