netoholik
03.02.05, 10:47
Słynny świstak Phil z Punxsutawney w stanie Pensylwania zobaczył w środę swój
cień i wrócił do norki, przepowiadając jeszcze sześć tygodni zimy.
Legenda mówi, że jeśli świstak wyjrzy z norki i zobaczy swój cień w święto
Ofiarowania Pańskiego, 2 lutego, czeka nas jeszcze długa zima; jeśli cienia
nie będzie - wkrótce przyjdzie wiosna. Po raz pierwszy zaczęto obserwować
świstaki w lutym 1886 roku.
Świstak może zobaczyć swój cień, jeśli dzień jest słoneczny. 2 lutego Phil
wychodzi ze swej elektrycznie ogrzewanej norki, rozgląda się za swym cieniem,
po czym szepcze prognozę do ucha przedstawicielowi Klubu Świstaka, oczywiście
w swoim świstakowym języku. Przedstawiciel przekłada to na angielski i
informuje opinię publiczną.
Dzień świstaka jest zawsze wielkim świętem w Punxsutawney; do miasteczka
przybywa kilkadziesiąt tysięcy turystów. W tym roku na świstaka oczekiwało o
godzinie 3.30 nad ranem już dwa tysiące ludzi, okutanych w ciepłe ubrania,
choć nie brakowało też amatorki bikini.
Według miejscowego klubu świstaka, w ciągu minionych 117 lat w Punxsutawney
świstak zobaczył swój cień 95 razy, w tym przez ostatnie pięć lat.
Świstak Phil z Punxsutawney stał się znany na całym świecie dzięki
filmowi "Dzień świstaka" (1993 r.) z Billem Murrayem i Andie McDowell, jednej
z najśmieszniejszych i najinteligentniejszych komedii na świecie.
PAP
:)