Dodaj do ulubionych

Przeszły czas...:)))

05.07.04, 07:13
Każdego dnia coś konczy się, czas przeszły, coś, ktoś ginie w nas, chociaz
był dla nas tak ważny, zostaje tylko w tle.
My płyniemy dalej, jak rzeka, nie oglądamy sie, coraz wiecej strat za nami,
ale każdego dnia spotykamy nowy brzeg, wtedy milkną odgłosy przeszłosci.
Każdy dzień jest nową szansa.

:)
Miłego dnia!
Libressa
---
Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
Obserwuj wątek
    • andulka7 Re: Przeszły czas...:))) 05.07.04, 09:31
      Wczoraj było dniem wyjątkowym... Mam same zyski więc nie pogadam w tym wątku...
      • robsonick Re: Przeszły czas...:))) 05.07.04, 11:25
        Przeszły czas to nie tylko wczoraj,
        to czas utracony, który przeminął
        nawet jeśli ziściły się plany i marzenia
        to wszystko to już się stało
        i nie wróci więcej, będzie tylko nowe jutro
        i nowy czas, który też przeminie ale który
        możemy plastycznie kształtować pod nasze potrzeby
        czyż to nie piękne? nie patrzmy wstecz
        patrzmy co możemy zrobić jutro...
        • wu_ka Re: Przeszły czas...:))) 05.07.04, 11:29
          ...a wspomnienia?
          • mikida Re: Przeszły czas...:))) 05.07.04, 11:31
            jeśli są miłe to zawsze pozostaną w pamięci...
        • mikida Re: Przeszły czas...:))) 05.07.04, 11:29
          krótko mówiąc..."Carpe Diem"... :)
        • poo3 Re: Przeszły czas...:))) 05.07.04, 11:33
          to piękne co napisałes...moja Siostra przeprasza ale chwilowo łodz ,którą
          płynie ugrzezła na mieliżnie...obiecano ją niebawem , moze za godinke odholowac
          całą i zdrową...cokolwiek:)
          • libressa Re: Przeszły czas...:))) 05.07.04, 12:12
            Witam wszystkich, troszkę spoźniłam sie na południowa kawę,
            dlatego, ze chce aby jutro nie przywitało mnie nie załatwionymi sprawami dzisiaj
            :)*
            ---
            Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
            • mikida Re: Przeszły czas...:))) 05.07.04, 12:17
              witaj,zostaliśmy uprzedzeni o Twym spóznieniu,są rzeczy nie cierpiące zwłoki...
              • libressa Re: Przeszły czas...:))) 05.07.04, 12:19
                ...wszystko załatwione, tylko niestety czasochłonne
                :)
                ---
                Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
          • robsonick Re: Przeszły czas...:))) 05.07.04, 12:18
            Czy to piękne... trudno mi się wypowiadać,
            JA poprostu tak myślę,
            Co do wspomnień (ktoś tam napisła)
            na wspomnieniach opieramy się budyjąc przyszłość,
            to nasze doświadczenie dzięki nim jesteśmy coraz lepsi,
            staramy się nie popełniać 2 razy tych samych błędów,
            dzięki wspomnieniom jesteśmy w stanie się czegoś
            nauczyc, one sąważne ale to miłe i przykre wskazówki,
            mówiące co chcemy robic a czego unikać, jak mamy budować
            przyszłość aby była ona rozkoszna, i to nie tylko dla nas
            co prawda w każdym z nas drzemie egoista,
            ale czy nie jest egoistyczne czynienie inny dobrze??
            w końcu ci inni będąc szczęśliwi i wdzięczni zapewnią
            nam lesze i przyjemniejsze jutro...
            • libressa Re: Przeszły czas...:))) 05.07.04, 12:21
              ...altruizm to najwyższa forma egoizmu,
              Witaj Robsonie, jak kawe dzisiaj pijemy?
              :)*
              ---
              Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
              • robsonick Re: Przeszły czas...:))) 05.07.04, 12:35
                Dizsiaj z rana mam lekki nastój
                więc gorąca late ze spienionym mlekiem posypana odrobiną cynamonu
                • libressa Re: Przeszły czas...:))) 05.07.04, 12:40
                  ...dołacze się rownież, chociaz pewnie wolałabym cos mocniejszego.
                  lubie moc;)*
                  ---
                  Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
                  • robsonick Re: Przeszły czas...:))) 05.07.04, 13:22
                    Czasem, moc jest potrzebna do życia,
                    czasem łagodność i powiew delikatności
                    muskajacy nasz byt łechcący nasze zmysły
                    jak wszędzie w życiu i tu potrzebna jest
                    RÓWNOWAGA...
                    • libressa Re: Przeszły czas...:))) 05.07.04, 13:33
                      ...wiem o tym bardzo dobrze, pamietasz lubie krawędź, równowaga jest niezwykle
                      przydatna, nomen omen jestem zodiakalna Wagą :)*
                      ---
                      Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
                      • robsonick Re: Przeszły czas...:))) 05.07.04, 13:36
                        hehehe , zatem ważysz słowa, które wypowiadasz...
                        skoro tak to czy Twoje uwielbienie do mocy wykracza poza kawę??
                        mrrrr ,ubie czasem poczuć siłę partnerki...
                        • libressa Re: Przeszły czas...:))) 05.07.04, 13:49
                          ...naturalnie, że wykracza...
                          Zawsze jest pokusa,zeby zdominowac taka partnerke, nieprawdaż?
                          :)*
                          ---
                          Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
                          • robsonick Re: Przeszły czas...:))) 05.07.04, 13:52
                            Nie zawsze ale w moim przypadku jak najbardziej,
                            ubóstwiam wyzwania a stosunki z partnerką, która
                            potrafi definiowac swoje potrzeby i ma swoje zdanie
                            dają pole do konkurowania o pozycje w ukladzie...
                            • libressa Re: Przeszły czas...:))) 05.07.04, 13:58
                              ...mowiąc zawsze, miałam na myśli wytrawnych graczy, wtedy jest zawsze,
                              Walka o dominacje to pieknie brzmi;)*
                              ---
                              Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
                              • robsonick Re: Przeszły czas...:))) 05.07.04, 14:03
                                Lubisz to ??? chcesz dominować lub być zdominowaną w zależności od chwili
                                momentu sytuacji pozycji natchnienia potrzeby mrrrrrr juz czuje ta rozkosz...
                                • libressa Re: Przeszły czas...:))) 05.07.04, 14:10
                                  ...Lubie te walkę w kazdej dziedzinie zycia...
                                  :)*
                                  ---
                                  Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
                                  • robsonick Re: Przeszły czas...:))) 05.07.04, 14:18
                                    A jak się realizujesz w swoich preferencjach ??
                                    • libressa Re: Przeszły czas...:))) 05.07.04, 14:23
                                      ...przeważnie sukces, łacze racjonalne myślenie z intuicja, pragmatyzmem,
                                      szaleństwem, w porazkach tez zawsze znajde coś pozytywnego.
                                      :)*
                                      ---
                                      Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
                                      • robsonick Re: Przeszły czas...:))) 05.07.04, 14:37
                                        z porażek najważniejsze aby wyciągać wnioski to zawsze jest sukces.
                                        • libressa Re: Przeszły czas...:))) 05.07.04, 15:14
                                          ...to miałam na myśli...
                                          "
                                          :)*
                                          ---
                                          Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
      • libressa Re: Przeszły czas...:))) 05.07.04, 12:37
        ...sie znowu chwalisz, ale ciesze się z Tob siostro:)))))
        ---
        Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
        • andulka7 Re: Przeszły czas...:))) 05.07.04, 13:53
          Toż to tylko rzeczowa informacja, ja chwalić się, gdzieżbym śmiała....
          ;)))
          • libressa Re: Przeszły czas...:))) 05.07.04, 13:59
            ...dlaczego nie, przecież wiesz,ze skromnośc to cecha miernot.
            :)
            ---
            Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
            • robsonick Re: Przeszły czas...:))) 05.07.04, 14:05
              Nie... yu się nie zgodzę, andulka oczywiście zgadzam się z Tobą w tej kwestii
              • andulka7 Re: Przeszły czas...:))) 05.07.04, 14:07
                Tere-fere
                ;)))
                • elf44 Re: Przeszły czas...:))) 05.07.04, 14:11
                  ..kuku,baba strzela z łuku...cokolwiek;)
                  Witajcie moje kochane Siostry!!!;)
                  • libressa Re: Przeszły czas...:))) 05.07.04, 14:13
                    Ave, nie ch moc bedzie z Toba, chyba odpale miotłę w Twoim kierunku;)*
                    ---
                    Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
                    • elf44 Re: Przeszły czas...:))) 05.07.04, 14:21
                      ...mam dzisiaj swietny humor ,nikt mi go dzisiaj nie popsuje ...chyba że
                      jeszcze jakies nowe klony,ale mam to w miejscu dosc intymnym...cokolwiek:)
                      Oczekuje z niecierpliwoscia...:)*********
                      • libressa Re: Przeszły czas...:))) 05.07.04, 14:26
                        ...no to robię wypad do Cie.
                        :)*
                        ---
                        Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
                        • robsonick Re: Przeszły czas...:))) 05.07.04, 14:36
                          Chciałoby się rzec: "chętnie sie przyłącze" ale to poniekąd niemożliwe... w
                          końcu pozwolono mi być tylko wirtualnym bytem w tym otoczeniu...
                          • libressa Re: Przeszły czas...:))) 05.07.04, 15:17
                            ...dotarłam szczesliwie, jets tylko problem z klawiatura,
                            kawy są dwie,
                            "przyłacze" wszystko zdarzyc sie może...żywi nie traca nadzieji /nawet byty
                            netowe/
                            :)*
                            ---
                            Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
                            • robsonick Re: Przeszły czas...:))) 05.07.04, 15:54
                              JA nadziei nie tracę, nie było by sensu trwać nawet wirtualnie bez nadziei
                              powim nawet zy bylobyto beznadziejne...
                              • libressa Re: Przeszły czas...:))) 05.07.04, 16:31
                                ...niektorzy mowia,ze pewne to jest to, co niemozliwe...
                                :)*
                                ---
                                Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
                                • robsonick Re: Przeszły czas...:))) 05.07.04, 16:52
                                  podobno napewno to Kopernik nie zyje...
                                  a tak serio na nadziei opieram wiele przedsiewziec
                                  mimo ze czasem ponosilem kleske, ale o korzysciach z porazek juz pisalem...
                                  • libressa Re: Przeszły czas...:))) 05.07.04, 17:01
                                    ...niezwykle cenie sobie wytrwałosc, nie mylić z uporem.
                                    :)*
                                    ---
                                    Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
                                    • robsonick Re: Przeszły czas...:))) 05.07.04, 17:06
                                      Mam nadzieje ze i w tej materii sprotam Twoim wysokimwymaganim... coraz
                                      bardziej pragne poczuc blisko Twoje zadowolenie.
                                      • libressa Re: Przeszły czas...:))) 05.07.04, 17:22
                                        ...może inaczej, nie lubie bylejakosci...
                                        Faktycznie poprzeczke ustawiam wysoko,
                                        zostaje mniej miejsca na rozczarowanie...
                                        :)*
                                        ---
                                        Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
                    • andulka7 Re: Przeszły czas...:))) 05.07.04, 15:18
                      Ja mam dziś inny sabat...
                • robsonick Re: Przeszły czas...:))) 05.07.04, 14:12
                  serio andula i nie chodzi tu o Ciebie (choć cała przyjemnośc po mojej stronie)
                  ale uważam że krowa co głośno muuuczy mało mleka daje, a jeśli chesz być
                  skuteczny owiń trochę swoich cech nimbem tajemnicy...
                  • andulka7 Re: Przeszły czas...:))) 05.07.04, 14:15
                    Ale kiedy wiesz, ja zawsze z sercem na dłoni...
                    I z zębami jadowymi w zanadrzu.....
                    :-D
                  • libressa Re: Przeszły czas...:))) 05.07.04, 14:16
                    Robsonie, to stereotyp, nalezy walczyc ze stereotypami, czyz nie?
                    Tajemniczosc to zupełnie cos innego niz skromnosć, to moze byc wyrafinowanie na
                    przykład.
                    :)*
                    ---
                    Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
                    • robsonick Re: Przeszły czas...:))) 05.07.04, 14:22
                      Z durnymi sterotypami trzeba walczyć zgadzam się,
                      ale jeśli napotykam na stereotyp z którym sie zgadzam
                      celebruję go i deklaruje to głośno
                      • libressa Re: Przeszły czas...:))) 05.07.04, 14:25
                        ...konformizm jest mi obcy, zawsze pod prąd, chyba jestem anarchistka,
                        "chyba " to eufemizm
                        :)*
                        ---
                        Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
                        • robsonick Re: Przeszły czas...:))) 05.07.04, 14:34
                          Konformizmu mi raczej nie zarzucaj,
                          nie twierdzę, że zgadzam się z każdym stereotypem,
                          TYLKO ZDECHŁE RYBY PŁYNĄ Z PRĄDEM...
                          z drugiej zaśstrony negowanie wszystkiego dla samej negacji
                          by być trendy i zaistnieć to nichilizm zdaje się....
                          Po raz kolejny zdaję się cisnąc na usta równowaga,
                          ...jak to na krawędzi... ;)
                          • libressa Re: Przeszły czas...:))) 05.07.04, 15:24
                            ...raczej nie zarzucam, nihilizmu raczej nie zarzucaj mi,
                            nie musze byc, to komfortowa sytuacja, ale mam tak od urodzenia...
                            Jeszcze nie jestesmy na krawedzi;)*
                            ---
                            Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
                            • robsonick Re: Przeszły czas...:))) 05.07.04, 15:52
                              Czyżby obawa o oje intencje nad krawędzią? wyczuwam nutkę strachu, a ja
                              naprawdę bardziej przytrzymam i przytulę niźli zepchnę w otchłań ;)
                              • libressa Re: Przeszły czas...:))) 05.07.04, 16:34
                                ...nie watpię, tak pieknie uwodzisz, chociaż momentami wyczuwam irytacje...
                                Otchłani, nie boje sie jakby co...
                                :)*
                                ---
                                Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
                                • robsonick Re: Przeszły czas...:))) 05.07.04, 16:48
                                  Przepraszam za falszywe tony ...czasem... mojej wypowiedzi do irytacji mi
                                  jednak bardzo daleko, ale lubie prowokowac i taki kij w przyslowiowym mrowisku
                                  dziala czasem oczyszczajaco na zbyt slodkie nastroje... ;)
                                  Otchlan jaka ci przy mnie grozi to otchlan rozkoszy (ale narcyzmem zalecialo
                                  hihihi) wiec do obaw chyba nie ma powodów
                                  • libressa Re: Przeszły czas...:))) 05.07.04, 17:05
                                    ...prowokowac lubie i ja, to jest jeden z elementów uwodzenia, czyz nie?
                                    napisz cos wierszowanego o tej otchłani rozkoszy, to moze byc bardzo
                                    interesujące.
                                    Narcyzm potraktujmy w kategorii,ze znasz swoja wartosc, znowu lepiej brzmi.
                                    :)*
                                    ---
                                    Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
                                    • robsonick Re: Przeszły czas...:))) 05.07.04, 17:25
                                      zrymuje cos pozniej, teraz jestem na spotkaniu... biznesowym
                                      • libressa Re: Przeszły czas...:))) 05.07.04, 17:33
                                        ...i znowu Ci nudziarze, czekam cierpliwie.
                                        :)*
                                        ---
                                        Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
                                  • robsonick Największe marzenie 05.07.04, 18:31

                                    Otwieram drzwi widok mnie urzeka
                                    Okno, za oknem pole, leniwa rzeka,
                                    W głębi, lasu linia nierówna niebo przecina
                                    Zachód słońca, czarów czas się rozpoczyna

                                    Lecz nie krajobrazów widok mnie urzeka
                                    Nie pole, nie las, ani nawet rzeka,
                                    Nie czarów nocy mnie zwodzą uroki
                                    Ani nawet zachodu słońca promyki

                                    W oknie Ciebie widzę, patrzysz zadumana
                                    Promienie słońca Cię muskają, jesteś zadbana
                                    Zazdroszczę promieniom ich harcom bezwstydnym
                                    W słońcu skąpana błyska światłem dziwnym

                                    Skrzą się na Twym ciele promyczki - diamenty
                                    Stoję urzeczony, stoję jak zaklęty
                                    Wpatrzony w feerię błysków i słońca igrania
                                    Czuję jak wzbiera we mnie fala pożądania

                                    Zakłóciłem Twą zadumę, spokój i marzenie
                                    Nie chciałem tego, ale i tak już nic nie zmienię
                                    Odwracasz się i patrzysz na mnie przenikliwie
                                    Widzę w Twych oczach spojrzenie życzliwe

                                    I uśmiech, Ten uśmiech opisać go zgoła
                                    Nie sposób, kto go ujrzy wzroku oderwać nie zdoła
                                    Sam nie wiem czy zdrowym się czuje, czy żyję
                                    Wpatrzony w Tą twarz, w Twe oczy i szyję.

                                    Podchodzisz do mnie stąpając zwiewnie
                                    Sprawiasz, że czuję się już mniej pewnie
                                    Gorąco uderza do głowy i okolic brzucha
                                    Tylko Ty i ja, reszta się nie liczy, reszta jest głucha

                                    Świat zawirował, oparcie straciłem,
                                    Czuję jak zmysłami się zanurzyłem
                                    Jak siebie oddaję i jak biorę Ciebie,
                                    Jak w tym zapomnieniu czuje się jak w niebie.

                                    Obudziłem się.
                                    Patrzę w bok.
                                    Ty.
                                    Czy to była jawa, czy to tylko sny?
                                    Czy możliwe, że mam tyle szczęścia?
                                    Aby co dzień rano wstawać w Twych objęciach?
                                    • robsonick Re: Największe marzenie 05.07.04, 18:33
                                      to taki moj przeszly wiersz ale ... na czasie
                                      ;)
                                      a co do otchlani to zaraz cos napisze...
                                  • robsonick marzenie 05.07.04, 19:03
                                    18:43
                                    czy mi się to śni
                                    czy też jesteś mimochodem dla mnie,
                                    tą która czeka na spełnienie, fajnie
                                    że czasem trafiają się takie cuda,
                                    myśl że może tym razem się uda
                                    rośnie we mnie, więc pędzę przez piargi,
                                    nie wyszepcze nawet słowa skargi,
                                    jak kozica skacze po ostrych skał krawędziach
                                    nie zwracam uwagi na groźne ciecia,
                                    wiem, że nagroda jest w zasiągu ręki,
                                    czuje już Twój zapach, czuje męki
                                    oczekiwania i zniecierpliwienia,
                                    wiem, że warto, że na krawędzi cienia
                                    i słońca, czekasz i wabisz mnie
                                    a ja bez zastanowienia brnę
                                    przed siebie, nie straszna mi otchłań,
                                    która za krawędzią czyha doznań,
                                    wiem, że będzie cudownie, chce
                                    zapaść się w Ciebie i wiem,
                                    że to zrobię, że zrobimy to z sobą
                                    że będziesz ze mną, a ja będę z Tobą,
                                    dzień noc, dzień i nocy tysiąc
                                    i choć teraz gotów jestem przysiąc
                                    to życie jest okrutne i zapewne
                                    pozostanie to tylko marzeniem...
                                    • libressa Re: marzenie 05.07.04, 20:34
                                      ...Bardzo pięknie, pięknie bo dla mnie, dziękuje,
                                      :)*
                                      ---
                                      Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
                      • andulka7 Re: Przeszły czas...:))) 05.07.04, 14:35
                        robsonick napisał:

                        jeśli napotykam na stereotyp z którym sie zgadzam
                        > celebruję go i deklaruje to głośno

                        Bo to przecież wtedy to nie jest stereotyp. To wtedy test TWÓJ TYP :))))
                        • robsonick Re: Przeszły czas...:))) 05.07.04, 14:41
                          Stereotyp :
                          funkcjonujący w świadomości społeczeństwa uproszczony, banalny, tradycyjny,
                          powtarzający się schemat, wzorzec.
                          nikogo nie interesuje czy to mój typ czy się z nim zgadzam czy nie, pozostanie
                          stereotypem...
                          • andulka7 Re: Przeszły czas...:))) 05.07.04, 14:46
                            Ty tak na serio ???
                            :-DDD
                            • robsonick Re: Przeszły czas...:))) 05.07.04, 14:50
                              JAk zawsze...
                              • andulka7 Re: Przeszły czas...:))) 05.07.04, 14:58
                                Straszne.....
                                :)
                                • robsonick Re: Przeszły czas...:))) 05.07.04, 15:53
                                  A co nie jest straszne? czy dowcipkowanie i udawanie kim nie jestesmy nie jest
                                  straszne??
                                  • andulka7 Re: Przeszły czas...:))) 05.07.04, 20:11
                                    A ktoś udaje??
                                    Oj, nieładnie
                                    :)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka