Dodaj do ulubionych

Młody rozwodnik

08.11.11, 14:08
Mam 26, 3 miesiące po ślubie. Ślub był największym błędem w życiu, żona mnie bije i wyzywa. Wziąłem ją do psychologa na terapie małżeńską, chodzimy też na indywidualne. Ale jest coraz gorzej. Nie poznaję jej sprzed ślubu i rozważam rozwód. Czy taki młody rozwodnik ma jeszcze szansę na znalezienie partnerki, a po kilku latach stworzenie rodziny? Dzieci nie mam.
Obserwuj wątek
    • 77matylda Re: Młody rozwodnik 08.11.11, 14:56
      Jasne że ma.Jesteś młody wszystko przed tobą.Tylko nie mów że żona cię tłukła.
      • jacekbb2 Re: Młody rozwodnik 08.11.11, 15:10
        Poważnie mnie bije. Nawet raz to nagrałem na wszelki wypadek. Sam w to nie mogę uwierzyć.
        • ata79 Re: Młody rozwodnik 08.11.11, 15:35
          A przed ślubem było inaczej? Była opanowana emocjonalnie?
          Nie czekaj, aż będzie jeszcze gorzej... Uciekaj.
          Możesz wystąpić o unieważnienie małżeństwa.

          > Poważnie mnie bije. Nawet raz to nagrałem na wszelki wypadek. Sam w to nie mogę
          > uwierzyć.
          • jacekbb2 Re: Młody rozwodnik 08.11.11, 16:04
            Unieważnienie małżeństwa to w kościele, ale takie coś na gruncie prawa cywilnego chyba nie isntnieje i zostaje tylko normalny rozwód? Przed ślubem mnie nie biła ale czasami przeklinała co było dla mnie szokiem bo niby z dobrej rodziny itp. Teraz się okazuje, że jej matka, poważany lekarz klnie jak szewc w domu i ojca traktuje jak popychadło. Gdybym to tylko wiedział wcześniej.
            • ata79 Re: Młody rozwodnik 08.11.11, 16:41
              To już wiesz, szkoda że tak późno.... Wzorce zachowań wynosi się z domu, zapewne dla Twojej żony jest to normalne, bo tak też było w jej domu rodzinnym.
              Jeśli wierzysz w sens ratowania małżeństwa, to ratuj. Być może terapia małżeńska Wam pomoże, albo i nie...

              W każdym razie nie pozwalaj sobie na patologiczne zachowania w domu... Wieczne awantury, krzyki, bicie wpędzą Cię w depresję i poczucie beznadziei...
              Oczywiście, unieważnienie małżeństwa to w kościele :)
              Pogadaj z dobrym adwokatem.
              Trzymaj się.
              • jacekbb2 Re: Młody rozwodnik 08.11.11, 21:52
                Dziękuję Ci za tego posta. Dokładnie, to co się dzieje w domu to patologia. Przykladowo, ja gotuję dla niej obiad a ona wyzywa mnie od "ch...ow" itp. bo kropla zupy kapnela na podloge. Takich sytuacji jest bardzo duzo. I rzeczywiscie, czuje sie zaszczuty, powiedzialbym nawet brzydziej - zgnojony. Czas skonczyc z ta patologia, bo nie moge normalnie funkcjonowac, odbija sie to na mojej pracy zawodowej. Weekendy schodza na awantury i radzenie sobie z nimi, a w tygodniu co chwile latam na psychoterapie ratujace to papierowe malzenstwo.
              • ata79 Re: Młody rozwodnik 09.11.11, 00:24
                Bo wiesz, myślę sobie, że skoro wylądowaliście na terapii małżeńskiej 3 miesiące po ślubie, właśnie z takim a nie innym problem, to strach myśleć, co będzie dalej.... Ja Wam oczywiście życzę wszystkiego co najlepsze...Tylko zastanawiam się jak to możliwe, że zamiast przeżywać słodycz miesięcy miodowych jesteście już na terapii i w dodatku na rozstaju...
                To co się dzieje, nie jest normalne i dobrze o tym wiesz. Szanuj siebie, po prostu.
                Jeśli czujesz, że to przekracza Twoje granice ( a trudno, żeby było inaczej, skoro jesteś bity i wyzywany) - odejdź . Zawalcz o siebie. Nie wpędzaj się w syndrom ofiary!!
                Gdybyś potrzebował pogadać, wyżalić się, śmiało pisz na skrzynkę priv.
                Pozdrawiam ciepło,
    • ona85ona85 Re: Młody rozwodnik 16.11.11, 13:42
      Człowieku, w takim wieku spokojnie znajdziesz dziewczynę/narzeczoną/żonę, o to się nawet nie martw, bo dla dziewczyn to nie będzie problemem. Gdybyś miał dzieci, czasem mogłoby być trudniej, ale tak... Wrócisz na rynek (przepraszam za to określenie), jakby nigdy nic. Więc spokojnie.

      A co do bicia... Cóż, podobno to coraz częstsze, że kobiety biją mężczyzn, nie odwrotnie. Powiem tyle: gdyby mnie mąż miał kiedyś zacząć bić, rozwiodłabym się nawet mając 50 lat i troje dzieci. Po prostu szkoda życia!
      • lalilaj ciota 18.11.11, 20:12
        • Gość: a-m Re: ciota IP: 31.62.46.* 23.11.11, 11:45
          Ile miesięcy/lat byliście parą przed ślubem? Wyszłam za mąż po 7 mies. "chodzenia". Mężczyzna zachowywał się ok, tylko 2 razy wybuchnął bez powodu (coś go wkurzyło - błahostki). To powinno dac mi do myślenia. 1,5 mies. po ślubie zostałam pobita i to b. poważnie. A już 3 dni po slubie wyzywał,miał dość mieszkania razem. Szkoda opowiadać. Czy niczego nie zauważyłeś wcześniej oprócz przekleństw? Czy bardziej Ty, czy może ona nalegała na ślub? Nie wiem, czy takie osoby się zmieniają, mój mąż chodził na psychoterapię i dało to może 10% poprawy, a podskórnie i tak miał zakodowane,że żona to g...o i należy nią pomiatać. To się wyczuwa. Choć potem już nigdy nie podniósł ręki na mnie,ale... założyłam mu sprawę karną o znęcanie i wtedy jak dostał wyrok, wymiękł. Jednakże nie wierzę w totalną zmianę zachowań psychopatycznych czy innych tam. Kochasz ją? Dlaczego o to walczysz? dla zasad czy z miłości? bo nie możesz uwierzyć, że te 2 osoby w niej to wciąż ta jedna, którą poślubiłeś? pozdrówka
    • smutna_dziewczyna Re: Młody rozwodnik 05.12.11, 15:13
      Ja mam 25 lat i od pół roku jestem po rozwodzie, na szczęście nie mamy dzieci bo wtedy byłoby trudniej i u mnie było podobnie jak u Ciebie tylko to mąż mnie bił i nic nie pomagało, żadne terapie małżeńskie, a potem doszło jeszcze więcej problemów, awantury, mimo, że był dla mnie całym światem, nie dało się tak żyć, a przed ślubem wszystko było dobrze znaliśmy się długo i nigdy bym wcześniej nie pomyślała, że tak mi się życie ułoży. Jakoś buduję swój świat na nowo, choć jest ciężko, ale myślę, że jeszcze kiedyś odnajdę moje szczęście i będę mieć rodzinę. Jeśli teraz na samym początku już tak jest to uwierz mi nie będzie lepiej, wiem to na przykładzie mojego małżeństwa, podjęłam bardzo trudną decyzję w swoim życiu, ale dobrą, myślę, że i Ty masz szansę jeszcze na szczęśliwe życie u boku kogoś kto doceni Ciebie i to jakim jesteś człowiekiem, trzymam kciuki i powodzenia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka