Dodaj do ulubionych

czyny partyjne

29.06.05, 20:24
Pamiętam jak z radością na nie szłam, podskakując przy boku wściekłych
rodziców, dla których to był (dziś to wiem) obowiązek. Nie partyjny, bo do
partii nie należeli, ale za to należeli ich szefowie.
A potem była grochówka...............mniam, mniam.
Obserwuj wątek
    • luccio1 Re: czyny partyjne 29.06.05, 20:37
      Na czymś takim udało mi się nie być ani razu. Pamiętam tylko plakat zachęcający
      do udziału, wiszący w Instytucie Historii UJ, z pięknym, "powalającym" wierszem:
      Dzisiaj mamy czyn partyjny.
      Gdy społeczny chcesz wieść prym,
      niech nie braknie bezpartyjnych... (dalej nie zapamiętałem tej "perełki").
      • haritka Czyn partyjny potem obywatelski to dobry pomysł 31.05.06, 09:33
        Dzieki grabieniu, sianiu, sprzataniu trawnikow i zieleni na osiedlu, malowaniu
        lawek czy przystanków ludzie szanowali te prace i sprzety nie byly niszczone.
        A teraz gdy porzadkuje krzewy i zielen przed blokiem mlodzi ludzie stukaja
        siew czolo i mowi po co ? przeciez to nie Pani.
        • charyzmatek Re: Czyn partyjny potem obywatelski to dobry pomy 27.06.06, 16:30
          No widze, pamiec nadwatlona:)) A polamane lawki w parkach a te budy
          telefoniczne porozbijane i bez sluchawek, a te przystanki tramwajowe czy
          autobusowe bez szyb. To byla ta dbalosc ludu pracujacego dla partii i
          spoleczenstwa. Blebleble....breeednie. W czynie pozdrawiam.
    • luccio1 Re: czyny partyjne 29.06.05, 20:47
      Pamiętam też hasło zachęcające do takiego "czynu" - już w wersji przekręconej
      przez "elementy antysocjalistyczne":
      CAŁA PARTIA GRABI POLSKĘ.
      (Chodziło oczywiście o grabienie trawników z opadłych liści, papierów etc.).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka