Dodaj do ulubionych

Troche wczesnie, moze za wczesnie

19.04.02, 08:12
ale po - dzien dobry- mam takie pytanie. Po co sie TU pisze?
Zeby : przerwac CISZE, zaklocic CISZE czy wypelnic CISZE?
Ale moze to zbyt serio, a dzis piatek i wszyscy jedna noga juz odpoczywaja...
pozdrawiam
krm
Obserwuj wątek
    • mario2 Re: Troche wczesnie, moze za wczesnie 19.04.02, 08:16
      Dzien dobry Krzysiu.
      zaklocasz "Brzmienie Ciszy" ?
      Ja akurat to puszczam na maxa!
      • laelia Re: Troche wczesnie, moze za wczesnie 19.04.02, 08:19
        ja piszę, żeby spotkać się z Wami, oderwać na chwilkę od pracy, uśmiechnąć się
        i pomarzyć. Witaj Krzysiu.
        • krzysztof.r.m Re: Troche wczesnie, moze za wczesnie 19.04.02, 08:23
          Ty Laelia , to masz jeszcze i szczytniejsze cele, a nie to co nasze wciaz
          okratowane...
          krm
      • krzysztof.r.m Re: Troche wczesnie, moze za wczesnie 19.04.02, 08:21
        Witaj, co nowego ?
        Jak czas plynie ? Sobie plynie? Pomagasz mu czy on Tobie?
        Macie jakis cel?
        Napisalbys co czlowieku, a Ty jakby Ci urwalo rece...
        Pozdrowionka.
        A ja? Ze niby tez moglbym napisac? No tak , ale kiedy?
        krm
        • mario2 Re: Troche wczesnie, moze za wczesnie 19.04.02, 08:24
          Krzysiu
          zywot dalej prowadze maloskomplikowany. Tyle, ze troszke tlumaczen sie zebralo.
          Obiecuje sie sprezyc w czasie weekendu i napisac cos wiecej jak jedno zdanie.
          O wlasnie puscilem sobie Doorsow!
          • krzysztof.r.m Re: Troche wczesnie, moze za wczesnie 19.04.02, 08:27
            A u mnie sluchac Cohena. I to jakos blisko
            Jesli to lepiej w nastepny weekend albo nawet za dwa.
            krm
            • mario2 Re: Troche wczesnie, moze za wczesnie 19.04.02, 08:29
              nie :o)) Spreze sie juz w ten weekend. Sloneczko cieplo przygrzewa, ptaszki
              raniutko do okna cwierkaja.
              Chce sie zyc, wiec nie zatrzymuj mi mojej weny tworczej :o)
              • anka1 Re: Troche wczesnie, moze za wczesnie 19.04.02, 08:32
                czesc Krzys, ja pisze bo fajnie sie rozmawia tak bezglosnie :)
                • krzysztof.r.m Re: Troche wczesnie, moze za wczesnie 19.04.02, 08:35
                  Aniu - dziendobry, ej nie zawszew to takie bezglosne, tak przynajmniej
                  SLYSZALEM...
                  Pozdrawiam i milej soboty, niedzieli i znowu soboty, niedzieli...
                  krm
                  • anka1 Re: Troche wczesnie, moze za wczesnie 19.04.02, 08:39
                    dziekuje Krzysiu ! wzajemnie. ale masz dobry sluch:)))
            • laelia Re: Troche wczesnie, moze za wczesnie 19.04.02, 08:31
              teraz się będę zastanawiać jakie to szczytne cele mi przyświecają? :)
              • krzysztof.r.m Re: Troche wczesnie, moze za wczesnie 19.04.02, 08:33
                Duzo dobrego slysze o tworczych spotkaniach, o bliskim obcowaniu ze sztuka,
                albo przynajmniej z jej bliska przyjaciolka- potrzeba tworczego dzialania..
                pozdrawiam
                krm
    • dzyt Re: Troche wczesnie, moze za wczesnie 19.04.02, 08:32
      Cześć Krzysiu :)
      ja piszę, bo miło byc z Wami wszystkimi :)))))))
      • krzysztof.r.m Re: Troche wczesnie, moze za wczesnie 19.04.02, 08:37
        Czesc, czesc ...to takie ladne slowo CZESC. Ale nie tylko na dzien dobry.
        Jakie ja mam idiotyczne skojarzenia! Czesc od CZCI , ale i od PAMIECI...
        A taki mial byc przyjemny nastroj...
        pozdrawiam
        krm
        • enen Re: Troche wczesnie, moze za wczesnie 19.04.02, 08:51
          Pamietam, że dawniej starsi panowie uchylając kapelusz przed paniami kłaniali
          się mówiąc; „Szacunek: słowo "cześć" jako powitanie mnie kojarzy się właśnie z
          takim szacunkiem tylko „młodzieżowo” wyrażonym. Czyli Panie krm , uchylam
          kapelusz.
          :)
          • enen Re: Troche wczesnie, moze za wczesnie 19.04.02, 08:55
            I jeszcze:) wczoraj w radio słyszałam, iż pewien Włoch uczacy się polskiego
            bardzo się dziwił dlaczego tym własnie liczebnikiem witają się Polacy.
            • krzysztof.r.m Re: ENEN 19.04.02, 09:32
              To nie ten Wloch, ktory pare lat temu, gdy uczac sie polskiego rozmawial ze mna
              i powiedzial ( trudno to moze napisac , ale mniej wiecej tak)
              Krzisku, to ja jestem Włochem czy Włosem...?Włosi i włosi...
              A zabawne bylo tu to ,ze jego kolega Franco (Ciccio) byl fryzjerem...
              krm
    • Gość: Monika Re: Troche wczesnie, moze za wczesnie IP: 195.116.253.* 19.04.02, 08:59
      a ja by z Twojego wątku, leciutko już przykurzonego ( wracaj do niego...pytaj,
      szukaj wiem, że wiesz, że warto )skopiować misternie słowa do Ciebie wysłane
      dni kilka temu...
      oto one:

      "zbieżność litery pierwszej czy pozwala mi pozdrowić Cię ?

      samozwańczo prawo sobie przyznaję - wieczór wczesny conajmniej jeszcze
      śmiałości dodaje, czy też mmmagnolie kwitnące za rogiem( ach to "m" ) ale to
      już pewnie wiesz, gdzieś je widzieć musiałeś w mieście...dobrych słów Twych
      niegdysiejszych zapomnieć nie przyjdzie mi...

      serdeczności wszelkie

      Monika"
      • krzysztof.r.m Re: Troche Moniko...wczesnie? 19.04.02, 09:28
        Misternie, precyzyjnie , z uwaga i z waga. Slowo. Znaczy? Ile? Dlaczego? Kto
        chce rozumiec? Kto powinien i czy powinien? Jubilerska to praca napisac a i
        czytac, wlasnie czytac to jubilerska, nie w warstwie - bo napisane. Ale jesli
        juz napisane, to czy szlif nalezny a moze i tylko nalezyty?
        Piatek to mowia zly czas na poczatek, ale zabobonny to lepiej?
        Zobaczymy? Zobaczmy.
        Pozdrawiam
        krm
        • Gość: Monika Re: niewcześnie, niespiesznie... IP: 195.116.253.* 19.04.02, 09:40
          szlifierzu słów jedynych tu w swym rodzaju...lubię wychodzić z warsztatu Twego
          gdzie słowa z mozołem obrabiasz - pokryta opiłków warstwą leciutką...
          amsterdamski majstersztyk...
          • krzysztof.r.m Re: niewcześnie, niespiesznie... 19.04.02, 09:44
            Mowia, ze rozumnej ( i z cieplutka dusza) damie, to sie zyje dobrze wszedzie.
            Nawet w (niskim) Amsterdamie
            krm
            A kwitnie cos u Ciebie? A dzis troche jeszcze przymglone, ale wylazi ...
            A ksiezyc ostatnimi wieczory , niby tezeje, ale jeszcze ladnie sierpowaty...
            krm
            • Gość: Monika Re: niewcześnie, niespiesznie... IP: 195.116.253.* 19.04.02, 10:51
              dusznie w duszy dusi...kwiaty? nie...blizej mi do mysli dusznych...byle rozum
              zdusil w sobie chęć niemożebną do duszy uduszenia...nie pozwolę..prędzej uduszę
              go bezdusznie całkiem..
    • aniela_ Re: Troche wczesnie, moze za wczesnie 19.04.02, 09:37
      ciszy dawno tu nie słyszałam... :)
      • krzysztof.r.m Re: Troche wczesnie, moze za wczesnie 19.04.02, 09:40
        Kto pozno wstaje...
        A przeciez jest pora na taka cisze, ktora i Ty lubisz ...jak to Aniele...
        krm
      • enen Re: Troche wczesnie, moze za wczesnie 19.04.02, 10:03
        "Sza, cicho sza, czas na ciszę
        Już oddech jej coraz bliżej
        Tego naprawdę ci brak,
        Ona jedna prawdziwy ma smak
        Cisza jak ta, mm mmm"
        - tak o ciszy śpiewała Budka Suflera:)
        • aniela_ Re: Troche wczesnie, moze za wczesnie 19.04.02, 12:46
          cisza dzwoniąca nic dziwnego ze zagłuszana dzwiękami jest. chocby i to słowa
          być miały byle serdeczne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka