Dodaj do ulubionych

...bo w tańcu spalam się..

25.08.05, 14:22
..i dlatego tak KOCHAM TAŃCZYĆ i kocham przetańczyć całą noc i kocham czuć
się tak strasznie jak teraz,ale włąśnie po przetańczonej nocy.Kocham to i
życzyłabym sobie,żeby ta miłość nie przeminęła szybko...

PAlec pod budkę,kto dołącza do mojego klubu "amatorów masakry na
parkiecie"..;-)
Obserwuj wątek
    • neita33 Re: ...bo w tańcu spalam się.. 26.08.05, 13:12
      Ziunia śmiem twierdzić że się w tym tańcu całkiem spaliłaś
      bo poza garstką popiołu jakoś dostrzec Cię nie mogę ;-)
      • paola80 Re: ...bo w tańcu spalam się.. 26.08.05, 13:28
        żart czy złośliwość ?
        • neita33 Re: ...bo w tańcu spalam się.. 26.08.05, 13:32
          Ci co mnie znają,wiedzą jaka jest odpowiedź
          więc?
          • paola80 Re: ...bo w tańcu spalam się.. 26.08.05, 13:34
            ja na poznanie ochoty nie mam ....bllleeeee
          • nezja Re: ...bo w tańcu spalam się.. 26.08.05, 13:34
            zlosliwosc , < fiadomo > hie hie hie;-)Co sie nie witasz neito;p;-)Ladnie to
            tak?!.;-)Paola, witaj;-)
            • paola80 Re: ...bo w tańcu spalam się.. 26.08.05, 13:36
              Witam
            • nezja Re: ...bo w tańcu spalam się.. 26.08.05, 13:36
              Paola?...ktoz to jest ta paola... mistrzyni zlosliwosci?hehehehe;-)
              • paola80 Re: ...bo w tańcu spalam się.. 26.08.05, 13:37
                moja złośliwość czasami samą mnie siebie przeraża !
                • nezja Re: ...bo w tańcu spalam się.. 26.08.05, 13:39
                  moja zlosliwosc czasami sama mnie, soba przeraza-czy tak chcialas napisac?;p.A
                  moze to nie zlosliwosc , a bezczelnosc , choc przyznam , ze granica znikoma.
                  • paola80 Re: ...bo w tańcu spalam się.. 26.08.05, 13:41
                    w zasadzie granica znikoma ...ale nie bede się dziś rozpisywała.
              • neita33 Re: ...bo w tańcu spalam się.. 26.08.05, 13:41
                żeby kogoś poznać i ocenić
                musisz najpierw dobrze poznać siebie
                i zweryfikować swoje postępowanie
                najłatwiej dostrzec w czyimś oku drzazgę
                we własnym nie dostrzegając belki.
                I to by było na tyle.

                ps.Wita Cię Nezyjo twój rzecznik :-))
                • paola80 Re: ...bo w tańcu spalam się.. 26.08.05, 13:43
                  Belka - Minister Finansów
                  • pindoll Re: ...bo w tańcu spalam się.. 26.08.05, 14:22
                    paola80 napisała:

                    > Belka - Minister Finansów

                    aktualnie premier RP.
          • ziunia82 Re: ...bo w tańcu spalam się.. 26.08.05, 14:21
            Oczywiście,ze złosliwość...;-)
            • neita33 Re: ...bo w tańcu spalam się.. 26.08.05, 14:22
              wiesz co mówisz,jak zawsze...;-))
              • ziunia82 Re: ...bo w tańcu spalam się.. 26.08.05, 14:23
                I jak zawsze mam rację:-)
                • neita33 Re: ...bo w tańcu spalam się.. 26.08.05, 14:25
                  i jak zawsze wyrażasz się w sposób kulturalny,dowcipny
                  porażając rozmówców swoją erudycją...:DDD
                  to po prostu CAŁA TY :-)

                  tak w ogóle to Witaj Robaszku
                  • ziunia82 Re: ...bo w tańcu spalam się.. 26.08.05, 14:43
                    O jaaaaaaaaaaa...ale się zarumieniłam...Dziekuję Ci bardzo,Robaczku za słowa
                    uznania!:-)
                    I ja Ciebie witam serdecznie!

                    A teraz powiedz mi jedno:czego chcesz??...

                    ;-)
                    • neita33 Re: ...bo w tańcu spalam się.. 26.08.05, 14:49
                      co ja mogę chcieć..hmmmm
                      Chcę abyś zawsze była taka jak teraz
                      i nie straciła nic ze swojego wrodzonego poczucia humoru..:-)))))))))
                      bo to cenna rzecz :D
                      • ziunia82 Re: ...bo w tańcu spalam się.. 26.08.05, 14:57
                        E to spoko-da się załatwić:-)Bo myślałam,ze znowu kasę chcesz i dlatego tak
                        słodzisz..;-)
                        Ja też bym chcaiał,zeby ta pozytywna faza się nigdy nie skończyła...Chcę byc
                        wiecznie młoda,chcę wiecznie móc się śmiać,kochać,pić i spalać się na
                        parkietach całego świata......:-))))))))))))))))

                        A i Tobię życzę,żeby Neita była Neitą forever!!:-)
                        • neita33 Re: ...bo w tańcu spalam się.. 26.08.05, 15:04
                          OK,będę pamiętać aby nic z siebie nie zatracić..:-)

                          teraz gdy wszystko już jasne...hahahha.. to
                          możesz mi pożyczyć te obiecane 10tyś....;-)))))))))
                          • ziunia82 Re: ...bo w tańcu spalam się.. 26.08.05, 15:19
                            Tylko 10?? Loozik.Zaraz Ci przeleję na konto i wiesz co?Niech to będzie
                            prezent.Tylko nie rozhulaj za szybko,bo nastepnym razem to juz będzie pożyczka.

                            ;-)
      • ziunia82 Re: ...bo w tańcu spalam się.. 26.08.05, 14:20
        Eeeeee tam!całkiem to nie:-)Jako popiół nie mogłąbym się spalać,a ja włąśnie
        spalać sie najbardziej lubię:-)))

        (mówimy tu o tańcu,rzecz jasna:-) )
    • khinga Re: ...bo w tańcu spalam się.. 26.08.05, 14:28
      To jest nas więcej...kocham tańczyć do białego rana,aż sił brakuje:-)
      jutro właśnie się wybieram:-))))))
      • ziunia82 Re: ...bo w tańcu spalam się.. 26.08.05, 14:44
        Ja już dzisiaj:-)
      • pindoll Re: ...bo w tańcu spalam się.. 26.08.05, 14:52
        khinga napisała:

        > To jest nas więcej...kocham tańczyć do białego rana,aż sił brakuje:-)
        > jutro właśnie się wybieram:-))))))


        Bedziem sie weselić! Tak?
        • khinga Re: ...bo w tańcu spalam się.. 26.08.05, 15:31
          idę na polter-patrz post"dla Khingi"poniżej:-))
          a na weselicho nie idę,bo to jedynie znajoma...
    • hansii ziunia, mam deko intymne pytanie 26.08.05, 16:01
      mile mi wprawdzie kobiety lubiace tanczyc (zwlaszcza we dwoje, a nie solo),
      ale jak Ty sie w tancu cala przez te noc spalasz, to co ma z Ciebie jakis chlop
      w lozku nad ranem, poza garstka popiolu?
      • ziunia82 Re: ziunia, mam deko intymne pytanie 26.08.05, 16:20
        Hahaha...nie jest tak zle,bo ja w tańcu (niekoniecznie solo,choć niestey
        dobrych tancerzy znam niewielu) spalam się,ale potem jak Feniks z
        popiołów...albo jak Afrodyta z piany....;-)
        • hansii Re: ziunia, mam deko intymne pytanie 26.08.05, 16:34
          ziunia82 napisała:

          ...albo jak Afrodyta z piany....;-)

          Tej piany, to ja cus tu nie widze, chyba poszlas sie, Afrodyto,
          po tym szalonym nocnym tancu, kapac bez mydla?
          www.hack-brett.de/Portal/kapiel-blotna.jpg
          • ziunia82 Re: ziunia, mam deko intymne pytanie 26.08.05, 16:42
            Nigdzie nie poszłam,a już napewno nie bez mydła.A pianę mogą zobaczyc tylko
            nieliczni..;-)
            • aj27 Padam do nóżekKSIĘŻNICZKO...:):):):):) 29.08.05, 07:44
              • ziunia82 Re: Padam do nóżekKSIĘŻNICZKO...:):):):):) 29.08.05, 08:13
                Witaj ,witaj mój drogi:-)
                Dzięki wielkie za miłe przywitanko o poranku:-)Oby tak miły był ten dzien,albo
                i tydzień,jak się da,bo weekend-po szalonym i radosnym tygodniu-miałam
                masakryczny...

                A Ty jak się miewasz?
                • wadi77 Re: Padam do nóżekKSIĘŻNICZKO...:):):):):) 29.08.05, 08:29
                  i ja sie wczoraj spaliłem jeden taniec kilka słów do uszka i wrażenie które nie
                  daje mi spokoju
                • aj27 Re: Padam do nóżekKSIĘŻNICZKO...:):):):):) 29.08.05, 08:54
                  Jak na poniedziałek...całkiem fatalnie. miło, że jesteś. Wytańczyłaś się??
                  • ziunia82 Re: Padam do nóżekKSIĘŻNICZKO...:):):):):) 29.08.05, 09:08
                    No wytańczyłam się,ale i napracowałam,a i nadenerwowałam i napłakałam...MAm
                    wrażenie,że ten weekend trwał miesiąc.
                    Wczoraj mieliśmy Jam Session w pracy dzięki czemu trochę się wyluzowałam,ale
                    generalnie nie jest fajnie byc okradzinym dokumentnie ze wszystkiego....
                    Zaraz idę załatwiać wszystko ,co potrzeba w zwiazku z krazdzieżą,więc humor i
                    dobry poranny nastrój zaczyna mi się psuć z każdą minutą.
                    • aj27 Re: Padam do nóżekKSIĘŻNICZKO...:):):):):) 29.08.05, 09:18
                      mieszkanie, czy aby tylko torebka? bardzo mi przykro.:(:(:(:( jeśli pozwolisz
                      coś sobie poradzić, to weź dzień wolny bo policjanci piszą naprawdę wolno
                      (kiedyś zgłaszałem kradzież tablicy rejestracyjnej - o zgrozo). a poza tym nie
                      powinnaś pracować w weekend - jakkolwiek by się to nie nazywało i przyjmowało
                      nawet najprzyjemniejszą formę. Won z tymi codziennie widzianymi gębami. praca
                      jest najważniejsza....... po prywacie.jeśli mogę w czymś pomóc w Wawie to
                      spoko.Wal .
                      • ziunia82 Re: Padam do nóżekKSIĘŻNICZKO...:):):):):) 29.08.05, 09:34
                        Dzięki za miłe słowo!Wzięłam wolne dziś i jutro,więc wszystko powinnam
                        załatwić,a o policji już coś wiem,bo pół soboty spedziłąm już na
                        komisariacie...Dziś muszę załatwić milion innych spraw-bank,telefon,zamki do
                        drzwi...Alę-jakoś musi być.Nie z takimi sytuscjami dawałm sobie radę:-]
                        • aj27 Re: Padam do nóżekKSIĘŻNICZKO...:):):):):) 29.08.05, 09:57
                          nawet gdy nie mas powodów do radości, zawswze pozostaje świadomość, że mogło
                          być gorzej. skoro więc dziś się znowu skomunikowaliśmy - nie jest tak
                          źle.Wyluzuj się wieczorem jakimś dobrym filmem ... zebra z klasą, roboty,
                          sposób na teściową...... nie byłem jeszcze na szeregowcu dolocie ale może być
                          dobry. głowa do góry, to nie rak, minie, szkoda tylko zdrowia i
                          nerwów. :):):):):)tak szczerze mówiąc nie bardzo wiem jak Cię Księżniczko
                          pocieszyć:(? no... trzymam kciuki, zeby Ci sie humor poprawił jak
                          najszybciej.:):):):):):):)
                          • ziunia82 Re: Padam do nóżekKSIĘŻNICZKO...:):):):):) 29.08.05, 10:20
                            Pocieszać mnie nie trzeba,bo smutna nie jestem.Ja jestem po prostu wkur....a
                            mocno!!!
                            Teraz zastanawiam się jakie zamki do drzwi kupić i jaki telefon i aż mi się z
                            domu wychodzić nie chce,jak pomyśłe ile się nachodzę,napytam,naszukam...
                            Eh...
                            Idę się ubierać powoli.
                            • aj27 Re: Padam do nóżekKSIĘŻNICZKO...:):):):):) 29.08.05, 10:33
                              Księżniczko, po co masz się jeszcze wkur.... łażąc po mieście. A od czego mamy
                              technikę? zamki, ślusarza, drzwi antywłamaniowe itp - przecież to wszystko jest
                              w internecie-poszukaj, zadzwoń, sprawdź, powybrzydzaj, negocjuj, utarguj i co
                              tam jeszcze wymyślisz. Odezwij się później..... i nie denerwuj się PLEASE:):):)
                              • ziunia82 Re: Padam do nóżekKSIĘŻNICZKO...:):):):):) 29.08.05, 20:31
                                Odzywam się na @

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka