Dodaj do ulubionych

No i klops....

28.07.15, 17:15
....gdzie się człowiek nie popatrzy to zamieszki, zagrożenie atakiem...

i gdzie tu teraz jechać na urlop.......hmmm...
Obserwuj wątek
    • jovian Re: No i klops.... 28.07.15, 19:30
      W Radomiu jest podobno pięknie o tej porze roku. :>
      • witrood Re: No i klops.... 28.07.15, 20:55
        W Radomiu jest coraz ładniej. Lubię to miasto. Airshow będzie, więc będzie na co popatrzeć.
      • maruda2 Re: No i klops.... 29.07.15, 14:37
        Ale przyznacie, że trochę tak jest, że chwali się cudze nie dostrzegając swojego ;-) Np. ja zawsze reagowałam zdziwieniem, gdy ktoś mówił o moim rodzinnym miasteczku, że jest ładne, albo ciekawe :-> Postanowiłam mu się z związku z powyższym przyjrzeć okiem turysty ;-)
        • jovian Re: No i klops.... 30.07.15, 09:16
          Trochę tak pewnie jest, choć akurat moje miejsce urodzenia naprawdę nic specjalnego sobą nie prezentuje. :)
          Nawet okiem turysty. ;)
    • silencjariusz Re: No i klops.... 28.07.15, 20:40
      Na Podlasie.:P
      • lounger Re: No i klops.... 28.07.15, 20:44
        Popieram - przepiękne tereny.
        • silencjariusz Re: No i klops.... 28.07.15, 20:48
          A co byś poleciła bo nie wiem co zwiedzać gdybym jakimś przypadkiem zawitał na Podlasie?;)
          • lounger Re: No i klops.... 28.07.15, 21:16
            Nie będę oryginalna - jezioro Hańcza, Sejny i okolice, szlak tatarski :)
            • witrood Re: No i klops.... 28.07.15, 21:18
              To głównie Suwalszczyzna, średnio Podlasie, chociaż w granicach województwa.
              • lounger Re: No i klops.... 28.07.15, 21:22
                Ale wg mnie warto. U nas to była dłuższy objazd wschodniej Polski.
                • witrood Re: No i klops.... 28.07.15, 21:28
                  Warto. Suwalszczyznę też lubię. Ma klimat.
              • silencjariusz Re: No i klops.... 28.07.15, 21:31
                Szlak tatarski to nie Suwalszczyzna. Raczej Sokólszczyzna.;)
                • lounger Re: No i klops.... 28.07.15, 21:41
                  Ważne że pięknie, nastrojowo, spokojniej, ciszej ...
                  • silencjariusz Re: No i klops.... 28.07.15, 21:42
                    Eeeee... To same nudy jakieś... Ja bym tego nie wytrzymał długo.;)
                    • lounger Re: No i klops.... 28.07.15, 21:49
                      Hmmm ... kolega zna tamte tereny, prawda :>
                      • silencjariusz Re: No i klops.... 28.07.15, 21:53
                        Zdarza mi się tam bywać.;)
                        • lounger Re: No i klops.... 28.07.15, 22:26
                          Szczęściarz :)
                          • silencjariusz Re: No i klops.... 28.07.15, 22:49
                            Chyba trochę przesadziłaś.
                            • lounger Re: No i klops.... 28.07.15, 23:01
                              Jak każde miejsce ma plusy i minusy. Nie wiem czy bywasz czy mieszkasz. To różnica. Senne miasteczka mają przeważnie to do siebie, że lepiej w nich bywać. Chociaż to zależy od charakteru człowieka.
                              • silencjariusz Re: No i klops.... 28.07.15, 23:38
