men_ 27.04.02, 08:31 Oj, musieliście niedawno w swoim życiu strasznie nagrzeszyć - ta praca, to kara boska !!:))) A tak w ogóle dzień dobry Wam wszystkim :) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kitek1 niech sie swieci, towarzyszu....... 27.04.02, 08:33 z proletariackim pozdrowieniem, cosik slabe skucie na tym grillu nastapilo, jak po nocy jeszcze w klawisze trafialiscie:) Odpowiedz Link Zgłoś
men_ Re: niech sie swieci, towarzyszu....... 27.04.02, 08:35 A kto trafiał, hę ?:)) siemano Kitkowaty :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oona Re: DLA TYCH, CO DZISIAJ PRACUJĄ ........ IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 27.04.02, 08:35 e tam pracują, raczej są w pracy właśnie sobie w necie stronę z numerologią studiuje:))) i doszłam do wniosku,ze żle obliczyłam Ci Twoją liczbe:( dzień dobry Odpowiedz Link Zgłoś
kitek1 Re: DLA TYCH, CO DZISIAJ PRACUJĄ ........ 27.04.02, 08:38 jak to mowia, kobieta z numerologii, to wystarczy jak do 28 umie zliczyc:) Odpowiedz Link Zgłoś
men_ Re: DLA TYCH, CO DZISIAJ PRACUJĄ ........ 27.04.02, 08:39 Tak bywa w życiu :( :) Gość portalu: oona napisał(a): > e tam pracują, > raczej są w pracy > właśnie sobie w necie stronę z numerologią studiuje:))) > i doszłam do wniosku,ze żle obliczyłam Ci Twoją liczbe:( > dzień dobry Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oona Re: DLA TYCH, CO DZISIAJ PRACUJĄ ........ IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 27.04.02, 08:41 mały,głupi błąd i tyle :) Odpowiedz Link Zgłoś
men_ Re: DLA TYCH, CO DZISIAJ PRACUJĄ ........ 27.04.02, 08:44 Ale zmienia charakterystykę, hę ?:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oona Re: DLA TYCH, CO DZISIAJ PRACUJĄ ........ IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 27.04.02, 08:47 zdecydowanie wg.tej błędnej miałeś mieć serce na dłoni...;(( :))) Odpowiedz Link Zgłoś
men_ Re: DLA TYCH, CO DZISIAJ PRACUJĄ ........ 27.04.02, 08:48 Już go nie mam, nawet na dłoni ?:( :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oona Re: DLA TYCH, CO DZISIAJ PRACUJĄ ........ IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 27.04.02, 08:51 według tej charakterystyki nie- za to w mniłości jesteś zaborczy i dominujący:( :) Odpowiedz Link Zgłoś
men_ Re: DLA TYCH, CO DZISIAJ PRACUJĄ ........ 27.04.02, 08:53 Świat sie zmienia - ale jedno zostało z tej starej charakterystyki :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oona Re: DLA TYCH, CO DZISIAJ PRACUJĄ ........ IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 27.04.02, 08:55 co takiego? :) Odpowiedz Link Zgłoś
men_ Re: DLA TYCH, CO DZISIAJ PRACUJĄ ........ 27.04.02, 08:56 E tam, to juz niewazne (chiba) :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oona Re: DLA TYCH, CO DZISIAJ PRACUJĄ ........ IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 27.04.02, 09:01 brak poczucia....? ale numerologicznie partnersko pasujemy: choc jestesmy z innych swiatów mozemy sie doskonale porozumiec moja liczba wycisza rozpędzoną,energiczną twoją i przydaje jej filozoficznej wiedzy,Twoja dodaje mojej energii,odwagi,fantazji tak napisano!:) Odpowiedz Link Zgłoś
men_ Re: DLA TYCH, CO DZISIAJ PRACUJĄ ........ 27.04.02, 09:04 Nieeeeeeeeee ... Tak rano to i tak nie rozumiem takich "strasznych" tekstów :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oona Re: DLA TYCH, CO DZISIAJ PRACUJĄ ........ IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 27.04.02, 09:05 eeeeee,chyba mam Ci młotkiem tą niby filozofię wbijac:))) Odpowiedz Link Zgłoś
men_ Re: DLA TYCH, CO DZISIAJ PRACUJĄ ........ 27.04.02, 09:11 Uffff, bom już myślał, że chcesz mi cos wYbijać z główki :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oona Re: DLA TYCH, CO DZISIAJ PRACUJĄ ........ IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 27.04.02, 09:14 w tej chwili nie zamierzac w ogóle zajmować się Twoją główką, bo pewnie boli jak ch...ra:)) Odpowiedz Link Zgłoś
men_ Re: DLA TYCH, CO DZISIAJ PRACUJĄ ........ 27.04.02, 09:17 Wbrew pozorom - tylko CIĘŻKI brzuszek boli troszkę :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oona Re: DLA TYCH, CO DZISIAJ PRACUJĄ ........ IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 27.04.02, 09:20 men_ napisał(a): > Wbrew pozorom - tylko CIĘŻKI brzuszek boli troszkę :)) ostatnio często masz problem ciężkiego brzuszka:( :) Odpowiedz Link Zgłoś
men_ Re: DLA TYCH, CO DZISIAJ PRACUJĄ ........ 27.04.02, 09:28 To podobno syndrom braku czegoś, hę ?:) Trzeba Kitka o diagnoze poprosić, hę ?:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oona Re: DLA TYCH, CO DZISIAJ PRACUJĄ ........ IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 27.04.02, 09:29 chyba nie ma potrzeby ...tzn.prosic Kitka o pomoc nie ma potrzeby:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oona Re: ble, ble, ble .... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 27.04.02, 09:33 bo chyba sam umiesz sobie postawic diagnozę??? nawet teraz,z samego rana:) ja żuję gumę,żeby się nie obżerać:)) Odpowiedz Link Zgłoś
men_ Re: ble, ble, ble .... 27.04.02, 09:40 A ja czekam na ładna pogode - zgadnij po co ?:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oona Re: ble, ble, ble .... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 27.04.02, 09:41 jak to po co? po słoneczko wszyscy lubią ładną pogode:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oona Re: ble, ble, ble .... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 27.04.02, 09:50 o nie,znów zamierzasz się topić??:( :))) e,chyba nie,ostatnim razem to było 87 metrowe jezioro :) Odpowiedz Link Zgłoś
men_ Re: ble, ble, ble .... 27.04.02, 09:55 Ty, wtedy ..- skąd wiesz, hę ?:)) Bede rybki łowił :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oona Re: ble, ble, ble .... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 27.04.02, 09:59 na olśniewający uśmiech?:) Odpowiedz Link Zgłoś
men_ Re: ble, ble, ble .... 27.04.02, 10:05 Nie !!!!! Podobno mam jakiś haczyk w sobie ??:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oona Re: ble, ble, ble .... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 27.04.02, 10:07 nie potwierdzam i nie zaprzeczam... :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oona Re: ble, ble, ble .... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 27.04.02, 10:11 taaaak,rozmawiamy jak stare,dobre małżeństwo....:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oona Re: ble, ble, ble .... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 27.04.02, 10:29 młode dobre...?żonkoś!:))) Odpowiedz Link Zgłoś
men_ Re: ble, ble, ble .... 27.04.02, 10:32 Ty Mal-ka : młode tak, ale nie jak wino :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oona Re: ble, ble, ble .... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 27.04.02, 10:36 im starsze tym lepsze powinno być idealistka:( romantyczka beznadziejna:( :) Odpowiedz Link Zgłoś
men_ Re: ble, ble, ble .... 27.04.02, 10:48 dodaj jeszcze trzeci ":(" - to na prawdę pójdę na spacer :( :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oona Re: ble, ble, ble .... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 27.04.02, 10:49 :( bo nie wiem o co chodzi:( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oona Re: ble, ble, ble .... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 27.04.02, 10:52 zadzwonic? Odpowiedz Link Zgłoś
men_ Re: ble, ble, ble .... 27.04.02, 10:53 oki :) Gość portalu: oona napisał(a): > zadzwonic? Odpowiedz Link Zgłoś
men_ Re: ble, ble, ble .... 27.04.02, 11:33 coś siem popsuło na łączach :)) men_ napisał(a): > oki :) > > Gość portalu: oona napisał(a): > > > zadzwonic? > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oona Re: ble, ble, ble .... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 27.04.02, 11:36 wszystko trzasnęło łącznie z komputerem na moment już działa ale nie moge zadzwonic chwilowo(?),jakis dziwny komunikat podają :) Odpowiedz Link Zgłoś
kitek1 mezczyzna po przejsciach......... 27.04.02, 10:30 kobieta z przeszloscia:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oona Re: mezczyzna po przejsciach......... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 27.04.02, 10:31 niedawno cytowałam Menowi ten tekst:))) Odpowiedz Link Zgłoś
kitek1 Re: mezczyzna po przejsciach......... 27.04.02, 10:32 a to przepraszam, nie sledzilem wszystkich odcinkow, na biezaco:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oona Re: mezczyzna po przejsciach......... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 27.04.02, 10:34 to było przez telefon!:)) Odpowiedz Link Zgłoś
men_ Re: mezczyzna po przejsciach.........Kitek !!!!!!! 27.04.02, 10:34 Czyżbyś cos wiedział na temat tej przeszłości, Hę ?:) kitek1 napisał(a): > kobieta z przeszloscia:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oona Re: mezczyzna po przejsciach.........Kitek !!!!!!! IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 27.04.02, 10:37 uwaga!! będzie ściemniał! bo nic nie wie:)) Odpowiedz Link Zgłoś
kitek1 Re: mezczyzna po przejsciach.........Kitek !!!!!!! 27.04.02, 10:40 cos wiem, o jednym majorze:) Odpowiedz Link Zgłoś
men_ hmmmmmm .....:))) 27.04.02, 10:45 ciekawe, o co chodziło z tym majorem ?:)) kitek1 napisał(a): > cos wiem, > o jednym majorze:) Odpowiedz Link Zgłoś
kitek1 Re: hmmmmmm .....:))) 27.04.02, 10:46 major major z paragrafu 22, kojarzysz:) Odpowiedz Link Zgłoś
men_ Re: hmmmmmm .....:))) 27.04.02, 10:52 Ni kuda !!:)) kitek1 napisał(a): > major major z paragrafu 22, > kojarzysz:) Odpowiedz Link Zgłoś
kitek1 paragraf 22, to sobie poczytaj w wolnej chwili.. 27.04.02, 10:59 Defilady nie obchodziły nikogo poza Scheisskopfem, a już najmniej nalanego pułkownika z nastroszonymi wąsami, przewodniczącego komisji dyscyplinarnej, który od razu, z punktu zaczął ryczeć na Clevingera, ledwo ten z duszą na ramieniu przekroczył próg pokoju, aby oświadczyć, że nie jest winny przestępstw, o jakie oskarża go porucznik Scheisskopf. Pułkownik walnął pieścią w stół, aż go zabolała ręka i poczuł taki przypływ złości na Clevingera, że walnął pieścią w stół jeszcze mocniej, od czego ręka zabolała go jeszcze bardziej. Porucznik Scheisskopf siedział z zaciśniętymi wargami i piorunował Clevingera wzrokiem, zrozpaczony marnym wrażeniem, jakie ten wywarł na komisji. - Za 60 dni staniecie twarzą w twarz z wrogiem - ryknął pułkownik z nastroszonym wąsem - a wam się ciągle wydaje, że to żarty. - Wcale mi się nie wydaje, że to żarty, panie pułkowniku - odpowiedział Clevinger. - Nie przerywajcie. - Tak jest, panie pulłkowniku. - A kiedy przerywacie, dodawajcie "panie pułkowniku" - rozkazał major Metcalf. - Tak jest, panie majorze. - Czy nie mówiono wam przed chwilą, żebyście nie przerywali - spytał chłodno major Metcalf. - Ale ja nie przerywałem, panie majorze - zaprotestował Clevinger. - To prawda. I nie powiedzieliście też "panie majorze". Dodajcie to do oskarżeń przeciwko niemu - rozkazał major Metcalf kapralowi, który umiał stenografować - Nieregulaminowo zwraca się do przełożonych, kiedy im nie przerywa. - Metcalf - odezwał się pułkownik - czy wiecie, że jesteście skończonym idiotą??? Major Metcalf z trudem przełknął ślinę. - Tak jest, panie pułkowniku! - No to stulcie ten swój cholerny pysk. Mówicie od rzeczy. Komisja dyscyplinarna skladała się z trzech członków: nadętego pułkownika z nastroszonym wąsem, porucznika Scheisskopfa i majora Metcalfa, który starał się wypracować niezłomne wejrzenie. Jako członek komisji dyscyplinarnej porucznik Scheisskopf był jednym z sędziów, którzy mieli rozpatrzyć sprawę wniesioną przeciw Clevingerowi przez oskarżyciela. Porucznik Scheisskopf był też oskarżycielem. Clevinger miał obronę. Oficerem, który go bronił, był porucznik Scheisskopf. Clevinger gubił się w tym wszystkim i zaczął drżeć ze strachu, kiedy pułkownik podskoczył do góry jak wystrzelony z armaty i zagrzmiał, że rozerwie na strzępy jego tchórzliwe, śmierdzące ciało. Pewnego razu Clevinger potknął się w drodze na zajęcia, następnego dnia został formalnie oskarżony o samowolne wyjście z szyku, zbrodniczy napad, nonszalanckie zachowanie, ospałość, zdradę, prowokację, mędrkowanie, słuchanie muzyki klasycznej i tak dalej. Krótko mówiąc, mierzono do niego z grubej rury i oto stał przerażony przed nadętym pułkownikiem, który znowu ryczał, że za 60 dni Clevinger będzie się bił ze szkopami i czy chce do cholery, by go wylano ze szkoły i posłano na Wyspy Salomona grzebać trupy. Clevinger grzecznie odpowiedział, że nie chce, ten kretyn wolał być trupem, niż grzebać trupy innych. Pułkownik usiadł i odchylił się do tyłu, spokojny, szczwany i nagle podejrzanie uprzejmy. - Co mieliście na myśli - zaczął wolno - mówiąc, ze nie możemy was ukarać? - Kiedy, panie pułkowniku? - JA tu zadaje pytania. WY macie odpowiadać. - Tak jest, panie pułkowniku. Ja... - Myślicie może, że sprowadzono was tu po to, żebyście to wy zadawali pytania, a ja żebym odpowiadał? - Nie, panie pułkowniku, ja... - Więc po co was tu sprowadzono? - Żebym odpowiadał na pytania. - Słusznie do cholery! - ryknął pułkownik. - A teraz załóżmy, że zaczniecie odpowiadać, zanim wam urwe wasz cholerny łeb. Wiec co, do diabła, mieliście na myśli, wy skurwysynu, mówiąc, że nie możemy was ukarać? - Nie sądzę, żebym kiedykolwiek wystąpił z podobnym twierdzeniem, panie pułkowniku. - Głośniej, proszę. Nie słyszę was. - Tak jest, panie pułkowniku. Ja... - Głośniej proszę. Pan pułkownik was nie słyszy. - Tak jest, panie majorze. Ja... - Metcalf! - Słucham, panie pułkowniku. - Czy nie mówiłem wam, żebyście stulili ten swój głupi pysk? - Tak jest, panie pułkowniku. - Na drugi raz, kiedy wam powiem, żebyście stulili swój głupi pysk, to stulcie swój głupi pysk. Zrozumiano? A wy może uprzejmie odpowiecie. Nie słyszę was. - Tak jest, panie pułkowniku. Ja... - Metcalf, czy to wasza noga? - Nie, panie pułkowniku. To pewnie noga porucznika Scheisskopfa. - To nie moja noga - odpowiedział porucznik Scheisskopf. - W takim razie możliwe, że to jednak moja noga - powiedział major Metcalf. - Zabierzcie ją. - Tak jest, panie pułkowniku. Ale pan pułkownik musi najpierw zabrać swoją nogę. Pan pułkownik postawił ją na mojej. - Każecie mi zabrać nogę??? - Nie, panie pułkowniku. Ależ skąd, panie pułkowniku. - Więc zabierzcie nogę i stulcie ten swój głupi pysk. A wy może uprzejmie odpowiecie. Nadal was nie słyszę. - Tak jest, panie pułkowniku. Powiedziałem, że nie powiedziałem, że nie można mnie ukarać. - O czym wy, u diabła, mówicie? - Odpowiadam na pytanie pana pułkownika, panie pułkowniku. - Jakie pytanie? - "Co, u diabła, mieliście na myśli, wy skurwysynu, mówiąc, że nie możemy was ukarać?" - odczytał ze swego protokołu kapral, który umiał stenografować. - W porząadku - powiedział pulkownik - więc co, u diabla, mieliście na myśli? - Wcale nie mowiłem, że nie można mnie ukarać. - Kiedy? - Co kiedy, panie pułkowniku? - Znowu zaczynacie zadawać pytania. - Przepraszam, panie pułkowniku. Obawiam się, że nie rozumiem pytania. - Kiedy nie powiedzieliście, że nie możemy was ukarać? Nie rozumiecie pytania? - Nie, panie pulkowniku. Nie rozumiem. - To juz słyszeliśmy. A teraz może byście odpowiedzieli na pytanie? - Jak mogę odpowiedzieć, kiedy go nie rozumiem? - Znowu zadajecie mi pytania. - Przepaszam, panie pułkowniku, ale nie wiem, co odpowiedzieć. Nie powiedziałem, że nie można mnie ukarać. - Pytam was, kiedy nie powiedzieliście, że nie możemy was ukarać? Clevinger wziął głęboki oddech. - Nigdy nie powiedziałem, że nie można mnie ukarać, panie pułkowniku. - No, nareszcie, panie Clevinger! Tyle, że to beszczelne kłamstwo. A wczoraj wieczorem w latrynie? Czy nie szeptaliście, że nie możemy was ukarać, do tego cholernego skurwysyna, którego nie lubimy? Jak on się nazywa? - Yossarian, panie pułkowniku - odpowiedział porucznik Scheisskopf. - Tak, Yossarian. Słusznie. Yossarian. Jaki znowu Yossarian? Czy to jego nazwisko? Yossarian? Co to za nazwisko, do cholery? Porucznik Scheisskopf miał wszystkie fakty w małym palcu. - To nazwisko Yossariana - wyjaśnił. - Tak, słusznie. Więc nie szeptaliście do Yossariana, ze nie możemy was ukarać? - Nie, panie pułkowniku. Szepnąłem tylko, że nie można uznać mnie winnym... - Widocznie jestem tępy - przerwał mu pułkownik - bo nie widzę tu żadnej różnicy. Tak, muszę być bardzo tępy, bo nie widzę najmniejszej różnicy. - Ja... - Wiem, jesteście strasznie pyskatym skurwysynem. Czy to chcieliście powiedzieć? Nikt was nie pytał o wyjaśnienia, a wy chcecie wyjaśniać. Stwierdzałem fakt, a nie prosiłem o wyjaśnienia. Jesteście pyskatym skurwysynem, czy nie? - Nie, panie pułkowniku. - Nie? Zarzucacie mi kłamstwo? - Ależ nie, panie pułkowniku. - To znaczy, że jesteście pyskatym skurwysynem. - Nie, panie pułkowniku. - Chcecie mnie wciągnąć w bójke? - Nie, panie pułkowniku. - Więc jesteście pyskatym skurwysynem? - Nie, panie pułkowniku. - Do cholery, widzę, że jednak chcecie bójki. Za marne 2 centy jestem gotów przeskoczyć przez ten cholerny stół i rozerwać wasze tchórzliwe ciało na strzępy, wy śmierdzielu. - Niech pan to zrobi! Niech pan to zrobi! - zapiał major Metcalf. - Metcalf, wy skurwysyński śmierdzielu. Czy nie mówiłem, żebyście stulili swój śmierdzący, tchórzliwy, głupi pysk? - Tak jest, panie pułkowniku. Przepraszam, panie pułkowniku. - Więc słuchajcie tego, co do was mówię. - Probowałem się tylko uczyć, panie pułkowniku. Jedyny sposób, żeby się czegoś nauczyć, to próbować. - Kto tak powiedział? - Wszyscy tak mowią, pan Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oona Re: hmmmmmm .....:))) IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 27.04.02, 10:46 też się zastanawiam:))) Odpowiedz Link Zgłoś
men_ Re: hmmmmmm .....:))) 27.04.02, 14:42 Mam sie bać ?:)) Twgo zastanawiania ?:) Gość portalu: oona napisał(a): > też się zastanawiam:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oona Re: hmmmmmm .....:))) IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 27.04.02, 14:45 nad Kitka sciemnianiem sie zastanawiałam!:) Odpowiedz Link Zgłoś
kitek1 Re: hmmmmmm .....:))) 27.04.02, 14:48 przeszlosc bujna, to i pomyslec, jest nad czym:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oona Re: hmmmmmm .....:))) IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 27.04.02, 14:49 oki,już jestem bezmyślna....kochanie:)) Odpowiedz Link Zgłoś
men_ Re: hmmmmmm .....:))) 27.04.02, 14:52 nooooo .., wreszcie :) kochanie :) Gość portalu: oona napisał(a): > oki,już jestem bezmyślna....kochanie:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oona Re: hmmmmmm .....:))) IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 27.04.02, 14:54 teraz,zawsze i na wieki wieków...:))) Odpowiedz Link Zgłoś
kitek1 Re: DLA TYCH, CO DZISIAJ PRACUJĄ ........ 27.04.02, 09:17 ty chyba, glowki, od glowy nie odrozniasz uneczko, niestety:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mario2 Re: DLA TYCH, CO DZISIAJ PRACUJĄ ........ IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 27.04.02, 09:03 Bajki z muchu i paproci ciag dalszy :o)) Odpowiedz Link Zgłoś
kitek1 Re: DLA TYCH, CO DZISIAJ PRACUJĄ ........ 27.04.02, 09:05 czyli menik-zwirek, i uneczka-muchomorek:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mario2 Re: DLA TYCH, CO DZISIAJ PRACUJĄ ........ IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 27.04.02, 09:11 i Kitek - Lasiczka :o) Odpowiedz Link Zgłoś
men_ Re: DLA TYCH, CO DZISIAJ PRACUJĄ ........ 27.04.02, 09:12 I mario smerf_maruda, O !:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mario2 Re: DLA TYCH, CO DZISIAJ PRACUJĄ ........ IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 27.04.02, 09:18 menik, dla Ciebie mam tez inne role np. bardzo mi przypominasz Bartoliniego Bartlomieja :o) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mario2 Re: DLA TYCH, CO DZISIAJ PRACUJĄ ........ IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 27.04.02, 09:34 Barbapapa! Odpowiedz Link Zgłoś
men_ Re: DLA TYCH, CO DZISIAJ PRACUJĄ ........ 27.04.02, 09:45 Tytus (wiesz z kórej książki ?:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pom Re: DLA TYCH, CO DZISIAJ PRACUJĄ ........ IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 27.04.02, 09:48 A ja dziś sprzątam, piorę, po obiedzie idę na imprezkę a wieczorem mam randkę, o!:) Odpowiedz Link Zgłoś
men_ cześć R-Pomko !:)) 27.04.02, 09:51 Gość portalu: Pom napisał(a): > A ja dziś sprzątam, piorę, po obiedzie idę na imprezkę a wieczorem mam randkę, > o!:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pom Re: cześć R-Pomko !:)) IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 27.04.02, 09:52 A co to za R?:) Jakieś czółki mi wyrosły, cy cóś?:))) Odpowiedz Link Zgłoś
men_ Re: cześć R-Pomko !:)) 27.04.02, 09:56 Wczoraj podlalismy kogoś i siem wygadał ten któś :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pom Re: cześć R-Pomko !:)) IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 27.04.02, 09:57 Ożesz urwał nać! A kto sie wygadał??? Przyjdzie mi innego forum szukać chyba.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mario2 Re: cześć R-Pomko !:)) IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 27.04.02, 09:59 Witaj. Nie potrzebujesz sie zloscic, ani wstydzic! ~To "R" to "RANDKOWICZKA" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pom Re: cześć R-Pomko !:)) IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 27.04.02, 10:01 Aaaa.... no to rozumem.:))) Może być też rekonwalescentka.:) I nie wstydze się, tylko nie lubię jak mnie kotż wyzywa od różnych :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mario2 Re: cześć R-Pomko !:)) IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 27.04.02, 10:03 Przyjedziesz na nastepnego grilla i to bez obstawy, to nie bedziemy przezywac:o) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pom Re: cześć R-Pomko !:)) IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 27.04.02, 10:05 Jak tylko bede w wawce to Was odwiedzę, nie ma co.:) A dlaczego nie z obstawą?:) Odpowiedz Link Zgłoś
men_ Re: cześć R-Pomko !:)) 27.04.02, 10:11 obstawe masz gratis - ode mnie ! :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maryjo2 Re: cześć R-Pomko !:)) IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 27.04.02, 10:26 Jasne, ze z obstawą! Jak tak piszesz, to rozumiem, że niedawne rozterki i smuteczki odeszły w siną dal? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pom Re: cześć R-Pomko !:)) IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 27.04.02, 13:03 Hej Maryjko.:) Może zmniejszyły troszku... nie ma powodu do rozpaczy ale świętować jeszcze za wcześnie.:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniela Re: DLA TYCH, CO DZISIAJ PRACUJĄ ........ IP: *.ci.uw.edu.pl 27.04.02, 10:11 etos pracy co go w sobie mam nie pozwala mi fabryki opuszczac Odpowiedz Link Zgłoś
men_ Re: DLA TYCH, CO DZISIAJ PRACUJĄ ........ 27.04.02, 10:43 A tak z ciekawości Anielko, co tam w (swojej) fabryczce teraz produkujesz ?:)) Odpowiedz Link Zgłoś
kitek1 Re: DLA TYCH, CO DZISIAJ PRACUJĄ ........ 27.04.02, 10:44 no nie widzisz, ze magistrow, od siedmiu bolesci:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maryjo2 Re: DLA TYCH, CO DZISIAJ PRACUJĄ ........ IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 27.04.02, 10:55 O? Aniela lekarzy produkuje? Jak juz wyprodukuje jakichś przyzwoitych, to niech podeśle, najlepiej kilku od różnych chorób, konsylium trzeba urządzić. Odpowiedz Link Zgłoś
kitek1 Re: DLA TYCH, CO DZISIAJ PRACUJĄ ........ 27.04.02, 11:00 przepraszam maryjko, jezeli twoja alma mater obrazilem, ale mi sie wydaje, ze ona z uw nadaje:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniela Re: DLA TYCH, CO DZISIAJ PRACUJĄ ........ IP: *.ci.uw.edu.pl 27.04.02, 11:13 nene nadaje z niezidentyfokowanej fabryki dla niepoznaki laczac sie z Wami przez uw. dla dobra nadoru opinie produkuje jedna za druga. za przyszlosc nasza i wasza cierpie. Odpowiedz Link Zgłoś