ryza_malpa1
14.04.05, 10:37
JAdę sobie wczoraj autobusem i nagle widzę, że kawałek dalej stoi baba w
ciązy - w takiej ciązy, że dawno takiej nie widziałam, całe zielona, źle
wyglądająca i generalnie od razu widać, ze na ostatnich nogach. Oczywiście
ustąpiłam jej miejsca ale tabun ludzi siedzial blżej i napewno zauważyli ja
wczesniej - oczywiście nikt pieprzonej dupy nie ruszył- no wkurzyłam się i
pomyśłałam, ze pewnie wszyscy ci "zmęczeni" jaśnie państwo latali palić
świeczki Papieżowi przez ostatni tydzień.
Tacy świąteczni i przejęci...ale żeby dostrzec człowieka w drugim
człowieku...przykre.
Niby drobizag ale wpienił mnie do łez.
Szkoda mi bylo tej dziewczyny.