romy_sznajder
25.05.05, 18:09
...napisałam do niej, ale wypada publicznie wyjaśnić.
Choroba w rodzinie wszystko tłumaczy.
Wcześniej nie miałam tej wiedzy, myślałam że to konflikt 'obustronny'ze
Zgredkiem. Kilka osób pytało, gdzie Czesia, ja też.
Myślałam, że znika na dobre.
Przepraszam, głupio wyszło, zwłaszcza, że trochę przez przypadek.
Sorry, Czesia.
Nie chowaj urazy.
Jak znajdę chwile czasu i przytomnościu umysłu, zrobię linkownie u góry z
tymi nowymi forami dziś założonymi i z Twoim forum, jeśli zechcesz.
Ale skoro już dorwałam się do głosu.....
Ja nie mam natury kastrującego cenzora.
Nie widzę sensu w kasowaniu postów, w banowaniu kogokolwiek, chyba że będzie
po prostu wulgarny. Wychodzę z założenia, że lepiej się pokłócić i wyjaśnić
nieporozumienia, niż usuwac wpisy i ludzi. Niech sobie będą i stanowią
ewentualne smutne memento.
A, i napisałam do Mirosławy, może przyjdzie.