Gość: maryjo2
IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl
13.08.02, 07:04
Budzik sobie nastawiłam!
Za tę przemoc, jaką zastosowałam wobec siebie (nie cierpię budzików i
zazwyczaj ich nie używam) zostałam nagrodzona pięknym słońcem za oknem.
Nie wiem jak Wy, ale ja lubię słońce. Ono przydaje blasku dniu, czyni
wszystko jaśniejszym i prostszym, i nawet kłopoty zdają się przy nim
łatwiejsze do pokonania.
Niektórzy ludzie też mają w sobie takie wewnętrzne, mocne "słońce". Można się
przy nich ogrzać i ukoić. To rzadki dar. Inni też go mają mniej lub więcej, i
wystarczy tylko odrobina uwagi, odrobina życzliwości, i szczypta
cierpliwości, żeby te wewnętrzne promyki rozbłysły jaśniej.
Nie pozwólmy nikomu zgasić w nas tych promieni, pielęgnujmy je u siebie i
innych.
To takie moje przesłanie do mnie samej i do innych.
:)