Dodaj do ulubionych

Zboki w autobusach..

13.03.02, 09:34
..ocierajace sie o wspolpasazerki w celach jednoznaczych powinni miec proces i
wymierzenie kary na miejscu.
Kastracja to za malo, proponuje rozebranie delikwenta do naga i przywiazanie do
przedniego zderzaka autobusu twarza w kierunku jazdy. Wiadomo, ze kierowcy maja
czasem problemy z zatrzymaniem sie.
Obserwuj wątek
    • Gość: kubek Re: Zboki w autobusach.. IP: 192.168.5.* 13.03.02, 09:36
      A ten zderzak?
      kubek
    • laelia Re: Zboki w autobusach.. 13.03.02, 09:38
      Jestem za! Ja tam jestem nerwowa i zawsze mogę kogoś obcasem, albo łokciem,
      przypadkowo oczywiście :o) Ale pomysł ze zderzakiem jest lepszy!
      • saqqara Re: Zboki w autobusach.. 13.03.02, 10:43
        a zderzak na to "to niemozliwe".

        myslalam tez o rozlozeniu pacana miedzy pasami, kierowcy maja w zwyczaju
        zajmowac dwa pasy, ktos by go zawsze tracil.
      • Gość: xp Re: Zboki w autobusach.. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 13.03.02, 10:47
        Kiedyś wracałem z treningów kajakarskich tramwajem, gdy tuż przy pęlti pewna
        młoda, choć starsza ode mnie kobieta, spytała półgłosem:
        -masz w domu łóżko?
        "o, rany" pomyślałem, ale wspiąwszy się na szczyty podstawówkowej zręczności
        odpowiedziałem
        -mam, ale nie na sprzedaż
        a pani:
        to może byś się tak nie kładł na mnie?
        :(
        • freud Re: Zboki w autobusach.. 13.03.02, 10:51
          Gość portalu: xp napisał(a):

          > Kiedyś wracałem z treningów kajakarskich tramwajem, gdy tuż przy pęlti pewna
          > młoda, choć starsza ode mnie kobieta, spytała półgłosem:
          > -masz w domu łóżko?
          > "o, rany" pomyślałem, ale wspiąwszy się na szczyty podstawówkowej zręczności
          > odpowiedziałem
          > -mam, ale nie na sprzedaż
          > a pani:
          > to może byś się tak nie kładł na mnie?
          > :(

          :)))))))))
          A wiozles ze soba kajak?
          • Gość: xp Re: Zboki w autobusach.. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 13.03.02, 11:02
            nienie
            chodziło o to, że byłem zmęczony i sobie nie zdawałem sprawy, że się opieram o
            kogoś :)
            • freud Re: Zboki w autobusach.. 13.03.02, 11:04
              Gość portalu: xp napisał(a):

              > nienie
              > chodziło o to, że byłem zmęczony i sobie nie zdawałem sprawy, że się opieram o
              > kogoś :)

              ;)))
              • saqqara Re: Zboki w autobusach.. 13.03.02, 11:15
                czy opieranie sie o 6. 45 rano to tez "zmeczenie"?
                • Gość: leopard Re: Zboki w autobusach.. IP: 195.117.142.* 13.03.02, 11:21
                  Wystarczy zwrócić uwagę! Co za zwyrodniałe, sadystyczne pomysły. Zboki
                  ocierający się w autobusach czy innych tramwajach, to z natury tchórze i
                  wystarczy ostro gościa pogonić. Nie bądźmy gorsi od nich!
                  • saqqara Re: Zboki w autobusach.. 13.03.02, 11:26
                    Zwracanie uwagi nie skutkuje, sprawdzilam, uparcie mi wpieral, ze mi sie wydaje
                    po czym glosno zaprotestowal, twierdzac, ze niektore kobiety sa ZBOCZONE!

                    myslalam o urwaniu mu jaj na miejscu, to by bylo bardziej humanitarne niz zderzak?

                  • laelia Re: Zboki w autobusach.. 13.03.02, 11:27
                    A jak by to miało brzmieć np.? Przepraszam słonko, ale jeśli przysuniesz się
                    jeszcze troszkę bliżej i zadyszysz rozkosznie to Ci z chęcią coś odetnę?
                    • saqqara Re: Zboki w autobusach.. 13.03.02, 11:35
                      a moze to ja powinnam sie teraz o niego poocierac? i wtedy byloby po sprawie, tzn
                      byloby po sprawie, kiedy juz puscialabym slicznego pawia na tego pana.
                    • Gość: leopard Re: Zboki w autobusach.. IP: 195.117.142.* 13.03.02, 11:38
                      Jest coś takiego jak zasada proporcjonalności kary i czynu oraz cywilizowane
                      zachowanie. Wywalanie fiuta publicznie to ohyda a obmacywanie (oczywiście
                      niechciane) jest wyjątkowo wstrętne. Ale taki zestaw zmyślnych tortur?
                      Naczytałaś się Koranu? Wystarczy resekcja jaj w znieczuleniu miejscowym.
                    • mefiston Re: Zboki w autobusach.. 13.03.02, 11:39
                      no tak - ale czasem zdarza się, że ze zmęczenia - po pracy albo rano - z
                      zaspania ktoś niechcący oprze się o jakąś piękność np w tramwaju - i wtedy
                      wielka afera. Ocieranie ocieraniem - a już chyba najgorsze to pełnia lata,
                      przepełniony tramwaj i zapoceni ludzie ściśnięci jak śledzie - udusic się
                      można ! Wstedy dopiero ocieracze mają gratkę. Z drugiej strony zdarzają się też
                      ocieraczki - oczywiście znacznie rzadziej - powiem szczerze że nie miałbym nic
                      przeciwko temu aby jakaś ładna,.... sexy girl przejaechałaby mi smukłą stópką -
                      po...... ŁYDCE - w ściśniętym tramwaju - do tego przyjemne perfumy... Ale
                      musiałaby chyba najpierw zsunąć szpilki
                      • saqqara Re: Zboki w autobusach.. 13.03.02, 11:50
                        Koranu nie czytalam, mam duza wyobrazie a znieczulenie miejscowe nie wchodzilo
                        w gre, siedzialam i nie ukrywam, tylka mi sie nie chcialo podnosic.

                        A ocieranie nie bylo przypadkowe, pan robil to namietnie na trasie dwoch bardzo
                        dlugich przystankow, wtedy kladlam to na karb tloku. Ale potem tloku nie bylo,
                        a pan sie nadal ocieral. I nie robil tego sexowna stopa, ale swoim wydatnym
                        miesniem piwnym i nie tylko! Quzwa, zezlilam sie na samo wspomnienie.
                      • laelia Re: Zboki w autobusach.. 13.03.02, 11:52
                        Hej Diable, słyszałeś że raz to przypadek, dwa zrządzenie losu ale trzy to już
                        prowokacja. Nie mówimy tu o zwykłym tłoku.
                        A pomarzyć zawsze sobie możesz, hi, hi. Wybierz jakąś w klapkach :o)
                        • saqqara Re: Zboki w autobusach.. 13.03.02, 11:58
                          w klapkach? ja sie nie nadaje, mam pantofle;)
                          • Gość: leopard Re: Zboki w autobusach.. IP: 195.117.142.* 13.03.02, 12:05
                            Kiedyś zdarzyło mi się, że jechała obok mnie kobieta o wszystkich walorach
                            estetycznych. I co? Porozmawiałem i zaprzyjaźniłem się, to takie proste. Nie
                            potrzebowałem "ocierać się", było o wiele milej. Dlatego nie rozumiem tak
                            zachowujących się facetów.
                        • mefiston Re: Zboki w autobusach.. 13.03.02, 12:00
                          He! He!, no ale mi sią to raz zdarzyło - powaga ! no może nie było tych szpilek
                          ale tłok - nieziemski. Odnośnie ocieraczy - podejrzewam, że spora część z nich
                          to zwykli złodzieje - może liczą na małe co nie co a przy okazji portfelik.
                          • saqqara Re: Zboki w autobusach.. 13.03.02, 12:36
                            cieszy mnie ze sa panowie, ktorzy wola porozmawic niz zaczac od ocierania,
                            jednoczesnie przykro mi, ze dzisiaj trafilam na przedstwiciela grupy drugiej.

                            A swoja droga ciekawe, ze faceci probuja wykorzystac takie glupie preteksty
                            zeby sobie dobrze zrobic: tlok, upal, autobus, ktory zarzucilo na zakrecie, ech.
                            • Gość: laelia Re: Zboki w autobusach.. IP: 212.244.106.* 13.03.02, 12:43
                              Brawo Leo! Więcej takich trzeba.
                            • Gość: Mefiston Re: Zboki w autobusach.. IP: 217.153.32.* 13.03.02, 13:49
                              saqqara napisał(a):

                              > cieszy mnie ze sa panowie, ktorzy wola porozmawic niz zaczac od ocierania,
                              > jednoczesnie przykro mi, ze dzisiaj trafilam na przedstwiciela grupy drugiej.
                              >

                              LUDZIE ! Od razu do jednej szuflady ! Chyba to oczywiste jak najbardziej potępiam
                              wszelkiego rodzaju obsceny typu ocieranie, natręctwo włącznie z ekhibicjonizmem.
                              To ohyda i jestem jak najbardziej daleki od takich zachowań. Moja przygoda była
                              jeszcze gdy byłem szczylem (miałem 20 lat) a dziewczyna która stała obok - SAMA
                              zaczęła - zresztą bez dalszej kontynuacji - bo zaraz wysiadłem. Zaraz - OCIERACZ,
                              ZBOK etc. - CZYTAĆ UWAŻNIE CO SIĘ PISZE MIŚKI !!


                              • saqqara Re: Zboki w autobusach..do M. 13.03.02, 14:04
                                Gość portalu: Mefiston napisał(a):

                                > saqqara napisał(a):
                                >
                                > > cieszy mnie ze sa panowie, ktorzy wola porozmawic niz zaczac od ocierania,
                                >
                                > > jednoczesnie przykro mi, ze dzisiaj trafilam na przedstwiciela grupy drugi
                                > ej.
                                > >
                                >
                                > LUDZIE ! Od razu do jednej szuflady ! Chyba to oczywiste jak najbardziej potępi
                                > am
                                > wszelkiego rodzaju obsceny typu ocieranie, natręctwo włącznie z ekhibicjonizmem
                                > .
                                > To ohyda i jestem jak najbardziej daleki od takich zachowań. Moja przygoda była
                                >
                                > jeszcze gdy byłem szczylem (miałem 20 lat) a dziewczyna która stała obok - SAMA
                                >
                                > zaczęła - zresztą bez dalszej kontynuacji - bo zaraz wysiadłem. Zaraz - OCIERAC
                                > Z,
                                > ZBOK etc. - CZYTAĆ UWAŻNIE CO SIĘ PISZE MIŚKI !!

                                nie nakrecaj sie tak, bo Ci pasek klinowy peknie;)i czytaj uwaznie ;)

                                mowiac o egzemplarzu z grupy 2 mialam na mysli zboka z autobusu. Wybacz, ale
                                Twoje zachowanie z wieku szczylowatego jako syndrom zboka moglabym okreslic
                                bedac siostra zakonna i zazarta dziewica orleanska.
                                chyba nie musze dodawac ze nie jestem ani jednym ani drugim. hough!


                              • Gość: samanta Re: Zboki w autobusach.. IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 13.03.02, 14:07
                                ocieracze autobusowi to zaden problem.W przypadku zauwazenia "podchodow" wyzej wymienionego osobnika
                                wystarczy gromkim glosem zwrocic delikatnie uwage :Przepraszam uprzejmie ale Pan chyba sie ociera o
                                mnie.Facet plonie rumiencem i wyskakuje na najblizszym przystanku.No i po klopocie.
                                • leopard Re: Zboki w autobusach.. 13.03.02, 14:21
                                  A nie mówiłem?
                                • Gość: laura! Re: Najgorsze zboki poza autobusem IP: 212.182.114.* 13.03.02, 15:06
                                  Gość portalu: samanta napisał(a):

                                  > ocieracze autobusowi to zaden problem.W przypadku zauwazenia "podchodow" wyzej
                                  > wymienionego osobnika
                                  > wystarczy gromkim glosem zwrocic delikatnie uwage :Przepraszam uprzejmie ale Pa
                                  > n chyba sie ociera o
                                  > mnie.Facet plonie rumiencem i wyskakuje na najblizszym przystanku.No i po klopo
                                  > cie.

                                  Dokładnie. Z tymi z autobusu mozna sobie poradzić. Najgorsza kategoria to zboki,
                                  które uprawiają ocieractwo psychiczne, śliniący się w obrzydliwy sposób celem
                                  przypodobania się swojej ofierze, ich środki wyrazu mogą być postrzegane jako
                                  objawy naturalnej sympatii tak samo w końcu jak ocieranie fizyczne można by uznać
                                  jako afirmację czyjegoś ciała, ale to drugie łatwiej ulega zdemaskowaniu.
                                  Ocieractwo psychiczne i jego ujawnienie jest bardzo trudne, bo łatwiej
                                  akceptujemy gdy ktoś nam prawi komplementy bez pokrycia, niż dotyka fizycznie
                                  nas... mimo że też bez pokrycia ;)))
                                  • Gość: saqqara Re: Najgorsze zboki poza autobusem IP: 19.170.210.* 13.03.02, 15:08
                                    nie jestem dzisiaj nastawiona na zadne krycie, przyloze w zeby;)
                                  • mefiston Re: Najgorsze zboki poza autobusem 13.03.02, 16:14
                                    Gość portalu: laura! napisał(a):

                                    > > Dokładnie. Z tymi z autobusu mozna sobie poradzić. Najgorsza kategoria to
                                    zboki
                                    > ,
                                    > które uprawiają ocieractwo psychiczne, śliniący się w obrzydliwy sposób celem
                                    > przypodobania się swojej ofierze, ich środki wyrazu mogą być postrzegane jako
                                    > objawy naturalnej sympatii tak samo w końcu jak ocieranie fizyczne można by uzn
                                    > ać
                                    > jako afirmację czyjegoś ciała, ale to drugie łatwiej ulega zdemaskowaniu.
                                    > Ocieractwo psychiczne i jego ujawnienie jest bardzo trudne, bo łatwiej
                                    > akceptujemy gdy ktoś nam prawi komplementy bez pokrycia, niż dotyka fizycznie
                                    > nas... mimo że też bez pokrycia ;)))

                                    Czyżbyś Lauro sparzyła się na czymś albo na kimś ? Na jakims "psychicznym "
                                    ocieraczu ??
                                    • Gość: saqqara Re: Najgorsze zboki poza autobusem IP: 19.170.210.* 13.03.02, 16:30
                                      psychiczni ocieracze? tzn. ze jak mnie facet mowi ze jestem cool to znaczy, sie
                                      wlasnie ociera? hm. ja musze isc na kikboxing, inaczej nie dam rady;)
                                      • Gość: xp Re: Najgorsze zboki poza autobusem IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 13.03.02, 16:42
                                        a znaczący kontakt wzrokowy z tą przy oknie, to było ocieractwo z mojej strony?

                                        • laura! Re: Najgorsze zboki poza autobusem 13.03.02, 20:48
                                          A to się narobiło.... miałam na myśli tych cholernych akwizytorów, którzy są w
                                          stanie wmówić daltoniście, ze widzi kolory tylko po to aby sprzedać mu kolejną
                                          tubkę kremu na odciski ;)))))

                                          mefiston napisał(a):

                                          >
                                          > Czyżbyś Lauro sparzyła się na czymś albo na kimś ? Na jakims "psychicznym "
                                          > ocieraczu ??

                                          oni nie parzą, tylko zmrażają

                                          Gość portalu: xp napisał(a):

                                          > a znaczący kontakt wzrokowy z tą przy oknie, to było ocieractwo z mojej strony?
                                          >

                                          jeśli ona była również znacząca w spojrzeniu to nie, nie było
                      • messja Re: Zboki w autobusach.. 13.03.02, 16:41
                        mefiston napisał(a):

                        > no tak - ale czasem zdarza się, że ze zmęczenia - po pracy albo rano - z
                        > zaspania ktoś niechcący oprze się o jakąś piękność np w tramwaju - i wtedy
                        > wielka afera. Ocieranie ocieraniem - a już chyba najgorsze to pełnia lata,
                        > przepełniony tramwaj i zapoceni ludzie ściśnięci jak śledzie - udusic się
                        > można ! Wstedy dopiero ocieracze mają gratkę. Z drugiej strony zdarzają się też
                        >
                        > ocieraczki - oczywiście znacznie rzadziej - powiem szczerze że nie miałbym nic
                        > przeciwko temu aby jakaś ładna,.... sexy girl przejaechałaby mi smukłą stópką -
                        >
                        > po...... ŁYDCE - w ściśniętym tramwaju - do tego przyjemne perfumy... Ale
                        > musiałaby chyba najpierw zsunąć szpilki
    • messja Re: Zboki w autobusach.. 13.03.02, 16:37
      saqqara napisał(a):

      > ..ocierajace sie o wspolpasazerki w celach jednoznaczych powinni miec proces i
      > wymierzenie kary na miejscu.
      > Kastracja to za malo, proponuje rozebranie delikwenta do naga i przywiazanie do
      >
      > przedniego zderzaka autobusu twarza w kierunku jazdy. Wiadomo, ze kierowcy maja
      >
      > czasem problemy z zatrzymaniem sie.

      wyglada na to, ze nie lubisz poprzytulac sie w autobusie... zimna kobieta... a z
      drugiej strony taki wyrafinowany obraz kary.... hmm (ciekawe co by psychoanalityk
      o tym powiedzial:))))
      • Gość: leziox Re: zboczone w lokalach IP: *.arcor-ip.net 14.03.02, 01:24
        No bo przecież tylko faceci są zboczkami,a kobiety są przez zboczki napastowane
        bez wyjątku i strasznie na świecie kobietom się żyje.Jaaaaaasne!
        To dla odmiany taka sytuacja-siedzę ja sobie w lokalu przy 5 dopiero dryziu,bo
        jeszcze wcześnie było,dopiero 14-ta godzina,więc niedawno wstałem i
        potrzebowałem śniaaaadania.I wtacza się nagle pani całkiem niebrzydka,z flaszką
        wina w ręku/niezaczęta flaszka była/.
        Rozgląda się po lokalu i kieruje się w moją stronę.Teraz ja się rozglądam i nie
        widzę żadnego innego elementa,oprócz mnie,do którego miałaby ona zmierzać.
        A ona sobie siada koło mnie i zaczyna gadkę o jakichś pierdołach.Zanim zdążyłem
        odpowiedzieć,babolek nawija:ty,słuchaj,mnie się strasznie chce,chodź jedziemy
        do mnie się pokochać.Znowu się obejrzałem i znowu nie zobaczyłem nikogo innego.
        To znaczy do mnie było.Naturalnie udałem twardziela,myśląc,że to żart
        i powiedziałem,że mnie nie po drodze,co było błędem.Pani złapała mnie za udo,a
        potem wyżej i z naciskiem powtórzyła,co ode mnie wymaga.Pojechałem z nią
        naturalnie.Wygrzaliśmy się parę razy.
        Pomijając wszystko inne-to niby kurwa ja jestem zboczek?A może tylko byłem
        ofiarą perfidnego gwałtu wykonanego przez zboczka w anielskiej powłoce,co
        bezwzględnie wykorzystał mój wrodzony instynkt zachowania gatunku?
        Więc już przestańcie pieprzyć o tych biednych kobietkach i zboczkach je
        napastującach.Kto stanie wreszcie w obronie mężczyzn?!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka