Kobieta upadła

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.04, 14:33
W moim dość długim życiu różnie się w sprawach seksu układało.
Pierwszy chłopak, pierwsza miłość, pierwszy seks i żeby było weselej z tym
pierwszym małżeństwo. Totalna wierność z mojej strony.
On kochał kobiety, kobiety kochały jego,
koleżanek zawsze miał multum i zdradzał mnie na potegę
i jako chłopak i jako mąż.
A ja nadal byłam wierna jak pies (masochistka czy co?).
Nadszedł jednak dzień, że ten węzeł trzeba było przeciąć.
Mniejsza o impuls.
Rozstaliśmy się,
ja seksualnie mało doświadczona, bo tylko z jednym i z perspektywy czasu
stwierdzam, że z marnym (egoistycznym)kochankiem.
Jestem więc sama, ale nie samotna.
Mam jednego stałego przyjaciela, choć nie mieszkamy razem.
Oprócz niego mam dwóch dochodzących kochanków.
Są bardzo różni, w pewnym sensie uzupełniają się.
Jednego tygodnia potrafię się spotkać ze wszystkimi(oczywiście nie
jednocześnie):-)
i nie mam wyrzutów sumienia,kurcze nie mam i nic na to nie poradzę.
bo prawdę mówiąc to o miłości my nie rozmawiamy
i ja miłości do żadnego z nich też nie czuję.
Widzę, że żaden z nich nie chce się wiązać, czegoś budować, ja też nie
naciskam, bo swoją miłość przeżyłam z bolesnym dla siebie skutkiem.
Jedni powiedzą o mnie dziwka, inni zwariowana, większość pewnie odeśle mnie
na psychoterapię (bo to seksoholizm być może).
A jednak jestem ciekawa waszych opinii?
Tamara upadła :-)
    • szefu13 Re: Kobieta upadła 20.11.04, 14:40
      Na psychoterapię, to się nadaje ta Tamara sprzed rozwodu. Ta obecna jest w
      pełni normalna, w porządku, nie ma sobie nic do zarzucenia i wreszcie
      funkcjonuje jak normalny, myślący człowiek. Jedyne co tu można podleczyć, to to
      niepotrzebne poczucie winy i jakieś niezrozumiałe wyrzuty sumienia, które
      przebijają w Twoim tekście. Ale myśle, że sobie z tym wpływem ciemnogrodu
      wszczepionego nam w procesie wychowywania poradzisz :)))).
      • Gość: Tamara Re: Kobieta upadła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.04, 14:51
        Ale tamta Tamara kochała,
        albo przynajmniej tak jej się wydawało.
        A ta obecna?
        Jakaś taka emocjonalnie rozjechana jest, jakby TIR ją przejechał.
        • bez_beso Re: Kobieta upadła 20.11.04, 14:54
          kochac pieknie, madrze i dorosle, mozna tylko wtedy, gdy sie juz wie,
          ze wszystko, co piekne, moze sie skonczyc.
          • Gość: Tamara Re: Kobieta upadła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.04, 15:01
            Mądrze kochać ze świadomością, że się skończy?
            Miłość jest irracjonalna, świadomość końca wyklucza jej prawdziwe odczuwanie.
            Tak sądzę, ale nie muszę mieć racji.
            Pozdrawiam.:-)
            • Gość: agga Re: Kobieta upadła IP: *.aster.pl 25.11.04, 01:00
              Mądrze jest kochać ciesząc się każdą chwilą, i umieć to docenić, co się ma.
              A naprawdę można cos docenić jak się straci (tak bywa bardzo
              często),szczególnie jak to było pierwsze
              doświadczenie, rozwiniesz się, poznasz się lepiej, może kiedyś pokochasz
              pełniej, a może nie, ale żyj i ciesz się każdą chwilą :))))))))
              I nie miej zbyt dużych wyrzutów sumienia :)))))

        • rezzz Re: Kobieta upadła 25.11.04, 00:20
          Ehh znowu milosc ludziom w glowach, to uczucie zwykle konczy sie dramatycznie.
          Jak ktos napisal, im wyzej sie wzniesiesz, tym bolesniej upadniesz - a tak to
          juz w zyciu jest, zawsze sie kiedys w koncu spada.
    • Gość: bez jestes w pelni normalna IP: *.arcor-ip.net 20.11.04, 14:44
      skad jeszcze siedza w Tobie te kompleksy i watpliwosci?
      • Gość: Tamara Re: jestes w pelni normalna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.04, 14:56
        A może w środku tęsknota, aby mieć wszystko w jednym.
        Nie rozmieniać się na drobne.
        • bez_beso Re: jestes w pelni normalna 20.11.04, 14:57
          milosc i nadzieja, to siostry dwie...

          ale nie zawsze chadzaja razem.
          choc czasem bywa i tak.
    • Gość: agula Re: Kobieta upadła IP: *.com.pl / *.zetosa.com.pl 20.11.04, 14:45
      Ja uwazam ze bardzo fajnie to rozwiazalas podoba mi sie to i nie widze nic
      zlego w twoim postepowaniu Uzywaj swiata jesli czujesz ze nie potrzebujesz
      narazie stabilizacji w zyciu Powodzenia
      • Gość: Tamara Re: Kobieta upadła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.04, 15:07
        Problem w tym, że ja niczego nie rozwiązałam.
        Mam wrażenie, że po latach wierności, przegięłam w drugą stronę.
        Ale dzięki Ci, musisz być fajną babką :-)
        Używam świata, mam świetny zawód, niezależność i tę cudowną wolność, która
        pozwala mi działać pod wpływem chwili i emocji.
        Ale lekko się takiej siebie obawiam.
        Może chciałabym, aby któryś z moich kochanków zdeklarował się...
        nie wiem, ten stan trwa już pół roku.
        • Gość: agula Re: Kobieta upadła IP: *.com.pl / *.zetosa.com.pl 20.11.04, 15:29
          Pół roku to wcale nie dużo tobie to nie przeszkadza i im to nie przeszkadza, a
          zastanow sie czy napewno chcesz zeby ktoryś sie zdeklarowal to moze
          skomplikowac cala sytuacje
          • renata0 Re: Kobieta upadła 20.11.04, 20:27
            heh..
            Tamaro, zeby tak nie było że oni są tylko kochankami i takimi chcą pozostać,
            lecą na klimaty łóżkowe, potem mogą poszukac swieżego mięsa...
            i mozesz zostac sama,,,,,
            moze czas nie szukać kochanków, a meżczyzny odpowiedzialnego, takiego "do tańca
            i różańca"...
            nie potępiam Cie !!!!!! życzę Ci serdecznie - powodzenia...
            żyj pełnią życia... ale uważaj, by ONI Cie nie skrzywdzili....
    • gili_vanili Re: Kobieta upadła 20.11.04, 23:59
      Dlaczego mam wrażenie, że czytam bajkę?
      • mustafa_h bo bajki 21.11.04, 05:44
        wszyscy lubimy
      • Gość: Tamara Re: Kobieta upadła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.04, 21:15
        Bajka nie bajka?
        Nie mam możliwości udowodnienia, że jest to prawda:-)
        Odnoszę wrażenie, że osoby piszące dłuższe posty,
        posługujące się w miarę poprawnym językiem są podejrzewane o prowokację.
        Nie rozumiem dlaczego. Nic na to nie poradzę, że pracowałam kilka lat jako
        dziennikarka.
        Nie oczekuję też od Was rad, bo - jak sądzę - jestem emocjonalnie zrównoważona.
        Pozdrawiam wszystkich i szczęścia życzę.
    • libressa Re: Kobieta upadła 21.11.04, 07:29
      "Kobieta, ktora ma jednego kochanka jest Aniołem, dwoch dziwką, trzech to jest
      Prawdziwą Kobietą" I tego sie trzymajmy :)))
      Pozdrawiam
      Libressa
      • Gość: maliniak... Re: to malinkowa libresska jest w takim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.04, 07:42
        razie super aniołkiem ?
    • figurka_z_porcelany Re: Kobieta upadła 24.11.04, 22:01
      Jeśli już, to najwyżej na głowę upadłaś, przypuszczając że jesteś upadła, hehe.
      Masz wątpliwości bo Ci wpojono, że jako kobiecie wolno Ci sypiać wyłącznie z
      tym, kórego kochasz i to koniecznie tylko z jednym. Inny wariant jest be.
      Coś w tym jednak jest, kobiety chyba rzeczywiście są mniej "fizjologiczne" a
      bardziej uczuciowe.
      Na razie się nie przejmuj i czekaj, może to bedzie ten piąty facet w Twoim
      zyciu ? Może uczucie czeka już za rogiem?? W końcu zakochanie czy nawet tylko
      namiętnośc (a może AŻ), to bardzo miły stan. Dla ducha i dla ciała.
      Pozdrawiam :)
    • perturbacja Re: Kobieta upadła 25.11.04, 19:08
      Każdemu to co lubi. Nie wmawiaj sobie, że coś jest nie tak. Nie ma uczuć ani
      zobowiązań. Nikt nikomu niczego nie obiecuje. Przyjdzie pora to znajdziesz
      kogoś na stale. A jak nie to też nie koniec świata. Nic na silę. A z samą
      milością bywa różnie. Czasem trwa, czasem kończy się brzydko. Nie ma reguly.
      Kto nie ryzykuje ten nie jedzie.
      Pozdrawiam
    • Gość: ene due Re: Kobieta upadła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.04, 21:13
      mam wrażenie,, że obecna sytuacja zwiazkiem z przyjacielem i dwoma kochankami,
      chcesz jakby zemscic sie za zaszła sytuacje z byłym męzem. wątpie czy to sie
      uda Tobie na dłuzszą mete, pograzasz sie jedynie w tych układach dziwnych.
      najlepiej wyjść z takiej sytuacji, zostac z przyjacielem. taka sytuacja
      doprowadzasz siebie do niepotrzebnej flusracji, a to ci nie zwróci niczego,
      nieosiagniejsz żadznej satysfakcji czy "zemsty", miotasz sie w tym
      niepotrzebnie. siły zycze :)
      • Gość: Tamara Re: Kobieta upadła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.04, 21:50
        Dziękuję wszystkim za wypowiedzi,
        myślę, że ene due dotknęła sedna sprawy,
        byłam wczoraj u psychologa, w celu potwierdzenia własnych teorii.
        Tak, podświadomie mszczę się na moim wiarołomnym eks.
        Ale chyba już wystarczy, czuję się dostatecznie usatysfakcjonowana,
        o ile tak to można określić.
        Wystarczy.
        Psycholog uważa, że jeśli do żadnego z moich łóżkowych partnerów nic nie czuję,
        oprócz sympatii, to powinnam jednym radykalnym cięciem zakończyć wszystkie te
        związki. I dać sobie czas na refleksje, pobyć trochę sama ze sobą, a nie tłumić
        własne emocje kolejnym romansikiem.
        Wiem, że nie będzie to łatwe, ale spróbuję.
        Trzymajcie kciuki.
        Pozdrawiam wszystkich serdecznie.
        Tamara
Inne wątki na temat:
Pełna wersja