Przypadki na drodze

27.09.11, 17:02
Ku przestrodze i nauce opiszę mój wypadek podczas powrotu ze spotkania.
Zdarzyło to się na trasie nr 74 tuż za Miedzianą Górą (Kielce) w stronę Sulejowa. Kto zna trasę ten wie, że jest tam kilka dość stromych podjazdów gdzie są utworzone dodatkowe pasy dla pojazdów jadących ponad 50 km/godz.
Sytuacja była taka: na prawym pasie jechał sznur samochodów osobowych, potem TiR a na czele jakaś półciężarówka. Wszystkie samochody były doskonale widoczne ponieważ działo się to na długim obszernym łuku w lewo. Kolumna samochodów jechała pod górę z prędkością ok. 50-55 km/h a ja wyprzedzałem je lewym pasem jadąc z prędkością, na szczęście, ok 70 km/h. Gdy zbliżyłem się do TiRa, który jechał drugi, ten TiR {jak się okazało później załadowany na maksa) jadąc POD STROMĄ GÓRĘ zapragnął wyprzedzić półciężarówkę. Oczywiście w lusterko spojrzał gdy już wjechał tuż przede mnie na lewy pas. Ja, hamowanie awaryjne co być może udałoby się ale kierowca Tira dopiro wtedy spojrzał w lusterko zobaczył mnie i zareagował najgorzej jak mógł. Zaczął raptownie skręcać na prawy pas - co spowodowało, że naczepa zarzuciła na lewy pas - oraz zaczął HAMOWAĆ co spowodowało, że dotychczasowa różnica prędkości która wynosiła ok. 15-20 km/h raptownie zwiększyła się do ok 40 a ja hamując już gwałtownie wpadłem z całym impetem na lewy tylny róg naczepy.
Dalej to wiadomo walnięcie, huk, pomylenie nieba z asfaltem, walnięcie tyłem kasku o asfalt (tu zakończyłem rozważania o jeździe bez kasku), potem potem szlif obok HD na dystansie ok. 14-16 m. Na szczęście z baaardzo dawnych czasów został mi odruch umiejętnego upadania i to prawdopodobnie uratowało mi zdrowie. Dzisiaj pojawiły się siniaki i bardziej intensywny ból w obitych miejscach. Ale najważniejsze jest to, że żyję a HD będzie naprawione.
Jeśli są niejasności to chętnie wyjaśnię :).
W kolejnym wątku opiszę jak działają nasze służby ratownicze.
    • carrymoon Re: Przypadki na drodze 27.09.11, 17:58
      Leo Twój wypadek to taki, którego najbardziej chyba się boję. Tzn podjeżdżając do TIRów bardzo się boje właśnie tego, że nagle wyjedzie mi na pas.
      Na szczęście w Twoim przypadku skończyło się na otarciach i siniakach a HD też "wyzdrowieje"
      Uff.....

      Jak upadałeś?

      P.S. Mail z nazwą firmy wrócił do mnie.
    • olo2222 Re: Przypadki na drodze 27.09.11, 18:57
      Z grubsza cały i zdrowy ? Nie pytam oczywiście o motocykl.
      • termit16 Re: Przypadki na drodze 27.09.11, 19:17
        Leo dobrze, że tylko tak się to skończyło. Z każdym dniem siniaki będą coraz bledsze. Napisz może ku przestrodze jak upadać, żeby tylko były siniaki. Trzymaj się.
        • onemaykis Re: Przypadki na drodze 27.09.11, 22:07
          taaaa. kocham ;-9 TIRowców, to ich zawodowe (?) trakotowanie innych uzytkowników drogi, to wyprzedzanie "na tempomacie" . ma taki na tmpomacie 92 km na godz, a inny TIRowiec 90 km/godz i zaczyna sie wyprzedzanie bez dodawania "gazu" no bo przecież trzeba oszczedzac paliwo.....ech....dobrze Leo, że z Toba wszystkow w porządku (chociaż znając Twoje gabaryty, to troche pomyślałem jak skonczyła naczepa ;-)
          Dużo zdrowia Ci życzę Leo
          • avocado67 Re: Przypadki na drodze 27.09.11, 22:16
            Leo, dobrze, że na siniakach się skończyło. Ściskam mocno :)
            • gosiasv Re: Przypadki na drodze 28.09.11, 07:18
              trzymam kciuki i życze szybkiego powrotu do zdrówka:)
              Ściskam mocno :)
    • goha66 Re: Przypadki na drodze 28.09.11, 07:32
      1_leo napisał:

      > a ja hamując już gwałtownie wpadłem z całym impetem na lewy tylny róg naczepy.

      ... czego to nie wyduma jeden z drugim, by udowodnić światu, że jego motocykl jest najlepszą i jedyną słuszną w wyborze marką ... ;)
      P.S.
      nie potrafię wyrazic słowami radości, że jesteś w jednym kawałku i z tak podbramkowej i groźnej sytuacji wyszedłeś jedynie z siniakami. zdrowiej Paweł - ściskam (tym razem subtelnie i delikatnie) :)
    • alut-ka71 Re: Przypadki na drodze 28.09.11, 13:44
      Leo, dobrze, że jesteś w jednym kawałku. Mam nadzieję, że siniaki znikną, ból minie i wrócisz szybko do pełni sił.

      Dołączam się do próśb o techniczne szczegóły upadania. Aż boję się myśleć, jak taka "przygoda" skończyłaby się dla kogoś mniej doświadczonego.
    • andzia_80 Re: Przypadki na drodze 28.09.11, 17:25
      Leo, cieszę się, że Tobie w zasadzie nic się nie stało, a siniaki szybko zejdą. :*
      • tusiagnom Re: Przypadki na drodze 28.09.11, 21:10
        Leo, cieszę się bardzo że nic poważne Ci się nie stało. Siniaki szybko schodzą , wiem po sobie;) Wracaj szybciutko do formy:*
        • zaciszanka30 Re: Przypadki na drodze 29.09.11, 16:10
          Leo, mam nadzieję, że siniaki schodzą i z każdym dniem czujesz się fizycznie, ale też psychicznie coraz lepiej. Szybkiego powrotu do formy ! ( dla HD też :) )
          Jeżeli jeszcze możesz to dopisz jak to się też skończyło dla kierowcy TIRa ( kajał się chociaż ? ) i jak działają w takich przypadkach nasze służby ratownicze.
          • arsinoe73 Re: Przypadki na drodze 29.09.11, 20:33
            Ty to się lubisz bawic na ostro Leo!!
            !@#$%^&*())(*&^%$#@$^&*(*#!
            Mogłeś przecież całkiem zepsuć tego TIRA!!
            • taga4 Re: Przypadki na drodze 30.09.11, 21:42
              Leo, dobrze w tym wszystkim, że tak się skonczylo.
              Zdrówka, zdrówka i jeszcze zdrówka!!!!
              Zdrowiej szybciutko :-)
              no i jak trochę ogarniesz siniaki napisz o tym upadaniu...
    • szepa11 Re: Przypadki na drodze 03.10.11, 10:17
      ciesze sie ze zyjesz. popludniu opisze moj wypadek gdzie umijetnosc padania tez sie przydala. z gory przepraszam za brak polskich znakow i duzych liter bo pisze lewa reka
Pełna wersja