marco_5 Re: co słychać 17.07.20, 09:19 to zalezy, ...gdzie sie ucho nastawi :) tak ogolnie, zycie i akcje bardzo mizernie powracaja do normalnosci.... moze bedzie lepiej, optymistycznie to widzac :) Odpowiedz Link Zgłoś
nnn.1 Re: co słychać 18.07.20, 19:16 za oknem: szczeka pies, samochody jadące ulicą w domu: gra radio internetowe Odpowiedz Link Zgłoś
marco_5 Re: co słychać 19.07.20, 18:34 szczerze mowiac, jak na moj gust to troche za glosno Odpowiedz Link Zgłoś
nnn.1 Re: co słychać 19.07.20, 19:09 marco_5 napisał: > szczerze mowiac, jak na moj gust to troche za glosno Na szczęście nie jest tak przez cały dzień. Tak było w momencie pisania postu. Tyle było słychać :) Odpowiedz Link Zgłoś
marco_5 Re: co słychać 19.07.20, 22:34 pomimo wszystko, ....w jakim miescie pisalas ten post ? :) Odpowiedz Link Zgłoś
rir Re: co słychać 20.07.20, 18:44 mozliwe ,że w sołectwie jakims lub na granicy miast. wykluczyć tego nie sposób Odpowiedz Link Zgłoś
nnn.1 Re: co słychać 20.07.20, 20:23 rir napisał: > mozliwe ,że w sołectwie jakims lub na granicy miast. wykluczyć tego nie sposób W sołectwie. Silniki samochodów wyją, bo musza dać radę na wyboistych drogach [prawie polnych]. Praojców zwyczajem wystawiam głośniki z podłączoną muzą z radiowej stacji z disco polo na parapet w otwartym oknie, żeby to zagłuszyć, ale nic z tego. Jedynie ptaki milkną. Odpowiedz Link Zgłoś
marco_5 Re: co słychać 20.07.20, 20:55 disco polo ?.. nie moze przyniesc efektow ! wszystko na jedno kopyto.... czy w ogole zabawa w dyskotykowego DJ ma sens ? nowoczesne silniki sa przeciez b.ciche... Odpowiedz Link Zgłoś
nnn.1 Re: co słychać 21.07.20, 20:42 marco_5 napisał: > disco polo ?.. wszystko na jedno kopyto.... > czy w ogole zabawa w dyskotykowego DJ ma sens ? --------Oczywiście. DJ ma władzę! Za pomocą muzyki wpływa na słuchających. Sztuka może przyziemna, ale otwiera ich umysły. Są jak oczadziali, że posłużę się określeniem z pewnego polskiego filmu :), tym jednostajnym rytmem. To prawie jak trans. Przyjmują wtedy wszystko! Gorzej, bo w tym oczadzeniu niekiedy zostają... nowoczesne silniki sa prz > eciez b.ciche... --- Odpowiedz Link Zgłoś
marco_5 Re: co słychać 22.07.20, 17:14 tyle razy bylem na dancingach ( nie tylko w remizach strazackich ) dyskotekach, klubach ..itd. no i zaden DJ jakos nie zawladal nade mna.....a moze, nie wpadlem tak rzeczywiscie w trans ? wole w inny trans wpadac....nie powiem Ci w jaki ! :) Odpowiedz Link Zgłoś
nnn.1 Re: co słychać 22.07.20, 19:07 marco_5 napisał: > tyle razy bylem na dancingach ( nie tylko w remizach strazackich ) dyskotekach > , klubach ..itd. Z tym disco polo to oczywiście sobie żartuję. Nie słucham tego rodzaju muzyki. Co więcej, irytuje mnie. Na dancingu nigdy nie byłam i nie będę - to nie moja bajka. > no i zaden DJ jakos nie zawladal nade mna..... Myślę, że jednak jakąś władze nad tłumem ma. Puszcza muzykę i w dużym stopniu od niego zależy, jak bawi się tłum. a moze, nie wpadlem tak rzeczywis > cie w trans ? > wole w inny trans wpadac....nie powiem Ci w jaki ! :) To, co poszczególni uczestnicy forum tak naprawdę lubią, jest ich sprawą :) Odpowiedz Link Zgłoś
nnn.1 Re: co słychać 22.07.20, 20:38 rir napisał: > nic ,gdy nie lubią też ich z odległości min. 2 m odpowiadam: nie inaczej :) Odpowiedz Link Zgłoś
marco_5 Re: co słychać 22.07.20, 22:30 to ciekawe, ze nawet przypadkowo nie wyladowalas na jakims wieczorku tanecznym....albo nas bujasz ? :) oj, to byloby nie ladnie z Twojej strony.... Odpowiedz Link Zgłoś
nnn.1 Re: co słychać 22.07.20, 23:32 marco_5 napisał: > to ciekawe, ze nawet przypadkowo nie wyladowalas na jakims wieczorku tanecznym. > ...albo nas bujasz ? :) > oj, to byloby nie ladnie z Twojej strony.... Nie, nie bujam. Nie przypominam sobie, abym znalazła się kiedyś na dancingu. Chyba że czegoś nie pamiętam, ale nie sądzę. W kwestii disco polo zażartowałam, bo nie przyszło mi do głowy, że można byłoby wziąć na serio wystawianie głośników w oknie i zmuszanie wszystkich w okolicy do słuchania czegoś. Odpowiedz Link Zgłoś
marco_5 Re: co słychać 23.07.20, 09:55 uwazasz ze nocne zycie to cos niegodziwego ? czy jak.... Odpowiedz Link Zgłoś
rir Re: co słychać 23.07.20, 17:14 w wypadku gdy niegodziwiec je..wiedzie to i owszem Odpowiedz Link Zgłoś
nnn.1 Re: co słychać 23.07.20, 18:29 rir napisał: > w wypadku gdy niegodziwiec je..wiedzie to i owszem z odległości min. 2 m odpowiadam: owszem, ale wtedy, gdy wiedzie je niegodziwie. Bo nocne życie wiedzione godziwie przez niegodziwca niegodziwe już nie jest :) Odpowiedz Link Zgłoś
marco_5 Re: co słychać 23.07.20, 23:07 nie wiem, moze to slowo Dancing powstalo w latach 70 -tych ?.....jeszcze w 95 roku operowalo sie tym slowem..np. w Swiniujsciu, Sczecinie...takze bylas troche starsza :) wiec, gdzie podrywalas facetow i odwrotnie ? :) no chyba bylas pozniej plcia meska zainteresowana :) Odpowiedz Link Zgłoś
marco_5 Re: co słychać 23.07.20, 23:10 nie mam na mysli Twego zycia seksualnego ! absolutnie....:) Odpowiedz Link Zgłoś
nnn.1 Re: co słychać 24.07.20, 19:54 Tam, gdzie wszyscy, którzy na dancingi nie chodzili, nie chodzą i chodzić nie będą, poznawali, poznają i poznawać się będą :) Mozna nawet w sklepie, robiąc zakupy :) Odpowiedz Link Zgłoś
marco_5 Re: co słychać 25.07.20, 10:48 masz racje, nawet w sklepie czy saunie mozna jakas kobiete ktora zna sie troche z widzenia zaczepic... o cos zapytac, czy jak :) nocne kluby, to miejsca gdzie mozna sie przy okazji zabawic...niekoniecznie upic ! nooo chyba ze ma sie ochote :) organizm z bakteii zdezynfekowac ... Odpowiedz Link Zgłoś
nnn.1 Re: co słychać 26.07.20, 14:36 marco_5 napisał: > masz racje, nawet w sklepie czy saunie mozna jakas kobiete ktora zna sie troch > e z widzenia zaczepic... > o cos zapytac, czy jak :) nocne kluby, to miejsca gdzie mozna sie przy okazj > i zabawic...niekoniecznie upic ! > nooo chyba ze ma sie ochote :) organizm z bakteii zdezynfekowac ... Masz problem, kwiatku... :) A poza tym nawet gdybym chodziła do sauny, to i tak nie poznałabym tam nikogo, bo wiesz: tu mi zwisa, tam mi zwisa i jeszcze owam mam za dużo lub za mało lub pomarszczone, a więc raczej nie towarzystwo, a miejsca dla siebie miałabym mnóóóóstwo... A co do alkoholu - w rozsądnych ilościach jest dla każdego, komu nie szkodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
nnn.1 Re: co słychać 26.07.20, 14:41 Tu tylko znaki wyrabiamy, tak więc moja fizyczność nie przeszkadza :) Odpowiedz Link Zgłoś
marco_5 Re: co słychać 26.07.20, 17:36 jaki tam kwiatek, albo problem ...? zycie trzeba brac jak leci....oczywiscie w miare rozwaznie ! :) bo inaczej..... wydaje mi sie, ze do sauny jednak chodzisz ....cos bujasz ..:) skad wiesz np...ze nieraz nie ma duzo miejsca ? aczkolwiek, na intensywne pocenie zawsze wystarcza... Odpowiedz Link Zgłoś
marco_5 Re: co słychać 26.07.20, 22:11 zapomnialem dopisac, ze rowniez nie jestem przystojny....:( a szkoda.... jestem niskiego wzrostu, mam maly brzuch....no i tez mi zwisa... Odpowiedz Link Zgłoś
rir Re: co słychać 27.07.20, 17:44 a mećizna nie musi być terminatorem . wystarczy ,że jest błyskotliwa jak noworoczne fajerwerki , jezdzi tak szybko ,że policja nie nadąża z mandatami i wie gdzie jest najblizszy monopolowy. to plus umiejętnośc znalezienia "enter" na klawiaturze czyni go intrygującym w zwisie też Odpowiedz Link Zgłoś
nnn.1 Re: co słychać 23.07.20, 18:25 marco_5 napisał: > uwazasz ze nocne zycie to cos niegodziwego ? czy jak.... Czy to, że nie było się nigdy na dancingu i nie lubi się takej formy zabawy, oznacza, że życie nocne uważa się za niegodziwe? Dosyć uproszczone myślenie :) Tak się zastanawiam, czy dancingi dzisiaj są w ogóle organizowane. Natomiast wtedy, kiedy były [chyba jakieś lata 70.], to miałam zdecydowanie za mało lat, żeby w nich uczestniczyć. Nocne życie może być dla każdego, kto lubi się bawić i następnego dnia nie musi wykazać się przytomnością umysłu. A nawet jeśli musi, to potrafi się szybko zregenerować. I tyle :) Odpowiedz Link Zgłoś