Dodaj do ulubionych

Szycie na miarę

06.12.12, 14:08
Stosujecie, rozważacie?
Przeczytałam o żakietach Marciaska z LTS i tak sobie myślę, czy rzeczywiście kupno żakietu w UK, wysyłka, wymiana rozmiaru i przeróbka u krawcowej wychodzi lepiej niż uszycie go na miarę. Pytanie czy mamy zaufanych krawców, którzy takie rzeczy umieją zrobić ;) Ja ciągle szukam. Ostatnio zleciłam uszycie płaszcza zimowego, pan się sprawdził, ale nie pytałam ile kosztowałby u niego kostium czy chociażby spodnie bootcut z wysokim stanem ;)
Obserwuj wątek
    • marciasek Re: Szycie na miarę 06.12.12, 14:34
      Ile zapłaciłaś za płaszcz? Czy jest szansa na fotkę? Może być na priv :)

      Czy mamy zaufanych krawców? Mam panie w Krakowie, które potrafią uszyć lub przerobić wszystko, spodnie też. Pytanie, czy się to kalkuluje. Ja swój żakiet nabyłam w sklepie z odzieżą używaną za złotych 13, przerobiłam za 80 - całość kosztowała mnie 93 zł (koszt pralni chemicznej pomijam). W tym siedzi gwóźdź, kupno nowego żakietu LTS w regularnej cenie podważyłoby rachunek ekonomiczny. Zatem żakiet kupiłam tanio. Dalej, gdybym miała mniejszy biust albo szersze biodra - przeróbki byłyby mniejsze, a może w ogóle zbędne. Ergo: byłoby jeszcze taniej. Zmierzam do tego, że nie każda figura wymaga przerabiania odzieży, są sylwetki, na które ubrania LTS pasują bez przeróbek i tym osobom pewnie bardziej opłaci się kupić gotowe niż szyć. Gdybym chciała szyć od zera, zapłaciłabym za samą usługę więcej, dodatkowo musiałabym kupić tkaninę na żakiet, podszewkę, guziki - zakładam, że nie zamknęłabym się poniżej 300 zł. ze wszystkim, raczej byłoby znacznie więcej.

      Dodatkowo problem dotyczy głównie tego, co noszę na górze, dół (spódnica, spodnie) kupić się zawsze jakiś da. Dopasowanie spodni, jakby coś, kosztuje 25 zł. Zatem po spodnie raczej poszłabym do sklepu, stacjonarnego lub internetowego. Chyba, że chcemy uszyć kostium, wtedy oczywiście trzeba uszyć i górę, i dół.
      • an-olimatka Re: Szycie na miarę 07.12.12, 00:14
        Zapłaciłam 1500 zł (całość, z materiałami). Płaszcz wełniany, ocieplany, za kolano. No i przede wszystkim dopasowany w talii i rękawach, czego nie mogłam uzyskać w sklepowych ;) Sama nie wiem czy dużo czy mało, pewnie zależy z czym porównywać ;) Od Arytona tańsze ;) Z fotkami może być problem, ale spróbuję;)
        No ja o szyciu myślę głównie w kontekście rzeczy, które nie występują normalnie w naszym rozmiarze albo fasonie, który nam się marzy. Jeżeli na kogoś gotowe ubrania pasują bez przeróbek, to raczej jasne (przynajmniej w dużym mieście, w mniejszym krawcowa może być całkiem niedroga). Ale jeśli mamy przerabiać na zasadzie "szycia od nowa", to chyba tylko przy opcji taniego kupna to się kalkuluje?
        • marciasek Re: Szycie na miarę 08.12.12, 11:41
          No pewnie, że rachunek ekonomiczny musi być korzystny. Zawsze trzeba policzyć. Gruntowna przeróbka marynarki kosztuje 80 zł. Czyli jeśli cena marynarki do przerobienia nie przekroczy 300 zł - warto spróbować. Powyżej można pomyśleć o uszyciu od zera. Podobnie z płaszczem. 1500 zł. za płaszcz to już jest dość dużo. Można kupić płaszcz z LTS (np. ten) lub Next (tall, np ten) i przerobić zamykając się w dużo niższej kwocie. Pewnie jakość nie będzie aż taka jak u Ciebie, zwłaszcza jakość materiału, ale i tak wyjdzie znacznie taniej. O ile oczywiście cena jest priorytetem, czasem nie jest, liczy się wyłącznie wygląd i jakość - wtedy warto wybrać szycie na miarę. Dla mnie cena gra rolę, zatem szukam okazji. Przykład z bieżącego roku: Kupiliśmy mężowi krótki zimowy płaszcz Reset w TK Maxxie. Boski. Kosztował 220 zł. - przeceniony z 899 ze względu na niewielką wadę fabryczną (fałda pod klapą). Poprawienie i dopasowanie (zwężenie dołem, wytaliowanie, skrócenie i zwężenie rękawów, pozbycie się fałdy pod klapą) kosztowało 80 zł. Czyli mamy płaszcz wart 900 zł za 1/3 ceny. Nie warto?

          Ja cały czas rozważam uszycie puchowego płaszcza na miarę. Pewnie kiedyś się w końcu odważę :)
      • yaga7 Re: Szycie na miarę 10.12.12, 14:34
        Czy Ty mi podawałaś namiary na te krawcowe? Wydaje mi się, że tak, ale czy mogłabyś jeszcze raz? :)

        A na jakie typy sylwetki LTS pasuje bez przeróbek?

        I co przerabiałaś w takim żakiecie? Serio się pytam, nigdy nic nie przerabiałam, czasem chodzę w niedopasowanych ciuchach (niestety), ale czasem nie wiem też, co można zmienić.

        Czy np. dopasowanie żakietu w talii też by kosztowało 80? Nie wiesz?
        • marciasek Re: Szycie na miarę 10.12.12, 16:16
          Sama talia na pewno mniej niż 80. U mnie było po całości: talia, biodra, plecy i rękawy. Panie krawcowe mają stronę internetową - tutaj. Na jakie typy sylwetek pasuje LTS? Na mniej wybujałe ;) Tzn. na takie, w których różnica talia - biodra nie jest zbyt duża, biodra są szersze od biustu, a sam biust za bardzo nie odstaje. Widać to dobrze w tabeli rozmiarów, tutaj. Według tabeli 18 jest na 106 w biuście (mam 108), 89 w talii (mam 85) i 115 w biodrach (mam 110). Dwudziestka (112-95-120) była za duża po całości, ale po zwężeniu pleców dopasowała się w biuście, gdzie indziej mi panie pozmniejszały i gra.
          • yaga7 Re: Szycie na miarę 10.12.12, 20:06
            Dzięki za info. Zaraz sobie tę stronę zapiszę.

            To ja na pewno mogę sobie darować LTS, chociaż myślałam parę razy nad jakimiś sukienkami - może miałabym talię w talii. Ale z drugiej strony gdybym miała jeszcze tyle zwężać i poprawiać, to nie wiem, czy nie wolę jednak szukać czegoś bez przeróbek.
            • marciasek Re: Szycie na miarę 11.12.12, 11:38
              > To ja na pewno mogę sobie darować LTS

              Pewnie tak - zwłaszcza, że po moich doświadczeniach z marynarką, w której musiałam skracać rękawy (a mam 182 i długie ręce!) mam obawy, że na LTS jesteś nieco za niska :) Gdybyś chciała jednak spróbować, możesz na początek poeksperymentowac z czymś rozciągliwym, najlepiej z Allegro. Będzie wiadomo, czy warto, czy nie warto.
              • yaga7 Re: Szycie na miarę 11.12.12, 11:44
                Chodziło mi konkretnie o sukienki, tylko i wyłącznie :)

                Bo w żakiety itp. mieszczę się w miarę normalnie, ale w sukienkach zwykle mam za wysoko talię. Kiedys w Dorothy Perkins kupiłam sukienkę z linii Tall i jest super, talia na swoim miejscu, reszta też ok. A ponieważ była planowana jako mini, u mnie jest przed kolano i też ok.
    • yo_anka Re: Szycie na miarę 02.02.13, 16:48
      dawniej tak, tylko i wyłącznie
      teraz od wielu lat już nie bo nie mam tu dobrej krawcowej - tylko takie przeróbkowe
      Ostatnio szyłam sobie dwa komplety na ślub:) żakiet + spódnica oraz marynarka + spodnie + kamizela + spódnica (co by były na zaś :)
      Cenowo dużo drożej niż sieciówki, ale można sobie przecież dobrać materiał i wymyślić krój!

      Teraz łatwiej czasem kupić coś za dużego z sieciówki i dać do przeróbki

      Podsumowując - dobra krawcowa to skarb!

      Chętnie uszyłabym sobie płaszcz, albo płaszczyk skórzany....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka