kama265 08.04.15, 11:27 zainspirowana tematem z innego forum: czy rozmawialibyście / pytalibyście swego partnera o przeszłość seksualną? Czy taka wiedza jest do czegokolwiek potrzebna? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
robert.83 Re: przeszłość 08.04.15, 11:49 Pytaliśmy. A skoro pytaliśmy to znaczy, że do czegoś była. Z resztą o wiele rzeczy pytaliśmy. Odpowiedz Link Zgłoś
kama265 Re: przeszłość 08.04.15, 11:54 hmm, rozumiem, że odpowiedź była zgodna z oczekiwaniami / zapotrzebowaniem ;) Odpowiedz Link Zgłoś
robert.83 Re: przeszłość 08.04.15, 16:30 Myślisz, że gdyby była niezgodna to byłoby to zawsze przekreślające? Odpowiedz Link Zgłoś
kama265 Re: przeszłość 08.04.15, 18:33 nie wiem, jakie masz poglądy / oczekiwania ani w którym momencie związku naszło Cię na takie zwierzenie / rozmowy ;) myślę, że dla niektórych szalenie ważna jest wstrzemięźliwość i ma to decydujące dla nich znaczenie. wiem też, że ja nie potrzebuję informacji z kim, ile czasu, z jakich powodów i jak wiele ich było. przyznam, że wolałabym, aby nie zdradzał żadnej z byłych partnerek, ale wiem też, że gdyby nawet, to o niczym nie przesądza. natomiast nie lubię zwyczaju, jaki ma wielu facetów i wiele kobiet - wieszania psów na byłych i opowiadania, na jakie jędze / jakis wałków trafili / trafiły. Odpowiedz Link Zgłoś
mayenna Re: przeszłość 08.04.15, 11:56 Myślę, że dorosła osoba wie jaka wiedzę o sobie przekazać, a która to wiedza jest niezbędna i znacząca. Nie wypytuję - każdy jakąś przeszłość ma i ona jest przeszłością.Liczy sie tu i teraz. Ale nie umiałabym wejść w relację intymna z mężczyzną koleżanki, przyjaciółki, kogoś, kogo znam, i zwierzeń, czasem intymnych, słucham. Odpowiedz Link Zgłoś
kama265 Re: przeszłość 08.04.15, 12:13 a mi się wydaje, ze ciekawość w tym temacie to pierwszy stopień do piekła ;) i często należy sobie zadać pytanie - czy na pewno chcę znać odpowiedź i czy to coś zmieni - a jeśli zmieni - czy to fair? bo przeszłość to przeszłość, co było a nie jest ... btw - mnie bardziej zaniepokoiłoby wyznanie, że jestem pierwsza / druga... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
czarny.onyks Re: przeszłość 08.04.15, 12:17 ale nie da się zupełnie nie pytać, nie wiedzieć... ale im mniej tym lepiej;) Odpowiedz Link Zgłoś
kama265 Re: przeszłość 08.04.15, 12:20 "ale im mniej tym lepiej" ..... hmmm, ja tam nie chciałabym być dla gościa +/- 40 - pierwsza :-/ Odpowiedz Link Zgłoś
czarny.onyks Re: przeszłość 08.04.15, 12:21 raczej chodziło mi...im mniej wiem, tym lepiej :D :D Odpowiedz Link Zgłoś
mayenna Re: przeszłość 08.04.15, 12:50 Kama, to nie ma chyba znaczenia, jeśli nie było traum. Możesz być nasta po serii krótkich przygód, lub drugą po wieloletniej miłości. Doświadczenie porównywalne.Ale taka wiedza może nam przeszkadzać - z tym się zgodzę:) Odpowiedz Link Zgłoś
kama265 Re: przeszłość 08.04.15, 15:58 nie wiem, Mayenno - z mojego doświadczenia wynika, że ma znaczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
kama265 Re: przeszłość 08.04.15, 17:03 mogę - dla mnie to ważna część życia, a nie mam zacięcia pedagogicznego ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mayenna Re: przeszłość 08.04.15, 17:50 A mnie by się przydało podzielenie doświadczeniem:) Odpowiedz Link Zgłoś
mayenna Re: przeszłość 08.04.15, 17:54 nie zrozumiałam: ty o tym przypadku... Myslisz, że tego trzeba uczyć? Mnie sie wydaje że czasem emocje i ich okazywanie może nadrobić braki w technice. Ja sie bardziej boje tych mocno doświadczonych.... Odpowiedz Link Zgłoś
kama265 Re: przeszłość 08.04.15, 18:26 a mi wydaje się, że emocje przeszkadzają i pogłębiają braki w technice ;) nie ma sensu o tym dyskutowac chyba, oczywiście że czasem jest tak, a czasem inaczej. Jedni mają to we krwi a inni nawet po stu partnerach nie będą biegli w tej sztuce. Poza tym, to przecież nie ma obiektywnie dobrych i słąbych kochanków, trzeba trafić na takiego ze swojej bajki Odpowiedz Link Zgłoś
kama265 Re: przeszłość 08.04.15, 18:47 i jeszcze brak partnerów seksualnych - oznacza tez brak powaznych zwiazków, czy związków w ogóle ... a to też dla mnie źle wróży Odpowiedz Link Zgłoś
witamina_b12 Re: przeszłość 08.04.15, 19:32 wg mnie to o niczym nie przesadza i takie hipotezy są błędne... można sobie wyobrazić, że ktoś był w związku 15 lat i był wierny partnerowi oraz był otwarty na nowe doświadczenia seksualne czyli w rezultacie mimo, iż ma mało partnerów to ma doświadczenie w związku oraz wyrobioną technikę ;) można sobie też wyobrazić, że ktoś miał dużo luźnych relacji trwających nie dłużej niż miesiąc dwa a w sferze łóżkowej praktykował pozycję klasyczną po ciemku i pod kołdrą ;) czyli nie ma ani doświadczenia w związku ani techniki ;) Odpowiedz Link Zgłoś
robert.83 Re: przeszłość 08.04.15, 16:34 kama265 napisała: > a mi się wydaje, ze ciekawość w tym temacie to pierwszy stopień do piekła ;) > i często należy sobie zadać pytanie - czy na pewno chcę znać odpowiedź i czy to > coś zmieni - a jeśli zmieni - czy to fair? bo przeszłość to przeszłość, co był > o a nie jest ... > btw - mnie bardziej zaniepokoiłoby wyznanie, że jestem pierwsza / druga... ;) A ja jestem zdania, że to nieświadomość problemu to nie brak problemu. Jeśli miałabyś się dowiedzieć czegoś co zmienia Twoje zdanie... to jeśli tego nie wiesz to to nadal istnieje. Jeśli mimo to, że istnieje, niczego nie zmienia... to nie powinno zmienić Twojego zdania:). Odpowiedz Link Zgłoś
kama265 Re: przeszłość 08.04.15, 16:47 no nie wiem, jakoś tak sądzę, że byłym odrobina dyskrecji tez się należy ... Odpowiedz Link Zgłoś
robert.83 Re: przeszłość 08.04.15, 18:12 No to ja nie mówię, żeby opowiadać wszystko ze szczegółami. Wiesz... człowiek mógłby się dowiedzieć takich rzeczy... że ho ho. Odpowiedz Link Zgłoś
kama265 Re: przeszłość 08.04.15, 18:55 "A ja jestem zdania, że to nieświadomość problemu to nie brak problemu." a ja jestem zdania, że dla niektórych przeszłość (o ile zamknięta) naprawdę nie stanowi problemu. I w związku z tym - problem nie istnieje. Np. ja - wiem oczywiście w zarysie jak przeszłość owa wyglądała - ale naprawdę nie mam parcia na uszczegółowianie tej wiedzy. I nie chcę uczestniczyc w żadnych sprawach, jakie się z tej przeszłosci wywodzą, nie komentuję ich ani nie uwazam, żebym miała prawo decydowania / doradzania (nieproszona). Odpowiedz Link Zgłoś
margott70 Re: przeszłość 08.04.15, 12:18 Tak i raczej nic by mnie nie zszokowało. Każdy ma jakąś przeszłość. Odpowiedz Link Zgłoś
arogancka_agrafka Re: przeszłość 08.04.15, 12:31 Rozmawiałam, a właściwie wysłuchałam, chociaż wcale nie pytałam. Chciał - opowiedział. Najważniejsze, że nigdy potem tej przeszłości nie wywlekałam, ani się jej nie czepiałam. :) Wierzcie, bądź nie :P Odpowiedz Link Zgłoś
silencjariusz Re: przeszłość 08.04.15, 18:07 Jest potrzebna. Choćby po to by wiedzieć czy pani/pan bez zacięcia pedagogicznego nie jest przypadkiem jakąś/jakimś latawicą/latawcem z ogromnym przebiegiem. A potrzebna jest choćby po to by się zorientować na ile seks z taką osobą może być niebezpieczny (choroby weneryczne, hiv, wzw). Odpowiedz Link Zgłoś
maruda2 Re: przeszłość 08.04.15, 18:14 pod warunkiem, że ten/ta z ogromnym przebiegiem, jak napisałeś, zechce się nam do tego przyznać :-> Odpowiedz Link Zgłoś
kama265 Re: przeszłość 08.04.15, 18:42 nie wiem Silu, czym dla Ciebie jest "ogromny przebieg" i jakoś nie rozumiem Twojej wypowiedzi... poczułeś się urazony moim brakiem zacięcia pedagogicznego? Każdy ma swoje wady / preferencje / sposoby budowania intymności w związku. Dla mnie - mówiąc otwarcie - nie ma zwiazku bez porozumienia w strefie intymnej. Absolutnie nic nie jest w stanie nadrobić powaznych braków w tej dziedzinie. Nie widze w tym niczego zdroznego. I nie oznacza to automatycznie "ogromnego przebiegu" - ani mojego ani mojego faceta. Odpowiedz Link Zgłoś
silencjariusz Re: przeszłość 08.04.15, 19:03 A cóż mi do Twojego przebiegu i braku zacięcia pedagogicznego? Całkiem zgrabne sformułowanie Ci wyszło to się nim posłużyłem. I tyle. Nie przypisuj mi czegoś czego być nie może. Choćby z tego powodu, że urazy - jeśli już - to mogę mieć do kogoś kogo znam. Odpowiedz Link Zgłoś
witamina_b12 Re: przeszłość 08.04.15, 19:37 > A potrzebna jest choćby po to by się zorientować na ile seks z taką osobą może > być niebezpieczny (choroby weneryczne, hiv, wzw). a jeśli ktoś był wierny partnerowi i ma właściwie przebieg bliski zeru za to jej/jego partner dokazywał na lewo i prawo i z kim popadnie i bez zabezpieczeń i sprzedał wiernej partnerce/wiernemu parterowi jakieś mikro "gratisy"? Zagrożenie jest zawsze i nie ma co być naiwnym, że jak mało partnerów to nie ma niebezpieczeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
witamina_b12 Re: przeszłość 08.04.15, 19:47 Pytałam.... pierwszego partnera, wtedy ta wiedza była mi potrzebna. Teraz nie pytam i nawet nie wyobrażam sobie takiej rozmowy, nie wiem do czego ta wiedza miałaby mi być potrzebna? coś tam zawsze wyjdzie z rozmów innych, ale nie analizuje nie dopytuje, zresztą mnie też nikt o to nie pytał (w każdym razie nie wprost). Odpowiedz Link Zgłoś