Dodaj do ulubionych

samotność, która aż boli

IP: *.idea.pl 13.08.04, 22:04
Dzis placze. Placze moja dusza, moje serce i moje oczy też placzą. Caly
dzien - dzisiejszy, wczorajszy, przedwczorajszy.

Dlaczego nie można pogodzic się z samotnością? Dlaczego ona tak doskwiera,
tak boli, tak dzieli?

Czy na prawdę nie można juz w dzisiejszych czasach znalezc osoby, która
chcialaby ciepla, zaufania, troski, opieki? Spac razem i razem budzic się?
Rozmawiać, spierać się... tak zwyczajnie być ze sobą... na dobre i na zle?

Obserwuj wątek
    • Gość: Nie płacz!!! Re: samotność, która aż boli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.04, 22:32
      Ja mogę spać z tobą razem i razem się budzić. Oby ta pobudka była z rana żebym
      mógł do domu wrócić zanim żona wstanie.
      • Gość: Tesciowa/Nie placz Re: samotność, która aż boli IP: *.proxy.aol.com 13.08.04, 22:41
        Ja juz te amory wybije ci z glowy.
        • Gość: Teść Re: samotność, która aż boli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.04, 23:00
          A ty stara prukwo jeszcze nie śpisz???
          • Gość: Tesciowa/Tesc Re: samotność, która aż boli IP: *.proxy.aol.com 14.08.04, 13:19
            Ja jak ja musze jeszcze wszystko sprawdzic,sprzatnac po takim balaganiarzu jak
            ty moj skarbie ale co ty robisz o 23:00 to ciekawe?czyzby starosc zapukala do
            ciebie? brak snu?teraz to prukwa a parenascie lat temu to
            bylam:sloneczko,kwiatuszek,perelka och moj ty kochany widze,ze skleroza zaczyna
            kielkowac w twojej biednej glowce.Serdecznie pozdrawiam
            • alex_xc Re: samotność, która aż boli 14.08.04, 13:23
              Gość portalu: Tesciowa/Tesc napisał(a):

              > Ja jak ja musze jeszcze wszystko sprawdzic,sprzatnac po takim balaganiarzu
              jak
              > ty moj skarbie ale co ty robisz o 23:00 to ciekawe?czyzby starosc zapukala do
              > ciebie? brak snu?teraz to prukwa a parenascie lat temu to
              > bylam:sloneczko,kwiatuszek,perelka och moj ty kochany widze,ze skleroza
              zaczyna
              >
              > kielkowac w twojej biednej glowce.Serdecznie pozdrawiam
              >
              >kto tu ma problem, Anetka czy tesciowie :))
    • Gość: SheChameleon Re: samotność, która aż boli IP: *.chello.pl 14.08.04, 19:52
      Podobno można. W każdym razie ja jeszcze ciągle w to wierzę, choaciaż nie za
      wiele tej wiary mi zostało. Na dodatek jestem urodzoną pesymistką...
    • Gość: Wielki Egoista Samotnosc to wspanialy stan..... IP: *.dialsprint.net 14.08.04, 21:04
      tylko trzeba byc wielkim egoista.
    • ksiegowymafii Re: samotność, która aż boli 15.08.04, 14:28
      Witam!
      ...można znaleźć..wyciągnij dłoń..po liść i kamień i łzę szczęścia przeszytą
      promieniem rannego słońca
      Pozdrawiam
      ksiegowy@financier.com
    • Gość: jussi Re: samotność, która aż boli IP: *.bialy-bor.sdi.tpnet.pl 16.08.04, 14:41
      trzeba tylko odsunąć smutek od własnej samotności... potem jakoś sie kręci.
    • Gość: bea Re: samotność, która aż boli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.04, 00:12
      Witam, mnie samotność też przeszkadza...chociaż jestem energiczną osobą...A kto
      dziś potrzebuje troski, ciepła,zaufania...? Poczytaj to forum - tylko sexizm im
      w głowie, a ciepło, miłość, odpowiedzialność - kto tego dziś potrzebuje?
      Nie wiem...kiedyś też podobnie myślałam, ale z upływem czasu zmieniam zdanie...
      W każdym razie - trzymaj się ciepło...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka