Dodaj do ulubionych

DŁUŻSZE NOGI...

IP: 192.168.5.* 12.03.02, 08:50
Dłuższe nogi to znajomość dłuższa czy krótsza?
I czy nogi muszą być do dupy? ( Tak mówi Samanta i zadała mi zgryza...)
kubek&arapski
Obserwuj wątek
    • Gość: samanta Re: DŁUŻSZE NOGI... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 12.03.02, 08:52
      nie musza,mozna je przeciez pod pacha nosic;)
    • malkotent Re: DŁUŻSZE NOGI... 12.03.02, 08:52
      zalezy czy dupa, tez do dupy?
      • Gość: kubek Re: DŁUŻSZE NOGI... IP: 192.168.5.* 12.03.02, 08:54
        A ty nie możesz sobie nicka dostosować do pory roku?
        Zrób sobie na wiosnę samo KONTENT
        kubek
        • malkotent Re: DŁUŻSZE NOGI... 12.03.02, 09:02
          nie ma sie z czego cieszyc,

    • mag_nolia Re: DŁUŻSZE NOGI... 12.03.02, 08:57
      Gość portalu: kubek napisał(a):

      > Dłuższe nogi to znajomość dłuższa czy krótsza?
      > I czy nogi muszą być do dupy? ( Tak mówi Samanta i zadała mi zgryza...)
      > kubek&arapski
      hmmm, nie lada problem,
      Kubku robisz profesure na ten temat?
      ...jeśli chodzi o moje nogi, to ich długość nie wpływa ani trochę na to czy mam
      ochote kogoś dłużej znać...
      PA!

      • Gość: kubek Re: DŁUŻSZE NOGI... IP: 192.168.5.* 12.03.02, 09:02
        Ale długie nogi umożliwiają to że można go krócej oglądać. Ułatwiają ucieczkę.
        Jak się siada na barana, to można sobie stopy włożyć do kieszeni od spodni
        niosącego, itd.a jeszcze bywaja chłodne dni.
        ;)kubek
        • dzyt Re: DŁUŻSZE NOGI... 12.03.02, 09:05
          gdy bywają chłodne dni
          do szczęścia potrzebny jesteś mi
          :))
        • malkotent Re: DŁUŻSZE NOGI... 12.03.02, 09:05
          magnolia duzo ryczy,
          • mag_nolia Re: DŁUŻSZE NOGI... 12.03.02, 09:07
            malkotent napisał(a):
            Kiteczku, wolę gdy jednak jesteś milszy...
            > magnolia duzo ryczy,

            • malkotent Re: DŁUŻSZE NOGI... 12.03.02, 09:09
              caly czas staralem sie byc dla Ciebie i Twoich udek mily,
              i co mnie za to spotkalo:(
              • mag_nolia Re: DŁUŻSZE NOGI... 12.03.02, 09:12
                dlaczego nie pojechałeś do W-wy?
                • malkotent Re: DŁUŻSZE NOGI... 12.03.02, 09:14
                  dlatego ze Ty nie pojechalas:(
        • mag_nolia Re: DŁUŻSZE NOGI... 12.03.02, 09:06
          Gość portalu: kubek napisał(a):

          > Ale długie nogi umożliwiają to że można go krócej oglądać. Ułatwiają ucieczkę.
          > Jak się siada na barana, to można sobie stopy włożyć do kieszeni od spodni
          > niosącego, itd.a jeszcze bywaja chłodne dni.
          > ;)kubek

          Kubku, proponujesz randkę, z dźwiganiem na barana?
          Trzeba było tak mówić od razu, włożyłabym spodnie i kurtke sportową,i obcasy
          mniej ostre, coby kieszeni nie zniszczyły... a tak licz się z tym, że płaszcz
          będzie lądować Ci na oczach...a kieszonki moga sie poszarpać...
          • Gość: kubek Re: DŁUŻSZE NOGI... IP: 192.168.5.* 12.03.02, 09:38
            W ostrogach?!?!?
            Trudno niech już będzie. Możesz sobie trochę pojeździć. A na cholerę ten
            płaszcz.
            kubek
            • mag_nolia Re: DŁUŻSZE NOGI... 12.03.02, 09:48
              Gość portalu: kubek napisał(a):

              > W ostrogach?!?!?
              > Trudno niech już będzie. Możesz sobie trochę pojeździć. A na cholerę ten
              > płaszcz.
              nie na cholerę, tylko na wiatr, nie wiesz, jak tak na górze potrafi wywiać...
              > kubek

              • Gość: kubek Re: DŁUŻSZE NOGI... IP: 192.168.5.* 12.03.02, 10:12
                U mnie to lepiej wydmuchuje bez płaszcza. Bez płaszcza ale nie bez szpady.
                A wydmuchiwanie jest coraz bliższe.
                Czy u Ciebie na tym wietrze wydmuchuje się jaja? Czy na pisanki się wydmuchuje?
                Czy maluje się jaja całe, na twardo ugotowane?
                kubek;)
                • mag_nolia Re: DŁUŻSZE NOGI... 12.03.02, 10:18
                  Zdecydownaie preferuje skrobanki na twardo...
                  Kubek, pozdrowiłam Cię..., poszukaj...
                  M.
                  Gość portalu: kubek napisał(a):

                  > U mnie to lepiej wydmuchuje bez płaszcza. Bez płaszcza ale nie bez szpady.
                  > A wydmuchiwanie jest coraz bliższe.
                  > Czy u Ciebie na tym wietrze wydmuchuje się jaja? Czy na pisanki się wydmuchuje?
                  >
                  > Czy maluje się jaja całe, na twardo ugotowane?
                  > kubek;)

                  • Gość: kubek Re: DŁUŻSZE NOGI... IP: 192.168.5.* 12.03.02, 10:22
                    Magnolia dzięki za pozdrowienia. A dostanę znaleźne?
                    kubek
                    • mag_nolia Re: DŁUŻSZE NOGI... 12.03.02, 10:27
                      Gość portalu: kubek napisał(a):

                      > Magnolia dzięki za pozdrowienia. A dostanę znaleźne?
                      > kubek
                      hmmm, na ile wyceniasz wartość znalezionego, od którego wyliczasz to znalexne?
                      masz słodką kawę , jako znaleźne...

                      • Gość: kubek Re: DŁUŻSZE NOGI... IP: 192.168.5.* 12.03.02, 10:39
                        Czy naprawdę mam szukane wyceniać?
                        Wysoko, ale mogę nie znależć. A znaleźne ? Na procenty się nie da, ale moge
                        dostać od znalezionego procenty w opakowaniu. I to w ładnym opakowaniu!
                        A jak dostanę to się podzielę. Oczywiście ze znalezionym.
                        Szukać?
                        kubek
                        • mag_nolia Re: DŁUŻSZE NOGI... 12.03.02, 10:44
                          szukać,
                          a co do znaleźnego, to przecież możemy ponegocjować...
                          ...może samo opakowanie...?
                          opakowania mogą być piękne i sa kosztowne...
                          Gość portalu: kubek napisał(a):

                          > Czy naprawdę mam szukane wyceniać?
                          > Wysoko, ale mogę nie znależć. A znaleźne ? Na procenty się nie da, ale moge
                          > dostać od znalezionego procenty w opakowaniu. I to w ładnym opakowaniu!
                          > A jak dostanę to się podzielę. Oczywiście ze znalezionym.
                          > Szukać?
                          > kubek

                          • Gość: kubek Re: DŁUŻSZE NOGI... IP: 192.168.5.* 12.03.02, 11:05
                            ??? znasz Maćka?
                            M: Jak to znaleźć? Przecież się nie zgubił.
                            kubek: Dobrze, dobrze ale gdzie jest? Bo go potrzebuję.
                            M: Na zdjęcia pojechał. Pewnie został w Gorcach. Telefonu nie odbiera, bo go
                            zostawił u (xx) w Czorsztynie. Zawsze tak robi jak chce mieć spokój. Pojadę do
                            niego we czwartek, a wraca napewno w piątek, bo w sobotę rano musi być w
                            Krakowie. A został, bo albo ma co robić, albo bo jest ładnie i tyle.
                            Podobno Królik ( znasz Królika?) robi tam coś też to może...
                            ...
                            Tutaj dowiedziałem się co mogliby robić. Ale to mało możliwe bo podobno nie
                            jest w sosie do zabawy.
                            To teraz negocjujemy znaleźne?
                            Kubek napełni się kawą i oczekuje na stanowisko...
                            Dumny kubek z postawionym uchem.
                            ;)))kubek

                            • mag_nolia Re: DŁUŻSZE NOGI... 12.03.02, 11:07
                              cha!cha!
                              a Królik to kto?
                              Kubek, jesteś bardzo miłym Kubkiem...
                              OK, zatem jakie chcesz znaleźne?
                              Gość portalu: kubek napisał(a):

                              > ??? znasz Maćka?
                              > M: Jak to znaleźć? Przecież się nie zgubił.
                              > kubek: Dobrze, dobrze ale gdzie jest? Bo go potrzebuję.
                              > M: Na zdjęcia pojechał. Pewnie został w Gorcach. Telefonu nie odbiera, bo go
                              > zostawił u (xx) w Czorsztynie. Zawsze tak robi jak chce mieć spokój. Pojadę do
                              > niego we czwartek, a wraca napewno w piątek, bo w sobotę rano musi być w
                              > Krakowie. A został, bo albo ma co robić, albo bo jest ładnie i tyle.
                              > Podobno Królik ( znasz Królika?) robi tam coś też to może...
                              > ...
                              > Tutaj dowiedziałem się co mogliby robić. Ale to mało możliwe bo podobno nie
                              > jest w sosie do zabawy.
                              > To teraz negocjujemy znaleźne?
                              > Kubek napełni się kawą i oczekuje na stanowisko...
                              > Dumny kubek z postawionym uchem.
                              > ;)))kubek
                              >

                              • Gość: kubek Re: DŁUŻSZE NOGI... IP: 192.168.5.* 12.03.02, 11:11
                                A i od M. mam w dziób, jak jeszcze raz zadzwonię do niego w czasie zajęć.
                                To znależne musi to brać pod uwagę, bo to może być nieprzyjemne.
                                Znasz go? Tzn.M.
                                kubek
                                • mag_nolia Re: DŁUŻSZE NOGI... 12.03.02, 11:15

                                  Tak , słyszałam o M., myślę, że byłabym w stanie Cię wybronić od tych pięści,
                                  argument więc nie ma wpływu na ogólną kalkulację...

                                  Gość portalu: kubek napisał(a):

                                  > A i od M. mam w dziób, jak jeszcze raz zadzwonię do niego w czasie zajęć.
                                  > To znależne musi to brać pod uwagę, bo to może być nieprzyjemne.
                                  > Znasz go? Tzn.M.
                                  > kubek

                                  • Gość: kubek Re: DŁUŻSZE NOGI... IP: 192.168.5.* 12.03.02, 11:25
                                    Eeee, żartowałem. On mi pięściami nie groził, tylko sam wiem jaki daje cień.
                                    Ale nie boję się.;)))
                                    kubek
                                    Jest piękna pogoda i chyba to już zrobi się wiosna.
                                    Pozdrawiam
                                    kubek&arapski
                                    • mag_nolia Re: DŁUŻSZE NOGI... 12.03.02, 11:35
                                      ...u mnie też pięknie...
                                      ...co do znaleźnego, to w granicach pewnej normy-mogę jakos spłacic, jak cos
                                      wymyslisz to napisz...
                                      dzięki!
                                      pozdrawiam!
                                      PA!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka