Dodaj do ulubionych

No... weź...!

18.07.04, 03:36
Jak można wyznać to, co w sercu gra? No weź!!!! A może to, co chcemy mieć
wspólnego jest w nas samych? Gdzie mamy szukać bliskich swemu sercu ludzi?
Sa tacy wokół i ja to dobrze wiem, tylko wstydzimy się tego, wstydzimy się
przyznać, że są tacy wokół nas, są tacy których kochamy, pragniemy i jest z
nimi nam cudownie i ich problemy stają się naszymi i ich smutek jest naszym
smutkiem, a radość umiemy przeżywać wspólnie! Jest tak, bywa, mam taką
nadzieję!!! Może mam takie złudzenie, ale niech to złudzenie pozostanie
nadzieją!
Obserwuj wątek
    • dociek Klawisz i ptactwo 18.07.04, 09:45
      W magicznym srebrnym klawiszu odbija się wiele. Nawet wróbel bywa orłem. Niech
      żałują te, co głowy zwracają w inną stronę. Bo nie zauważają przemiany gniazdka
      jaskółki w gniazdo bocianie...
      • to.ya Przyznaję, że 18.07.04, 13:09
        cudowni Ludzie sąwokół mnie. Czasem im o tym mówię, że są wspaniali, cudowni i
        że dobrze, że są. Dlaczego tylko czasami? Bo wprawia ich to w zakłopotanie, a
        ja nie chcę ich w nie wprawiać.
        Są tak wielcy w małych sprawach, w bezinteresownej życzliwości (której jakby
        coraz mniej dookoła), dawaniu uśmiechu, dobrego słowa, Przyjaźni (czyli
        największych prezentów jakie tylko można sobie zamarzyć).

        Tyle tylko, że...
        • dociek Re: Przyznaję, że 18.07.04, 13:37
          O jeszu.., ten skok w bok i szok!

          To dobrze To.ya, że tak masz, że tak jeszcze masz, bo przestrzeń dla ludzkich
          rezerwatów dobrych uczuć coraz bardziej się kurczy. Wzajemnie budujemy
          przeciwko sobie fortece nieufności, która łatwo zamienia się we wrogość i
          nienawiść. Te fortece stają się już najczęściej spotykanym "standardem życia".
          Dobre odruchy wówczas "dziwią". I ci, ufortyfikowani, którzy ich przypadkiem
          doznali od otoczenia zaczynają zastanawiać się nad motywem: - jaki interes za
          tym się ukrywa? A jeżeli żaden pomysł się nie nasuwa, czują się jeszcze
          bardziej zagrożeni i nieufni. A taka miłość, tyle się o niej pisze mówi,
          pokazuje. Robi się jej masową reklamę w mediach, sztuce, kulturze, religii i
          co? Miłość ulotna, miłość szalona i gorąca, miłość po grób, miłość jak grom,
          miłość przyjazna i ciepła, miłość dzieci i rodziców... Czy rzeczywiście tak
          jest? Czy nie są tacy, którzy miłością nazywają kopulację trenowaną godzinami i
          z doskoku, albo "z miłością" ładują kasę w swoje potomstwo, które potem "z
          miłością" potrafi przesadzić tych właśnie rodziców do domu starców? Jeżeli
          powie się otwarcie o miłości w świecie "ludzi ufortyfikowanych" odebrane to
          zostanie jako niepoważna deklaracja, wręcz śmieszna blaga, a w tle -
          najczęściej jako zagrożenie, nieprawdaż?
          • to.ya Nieufność 18.07.04, 13:59
            w sobie (do ludzi, do świata do siebie) po pewnym zdarzeniu noszę. I nie wiem
            kiedy ta forteca legnie w gruzach. To nawet nie wrogość (jeżeli już to do
            siebie samej), to raczej wielki strach.
            Dobre odruchy i interesowność??????!!!!! Ojej, to nie tak!!! Chociaż prawda,
            czasami ktoś mnie pyta: "kiedy Ty coś dostaniesz od tych, którym pomagasz?". A
            co niby mam dostać??!!! Kiedy się uśmiechną- to jest NAJwiększy dar. Ale często
            trudno to zrozumieć.
            Kiedy wołam o pomoc to dla kogoś, dla siebie nie umiem. Zrobiłam to dwa razy
            (nieudolnie) i raz Przyjaciółka nie usłyszała, odwróciła się, a drugi raz
            zostałam posądzona o robienie "wielkiego halo" ... :'((

            A Miłość? Dobrze byłoby ją poznać... chciałabym...
            A może za dużo chcę? Może nie powinnam? Czy zadowolić się platoniczną?
            ...
            :(((
            • dociek Re: Nieufność 18.07.04, 14:45
              Platon był gejem. Choć to w starożytności nie było ewidentnym odstępstwem od
              normy... Tak jak to dziś hałaśliwie nagłaśniają wyznawcy tego jedynego i
              słusznego. Uważam, że jeżeli ktoś sobie bezpodstawnie i bezprawnie uzurpuje
              prawo do definiowania "prawdziwej miłości", to nie oznacza, że człowiek
              normalny winien zawężać się w tej definicji do kategorycznych nakazów ww.
              dogmatycznego uzurpatora. Tym bardziej, że w aspekcie wiary, człowiek jest
              istotą o wyższym statusie, bo między innymi, posiada uczucia. I dlaczego ktoś o
              tych uczuciach ma z zewnątrz decydować, skoro są one tak indywidualną i
              szczególnie intymną sprawą każdego z nas?
              Ale.., ale jeżeli popatrzymy na to z punktu czysto biologicznego, że podstawą
              wszelkich naszych reakcji, także tych, które wzniośle nazywamy miłością, czy
              sztuką uczuć - jest bardzo ogólnie pojmowany, naturalny popęd do zachowania i
              przetrwania gatunku, to przecież w diabły idą wszystkie filozoficzne,
              kulturowe, religijne bajania, w tym szeczególnie te o wyższości człowieka, o
              wzniosłości uczuć, o inteligencji, o mądrości, o człowieczeństwie.., itd.
              • to.ya Re: Nieufność 18.07.04, 19:38
                dociek napisał:

                > Platon był gejem.

                Nie o taką miłość mi chodziło.

                Wzniośle o Niej to poeci, malarze, pisarze.

                Ja o takiej, co dzień dobry rano powie i zobaczy uśmiech w zamian, co pójdzie
                razem w góry, na spacer do parku, co będzie umiała i pomilczeć i przegadać całą
                noc aż do świtu bladego, co wspólnie schyli się nad pisklakiem który wypadł z
                gniazda, i pochyli nad biedą kogoś trzeciego...
                • to.ya Ech... 19.07.04, 08:58
                  to.ya napisała:

                  > dociek napisał:
                  >
                  > > Platon był gejem.
                  >
                  > Nie o taką miłość mi chodziło.
                  >
                  > Wzniośle o Niej to poeci, malarze, pisarze.
                  >
                  > Ja o takiej, co dzień dobry rano powie i zobaczy uśmiech w zamian, co pójdzie
                  > razem w góry, na spacer do parku, co będzie umiała i pomilczeć i przegadać
                  całą
                  >
                  > noc aż do świtu bladego, co wspólnie schyli się nad pisklakiem który wypadł z
                  > gniazda, i pochyli nad biedą kogoś trzeciego...


                  Ale to tylko marzenia...
                  :'(((
            • dociek Re: Nieufność 18.07.04, 15:16
              to.ya napisała:

              > w sobie (do ludzi, do świata do siebie) po pewnym zdarzeniu noszę. I nie wiem
              > kiedy ta forteca legnie w gruzach. To nawet nie wrogość (jeżeli już to do
              > siebie samej), to raczej wielki strach.

              Takie właśnie zdarzenia oraz często wywołujący je ludzie, fałszywi i
              egoistyczni, brutalni i zachłanni, niekiedy zwyczajnie obojętni i obcy, a po
              prostu - groźni w samym swym istnieniu i zachowaniu, dla innych i otoczenia,
              generują najczęściej fortec ludzkich budowanie, prowokują do oddalania się od
              siebie, właśnie ze strachu, z nieufności.

              > Dobre odruchy i interesowność??????!!!!!

              Nie zauważyłaś poszerzającej się komercjalizacji ludzkich reakcji? Coś za coś,
              albo nic?
              • to.ya Re: Nieufność 18.07.04, 19:39
                dociek napisał:


                > Nie zauważyłaś poszerzającej się komercjalizacji ludzkich reakcji? Coś za
                coś,
                > albo nic?

                Smutne, że tak jest :'((
    • dociek Full Beer Party Erotic 18.07.04, 13:10
      Piwo, czyli wyznanie bibosza

      Po tym łyku piwa już wiem
      Ty za nim się skrywasz
      Nie chcę z pragnienia umierać
      Napić pragnę się Ciebie
      Najpierw długo rozbierać
      Całować pieścić i tulić
      Wchłonąć całą w siebie
      Utoczyć namiętności rosę
      Ciepłem słodkim ogarnąć
      Zaginąć w Twym dyszeniu
      Poczuć w mojej piersi
      Twojego serca taniec
      Wzlot ptaków chcę widzieć
      Obudzonych zazdrością
      Chcę w Tobie zaistnieć
      Gdy oddech Ci swój oddaję
      Chcę i pożądam... Kocham
      Pieprzyć normy i obyczaje!



      ---
      Jak się nazywa syndrom zaburzeń funkcji fizycznych, psychicznych,
      intelektualnych oraz emocjonalnych, powstałych w efekcie uzależnienia? ;-p
    • dociek Re: No... weź...! 18.07.04, 22:01
      Ech, no... weź! Czekam - cisza. Pukam - cisza. Panika ogarnia: - coś nie tak?!
      Może nakwaszone?!! A propos, w rodzinnym mieście mego ojca, stolicy Wielkiego
      Xięstwa, kwaszeniną nazywano: galaretę zakwaszoną octem... Co za skojarzenia!!!
      To chyba jakaś nadświadomość fruwa. A może powiew feromonów? Albo innych
      fitoncydów... Bo jeżeli chodzi o czosnek, stanowiący najistotniejszy (wg opinii
      twórcy ga.. la.. rety) składnik "kwaszeniny" to onże zawiera fitoncydy, które
      również fruwają, jako substancje ulotne... Ulotne też bywa uczucie, np. miłość,
      ale także bywają takimi - chemiczne efekty przetrawienia bobu. Fruwa tu już
      wszystko.
    • dociek Re: No... weź...! 20.07.04, 00:27
      No weź! Zaczynam się niepokoić... Milczenie za milczeniem. Co prawda, na pokoje
      nie proszę, bo wstyd nędzą się chwalić, ale ja pokojowo nastawiony jestem i
      nastawać nie zamierzam. Zamiary me szczere i jak szczerba między zębami memi
      widoczne. Mówi się: - nie wierz gębie, połóż na zębie. Bo położyć się zawsze
      można, szczgólnie kładzenie się obupłciowo razem ma urok szczególny. Stąd
      pokładziny do wielkiego ceremoniału na dworach królewskich były podniesione.
      Wszyscy dworzanie patrzyli, czy królowi się podniesie, czy może królowa do
      niczego... Ech niczego sobie to były czasy! A teraz.., cóż.., wczasy!
    • czarna33 Re: No... weź...! 20.07.04, 19:42
      Znaczy się tego..neta nie miała ja nic a nic.No to mnie nie było i tyle oo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka