krzyk10
24.10.04, 13:42
Do kobiet: zrywając związek, nigdy nie mówcie do zostawianego
mężczyzny "zostańmy przyjaciółmi". Przecież wiecie, że to niemożliwe. Jeśli
ktoś kochał (albo i nadal kocha), to nie może tego zamienić w przyjaźń. Takie
mówienie jest nadzwyczaj bolesne. Co ono oznacza? Że jestem lubiany, miły i
ona czasem chciałaby z niektórych moich zalet skorzystać (jako niewinna
przyjaciółka), ale jako facet jestem do niczego, bo pojawił się jakiś lepszy.
Naprawdę lepiej powiedzieć "to nie ty, zawiodłam się na tobie, myślałam, że
jesteś inny". Albo: "sorry, jest ktoś, kogo kocham bardziej niż ciebie, nie
ma się co oszukiwać, zapomnijmy o sobie". Albo powiedzieć, co konkretnie jest
we mnie złego. No bo może dla Was nie stanowi problemu spotkanie z byłym
narzeczonym, ale dla nas (raczej dla MNIE) spotkanie z byłą narzeczoną jest
zawsze bolesne.
Do panów: co o tym myślicie, jakie macie doświadczenia i przemyślenia w tym
względzie?