Dodaj do ulubionych

te, doktorek

15.08.05, 13:25
przeczytalem wlasnie jak znanemu alkoholikowi GSBZP* gratulowala wypicia
trzech piersiowek.
Najlepsze bylo jak go dopingoewali: no jeszcze jeden lyk, no jeszcze jeden,
dasz rade niczym Szewinska!

No to wszyscy razem zaspiewajmy:
jeszcze po kropelce
jeszcze po kropelce
poki wodkaaa jest w butelce
jeszcze po kropelce
jeszcze po kropelce
poki wodkaaaaaa
jest w butelce!

R.C.
Obserwuj wątek
    • kardiolog Re: te, doktorek 15.08.05, 13:26
      A Szeewinska to jeszcze biega?
      Hmmm, myslalem , ze juz nie.

      kardiolog
      • rainer_calmund Re: te, doktorek 15.08.05, 13:56
        Podobno biega, przejrzalem troche prasy, biega gdziesz po polach.

        Wiesz starsi, emerytowani sportowcy nie maja zbyt wielkiego wyboru, musza
        wzajemnie wspierac ten sportowy berdyczow, a my mlodsi mamy im czapkowac za
        osiagniecia w przeszlosci. Kazdy robi to co umie:-)

        Przeczytalem tez lament i zawodzenie rogacizny odnoszacy sie do zawiedzonych
        nadziei na rzecz kastrowanych walachow, dlatego szybciutko musialem podkreslic
        flamastrem kilka zdan mowiacych o koniecznosci nawrocenia sie baranow na droge
        rogacizny ("rogacizna" to cytat), zeby wszystko bylo jak dawniej, a trzoda zyla
        nam lepiej i dostatniej. Zadanie wykonano, bedzie odstukane kopytkami, co przez
        ostatnie kilka dni wystukano, lzy sie otrze i posluchamy innego beczenia tym
        razem trzeba bedzie urogacone beksyi przytutic , bo nie zasluzyly.
        Eee tam, biezaczka, najwazniejsza jednak jest nadzieja i przyszlosc!

        R.C.
        • mathias_sammer Re: te, doktorek 15.08.05, 14:19
          O to wlasnie chodzi (czas akcji 20 minut), a teraz ladnie buzkami do siebie i
          cmok :)

          M.S.
          • rainer_calmund Re: te, doktorek 15.08.05, 14:21
            Znowu mi sie udalo:))))) Nie maja wyboru musi byc cmok, cmok :))))


            MAthiasku, czy Twoj btat :) ukaze Cie teraz na brak subordynacji?
            Ojej, co to bedzie? Stawiam, ze Cie przemilczy a jak nie wytrzyma to wlaczy
            wiatraczek, heheheh

            R.C.

            • mathias_sammer Re: te, doktorek 15.08.05, 14:26
              Uwazam, ze stosowanie radykalnych metod majacych na celu zblizenie dwojga osob
              dajac im wspolny obiekt (metoda odwrocenia), na ktorego nalezy przelac nadmiar
              frustracji jest raczej krotkotrwale, choc dziala znakomicie, nie powiem. Gdyby
              jeszcze udoskonalic te metode poprzez np. usystematyzowanie to mozna byloby
              osiagnac dlugotrwaly efekt. Musze to przemyslec.

              A poza tym, co jeszcze slychac?

              M.S.
              • kardiolog Re: te, doktorek 15.08.05, 14:26
                Slonko za oknem swieci, od srody podobno powrot lata.

                kardiolog
                • kardiolog Re: te, doktorek 15.08.05, 14:31
                  No i jeszcze dopisek. Metoda odrocenia wskazuje na kruchosc emocji, niepewnosc,
                  brak poczucia bezpieczenstwa- dlatego tak szybko udalo sie Tobie, R.C., ja
                  przeprowadzic. Polecam popracowac nad wzmocnieniem owej kruchosci jako
                  fundamentu pod stabilne emocje- oczywiscie skierowane wg Twojego planu.
                  POza tym, dobre jest kontynuowanie zasady kontastu. Mam nadzieje,
                  ze "rogacizna" (coz za okreslenie) skorzysta z podslunietego przez Ciebie
                  pomyslu: czyli im gorzej Ty, tym lepiej inni. Zadziala prawem braku wyboru :-)


                  kardiolog

                  kardiolog
                  • rainer_calmund Re: te, doktorek 15.08.05, 14:34
                    Wszystko pieknie fajnie tylko trzeba byc jeszcze zainteresowanym, a u mnie
                    wlasnie stopien zainteresowania spadl do zera. Bec!

                    Buzka!

                    R.C.
                    • roman.nowy Re: te, doktorek 15.08.05, 14:39
                      rainer_calmund napisał:

                      > Wszystko pieknie fajnie tylko trzeba byc jeszcze zainteresowanym, a u mnie
                      > wlasnie stopien zainteresowania spadl do zera. Bec!
                      >
                      > Buzka!
                      >
                      > R.C.

                      I w ten sposob sam przyznales, ze biez wadki sam (sie) nie razbierjosz
                      - bo i po co?
    • roman.nowy Re: te, doktorek 15.08.05, 13:29
      biega i to zdrowo!
      tyle, ze na wyzszych pietrach, w centrali PZLA.

      Sport to zdrowie. kazdy palacz Ci to powie.
      • rainer_calmund Re: te, doktorek 15.08.05, 13:56
        Bardzo slusznie prawisz!

        R.C.,
        • nieswietymikolaj Re: te, doktorek 15.08.05, 14:10
          No takiego bla bla to tu jeszcze nie było
          • rainer_calmund Re: te, doktorek 15.08.05, 14:21
            Wiesz, gdzie mnie mozesz cmoknac?

            R.C.
            • emilka222 Re: te, doktorek 15.08.05, 15:42
              No nareszcie! Coś drgnęło (bez podtekstów) Bo tu się rzeczy tak mają ostatnio:
              i skuczno, i grustno, i niekamu ruku podat:)A propos uczuć (tych wyższych też)
              No nijak się nie da bez nich żyć:) Po co więc udawać, że się ich nie ma? Bo
              takie czasy? Bo twardym trzeba być, nie "miętkim"? Emocje są częścią naszego
              życia, nie jestesmy robotami:)I całe szczęście:)
              • emilka222 Re: te, doktorek 15.08.05, 15:48
                Sorry:) To nie ten wątek:) Ale, to że i tu coś drgnęło jest prawdą:) Miłego
                dnia:)
                • nieswietymikolaj Re: te, doktorek 15.08.05, 15:55
                  Już Cię cmokam A co mi tam pieściochu
                  • rainer_calmund Re: te, doktorek 15.08.05, 16:23
                    Nie musisz, sam sie cmokne.

                    R.C.
                    • mathias_sammer R.C. 15.08.05, 16:31
                      Przekonales mnie, ze na versager nie ma sensu tracic czasu. Niech zczezna
                      plywajac we wlasnych wyobrazeniach o doskonalosci, mocy i wielkosci. Niech
                      gnija w uzaleznieniach az po smierc, niech sie nienawidza, niech wyja do
                      siebie, niech poniewieraja sie wypisujac, ze wrog nachodzi ich dom (hahaha,
                      forum).
                      Nie maja nic wiecej, zadnej alternatywy, zasrane zyciowe tchorze!



                      M.S.
                      • rainer_calmund Re: R.C. 15.08.05, 16:32
                        Mysle, ze mi teraz pomogles jak nalezy. Wiecej watpliwosci nie bedzie.

                        A teraz miksuj sie stad.

                        R.C.
                        • mathias_sammer Re: R.C. 15.08.05, 16:41
                          Cos Ty, poczytam jeszcze o slubnych sukienkach i o Bogu. Lubie czytanie Bibli.

                          M.S.
                          • nieswietymikolaj Re: R.C. 15.08.05, 16:45
                            Bóg w ślubnej sukience?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka