Gość: Anetka
IP: *.idea.pl
13.08.04, 22:04
Dzis placze. Placze moja dusza, moje serce i moje oczy też placzą. Caly
dzien - dzisiejszy, wczorajszy, przedwczorajszy.
Dlaczego nie można pogodzic się z samotnością? Dlaczego ona tak doskwiera,
tak boli, tak dzieli?
Czy na prawdę nie można juz w dzisiejszych czasach znalezc osoby, która
chcialaby ciepla, zaufania, troski, opieki? Spac razem i razem budzic się?
Rozmawiać, spierać się... tak zwyczajnie być ze sobą... na dobre i na zle?