                                Mnie cisza, spokój, senność odpowiada. I nie zamieniłbym tego na Warszawę czy inny Kraków.
                                • lounger Re: No i klops.... 29.07.15, 21:21
                                  To rozumiem :) Może więc Ty polecisz co warto zobaczyć w Twoich rejonach?
                                  • silencjariusz Re: No i klops.... 29.07.15, 21:36
                                    Szczerze mówiąc to nie wiem co w mojej okolicy można zobaczyć. Raczej nic. To jest chyba tak, jak Maruda wyżej napisała. Jak się tu mieszka to nic szczególnego się nie widzi. Bo ma się to na co dzień i nie zwraca się na to uwagi.
                                    • flirting.shadow Re: No i klops.... 29.07.15, 22:29
                                      Szczerze, to nie wiem co gdziekolwiek mozna zobaczyc ;)
                                      Lubie klimat roznych miejsc, mazurki chillout albo klimat starych miasteczek skladajacych sie z domkow z bialego kamienia i pomaranczowych dachow itp., ale zeby jezdzic gdzies zobaczyc kosciol, figurke czy jakies gruzy? Nigdy.
                                      • lounger Re: No i klops.... 30.07.15, 12:06
                                        Gdzie figurka i kościółek to ja sobie mogę w necie i przewodnikach znaleźć :) Bardziej właśnie chodziło mi o ów klimat, nastrojowość, coś co można poczuć ... Lubię takie miejsca. Ale zwiedzanie też lubię :)
                                      • czarny.onyks Re: No i klops.... 30.07.15, 21:35
                                        nie wyjeżdżasz nigdzie?
                                        • flirting.shadow Re: No i klops.... 30.07.15, 22:32
                                          Zdarza sie. Ale jak jade w gory to pojezdzic na nartach, a jak na poludnie, to np powygrzewac tylek na lodce. Na pewno nie po to, zeby ogladac jakies gruzy. To wszystko w googlach jest :)
                                    • lounger Re: No i klops.... 30.07.15, 12:00
                                      To chyba od człowieka zależy. Są zainteresowani życiem swego miasta i tacy co to raczej niekoniecznie. I tacy pomiędzy i do tych należę ja. Mam swoje ulubione miejsca, wyłapuję to co mnie interesuje, w czym chciałabym wziąć udział ale resztę puszczam mimo uszu. Mam natomiast koleżankę, która wie co, gdzie i kiedy będzie się działo, co warto. Takie dobre źródło wiedzy :)
                      • czarny.onyks Re: No i klops.... 28.07.15, 22:00
                        aż za dobrze.....przecież to człowiek z Podlasia:>
                        • lounger Re: No i klops.... 28.07.15, 22:27
                          Serio?
                  • czarny.onyks Re: No i klops.... 28.07.15, 21:59
                    tylko, że ...przydałby się ktoś z samochodem, żeby poznać te klimaty;)
                    • tdf-888 Re: No i klops.... 28.07.15, 22:06
                      a prawko zrobić i kupić jakieś wozidło to nie przyszło onyksi do głowy? taka ambitna dziewczyna a na łaskę szofera zdana :>
                      • czarny.onyks Re: No i klops.... 28.07.15, 22:10
                        e niee...byłabym zbyt idealna wtedy:P


                        ....a prawko...mam :D
                        • tdf-888 Re: No i klops.... 28.07.15, 22:14
                          czyli kolekcjonerka certyfikatów różnej maści :P
                          • czarny.onyks Re: No i klops.... 28.07.15, 22:25
                            jak Ty zawsze wszystko wiesz najlepiej....

                            wiesz, że to męczące dla otoczenia :>;)
                            • tdf-888 Re: No i klops.... 28.07.15, 22:31
                              wiem, wiem.. już dawno stwierdziłem że to, iż zawsze mam rację, bywa męczące nawet dla mnie...
                              • czarny.onyks Re: No i klops.... 28.07.15, 22:39
                                tam była...IRONIA......jakbyś nie dostrzegł:>
                                • tdf-888 Re: No i klops.... 29.07.15, 08:50
                                  no cośś tyyy???
                                  a wiesz, że ja żartowałem? trzymam fason, co by nie napisać.
                                  następnym razem wstawię dwieście buziek, może złapiesz.
                                  • czarny.onyks Re: No i klops.... 29.07.15, 22:02
                                    wiesz..nie chce mi się bawić w słowne potyczki...ani czynić złośliwości....

                                    widać głupie kobiety nie łapią czasem :/
                • witrood Re: No i klops.... 28.07.15, 21:41
                  Wiem, wiem, dlatego napisałem, że głównie. Coś mi się obijało o uszy, że Suwalszczyzna średnio szczęśliwa z tytułu kwalifikacji do Podlasia, dlatego o tym wspomniałem.
                  • silencjariusz Re: No i klops.... 28.07.15, 21:46
                    A to prawda. Województwem przestała być, to i raczej powodów do zadowolenia z tego, że Podlasiem się stała nie ma.
    • witrood Re: No i klops.... 28.07.15, 20:57
      Wszędzie poza Tunezją i wschodnią Turcją. Ja jeszcze myślę o Bałkanach.
      • witrood Re: No i klops.... 28.07.15, 21:04
        Jakbym miał czas i nie kontrolował specjalnie budżetu, to osobiście:
        - objechałbym Francję dokoła,
        - pojechałbym do północnej Hiszpanii (od Barcelony do Galicii),
        - Grecja + Zachodnia Turcja,
        - Bałkany (może będę).
        - może Madera.
        O trasach pozaeuropejskich można by długo mówić.
        • witrood Re: No i klops.... 28.07.15, 21:13
          Aaa i jeszcze - z niedawnych doświadczeń polecam Bałtyk, tyle że nie nasz, a łotewski (Jurmała) i estoński (może być nawet Tallinn). Dziwne, ale cieplejszy. :O
          • tdf-888 Re: No i klops.... 28.07.15, 21:33
            ile godzin do rygi jechałeś? też mam w planie jurmale omieść wzrokiem
            • witrood Re: No i klops.... 28.07.15, 21:37
              Ja autobusowo (jakieś 12 w sumie, chociaż nie jednym ciągiem).
        • czarny.onyks Re: No i klops.... 28.07.15, 21:57
          ee...nie ma tak dobrze...
          czasu mało, budżet też pod kontrolą:>

          Grecja już zaliczona kilkakrotnie..
          ale Turcja mnie kusi od pewnego czasu..
          i o Maderze również myślałam...


          pozaueropejskie....no cóż...na to sponsor by się przydał;)
    • szarlotka_ja Re: No i klops.... 28.07.15, 22:08
      Nie rozumiem czemu wszystkich kręci Grecja, Turcja etc. Przecież Słowacja jest taka piękna. A Liptov nad zalewem Liptowska Mara to już uwielbiam. Cudne miejsce. Ewentualnie jeszcze Poprad. Choć generalnie nie ma co wybierać - Słowacja cała jest warta zwiedzenia.
      A gdybym czuła parcie na podróże to najchętniej pojechałabym do Szwajcarii lub Austrii - lubię te klimaty.
      Lub w drugą stronę - Skandynawia.
      • czarny.onyks Re: No i klops.... 28.07.15, 22:24
        bo lubię różnorodności......odmienność...
        .... nasycone barwy...gdzie zieleń miesza się z błękitem..a turkus mieni się w oczach....
        bo jest ciepło...itd....

        Słowację zostawiam na starość.....;)


        byłaś w Grecji?
        • silencjariusz Re: No i klops.... 28.07.15, 22:28
          Swego nie znacie, cudze chwalicie. W Grecji była kilka razy, a Mazur nigdy nie widziała...
          • czarny.onyks Re: No i klops.... 28.07.15, 22:33
            byłeś na Mazurach?
            • silencjariusz Re: No i klops.... 28.07.15, 22:40
              Oczywiście.
        • szarlotka_ja Re: No i klops.... 28.07.15, 22:32
          Nie, bo nie kręcą mnie modne, reklamowane, gorące i tłumnie oblegane kurorty.
          Lubię ciszę, spokój, świeże powietrze, góry, ruch, agroturystykę...
          A to wszystko znajduję na Słowacji.
          • czarny.onyks Re: No i klops.... 28.07.15, 22:38
            kurorty? modne? oblegane?

            nie pisze o Ibizie...Londyńskich knajpach.....czy nocnym życiu Paryża....
            pojedź kiedyś do Grecji...zobacz wyspy, i ten kolor oceanu....tego się nie zapomina...
            kiedyś myślałam, że zdjęcia stamtąd to photoszop....bo nie ma takich kolorów...jak się myliłam...;)
      • z-e-u-s Re: No i klops.... 28.07.15, 23:11
        Słowacja ma niewątpliwą zaletę - jest blisko:D No i ma góry, dużo gór - to druga zaleta. Dla mnie im bliżej, tym lepiej, nie lubię dalekich wyjazdów, są stresujące i męczące, a nie o to w wypoczywaniu chodzi.
        • silencjariusz Re: No i klops.... 28.07.15, 23:36
          "nie lubię dalekich wyjazdów, są stresujące i męczące, a nie o to w wypoczywaniu chodzi."

          Sam bym tego lepiej Bogu nie ujął.;)
      • abyss7 Re: No i klops.... 29.07.15, 00:56
        szarlotka_ja napisała:

        > Nie rozumiem czemu wszystkich kręci Grecja, Turcja etc. Przecież Słowacja jest
        > taka piękna. A Liptov nad zalewem Liptowska Mara to już uwielbiam. Cudne miejsc
        > e.

        To nie jest tak, że jedno wyklucza drugie. Albo że zastępuje. Słowacja, owszem, jest bardzo piękna, natomiast z uwagi na fakt, że jest blisko, stanowi cel moich krótkich wypadów / nart. Ale nawet najbardziej bliskie sercu miejsce może stracić swój urok, jeśli będzie się nieustannie do niego wracało - jak jedzenie przez cały rok tego samego dania. Od czasu do czasu mam silną potrzebę skosztowania czegoś zupełnie innego, więc wybieram dalsze miejsca.


        > nie kręcą mnie modne, reklamowane, gorące i tłumnie oblegane kurorty.
        > Lubię ciszę, spokój, świeże powietrze, góry, ruch, agroturystykę...

        To zupełnie tak, jak ja! :) Jednakże całkowitym nieporozumieniem jest osąd, że najpopularniejsze kierunki turystyczne powyższego nie oferują. To tylko wyobrażenie o takich miejscach, konstruowane na podstawie relacji osób zwykłych spędzać urlop na szlaku leżak - drink bar, a nie stan rzeczy. Wystarczy wyjechać 15km za hałaśliwe kurorty i możesz mieć taką ciszę i nieprawdopodobną naturę, że nawet na Słowacji takich nie znajdziesz. Dlatego znacznie ważniejsza jest forma wyjazdu niż miejsce - polecam turystykę indywidualną, a nie zorganizowaną masówkę.

        Dwa lata temu byłem właśnie w takim dzikim miejscu o rzut kamieniem od kurortu, a najmilej wspominam to, że totalnie nie było zasięgu :) Nieprawdopodobne uczucie totalnej wolności :) No i magiczna moc domowego wina, która sprawia, że znikają wszelkie bariery językowe ;)
        • szarlotka_ja Re: No i klops.... 29.07.15, 17:15
          abyss7 napisał:

          > Ale nawet najbardziej bliskie sercu miejsce może stracić swój urok, jeśli będzie się nieustannie do niego wracało

          Tu się z Tobą nie mogę zgodzić. Ja potrafię milion dwieście pięćdziesiąt osiem razy zdobyć szczyt Czantorii i za każdym razem odkryć tam coś nowego, i za każdym razem z radością tam wracać. Albo taki C-n... nieustannie potrafię łazić uliczkami i zakamarkami i wciąż nie odczuwam znudzenia i wciąż się gubię :>.

          >Wystarczy wyjechać 15km za hałaśliwe kurorty i możesz mieć taką ciszę i nieprawdopodobną naturę

          Ja to wszystko wiem, serio. I nie unikam dalszych podróży, ale jak przed ogniem bronię się przed wyprawami organizowanymi przez biura podróży. Wyjazdów, gdzie wiadomo - głównie o smażenie się na plaży chodzi. Dla mnie takie wakacje byłyby największą karą na jaką można mnie skazać. Raz, że siedzenie w miejscu na tyłku potwornie mnie nudzi, dwa, że z wrodzonej brzydoty lepiej się na plaży nie pokazywać ;p.
          Były czasy gdzie ciągle się gdzieś jeździło, głównie tanim kosztem. Ale też Ci powiem, że od towarzystwa sporo zależy. W dobrym towarzystwie to i na hałdzie w Rydułtowach można poczuć niesamowity klimacik ;)
          Teraz wiadomo - towarzystwo się lekko wykruszyło to i o fajne wyjazdy trudniej. Samej jeździć nie lubię, szczególnie za granicę :P
          • silencjariusz Re: No i klops.... 29.07.15, 17:27
            "z wrodzonej brzydoty"

            Ależ Szarlotta krytyczna jest wobec siebie... Zupełnie niepotrzebnie. Bo z Szarlotty pewnie dziewczę zgrabne i powabne jest... Tylko chyba problem z paznokciami palców stóp Szarlotta ma. Bo schodzą chyba, takie jakieś czarne się zrobiły...;)
            • szarlotka_ja Re: No i klops.... 29.07.15, 18:55
              Szczerą prawdę piszę :>
              • silencjariusz Re: No i klops.... 29.07.15, 19:31
                Oj, bo nosek Szarlottcie się wydłuży...:P
                • szarlotka_ja Re: No i klops.... 29.07.15, 21:26
                  Dlaczego Sil mi nie wierzy?
                  • silencjariusz Re: No i klops.... 29.07.15, 21:32
                    Tomasz niewierny ze mnie. Pomacać muszę i zobaczyć żeby uwierzyć.
    • abyss7 wyłączyć TV 29.07.15, 01:22
      czarny.onyks napisała:

      > ....gdzie się człowiek nie popatrzy to zamieszki, zagrożenie atakiem...

      To jest obraz świata kreowany przez media :/ Nie ma już dziennikarstwa, jest tylko pogoń za sensacyjnymi wydarzeniami :/ Media już niczego nie objaśniają, nie przybliżają problemów - są częścią przemysłu rozrywkowego :/

      Kapuściński pochylił się nad tym w Imperium pokazując inną twarz puczu moskiewskiego z początku lat 90tych - wszystkie breaking news i czołówki gazet pokazywały płonący czołg na Placu Czerwonym, a 200metrów dalej ludzie stali jak zwykle po zakupy.... Cały świat ekscytował się wydarzeniami z wyjątkiem Rosjan...

      Szczególnie polecam "Autoportret reportera" - kiedy zrozumie się zasady kierujące współczesnymi środkami informacyjnymi, nabiera się oooooooooogromnego dystansu do tych wydarzeń. I spokoju :)

      https://www.publio.pl/files/product/big/75/ef/26/78619-autoportret-reportera-ryszard-kapuscinski-1.jpg

    • lilith70 Re: No i klops.... 30.07.15, 12:47
      do Albanii....polecam, tanio, ciepło, w razie ataku masz bunkry na każdym kroku to i bezpiecznie haha :D, piękne ciepłe morze, wysokie góry, a co najważniejsze wracając, doceniasz polskie drogi haha :D
      • czarny.onyks Re: No i klops.... 30.07.15, 21:34
        dlaczego wszyscy kpicie?

        taki wyjazd to czasem mnóstwo problemów i stresów dla samotnej osoby...
        co innego, gdy jedzie się z partnerem, dzieckiem, ze znajomymi...
        • lilith70 Re: No i klops.... 30.07.15, 23:10
          Ja nie kpię w ALbanii naprawdę jest pięknie, byłam tam dwa lata temu, cudnie było...sprawdź sobie oferty biur nawet.
        • abyss7 Re: No i klops.... 30.07.15, 23:53
          czarny.onyks napisała:

          > taki wyjazd to czasem mnóstwo problemów i stresów dla samotnej osoby...
          > co innego, gdy jedzie się z (...), dzieckiem, ze (...)

          YYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYY????? :0 :0 :0

          No proszę Cię! Spróbuj kiedyś pojechać z bandą trolli kilka tysięcy km, objuczonym jak wielbłąd masą walizek i toreb i zmieniając co chwila środki lokomocji, przy czym w czterdziestostopniowym upale nie możesz dowiedzieć się jak te środki lokomocji funkcjonują, bo one funkcjonują wtedy, kiedy się dostatecznie zapełnią, a jest to baaaardzo uznaniowe, a jakby tego było mało, co chwilę jakiś troll musi NATYCHMIAST kupę w miejscu, gdzie nie ma publicznych wychodków, a człowiek nie wie co zrobić z resztą towarzystwa i czy jak zostawi je przed restaurantem na ulicy z tobołami, to czy po powrocie ukradną toboły, czy trolle? Kiedy potwór znajduje się w miejscu odosobnienia, okazuje się, że mu się odechciało. Wracasz do majdanu, a tam środek lokomocji jest gotowy do odjazdu - co jest sygnałem dla innego trolla, że teraz jego kolej na odwiedzenie miejsca, gdzie pierwszy się rozmyślił! I to nieustanne: ja chcę loda, ja chcę pić, ja chcę... a nie - o haftowaniu to trolle zawiadamiają post factum :/

          Ale i tak to kocham :) A trolle jeszcze bardziej :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka