Dodaj do ulubionych

ostateczna konkluzja:szukam...

13.07.05, 13:51
Przeczytałam wątek o tym jak podrywać faceta na forum, dla porównania
przeczytałam też jak podrywać kobietki na forum i mniej więcej tyle mi
wyszło: zaczynam temat od "szukam" i cały tabun męskich ofert zwala mi się na
mail.Potem "mała"selekcja i mam rycerza w garści:)
Hmm...Ciekawa jestem na ile to się sprawdzi:)
Obserwuj wątek
    • lalunia77 jestem pod wrażeniem... 13.07.05, 14:05
      ...że przeczytałaś oba wątki ;)
      Powiem Ci jedno - znajdziesz tego, kogo chcesz, hahaha
      Sprawdzi się ;P
      • analityczka Re: jestem pod wrażeniem... 13.07.05, 14:10
        Wróżka czy co?:)
    • t-800 Re: ostateczna konkluzja:szukam... 13.07.05, 14:08
      OK, no to kto został tym rycerzem? ;-)
      • analityczka Re: ostateczna konkluzja:szukam... 13.07.05, 14:09
        Nie no spokojnie...ja dopiero czekam na tę masową falę ofert;)
        • t-800 Re: ostateczna konkluzja:szukam... 13.07.05, 14:10
          Aha, a ja myślałem, że już masz problemy sortowaniem. ;-)
      • lalunia77 Re: ostateczna konkluzja:szukam... 13.07.05, 14:10
        ciekawość to pierwszy stopień do piekła ;)
        • analityczka Re: ostateczna konkluzja:szukam... 13.07.05, 14:12
          :)
        • t-800 Re: ostateczna konkluzja:szukam... 13.07.05, 14:12
          Myślałem, że może ja! Co prawda nic nie wysyłałem, ale teraz są takie wirusy,
          które wysyłają e-maile z dowolnym adresem nadawcy, więc miałem nadzieję. ;-)
          • lalunia77 Re: ostateczna konkluzja:szukam... 13.07.05, 14:13
            tu jest potrzeba działania, a nie łudzenie się nadziejami ;)
            • t-800 Re: ostateczna konkluzja:szukam... 13.07.05, 14:14
              No ale przecież nadzieja matką wynalazków (czy jakoś tak). ;-)
          • analityczka Re: ostateczna konkluzja:szukam... 13.07.05, 14:14
            Jak to będziesz Ty to dam Ci znać niezwłocznie.
            Patrzecie jakie te wirusy dzisiaj mądre...hmm...kto by pomyślał!Może mi
            kanydata podeślą:)
            • t-800 Re: ostateczna konkluzja:szukam... 13.07.05, 14:15
              Tylko uważaj, żeby antywirus albo antyspam go nie chwycił. ;-)
              • analityczka Re: ostateczna konkluzja:szukam... 13.07.05, 14:16
                Trudne słowa...oj trudne:)
                • t-800 Re: ostateczna konkluzja:szukam... 13.07.05, 14:17
                  Radzę sobie (z polaka na maturze 5). ;-)
                  • analityczka Re: ostateczna konkluzja:szukam... 13.07.05, 14:18
                    A ja dostałam słownik na komunię:)
                    Ale chyba on juz z lekka "przeterminowany" bo ja dawno u komunii byłam...:)
                    • t-800 Re: ostateczna konkluzja:szukam... 13.07.05, 14:22
                      A ja na Komunię dostałem czerwone Wigry, groszki czekoladowe (chyba) i więcej
                      nie pamiętam! ;-)
                      • analityczka Re: ostateczna konkluzja:szukam... 13.07.05, 14:27
                        A ja całą masę mądrych książek i pudła z czekaladkami-do dziś mam do nich
                        wstręt;))Aha no i oczywiście biżuterię złotą-blee!
                        • t-800 Re: ostateczna konkluzja:szukam... 13.07.05, 14:28
                          Nie lubisz złotej biżuterii? :->
                          • analityczka Re: ostateczna konkluzja:szukam... 13.07.05, 14:30
                            Widzisz jaka jestem?Wolę srebrną(będzie taniej;))
                        • indirectus Re: ostateczna konkluzja:szukam... 13.07.05, 14:29
                          A wstręt do książek czy czekoladek?
                          • analityczka Re: ostateczna konkluzja:szukam... 13.07.05, 14:31
                            Że też Ty jeszcze pytasz!No jasne że do czekoladek!Książki czytam nadal:)
        • indirectus Re: ostateczna konkluzja:szukam... 13.07.05, 14:13
          Może zrób zwykłą imprezę, zaproś wszystkich i ewenualnie coś z tego wyniknie.
          Ostatnio, niestety żaden kot nie wychylił się z worka.
          • analityczka Re: ostateczna konkluzja:szukam... 13.07.05, 14:15
            Indirectusie jak widzisz tematykę kocią sobie odpuściłam:)
            Wolę psy;))
    • analityczka Re: ostateczna konkluzja:szukam... 13.07.05, 14:24
      Aha!Zapomniałam o najważniejszym:Kogo ja właściwie szukam?
      Ano sympatycznego przedstawiciela męskiego gatunku,z choć odrobiną oleju w
      głowie(nie chcę przesadzić z wymaganiami),poczuciem humoru itd. A jak jeszcze
      będzie wysoki to już wogóle zwariuję na jego punkcie:)
      Szuka kobieta z centralnej Polski(nie Wa-wa),wysoka,mająca w perspektywie
      samotny urlop(to podobno przyciąga męski gatunek;)).Wiek...hmm...kobiet o wiek
      się nie pyta:)Ale mieszczę się w przedziale 21-25:)
      • t-800 Re: ostateczna konkluzja:szukam... 13.07.05, 14:27
        analityczka napisała:

        > Ale mieszczę się w przedziale 21-25:)

        OK, ale w którym pociągu? ;-)
        • analityczka Re: ostateczna konkluzja:szukam... 13.07.05, 14:29
          Pociąg tylko do męskiego gatunku.W kobitkach nie gustuję:)
          Póki co jestem w środku przedziału:)
          • piotr_321 Re: ostateczna konkluzja:szukam... 13.07.05, 14:33
            Widze, ze sama nowa kampanie zaczelas :P)
            • analityczka Re: ostateczna konkluzja:szukam... 13.07.05, 14:34
              Nie było innego wyjścia:)
            • analityczka Re: ostateczna konkluzja:szukam... 13.07.05, 14:36
              Ale jeśli będe robić w tej kampanii rażące błędy to liczę na Twą fachową pomoc:)
              • t-800 Re: ostateczna konkluzja:szukam... 13.07.05, 14:39
                Ale pamiętaj - nigdy nie wiesz, kto jest po drugiej stronie! ;-)
                • analityczka Re: ostateczna konkluzja:szukam... 13.07.05, 14:41
                  Nie mam do tej pory żadnych podstaw by nie ufać prefesjonalizowi kolegi Piotra!
                  • piotr_321 Re: ostateczna konkluzja:szukam... 13.07.05, 14:50
                    I wreszcie cos na temat ;)
                    • analityczka Re: ostateczna konkluzja:szukam... 13.07.05, 14:54
                      No przecież nie będe brać pod uwagę tej kampanii pod hasłem"Ktosiek" bo tam
                      zdecydowanie towar był nie do zareklamowania żadną miarą:)
                      • piotr_321 Re: ostateczna konkluzja:szukam... 13.07.05, 15:29
                        Ale ja sie reklamowalem ;)
                        • lalunia77 Re: ostateczna konkluzja:szukam... 13.07.05, 15:34
                          Mało efektywnie ;) Trzeba było zmienić strategię :) (to taka mała rada)
                          • analityczka Re: ostateczna konkluzja:szukam... 13.07.05, 15:59
                            Wezmę poprawkę na udzielona radę.
    • delfinek100 Re: ostateczna konkluzja:szukam... 13.07.05, 14:41
      widzę, że chyba dobrze Ci idzie :)
      • analityczka Re: ostateczna konkluzja:szukam... 13.07.05, 14:42
        Hmm...mam troszke inne zdanie ale...może jednak zaleje mnie ta lawina ofert:)
        • emka_cafe Re: ostateczna konkluzja:szukam... 13.07.05, 15:05
          OK, to pozniej daj znac jak Ci idzie i czy cos znalazlas i jakiej jakosci...

          Jak na razie stawiam na to, ze latwiej znalexc igle w stogu siana, albo nawet
          dwie, niz bratnia dusze plci meskiej na inecie, bez dodatkowych zalet.
          • indirectus Re: ostateczna konkluzja:szukam... 13.07.05, 15:11
            Pewnie. Bo wszystkie kobiety w necie są świetne, a mężczyźni tylko 3 gat.;)
            • analityczka Re: ostateczna konkluzja:szukam... 13.07.05, 15:15
              Nikt tak nie twierdzi!
            • lalunia77 Re: ostateczna konkluzja:szukam... 13.07.05, 15:15
              tzn? jakie te gatunki? tylko nie mów, że pod ochroną ;)
              • indirectus Re: ostateczna konkluzja:szukam... 13.07.05, 15:18
                Chodziło mi o tzreci (słownie). Może rzeczywiście tak jest.
                Szczególnie mnie to nie martwi.
                • lalunia77 Re: ostateczna konkluzja:szukam... 13.07.05, 15:22
                  :)

                  Nie bądźmy takimi pesymistami ;)
                  • indirectus Re: ostateczna konkluzja:szukam... 13.07.05, 15:24
                    To nie ma związku z pesymizmem.
                    Po prostu nie szukam mężczyzny;)
                    • lalunia77 Re: ostateczna konkluzja:szukam... 13.07.05, 15:29
                      No przecież wiem o tym, hahahah
                      Nie sądzę, żebyś był odmiennej orientacji, mówiąc ładnie, by nikogo nie urazić
                      • indirectus Re: ostateczna konkluzja:szukam... 13.07.05, 15:39
                        Nie wiem po czym poznajesz ale wniosek jest prawidłowy.
                        Zawsze martwił mnie pogląd, że osobnicy odmiennej orientacji(normalnej - żeby
                        nikogo nie urazić) zawsze poznają swojego. A co jeśli nie mają praktyki?
                    • analityczka Re: ostateczna konkluzja:szukam... 13.07.05, 15:37
                      A może szukasz kobitki?To ofertę na mail poproszę:)
            • emka_cafe Re: ostateczna konkluzja:szukam... 14.07.05, 12:36
              Zupelnie nie tak. Po prostu wg mnie ciezko spotkac kogos odpowiadajacego naszym
              wizjom w zyciu, a tym bardziej przez ta dziurke od klucza - forum.
              Dajcie spokoj...
              No chyba ze do lozka, w to wierze jak najbardziej, ale zakladam, ze nie o tym
              mowimy;)
    • schizoo Re: ostateczna konkluzja:szukam... 13.07.05, 15:56
      analityczka napisała:

      > Przeczytałam wątek o tym jak podrywać faceta na forum, dla porównania
      > przeczytałam też jak podrywać kobietki na forum i mniej więcej tyle mi
      > wyszło: zaczynam temat od "szukam" i cały tabun męskich ofert zwala mi się na
      > mail.Potem "mała"selekcja i mam rycerza w garści:)
      > Hmm...Ciekawa jestem na ile to się sprawdzi:)

      ja natomiast stwierdzam,że zocha jest głupi,nie wspominając już o tym,że w
      Stanach murzynów biją......
      • analityczka Re: ostateczna konkluzja:szukam... 13.07.05, 15:58
        Bardzo ciekawa interpretacja ale nie całkiem o taką konkluzję mi chodziło:)
        • schizoo Re: ostateczna konkluzja:szukam... 13.07.05, 16:01
          cóż....analiza nie jest łatwą ze sztuk.......
          • analityczka Re: ostateczna konkluzja:szukam... 13.07.05, 16:13
            Wiem cos o tym.Nie bez powodu mam login analityczka:)
    • analityczka Re: ostateczna konkluzja:szukam... 13.07.05, 16:38
      Chyba projekt się nie udał...Tłumów to ja tu nie widzę,a maile ślą
      tylko "starzy",dobrzy znajomi...
      • piotr_321 Re: ostateczna konkluzja:szukam... 13.07.05, 16:52
        To ja to malo ;) Liczy sie jakosc a nie ilosc ;)
        • lalunia77 Re: ostateczna konkluzja:szukam... 13.07.05, 16:58
          Chwalipięta w kącie stała... :)))
          • piotr_321 Re: ostateczna konkluzja:szukam... 13.07.05, 17:00
            A gdzie tu jest kat ? ;)
        • analityczka Re: ostateczna konkluzja:szukam... 13.07.05, 16:59
          kochany Ty to cały świat:p
          • piotr_321 Re: ostateczna konkluzja:szukam... 13.07.05, 17:00
            Oj, bo zaraz w to uwierze ;)
            • jz166 Re: ostateczna konkluzja:szukam... 13.07.05, 18:29
              @ analityczka

              Ok. To ja sie zapytam, co sklania Cie do organizowania castingu na partnera na
              forum biorac pod uwage Twoj wiek ??
              Czy wszystkie inne sposoby poznawania ludzi zawodza Cie a moze uwazasz ta opcje
              za najlepsza, najskuteczniejsza ?
              • analityczka Re: ostateczna konkluzja:szukam... 14.07.05, 09:42
                jz166 otóż:
                A co ma mój wiek do wątku?Że za młoda czy za stara?A jakie właściwie ma
                znaczenie gdzie i w jaki sposób ja poznam kogoś?
                No ale to miała byc odpowiedź a wyszło mi pytanie.
                Wcale nie uważam tę opcję za najlepszą i najskuteczniejszą.Wątek traktuję z
                lekkim przymróżeniem oka-jak zresztą cały internet.Wszystkie inne metody nie
                zawodzą ale jest bardzo prozaiczny powód nie korzystania z nich-czas.
                Głównie moje życie sprowadza się do pracy i...pracy.Inne metody wymagają
                poświęcenia czasu,a ja nie mam mjotywacji by go znaleźć.
                Ot tyle.
                • jz166 Re: ostateczna konkluzja:szukam... 14.07.05, 10:37
                  Odpowiedz nieszczera, a szkoda.
                  • analityczka Re: ostateczna konkluzja:szukam... 14.07.05, 10:49
                    A na jakiej podstawie tak twierdzisz?
                    • jz166 Re: ostateczna konkluzja:szukam... 14.07.05, 10:52
                      Na podstawie Twojej poprzedniej wypowiedzi...
                      • analityczka Re: ostateczna konkluzja:szukam... 14.07.05, 10:58
                        To już wiem.Chodziło mi raczej o uściślenie który fragment to nieszerość.
                • jz166 Re: ostateczna konkluzja:szukam... 14.07.05, 11:13
                  analityczka napisała:

                  > Wątek traktuję z lekkim przymróżeniem oka-jak zresztą cały internet.
                  • analityczka Re: ostateczna konkluzja:szukam... 14.07.05, 11:18
                    A Tobie się wydaje że ja tu załozyłam Klub Matrymonialny, z wypiekami na twarzy
                    otwieram skrzynkę mailową w poszukiwaniu nowych "ofert" i to moja ostatnia
                    szansa na znalezienie faceta bo inaczej zostanę sama do końca życia?
                    No wybacz ale jestem w gębokim błędzie.
                    Zbyt realnie patrzę na życie żeby traktować całkiem poważnie m.in.wątki jak ten.
                    • jz166 Re: ostateczna konkluzja:szukam... 14.07.05, 11:24
                      Heeeeeeeeee, tak mi sie wlasnie wydawalo bez kitu :D
                      • analityczka Re: ostateczna konkluzja:szukam... 14.07.05, 11:28
                        Pozostawię to bez komentarza.
                        W końcu każdy z nas ma prawo do własnego zdania.Własnego.I nijak ma to się do
                        rzeczywistości najczęściej.
                        • indirectus Re: ostateczna konkluzja:szukam... 14.07.05, 11:30
                          Hehe. Kółko anonimowych depresantów:D
                          • analityczka Re: ostateczna konkluzja:szukam... 14.07.05, 11:34
                            I kto to mówi...:)
                            Etatowy optymista???
                        • jz166 Re: ostateczna konkluzja:szukam... 14.07.05, 11:32
                          Pelna zgoda w polowie tylko :]
                          Jednak ma sie to jak najbardziej do rzeczywistosci, bo wlasne zdania sie
                          konfrontuja z wlasnymi zdaniami innych.
                          • indirectus Re: ostateczna konkluzja:szukam... 14.07.05, 11:36
                            Stąd wniosek, że jedynie prawdziwe jest własne zdanie, czyjekolwiek by ono nie
                            było.
                            • piotr_321 Re: ostateczna konkluzja:szukam... 14.07.05, 11:39
                              Ja przeciez nie jestem desperatem :) Ja tylko robie kampanie :D
                            • jz166 Re: ostateczna konkluzja:szukam... 14.07.05, 11:47
                              indirectus napisał:

                              > Stąd wniosek, że jedynie prawdziwe jest własne zdanie, czyjekolwiek by ono nie
                              > było.
                              Nie, no skad?
                              • indirectus Re: ostateczna konkluzja:szukam... 14.07.05, 12:07
                                Może rzeczywiście częściowa nadinterpretacja.
                                • analityczka Re: ostateczna konkluzja:szukam... 14.07.05, 13:12
                                  Jestem pod wrażeniem...filozofią powiało...
            • analityczka Re: ostateczna konkluzja:szukam... 14.07.05, 09:36
              Nie wierzysz mi? A ja prawie Ci swoją przyszłość w ręce oddałam..:)
              Zaufanie to podstawa Piotrze!
              • piotr_321 Re: ostateczna konkluzja:szukam... 14.07.05, 09:40
                To znaczy, ze jestes juz moja ? ;)
                • analityczka Re: ostateczna konkluzja:szukam... 14.07.05, 09:44
                  Kto pyta nie błądzi...:)
                  Idę maila pisać:)
                  • piotr_321 Re: ostateczna konkluzja:szukam... 14.07.05, 10:48
                    Znaczy ze nie za bardzo ;) Wybralas Ktoska ;)
                    • analityczka Re: ostateczna konkluzja:szukam... 14.07.05, 10:50
                      Ktosiek to temat zaknięty-nic nie wyszło:)
                      Czyżbyś się poddawał?
    • konrado80 Re: ostateczna konkluzja:szukam... 14.07.05, 13:26
      szkoda ze nie z Warszawy, bo moze bym napisal
      a tak to nie wiem czy jest jakas szansa, zeby cos na odleglosc wyszlo
      ale powodzenia w poszukiwaniu
      • analityczka Re: ostateczna konkluzja:szukam... 14.07.05, 13:39
        Dlatego uprzedziłam-większość ludzi tutaj jest z Wa-wy a ja nie:)
        Waraszawa-Łódź jakieś 130 km:)Dla mnie nie problem:)
        • indirectus Re: ostateczna konkluzja:szukam... 14.07.05, 13:41
          Determinacja!
          • analityczka Re: ostateczna konkluzja:szukam... 14.07.05, 13:46
            ...??:)
            • piotr_321 Re: ostateczna konkluzja:szukam... 14.07.05, 14:51
              Widzisz, nawet ciezko ich zrozumiec ;)
        • konrado80 Re: ostateczna konkluzja:szukam... 14.07.05, 13:43
          jak nie ma problemu, to mozna sprobowac ;)
          w koncu nic sie nie traci, a mozna tylko zyskac ;)
    • azael11 Re: ostateczna konkluzja:szukam... 14.07.05, 13:29
      a jak zamiast rycerz z bajki będzie pinokio też z bajki :)
      • konrado80 Re: ostateczna konkluzja:szukam... 14.07.05, 13:32
        bedzie szkoda ze taki drewniany :))
      • analityczka Re: ostateczna konkluzja:szukam... 14.07.05, 13:37
        Pinokio też może być-chociaż będe wiedziała kiedy kłamie:)
      • michania analityczko ...;) 14.07.05, 13:47
        może zostaw jakieś dokładniejsze namiary , gdzie bywasz...
        chętnym panom bedzie łatwiej się deklarować
        w końcu odległość stanowi pewien problem...

        a zauważyłaś, że oprócz ktośka i piotra jest jeszcze trzeci, który sobie stoi z
        boku?;))
        • analityczka Re: analityczko ...;) 14.07.05, 13:56
          Jestem jak wiatr-bywam wszędzie tam gdzie chcę,muszę i gdzie mnie zaniesie.:))
          Pojęcie odległości to dla mnie bardzo względne pojęcie.Daleko to jest Nowy Jork!
          Podróżuję po całej Polsce więc może dlatego nie przeszkadza mi odległość 200-
          300km.

