lilith70
07.07.15, 14:48
....głupota, roztargnięcie czy myślenie o wszystkim na raz....kiedyś zostawiłam włączone żelazko i pojechałam do znajomych na weekend. Z żelazkiem często mi się to zdarzało, nie raz, nie dwa poszłam do pracy, a żelazko włączone do prądu przez zapomnienie zostawiałam. Teraz pracuję przy domu i czasem wpadam, więc nawet jak mi się zdarzy to zaraz wyłączę, ale na cały weekend to tylko raz zostawiłam, o czym oczywiście nie przypomniałam sobie, dopiero jak wróciłam, a pozostałych domowników akurat też na weekend nie było. A dziś wzięłam sobie wolne chciałam odpocząć, rano gotowałam zupę, planowałam rower i pojechałam, ale zapomniałam wyłączyć kuchenki . Nie było mnie 3 godziny, wracałam z wywieszonym językiem, zepsułam sobie dzień, a miało być tak pięknie :(
Czasem się zastanawiam czy to nie wuja Alzheimer do mnie się wprowadza :/ :>
Nadmienię, że do mojego taty też na dobre się wprowadził i go obezwładnił :P