beznikogo
03.04.05, 02:20
irytujace jest, gdy poczytalem posty i odpowiedzi ze smiercia Papieza w tle...
irytujace sa zarzuty wpbec falszywego katolicyzmu... robienia przedstawienia z ostatnich chwil Papieza etc...
IRYTUJACE...
i nim ktokolwiek cos mi zarzuci, to uscislam, ze NIE JESTEM od wielu lat praktykujacym katolikiem...
czyli wedlug wielu ksiezy w ogole nie jestem katolikiem...
ale Papiez i Jego smierc to cos innego...
ograniczanie jego osoby TYLKO do zwierzchnika kosciola katolickiego jest pomylka...
przeciez On - oprocz funkcji zwierzchnika kosciola katolickiego - byl tez wspanialym filozofem, myslicielem i przede wszystki WSPANIALYM CZLOWIEKIEM, ktory potrafil trafiac do wielu ludzi - niezaleznie od ich wyznania, swiatopogladu etc...
dla mnie na przyklad wiesc o jego smierci byla NAPRAWDE tragiczna...
bo zmarl Wielki Czlowiek - ktory dokonal WIELE dobrego - NIE TYLKO dla kosciola katolickiego...
nim wiec kolejna osoba zacznie wypisywac tu bzdury typu porownywanie relacji z ostatnich chwil Papieza do programow typu Big Brother - niech chwile pomysli...
niekiedy warto...///
troche szacunku...
jesli nie Karola Wojtyly jako Papieza...
to PRZYNAJMNIEJ dla Karola Wojtyly jako CZLOWIEKA - czlowieka, ktory w XX wieku zrobil dla swiata i ludzi wiecej, niz wielu innych...///