          Piotra widzę,Ktośka już raczej nie:)Dzięki za radę-będe się bacznie rozglądać
          teraz na boki...Być może ten ktoś cichutko czeka na odpowiedni moment...:)
          • piotr_321 Re: analityczko ...;) 14.07.05, 14:50
            Analityczka - kogo tam masz trzeciego na boku ? ;)
            • charity Re: analityczko ...;) 14.07.05, 15:00
              Chyba mnie...Ale ja tylko czytam sobie co piszecie....Poza tym chyba niezbyt
              bym się czuła...:))
              • analityczka Re: analityczko ...;) 14.07.05, 15:01
                Z całym szacunkiem ale kobitkom mówie stanowcze"nie"!
                Mogą mnie tu wspierać ale damskie kandydatury nie będą brane pod uwagę:)
                • charity Re: analityczko ...;) 14.07.05, 15:05
                  Bogu dzięki...a już się zaczęłam bać...:)) Ale co do wspierania, to nie ma
                  sprawy...Jestem za, a nawet przeciw...
                  • analityczka Re: analityczko ...;) 14.07.05, 15:09
                    Nie ma to ja solidarność jajników! Na kobitki zawsze można liczyć(wyłączając te
                    zazdrosne):))
                    W sumie jak coś to mogę użyczyć wątku jako miejsca domniemanych poszukiwań.
                    Zawsze we dwie możemy szukaź dwóch rycerzy;))))
                    • charity Re: analityczko ...;) 14.07.05, 15:11
                      Ja niestety nie szukam...Jam księżniczka...jak to ktoś na tym forum
                      powiedział...
                      • konrado80 Re: analityczko ...;) 14.07.05, 15:12
                        to ksiaze sam musi znalezc, a ksiezniczka tylko czekac ;)
                        • charity Re: analityczko ...;) 14.07.05, 15:19
                          Znaleźć nie trudno. Gorzej że księżniczka "zadufana"...
                          • konrado80 Re: analityczko ...;) 14.07.05, 15:21
                            ee tam, milosc wszystko zwyciezy ;)
                            • charity Re: analityczko ...;) 14.07.05, 15:28
                              Naprawdę? A mówią mi, że to ja mam się zmienić...Wolę Twój komentarz :)))
                              • analityczka Re: analityczko ...;) 14.07.05, 15:29
                                konrad stanowi odstępstwo od schematów
                                porządny facet i już!
                                • konrado80 Re: analityczko ...;) 14.07.05, 15:36
                                  az nie wiem co powiedziec ;)
                                  dziekuje
                                • charity Re: analityczko ...;) 14.07.05, 15:38
                                  Porządny, porządny...A ja lubię być głaskana...
                                  • piotr_321 Re: analityczko ...;) 14.07.05, 15:39
                                    Przez kogo ? :)
                                    • charity Re: analityczko ...;) 14.07.05, 15:41
                                      Na pewno, nie przez kogoś kto by chciałby bym się odchudzała...To nie miałoby
                                      sensu....I tak moja rodzinka zadusiłaby go gołymi rękoma....:))))
                                      • analityczka Re: analityczko ...;) 14.07.05, 15:45
                                        Piotr był po prostu szczery...jasno postawił wymagania,a i tak decyzja nalezy
                                        do mnie:)
                                        • piotr_321 Re: analityczko ...;) 14.07.05, 15:49
                                          Wlasnie, i sytuacja jest klarowna :)
                              • konrado80 Re: analityczko ...;) 14.07.05, 15:35
                                kazdy powinien byc taki jaki jest
                                a jak komus sie spodobasz, to powinien pokochac Cie taka jaka jestes
                                • charity Re: analityczko ...;) 14.07.05, 15:39
                                  A co mam zrobić, bym i ja pokochała?
                                  • konrado80 Re: analityczko ...;) 14.07.05, 15:42
                                    musi on Ciebie siakos zainteresowac, a potem to juz chyba samo przyjdzie ;)
                                  • indirectus Re: analityczko ...;) 14.07.05, 15:43
                                    Nic. W necie jest tak, że od razu kochasz i Ciebie też wszyscy kochają.
                                    Od pierwszego kliknięcia.
                                    To takie proste.
                                    • charity Re: analityczko ...;) 14.07.05, 15:45
                                      Jak proste, to ja tak nie chcę....Lubię, żeby było skomplikowanie...Nie było
                                      wojny, czy powstań, to muszę sobie jakoś życie urozmaicać.....:)
                                      • analityczka Re: analityczko ...;) 14.07.05, 15:47
                                        chyba masz rację charity-taka długa i trudna walka daje większą satysfakcję
                                        • charity Re: analityczko ...;) 14.07.05, 15:50
                                          I jest co wspominać na starość, przy kominku....
                                          • analityczka Re: analityczko ...;) 14.07.05, 15:51
                                            ...i wnuczkom opowiadać:)
                • anisua Re: analityczko ...;) 14.07.05, 15:27
                  analityczka napisała:

                  > Z całym szacunkiem ale kobitkom mówie stanowcze"nie"!
                  > Mogą mnie tu wspierać ale damskie kandydatury nie będą brane pod uwagę:)

                  no, to teraz wiemy, ze chdozi tylko o płeć meską;)))))))))
                  jakby sie ktos oczywiscie nie domyslał;)

                  ja Cię wspieram od początku;)
                  i z ciekawością się przypatruję, co z tego wyniknie;)
                  • analityczka Re: analityczko ...;) 14.07.05, 15:30
                    Wiem i czuję to wsparcie:)
                    A co wyniknie..oj mam coś czarne scenariusze przed oczami;)
                    • piotr_321 Re: analityczko ...;) 14.07.05, 15:33
                      Bez przesady, bedzie dobrze :)
              • konrado80 Re: analityczko ...;) 14.07.05, 15:05
                a dlaczego nie??
                trzeba probowac ;)
            • anisua Re: analityczko ...;) 14.07.05, 15:00
              no właśnie...;)
              chociaz ....ja zauważyłam takiego trzeciego pana, stojącego z boku;)))
              a gdzie dwóch się bije tam trzeci korzysta:))
              • analityczka Re: analityczko ...;) 14.07.05, 15:02
                Anula to podpowiedz mi na uszko kto to taki bo ja ślepa jestem chyba!:)
            • analityczka Re: analityczko ...;) 14.07.05, 15:03
              Eeee...trzeciego?Kotka.Tak to pewnie kotek(w głowie):)))
              • charity Re: analityczko ...;) 14.07.05, 15:07
                Kotek? Lepiej nie...Odrzuć, tak aj i dziewczyny...:)) Czekamy na
                objawienie....Kto w końcu ten trzeci?
                • analityczka Re: analityczko ...;) 14.07.05, 15:15
                  niech sie cud stanie i ten wyśniony objawi...:))
                  • charity Re: analityczko ...;) 14.07.05, 15:20
                    Leniwy jakiś, czy co?
                  • anisua Re: analityczko ...;) 14.07.05, 15:21
                    było ich troje...;))
                    ktosiek, piotr_321 i .....indirectus;)
                    choc nie wiem, czy zainteresowany, ale był;))
                    • charity Re: analityczko ...;) 14.07.05, 15:26
                      I gdzie oni teraz są ?
                      • analityczka Re: analityczko ...;) 14.07.05, 15:28
                        Nie ma!Ktosiek odrzucił me zaloty,dla Piotra potrzebuję czasu bo mam się
                        odchudzić a indiretus...hmmm...milczy na forum(rozgrzeszony bo ciężko pracuje).
                        • anisua Re: analityczko ...;) 14.07.05, 15:32
                          analityczka napisała:

                          > Nie ma!Ktosiek odrzucił me zaloty,dla Piotra potrzebuję czasu bo mam się
                          > odchudzić a indiretus...hmmm...milczy na forum(rozgrzeszony bo ciężko
                          pracuje).

                          bywa i tak....
                          ale są inni, cicho siedzą,tylko czytają...
                          może oni dadzą znać;)

                          odchudzić dla piotra? taki wymagający?;)a myslisz, że warto?;))
                          a indirectus....praca to rozumiem, ale po pracy...;)
                          a ktosiek taki wybredny?;)
                          • analityczka Re: analityczko ...;) 14.07.05, 15:40
                            Nie wiem czy warto.Jeszcze się głodzić nie zaczęłam i morderczo ćwiczyć więc
                            spokojnie moje Panie.Myśle i analizuję za i przeciw.
                            Indirectus-nie wiem co po pracy?Może żona i dzieciakiczekają?
                            A Ktosiek...dostał widocznie lepsze oferty(może on bał mi kazać się odchudzać??)
                        • charity Re: analityczko ...;) 14.07.05, 15:34
                          Ty się odchudzisz, a on co w zamian za to?
                          • piotr_321 Re: analityczko ...;) 14.07.05, 15:34
                            Ja to sama slodycz ;)
                            • analityczka Re: analityczko ...;) 14.07.05, 15:42
                              Piotr odrobina skromności!Proszę!
                            • charity Re: analityczko ...;) 14.07.05, 15:43
                              Tere fere kuku! A potem co ma zrobić: zafarbowac się np. na blond? Oj Piotrze,
                              Piotrze...A masz takie ładne i wymowne imię....
                              • piotr_321 Re: analityczko ...;) 14.07.05, 15:49
                                Dla mnie mozna zrobic wszystko :) Ale ja niewiele wymagam oprocz dobrego
                                serca :)
                                • analityczka Re: analityczko ...;) 14.07.05, 15:50
                                  A co Ty zrobisz dla mnie?
                                  • piotr_321 Re: analityczko ...;) 14.07.05, 15:54
                                    A co bys chciala ? :)
                                    • analityczka Re: analityczko ...;) 14.07.05, 15:57
                                      Chcę być szczęśliwa:)Wymijąca i względa odpowiedz co??:)
                                      • piotr_321 Re: analityczko ...;) 14.07.05, 16:01
                                        Przy mnie to ciezko byc nieszczesliwym :)
                                        • analityczka Re: analityczko ...;) 14.07.05, 16:03
                                          A co dajesz ze swej strony?Tzn co konkretnie w Tobie powoduje że kobieta czuje
                                          się szczęśliwa?
                                      • indirectus Re: analityczko ...;) 14.07.05, 16:05
                                        Każdy by chciał być szczęśliwym.
                                        Od kotów w worku przeszliśmy do końskiego targu.

                                        Ponownie zatarły się granice między szukającymi a szukanymi.
                                        Ale to nie ma znaczenia, bo jak powszechnie wiadomo, kto szuka ten zostanie
                                        znaleziony;)
                                • charity Re: analityczko ...;) 14.07.05, 15:53
                                  Chyba niezbyt rozumiem. Dla Ciebi można zrobić wszystko, ale Ty tego nie
                                  wymagasz? To po co uszczęsliwiać Cię na siłę?
                                  No i jak nie wymagasz? Chyba, że "dobre serce" to "odchudzone serce"...Powiało
                                  grozą....Skojarzenia to przekleństwo....
                                  • piotr_321 Re: analityczko ...;) 14.07.05, 15:55
                                    Za duzo myslisz :) To ze analityczka cos moze zrobic, to robi to dla siebie a
                                    nie dla mnie :) Ja jestem jej jedynie sila motoryczna :)
                                    • charity Re: analityczko ...;) 14.07.05, 16:03
                                      Za dużo myślę...Hmm...
                                      • analityczka Re: analityczko ...;) 14.07.05, 16:04
                                        No to skoro myślisz dużo to ja Ci nadaję tyt. wątkowej Myśl-iwej:)
                                        • charity Re: analityczko ...;) 14.07.05, 16:07
                                          SErdecznie dziekuję...Tylko nie wiem , czy udźwignę takąodpowiedzialność.
                                          Sczególnie, że przed chwilką obiecałam Piotrowi nie myśleć. Taki spontaniczny,
                                          nie wymagany przez nikogo gest....
                                    • charity Re: analityczko ...;) 14.07.05, 16:05
                                      Tak. To niezaprzeczalnie, jedna z moich największych wad...Ale postaram się nie
                                      myśleć...:)
                                      • analityczka Re: analityczko ...;) 14.07.05, 16:07
                                        Ależ co Ty mówisz kobieto!Myśl.Jak najabrdziej.Wiesz że faceci wolą kobiety
                                        myślące od tych które nie myślą??
                                        • charity Re: analityczko ...;) 14.07.05, 16:11
                                          Tak. Ale tylko pozytywnie, czyli optymistycznie. A nie takie co
                                          lubią "rozbierać"...
                                          • analityczka Re: analityczko ...;) 14.07.05, 16:12
                                            Grunt to zostać sobą i nieważne co myślą o Tobie inni.
                                            • hansii analyticzko ...;) 14.07.05, 16:15
                                              analityczka napisała:

                                              > Grunt to zostać sobą <

                                              mialas chyba na mysli: POZOSTAC soba?

                                              o ile mi bowiem wiadomo, soba sie nie zostaje, lecz sie jest (lub nie)?


                                              • analityczka Re: analyticzko ...;) 14.07.05, 16:16
                                                Dokładnie tak.
                                                Przperaszam edytora za błąd.
                                          • piotr_321 Re: analityczko ...;) 14.07.05, 16:17
                                            Wlasnie, takie to tylko potrafia zatruc komus zycie,
                                            ciagle zawodzac jak im zle :)
                                            • charity Re: analityczko ...;) 14.07.05, 16:20
                                              Rany...Serdecznie Ci współczuję....
                                              • piotr_321 Re: analityczko ...;) 14.07.05, 16:22
                                                Mi nie musisz, to tylko moje obserwacje :)
                                                • charity Re: analityczko ...;) 14.07.05, 16:25
                                                  No właśnie o to mi chodzi. Przykro mi, że musiałeś obserwować...To ze szczerego
                                                  serca...
                                                  • piotr_321 Re: analityczko ...;) 14.07.05, 16:29
                                                    A to zle ? Przynajmnej teraz bede wiedzial jak tego uniknac na wlasnym
                                                    przykladzie :)
                                                  • charity Re: analityczko ...;) 14.07.05, 16:30
                                                    Piotrze! Spokojnie...To bardzo dobrze...Przestań proszę...
                                                  • charity Re: analityczko ...;) 14.07.05, 16:33
                                                    Wiem, że nie mam najłatwiejszego charakterku, ale to nie powód by na mnie
                                                    krzyczeć...
                                                  • piotr_321 Re: analityczko ...;) 14.07.05, 16:35
                                                    Nie krzycze, tylko tak mowie sobie w eter :)

                                                    KRZYCZENIE TO BY BYLO TAAAK !!! ;)))
                                                  • charity Re: analityczko ...;) 14.07.05, 16:37
                                                    Oj nie czepiaj sie tylko POMÓŻ!!!
                                                  • piotr_321 Re: analityczko ...;) 14.07.05, 16:40
                                                    Komu mam pomoc ? :)
                                                  • analityczka Re: analityczko ...;) 14.07.05, 16:41
                                                    Charity w promowaniu mojej skromnej osoby:)
                                                  • piotr_321 Re: analityczko ...;) 14.07.05, 16:47
                                                    To jeszcze Ci malo tylu kandydatow ? ;)
                                                  • charity Re: analityczko ...;) 14.07.05, 16:50
                                                    Oj mało, mało...
                                                  • piotr_321 Re: analityczko ...;) 14.07.05, 16:51
                                                    A Ty nie oddasz jej swojego mena ? ;)
                                                  • charity Re: analityczko ...;) 14.07.05, 16:55
                                                    Kto ma komu oddać? Zgubiłam się ...
                                                  • piotr_321 Re: analityczko ...;) 14.07.05, 17:06
                                                    Charity - no Ty oddaj analityczce dwgo chlopa :) Wiekszy wybor - mniejszy
                                                    problem :)
                                                  • charity Re: analityczko ...;) 14.07.05, 17:10
                                                    Ja? Jakiego chłopa? Ja jestem księżniczka!
                                                  • piotr_321 Re: analityczko ...;) 14.07.05, 17:15
                                                    Szlachcianka ? ;)
                                                  • charity Re: analityczko ...;) 14.07.05, 17:17
                                                    Jaka szlachcianka....Po prostu zwyczajna księżniczka...
                                                  • piotr_321 Re: analityczko ...;) 14.07.05, 17:50
                                                    A to tytul z nadania czy od urodzenia ? ;)
                                                  • charity Re: analityczko ...;) 14.07.05, 17:53
                                                    W toku życia się wykluło...
                                                  • charity Re: analityczko ...;) 14.07.05, 17:54
                                                    Czy u Ciebie też pada deszcz?
                                                  • analityczka Re: analityczko ...;) 14.07.05, 16:55
                                                    Muszę mieć wybór.Skala porównawcza to podstawa:)
                                                  • charity Re: analityczko ...;) 14.07.05, 16:35
                                                    Zamiast krzyczeć, mógłbyś mi pomóc w nakłanianiu "przyglądających" się do
                                                    składania "podań"...Jestem przyjęta na "okres próbny", a zawsze źle to
                                                    znoszę....
                                                  • analityczka Re: analityczko ...;) 14.07.05, 16:38
                                                    Spojonie kochana!Szefową jestem chyba ok- w sumie zapytaj Piotra(robił mi raz
                                                    kampanię).Daję Ci wolną ręke byleby efekty były(no i oczywiście przy użyciu
                                                    legalnych metod)...
                                                    Do dzieła Pani Menager!
                                                  • charity Re: analityczko ...;) 14.07.05, 16:42
                                                    Nie, nie. Nie Menager - za duża odpowiedzialność. Manager - proszę!
                                                • charity Manager - Myśliwa 14.07.05, 16:26
                                                  Zawsze możesz mi zrobić przykrość i odwołać mnie z tej funkcji :(
                                                  • charity Re: Manager - Myśliwa 14.07.05, 16:27
                                                    Przepraszam. Żle mi się wpisało....
                                      • piotr_321 Re: analityczko ...;) 14.07.05, 16:07
                                        Trzeba myslec optymistycznie i pozytywnie :) Jak bedziesz tak rozdzielac
                                        slowa na trzy, to nic sensownego nie wymyslisz :)
    • analityczka wracam do tematu: ostateczna konkluzja:szukam... 14.07.05, 15:49
      Bo coś zeszła rozmowa na boczne tory!Niby w temacie,ale ja przypominam.NADAL
      SZUKAM!!
      • charity Manager 14.07.05, 16:22
        No właśnie! Prosimy o nowe oferty!!!
      • charity Manager- Myśliwa 14.07.05, 16:23
        Sama się powołałam...Bez pytania...Głupio mi trochę, ale to tak samo
        przyszło...Z rozpędu....
        • analityczka Re: Manager- Myśliwa 14.07.05, 16:28
          I bardzo dobrze charity!Czuj się powołana!:)
      • charity Re: wracam do tematu: ostateczna konkluzja:szukam 14.07.05, 16:28
        Zawsze możesz mi zrobić przykrość i odwołać mnie z tej funkcji :(
        • analityczka Re: wracam do tematu: ostateczna konkluzja:szukam 14.07.05, 16:30
          Narazie masz u mnie "okres próbny":)
      • charity PANOWIE!!! 14.07.05, 16:39
        Nie jeść obiadu! Wyłączyć telewizor!! PISAĆ, PISAĆ, PISAĆ!!! A nie tylko
        czytać! Do odważnych świat należy!
        • analityczka Re: PANOWIE!!! 14.07.05, 16:40
          Zwłaszcza że wymagań dużych nie mam!:)
          • charity Re: PANOWIE!!! 14.07.05, 16:44
            No właśnie: Małe wynagania, a jakie możliwości!!!
            • charity Re: PANOWIE!!! 14.07.05, 16:59
              Jeszcze trochę, a będę musiała usunąć się w cień - bez tarczy, albo przejść do
              podziemnych metod...
          • charity Re: PANOWIE!!! 14.07.05, 17:04
            No właśnie! Przypominam, że jedyny wymóg to "dawać szczęście"!
            • charity Re: PANOWIE!!! 14.07.05, 17:08
              A kiedy czujesz się Analityczko szczęśliwa? Bo może Panowie, o ile jacyś
              jeszcze tu siedzą, nie wiedzą co się, w Twoim przypadku, za tym słowem kryje?
              • charity Re: PANOWIE!!! 14.07.05, 17:14
                Znowu rozdzielam słowa na trzy....
      • charity Re: wracam do tematu: ostateczna konkluzja:szukam 14.07.05, 17:24
        No cóż. Wszyscy nawet szefowa poszli sobie...Nikt nie słucha, nikt nie
        pisze....No to ja, jak za starych, komunistycznych czasów zrobię sobie przerwę
        w pracy i pójdę się opalać. Ciao, Amigos!
      • charity WIADOMOŚĆ WŁAŚNIE DLA CIEBIE !!! 14.07.05, 19:56
        Jeśli nie wiedzieć czemu ogarnia Cię apatia i czujesz, że czegoś brak w Twym
        życiu...Jeśli jesteś mężczyzną z poczuciem humoru i nie pozbawionym oleju w
        głowie (co przecież jest normą, więc nie masz się czym przejmować)...A może
        jeszcze do tego jesteś wysoki ( nie jesteś? naprawdę to drobiazg, kto by
        zwracał uwagę na takie głupstwo...)...możemy rozwiązać Twoje wszystkie
        problemy - Zgłoś się i rozpocznij rozmowę z przesympatyczną Analityczką. To
        będzie najlepsza decyzja w Twym życiu!!! Pamiętaj - odezwij się! Drugi raz taka
        okazja się nie zdarzy...
        • analityczka Re: WIADOMOŚĆ WŁAŚNIE DLA CIEBIE !!! 15.07.05, 09:14
          Charity idzie Ci świetnie narazie!Do Twej działalności nie mam zastrzeżeń ale
          zgłoszeń to coś maluchno...
          • piotr_321 Re: WIADOMOŚĆ WŁAŚNIE DLA CIEBIE !!! 15.07.05, 09:16
            Bo jak sie az tak wybrzydza, to wszyscy sie zniechcecaja ;P)
            • analityczka Re: WIADOMOŚĆ WŁAŚNIE DLA CIEBIE !!! 15.07.05, 09:36
              Ja wybrzydzam??Jaa????
              • piotr_321 Re: WIADOMOŚĆ WŁAŚNIE DLA CIEBIE !!! 15.07.05, 09:38
                No wszystkie kandydatury przeciez juz odrzucilas ;)
                • analityczka Re: WIADOMOŚĆ WŁAŚNIE DLA CIEBIE !!! 15.07.05, 09:38
                  A guzik prawda!
                  • piotr_321 Re: WIADOMOŚĆ WŁAŚNIE DLA CIEBIE !!! 15.07.05, 09:48
                    Kandydatow zostawilas na pastwe losu i czekasz nie wiadomo na kogo :P)
                    Chyba na Brada Pitta ? ;)
                    • charity Re: WIADOMOŚĆ WŁAŚNIE DLA CIEBIE !!! 15.07.05, 09:54
                      Ooo! Już jesteście..Bardzo się cieszę...
                      • analityczka Re: WIADOMOŚĆ WŁAŚNIE DLA CIEBIE !!! 15.07.05, 09:55
                        Cześć charity.
                        Ano jesteśmy:) I póki co Piotr wmawia mi jakieś niestworzone rzeczy.
                    • analityczka Re: WIADOMOŚĆ WŁAŚNIE DLA CIEBIE !!! 15.07.05, 09:54
                      Wielu ich nie było.Ktosiek mnie nie chce,a Ty stawiasz wymagania których
                      spełnić póki co nie mogę.Jest jeszcze konrado i indirectus-koresponedncja
                      trwa,czysto przyjacielska.I co?Więcej tłumu nie widziałam.
                      P.S. Brad Pitt wcale mi się nie podoba:)
                      • charity Re: WIADOMOŚĆ WŁAŚNIE DLA CIEBIE !!! 15.07.05, 09:59
                        Nie bierz sobie tego do serca. Piotr próbuje zrzucić winę na Ciebie, bo umówił
                        się na randkę w Sopocie i teraz nie wie jak się przed Tobąwytłumaczyć...Zgodnie
                        z zasadą: "Najlepszą obroną jest atak"
          • charity Re: WIADOMOŚĆ WŁAŚNIE DLA CIEBIE !!! 15.07.05, 09:56
            Niestety...Marna ta moja kampania...Ale wierzę, że może za zakrętem...
            • indirectus Re: WIADOMOŚĆ WŁAŚNIE DLA CIEBIE !!! 15.07.05, 10:03
              Heloł.
              No, niezły bajzel ja tu widzę:)
              Wielki pozytyw, że więcej kobiet angażuje się w sprawę.
              Myślę jednak, że pod pozorem obsługi organizacyjnej castingu skrywają
              partykularne interesy.
              Więc apeluję, niech pozostałe panie ujawnią swe intencje i odkryją swe
              przymioty.

              Ponadto wiem, że outsourcing w takich sprawach zawodzi, więc proponuję brać los
              w swoje łapy.
              • analityczka Re: WIADOMOŚĆ WŁAŚNIE DLA CIEBIE !!! 15.07.05, 10:04
                A ja już myślałam że Ty nie obserwujesz tego wątku..
              • charity Re: WIADOMOŚĆ WŁAŚNIE DLA CIEBIE !!! 15.07.05, 10:10
                Pudło...Ja przechodzę transformację, więc o partykularnych interesach nie ma tu
                mowy...
              • charity Re: WIADOMOŚĆ WŁAŚNIE DLA CIEBIE !!! 15.07.05, 10:12
                a propos...po co mężczyznom termos?
                • analityczka Re: WIADOMOŚĆ WŁAŚNIE DLA CIEBIE !!! 15.07.05, 10:32
                  Coś mi się wydaje że moja menagerka ma dziś lekki "dołek":)
                  • charity Re: WIADOMOŚĆ WŁAŚNIE DLA CIEBIE !!! 15.07.05, 10:36
                    Bo od wczoraj za poradą Forumowicza (już nie pamiętam którego) zmieniam
                    płeć...I niezbyt sobie z tym radzę...:((( Oh, te ambicje...
                    • analityczka Re: WIADOMOŚĆ WŁAŚNIE DLA CIEBIE !!! 15.07.05, 10:37
                      Chyżbyć chciała zamiast koleżanki wspomagającej stac sie kolegą-kandydatem?
                      Nieee!Błagam!
                      • piotr_321 Re: WIADOMOŚĆ WŁAŚNIE DLA CIEBIE !!! 15.07.05, 10:55
                        Charity - umowilem sie z Toba na randke w Sopocie ??? :) Chyba jakies
                        nieporozumienie :)
                        • charity Re: WIADOMOŚĆ WŁAŚNIE DLA CIEBIE !!! 15.07.05, 11:06
                          Ze mną? Broń Boże! Kto by podejrzewał faceta który tak owocnie rozwinął wątek o
                          podrywie kobiet, że umawia się na randkę z facetem? Czy pseudofacetem...Nie
                          wiem już kim jestem...Nie martw się...Kontrolujesz sytuację :)))
                          • piotr_321 Re: WIADOMOŚĆ WŁAŚNIE DLA CIEBIE !!! 15.07.05, 11:13
                            Tiaaaa,ale nie puszczaj zatem plotek o jakich randkach :P)
                            • charity Re: WIADOMOŚĆ WŁAŚNIE DLA CIEBIE !!! 15.07.05, 11:20
                              Plotki? A kto z tacą biegał? ;)
                              • piotr_321 Re: WIADOMOŚĆ WŁAŚNIE DLA CIEBIE !!! 15.07.05, 15:14
                                Ale z tacy nikt nie odebral :D
                                • charity Re: WIADOMOŚĆ WŁAŚNIE DLA CIEBIE !!! 15.07.05, 15:31
                                  Ja nie wiem, czy nie odebrał. Wczoraj wbito mi do głowy, że u prawdziwej
                                  kobiety "nie" wcale nie znaczy "nie"...Więc mogłam trochę zamieszać....
                                  • analityczka Re: WIADOMOŚĆ WŁAŚNIE DLA CIEBIE !!! 15.07.05, 15:39
                                    Kochani ale właściwie to oso chodzi???;p
                                    • charity Re: WIADOMOŚĆ WŁAŚNIE DLA CIEBIE !!! 15.07.05, 15:47
                                      Najpierw Agent006 powiedział, że należę do rzadkiego gatunku (?) kobiet, a
                                      potem ktoś że nie jestem kobietą. Nie będę sprawdzać kto to był, bo musiałabym
                                      sie mścić, a nie lubię :))A że wierzę ludziom na słowo to próbuję sprawdzić,
                                      czy w takim razie jestem mężczyzną....i mi nic z tego nie wychodzi :((( To mam
                                      doła..."to oni winni psze pani!"...
                                      • indirectus Re: WIADOMOŚĆ WŁAŚNIE DLA CIEBIE !!! 15.07.05, 15:50
                                        Bycie mężczyzną to nie powód do doła. Są pozytywne aspekty:)
                                        Uwierz bo wiem co gadam:)
                                        • charity Re: WIADOMOŚĆ WŁAŚNIE DLA CIEBIE !!! 15.07.05, 15:54
                                          Gorzej jak ktoś próbuje być kimś kim nie jest. To zawsze prowadzi do
                                          zaburzeń...:)))
                                          • indirectus Re: WIADOMOŚĆ WŁAŚNIE DLA CIEBIE !!! 15.07.05, 15:56
                                            To fatalnie, bo skoro masz problem z tożsamością to ie wiesz kim jesteś.
                                            Skoro nie wiesz kim jesteś to nie wiesz kim być;)
                                            I jak tu być sobą?
                                            • charity Re: WIADOMOŚĆ WŁAŚNIE DLA CIEBIE !!! 15.07.05, 15:59
                                              Dotąd wiedziałam kim jestem...W sumie masz rację! Basta!!!
                                              • indirectus Re: WIADOMOŚĆ WŁAŚNIE DLA CIEBIE !!! 15.07.05, 16:01
                                                Niech się stanie wedle twej woli.
                                                • charity Re: WIADOMOŚĆ WŁAŚNIE DLA CIEBIE !!! 15.07.05, 19:02
                                                  "Basta!" było do mnie, co bym przestała próbować być kimś kim nie jestem. Nie
                                                  mam zwyczaju obcesowo zwracać się do innych...
                                    • charity Re: WIADOMOŚĆ WŁAŚNIE DLA CIEBIE !!! 15.07.05, 15:50
                                      A w sprawie Pana Piotra ( nie to, że lubię skarżyć :)))), to zachęcam do
                                      lektury wątku "i kto teraz pojedzie".Hi hi hi! Carramba...
                                      • indirectus Re: WIADOMOŚĆ WŁAŚNIE DLA CIEBIE !!! 15.07.05, 15:53
                                        Charity, skoro musisz być mężczyzną to bądź wyrozumiała i elastyczna.
                                        Tak jak my jesteśmy;)
                                        • charity Re: WIADOMOŚĆ WŁAŚNIE DLA CIEBIE !!! 15.07.05, 15:57
                                          Przestałam być wyrozumiała i elastyczna??? Czyli jednak powolutku, powolutku
                                          przestaję być sobą...
                                          • indirectus Re: WIADOMOŚĆ WŁAŚNIE DLA CIEBIE !!! 15.07.05, 15:59
                                            Te cechy chuba jednak świadczą, że musisz zostać kobietą.
                                            • charity Re: WIADOMOŚĆ WŁAŚNIE DLA CIEBIE !!! 15.07.05, 16:01
                                              Ha, ha, ha :*
                                      • analityczka Re: WIADOMOŚĆ WŁAŚNIE DLA CIEBIE !!! 15.07.05, 16:10
                                        Wątek odwiedziłam...:)
                                        I nic... Nawet Qrcze zazdrosna nie jestem więc chyba to nie był "ten wyśniony":)
                      • charity Re: WIADOMOŚĆ WŁAŚNIE DLA CIEBIE !!! 15.07.05, 11:04
                        Kandydatem? Nie. W regulaminie jest, że pracownicy i ich rodziny nie mogą brać
                        udziału w konkursie...;)Poza tym mam na razie problemy z samookreśleniem i
                        osobowością :)
    • analityczka Re: ostateczna konkluzja:szukam...!!!!!!!!! 15.07.05, 10:51
      Nie no ja to już tracę wiarę w powodzenie tego "przedsięwzięcia"...
      Czy wszyscy Panowie już zajęci albo poumierali??
      Wątki o puszystych kobietach tętnią życiem a mnie nikt nie chce...
      Piotr Ty masz rację-ja jestem puszysta i to dobry element strategii!
      • piotr_321 Re: ostateczna konkluzja:szukam...!!!!!!!!! 15.07.05, 10:56
        To mozna isc ta droga :) Wykorzystaj atut :)
        • analityczka Re: ostateczna konkluzja:szukam...!!!!!!!!! 15.07.05, 11:14
          Taa...Wszystkie inne atuty bledną przy tym jednym:)
          • analityczka Re: ostateczna konkluzja:szukam...!!!!!!!!! 15.07.05, 13:02
            Qrcze chyba popadam we frustrację...
            • charity Re: ostateczna konkluzja:szukam...!!!!!!!!! 15.07.05, 13:14
              Ani się waż ! Dość już desperatów na dzisiaj! Będzie dobrze! jak nie dziś , to
              jutro!
              • analityczka Re: ostateczna konkluzja:szukam...!!!!!!!!! 15.07.05, 13:16
                Jutro to mnie tu nie ma więc jest niebezpieczeństwo że mi ten wyśniony uleci
                sprzed nosa!
                • charity Re: ostateczna konkluzja:szukam...!!!!!!!!! 15.07.05, 13:22
                  Aaa... To co innego...Ale po weekendzie nastaje poniedziałek. To już jakiś
                  pozytyw...
    • analityczka szukam...Ale jest weekend więc przerwa... 15.07.05, 16:51
      No więc w obliczu zbliżającego sie leniswta(2 dni nie jakieś wielkie "hop-
      siup"ale zawsze to coś)chcę wszystkim wątek czytającym życzyć bardzo
      leniwego,uśmiechniętego,miłego,wesołego,słonecznego i lekko hulaszczego
      weekendu.
      No a w poniedziałek powrotu na łono tegoż wątku...:)
      Nowy tydzień, nowe nadzieje...A czasu mamy mało bo za tydzień rozpoczynam
      urlop:)
      Pozdrawiam serdecznie
      analityczka
      • anisua Re: szukam...Ale jest weekend więc przerwa... 15.07.05, 18:25
        jak tak dalej pójdzie to obawiam się, że pojedziesz sama....
        panowie jacyś nieśmiali, niektórzy tylko duzo mówią;))

        chociaż z drugiej strony wyjazd z kimś w ciemno na urlop
        może okazac sie niewypałem, nie sądzisz?

        może zorganizuj grupowy wyjazd?;)
      • charity Re: szukam...Ale jest weekend więc przerwa... 15.07.05, 19:05
        czyli chyba nie zdążę...
    • analityczka nowy tydzień a ja nadal:szukam... 18.07.05, 09:36
      Witam.
      Nowy tydzień...Nowe nadzieje:)
      • piotr_321 Re: nowy tydzień a ja nadal:szukam... 18.07.05, 12:25
        No i nowe porazki ;)
        • analityczka Re: nowy tydzień a ja nadal:szukam... 18.07.05, 12:51
          Tak właśnie!Męska podpora z Ciebie!No normalnie czułam że kto jak kto ale Ty mi
          powiesz coś"miłego"!:)
          Ehh te chłopy...
          • piotr_321 Re: nowy tydzień a ja nadal:szukam... 18.07.05, 13:08
            To bylo takie na otrzezwienie :) Chyba sama nie wiesz czego szukasz :)
            • analityczka Re: nowy tydzień a ja nadal:szukam... 18.07.05, 13:17
              No taaakk...Teraz to ja nie wiem czego szukam... Prawda jest taka-nie chciałam
              sie poświęcić dla Ciebie to teraz zwalasz winę na mnie!;)
              • piotr_321 Re: nowy tydzień a ja nadal:szukam... 18.07.05, 13:18
                Mnie tam rybka, dla kogo bedziesz sie poswiecac :) Swiadczy tylko,
                ze nie wiesz czego chcesz w zyciu :) A takich faceci nie lubia :)
                • analityczka Re: nowy tydzień a ja nadal:szukam... 18.07.05, 13:31
                  Jak bym nie wiedziała czego chcę to bym pozwoliła zniewolić się już kompletnie
                  Tobie:)
                  Wiem czego chcę i tego szukam-i nie mów co faceci lubią a czego nie bo jesteś
                  jednostka a mówisz głosem masy;))
                  • piotr_321 Re: nowy tydzień a ja nadal:szukam... 18.07.05, 14:25
                    Nawet sekundy nie poswiecilem, zeby Ciebie zniewolic :)
                    Zreszta sama to kiedys powiedzialas, ze nic nie robie :)

                    Jestem facetem i jako rodzaj wiem czego chca :) Nie koniecznie
                    ja musze chciec to co reszta, ale tutaj to nie ma znaczenia :)
                    • analityczka Re: nowy tydzień a ja nadal:szukam... 18.07.05, 14:30
                      Udrapnęłam męską duszę??
                      • piotr_321 Re: nowy tydzień a ja nadal:szukam... 18.07.05, 15:53
                        Moja ??? :) Skad takie wrazenie ? :) Chyba za duzo czasem
                        myslisz :) Poza tym ja Ci pomagam znalezc, faceta, a Ty zamiast
                        pokazac siebie z jak najlepszej strony, tylko atakujesz przyjaciol :)
                        • analityczka Re: nowy tydzień a ja nadal:szukam... 18.07.05, 15:59
                          Chyba jesteś lekko przewrażliwiony bo ja nikogo nie atakuję.
                          A co do pomagania to jakoś nie zauwazyłam tego zacnego czynu w skutkach:)
                          No więc Przyjacielu mój chyba kiepściuchno się starasz...:)
                          • ksiegowymafii Re: nowy tydzień a ja nadal:szukam... 18.07.05, 16:03
                            Proponuje zrobic casting najpierw taki ogolny show z informacjami na bilboardach , wykupic reklame telewizyjna...i zapewniam, ze bedzie wiele pracy ale skutecznej a nie tak jak tutaj mase pisaniny z ktorej niewiele wynika.To taka sztuka dla sztuki..
                            "Mozna byc ministrem a jest sie woznym w ministerstwie":)

                            :)
                            • analityczka Re: nowy tydzień a ja nadal:szukam... 18.07.05, 16:07
                              Powiało świąością...Dzięki;))
                              • piotr_321 Re: nowy tydzień a ja nadal:szukam... 18.07.05, 16:20
                                Staram, tylko skoro kaprysisz to zaden amator sie nie znajdzie :)
                            • indirectus Re: nowy tydzień a ja nadal:szukam... 18.07.05, 16:30
                              e viva l'arte!
                              • piotr_321 Re: nowy tydzień a ja nadal:szukam... 18.07.05, 16:39
                                Nawet indirektus przytaknal :)
                          • piotr_321 Re: nowy tydzień a ja nadal:szukam... 18.07.05, 16:20
                            Staram, tylko skoro kaprysisz to zaden amator sie nie znajdzie :)
                            • analityczka Re: nowy tydzień a ja nadal:szukam... 18.07.05, 16:42
                              Trudno.Skoro jestem kapryśna to widocznie mam co chciałam;))
                              • piotr_321 Re: nowy tydzień a ja nadal:szukam... 18.07.05, 17:12
                                No i masz juz problem :) Ksiecia z bajek szukaja innego typu ksiezniczek ;D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka