Dodaj do ulubionych

Desperat....

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.03.05, 19:59
Mam taki mały problem.... zakochał sie we mnie koles ale on jest z Wawy a ja
z Wrocka:(( spotykamy sie prawie co tydzien ale chodzi o to, że on chce
zostawic wszystko i sie tu przeprowadzic!!!! Rzuca studia ( jest na 2 roku),
rzuca prace i chce tu przeprowadzic sie!! Mówi, ze dla mnie, słodki jest ale
ja nie chce zeby tak wszystko zostawiał!!Poza tym to desperat, który mówi, ze
jesli sie nie zgodze to on juz nie ma po co zyc:(( i co ja mam teraz zrobic???
Obserwuj wątek
    • sharon_stone44 Re: Desperat.... 18.03.05, 20:22
      Desperat?
      Myślę, że trafnie go zdiagnozowałaś...
      Jeśli zrobi to dla Ciebie, to jednocześnie obarczy Cię odpowiedzialnością...
      gdyby nie wyszło tak, jak on sobie imaginuje...

      Absolutnie, nie bierz na siebie tej odpowiedzialności
      słodki, nie słodki,
      to jest jego życie.
      Pozdr.
      • Gość: Nana Re: Desperat.... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.03.05, 21:42
        Ale ja mam mu o tym powiedziec????
        • tonya4 Re: Desperat.... 18.03.05, 21:59
          Jasno,prosto,przejrzyscie.Nie daj sie wmanipulowac w jego gre.Oboje jestescie dorosli.Chcesz mu pozwolic na emocjonalny szantaz?
          • Gość: Nana Re: Desperat.... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.03.05, 22:01
            Własnie sie tego obawiam:(( nie czuje sie taka dorosła:(( a co jesli odrzucam
            jedynego faceta w moim zyciu, któremu tak na serio na mnie zalezy???
            • tonya4 Re: Desperat.... 19.03.05, 10:48
              Chyba sie troche przestraszylas.Jesli Ci na nim naprawde zalezy to nie ma problemu, ale wszystko musisz dobrze przemyslec,na spokojnie.Sama sobie odpowiedz, czy chcesz z nim byc i czy to co do niego czujesz jest miloscia, czy np.tylko sympatia,przyjaznia.Bo z przyjazni mozna dojsc do milosci, ale niekoniecznie.Moze jest tak, ze on chce wszystko i juz teraz i od razu, a Ty czujesz, ze to za szybko.Wtedy usiadz z nim i sprobujcie znalezc kompromis.Np. zaplanujcie wspolne wakacje na razie.Zobaczycie jak sie razem ze soba czujecie, czy jest dobrze,czy o to chodzi.A potem , po wakacjach tez spokojnie mozecie zaplanowac ewentualna przeprowadzke lub ja odlozyc.Nie robcie nic w pospiechu.A skoro mu na Tobie tak zalezy, to powinien to zrozumiec.A twoja glowa w tym jak madrze poprowadzic rozmowe.Pozdrawiam
        • sharon_stone44 Re: Desperat.... 18.03.05, 22:01
          No chyba nie ja...
          :-)
          • camillie Re: Desperat.... 18.03.05, 22:53
            Nana, no to w bajorko mae wdepnęłaś....
    • Gość: ja Re: Desperat.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.05, 00:46
      powiedz mu to lepiej teraz niż gdy koleś rzuci wszystko a później będzie miał
      pretensje. A zawsze można znaleźć kogoś bliżej wrocka :) np mnie
      • Gość: Nana Re: Desperat.... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.03.05, 19:15
        A Ty z kad jestes ze piszesz ze blizej Wrocka???
    • Gość: xx Re: Desperat.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.05, 15:00

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka