Dodaj do ulubionych

PORADY DOKTORA K.

IP: 192.168.5.* 28.03.02, 10:58
Jest prawdą,że dziesiejszy dom jest coraz bardziej wolny od tradycyjnego
spożywania wspólnych posiłków. Tradycyjny stół już nie pełni tak powszechnie
swojej roli. To była rola dobra.
Dziś wielu z nas zjada pośpiesznie . Fast food. Cokolwiek. Bylejakość i
unifikacja. Gdzie te rozkosze podniebienia. Gdzie wspaniała kuchnia babci?
Jeden z forumowiczów żali się na niestrawność z powodu skonsumowania GORĄCEGO
KUBKA. Wiele może być przyczyn owej niestrawności.
Po pierwsze może kupił produkt przeterminowany dla zaoszczędzenia paru groszy,
a tu przyjdzie finansować kurację!
Cóż - chytry traci dwa razy!!
Może zjadł nieodpowiednio przygotowując posiłek, może za przyczyną pośpiechu
lub niedoczytania instrukcji.
Cóż- pospiech to zły doradca, a nauka czytania choć tak prosta to rzecz, widać
nie przez wszystkich jednakowo starannie poprowadzona i skutki nawet gastryczne!
Może wreszcie jest to posiłek kompletnie nie przeznaczony dla tego konsumenta?
Tutaj winien się zwrócić do producenta, wszak opakowanie takiego ujawnia.
Co radzi i zaleca DOKTOR K.
Rozwagę w doborze menu. To po pierwsze. Nie dla Ciebie to tego nie ruszaj!
Ze swego doświadczenia DOKTOR K. wie,że nie każde zachęcające opakowanie
posiada zawartość zapowiadaną. I wszystkim pod rozwagę proponuje, nie wpadajcie
w pułapkę w jaką wpadł Wasz kolega. Niby stary wyga , a połakomił się na coś co
przypłaca dolegliwościami. A czy ten kubek nie informował Ciebie , struty
konsumencie, że to nie dla Ciebie zawartość?
Jeśli tak, to przestań się mazać i żalić , a w przyszłośći nie ruszaj tego co
nie jest przeznaczone dla Ciebie.
Dr.K
Obserwuj wątek
    • Gość: magnolia Re: PORADY DOKTORA K. IP: 195.205.73.* 28.03.02, 11:01
      Zatem dr M. doda jeszcze: jak rozpoznać świeże jajko?
      zanurzone w wodzie -tonie całkowicie
      tygodniowe jajko - wypływa do połowy naczynia, trzytygodniowe -wypływa na
      powierzchnię,
      dlaczego?
      im jajko starsze, tym bardziej wyschnięte w środku, a pusta przestrzeń wypełnia
      sie powietrzem...
      Wesołych świąt, smacznych jajek
      życzy dr M.
      PA!
      Gość portalu: kubek napisał(a):

      > Jest prawdą,że dziesiejszy dom jest coraz bardziej wolny od tradycyjnego
      > spożywania wspólnych posiłków. Tradycyjny stół już nie pełni tak powszechnie
      > swojej roli. To była rola dobra.
      > Dziś wielu z nas zjada pośpiesznie . Fast food. Cokolwiek. Bylejakość i
      > unifikacja. Gdzie te rozkosze podniebienia. Gdzie wspaniała kuchnia babci?
      > Jeden z forumowiczów żali się na niestrawność z powodu skonsumowania GORĄCEGO
      > KUBKA. Wiele może być przyczyn owej niestrawności.
      > Po pierwsze może kupił produkt przeterminowany dla zaoszczędzenia paru groszy,
      > a tu przyjdzie finansować kurację!
      > Cóż - chytry traci dwa razy!!
      > Może zjadł nieodpowiednio przygotowując posiłek, może za przyczyną pośpiechu
      > lub niedoczytania instrukcji.
      > Cóż- pospiech to zły doradca, a nauka czytania choć tak prosta to rzecz, widać
      > nie przez wszystkich jednakowo starannie poprowadzona i skutki nawet gastryczne
      > !
      > Może wreszcie jest to posiłek kompletnie nie przeznaczony dla tego konsumenta?
      > Tutaj winien się zwrócić do producenta, wszak opakowanie takiego ujawnia.
      > Co radzi i zaleca DOKTOR K.
      > Rozwagę w doborze menu. To po pierwsze. Nie dla Ciebie to tego nie ruszaj!
      > Ze swego doświadczenia DOKTOR K. wie,że nie każde zachęcające opakowanie
      > posiada zawartość zapowiadaną. I wszystkim pod rozwagę proponuje, nie wpadajcie
      >
      > w pułapkę w jaką wpadł Wasz kolega. Niby stary wyga , a połakomił się na coś co
      >
      > przypłaca dolegliwościami. A czy ten kubek nie informował Ciebie , struty
      > konsumencie, że to nie dla Ciebie zawartość?
      > Jeśli tak, to przestań się mazać i żalić , a w przyszłośći nie ruszaj tego co
      > nie jest przeznaczone dla Ciebie.
      > Dr.K

      • Gość: kubek Re: PORADY DOKTORA K. IP: 192.168.5.* 28.03.02, 11:08
        Czy to może być przyczyna dla której "struty" unika kąpieli w wannie wysoko
        wypełnionej wodą?
        Doktor K. rozważy i jeśli wyniki badań laboratoryjnych potwierdzą diagnozę,
        poda zalecenia.
        Wstępnie nasuwa się aby do jaj wiazać obciążenie, ale przeliczyć należy jak
        wielkie. To w dużym stopniu zależy od świeżości jaj.
        Czy Dr. M . nie znajduje powiązania w strukturze JAJA - KUBEK?
        Wydaje się , że istotnym elementem wspólnym jest skorupa. Twarda!;;)))
        Pozdrawiam i za przeproszeniem nie ch diabli wezma jednego takiego co dziś od
        rana mnie zajeżdził.
        ;))kubek
        • Gość: Magnolia Re: PORADY DOKTORA K. IP: 195.205.73.* 28.03.02, 11:19
          najlepsze powiązanie w strukturze -Kubek -jajko - to kogel mogel, z dodatkiem
          kako lub cytrynki...
          Gość portalu: kubek napisał(a):

          > Czy to może być przyczyna dla której "struty" unika kąpieli w wannie wysoko
          > wypełnionej wodą?
          > Doktor K. rozważy i jeśli wyniki badań laboratoryjnych potwierdzą diagnozę,
          > poda zalecenia.
          > Wstępnie nasuwa się aby do jaj wiazać obciążenie, ale przeliczyć należy jak
          > wielkie. To w dużym stopniu zależy od świeżości jaj.
          > Czy Dr. M . nie znajduje powiązania w strukturze JAJA - KUBEK?
          > Wydaje się , że istotnym elementem wspólnym jest skorupa. Twarda!;;)))
          > Pozdrawiam i za przeproszeniem nie ch diabli wezma jednego takiego co dziś od
          > rana mnie zajeżdził.
          > ;))kubek

        • Gość: kubek Re: PORADY DOKTORA K. IP: 192.168.5.* 28.03.02, 11:23
          Szanowny "STRUTY"
          zalecałbym kilka dni spokojnego wypoczynku. Nie mogę uczynić tego bezpośrednio,
          ponieważ napaskudziłeś wokół siebie w sposób obrzydliwy. Rzeczywiście treść
          wymiotna zaściela spory obszar, a fetor daje się czuć na dużą odległość.
          Ale wiele wskazuje, że to nie GORĄCY KUBEK jest przyczyną, ten smród był tu
          odczuwalny już od dawna, a Twoja informacja o niestrawności wydaje się być
          mocno spóźnioną.
          Ale jak mówią , lepiej późno niż wcale. Życzę udanej terapii i powrotu do
          zdrowia
          dr.K
          • anka1 Re: PORADY DOKTORA K. 28.03.02, 12:02
            Kubek daj sobie spokoj szkoda twoich nerwow, u niektorych osob niestrawnosc to
            choroba przewlekla, nieuleczalna tylko obiekty sie zmieniaja.
    • agick Re: PORADY DOKTORA K. 28.03.02, 13:03
      Szanowny Panie Doktorze K.
      Piszę do Pana, bo jestem w desperacji. Napisał Pan o pewnym, chronicznym,
      całkowiecie nieuleczalnym przypadku strutego trutnia. Z przykrością stierdzam,
      że osobnik nie tylko Pana dręczył swą paskudną powierzchownością i stylem bycia
      ale także i ja padłam jego ofiarą..
      Spowodowało to u mnie depresję i zaburzenia osobowości..
      Czy może Pan mi jakoś pomóc..?
      Z góry dziękuję,
      Zdesperowana Agick
      • Gość: kubek Re: PORADY DOKTORA K. IP: 192.168.5.* 28.03.02, 15:30
        Agcik - to nie jest terapia trudna. Nie jest też przykra. Po pierwsze wymaga
        oddalenia od chorobotwórczegu obiektu. Tu jest pewien problem, bowiem on to jak
        smród lubi się powłóczyć, jednak można użyć stoperów do nosa lub jako filtra
        zachwytu nad wiosną i jej urokiem.
        Można też oczywiście zdezynfekowac obszar gdzie smrodotwórczy przebywa.
        Znamienne,że otoczony jest miłośnikami tego subtelnego aromatu i chwilami zdaje
        się być zneutralizowany. Nic bardziej złudnego. To jak chwast. Nie spalony i
        nie wykopany z korzeniem , będzie tkwił i paskudził.
        Doktor K. zaleca nietworzenie koalicji anty. Z takimi ekskrementalnymi tworami
        świetnie radzi sobie czas i częste spłukiwanie.
        Doktor K. każdego ranka będzie opłukiwał miejsce spotkań tradycyjnie już
        pozostawiane przez tego żołądkowego nicponia w nieładzie.
        I znów kolokwialnie. Narzyga, zleje i zasra wszystko wokół i z radosnym
        uśmiechem toczy swe niezwykle interesujące wywody.
        Reasumując. Z diagnozą problemu nie ma. Z terapią też. Jedynie źródło infekcji
        pozostaje w swoim rozbuchaniu aktywne, ale czy to jest problem? Żaden.
        Cztery , może pięć osób udatnie z nim konwersuje. Niech sobie gadają. To
        przecież ich sprawa i ich "klimaciki". A że muszą niekiedy wtargnąć i kogoś
        opluć? To też ich nieodłączny atrybut. Bez tego ich nie ma. Spodziewam się
        zwiększonego popytu na parasole .
        Agcik bez obaw, baw się i nie dbaj o opinię ze strony tych jakże ważkich
        autorytetów.
        Pozdrawiam i życzę udanych świąt
        dr.K

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka