Dodaj do ulubionych

A propos głosowania

29.08.05, 13:14
Scena w aptece

Wchodzę do apteki, a przy innym okienku pani ubogo ubrana żali się (usłyszałam
tylko koniec opowieści) , że z bardzo wysokim ciśnieniem (dwieście
trzydzieści) samodzielnie dotarła na pogotowie, a tam ją pouczono, że
..."powinna dzwonić pod 999" ( a tam oczywiście pytają, czy zawał, a jak nie,
to nie przyjeżdżają).

W każdym razie - olano ją kompletnie.

Na to słyszę zza siebie okrzyk: A na kogo pani głosowała? Na KOMUNĘ???

Odwracam się - a tu Bojowy Dziadek(chodzi o typ osobowości, nie znam tego dziadka)

Pani: - Nie głosowałam wcale.

Ja (kochanica) do Dziadka, słodko: - A pan na kogo? Na Unię POlityki Nierealnej?

Dziadek: - NIE NA KOMUNĘ!

Ja: - Ale na kogo? Skoro pan innych pyta?

Dziadek: - Na AWS. Oni mogli zrobić porządek.

(Odwracam się do okienka, dziadek w moim kierunku konfidencjonalnie) - Ale na
niego (Korwina-Mikkego) też bym głosował, tylko ma za małe poparcie.

Ja: - Na tego pajaca?

Dziadek: - Tak. I teraz też trzeba właściwie głosować.

Ja: - A na kogo?

Dziadek: - No wie pani, co za ignorancja!

Ja: - No nikogo jakoś nie widzę...

Dziadek, na poły konfidencjonalnie: - Kaczyński może zrobić porządek...


Polacy polityczni, hehe...
Obserwuj wątek
    • kochanica-francuza poprawka 29.08.05, 13:16


      > (Odwracam się do okienka, dziadek w moim kierunku konfidencjonalnie) - Ale na
      > niego (Korwina-Mikkego - przypisek mój - KF.)


      bien sur!
    • stephen_s Re: A propos głosowania 29.08.05, 14:43
      Mój ojciec chyba będzie głosował na Kaczora i PiS :((((((
      • kochanica-francuza Re: A propos głosowania 29.08.05, 14:46
        stephen_s napisał:

        > Mój ojciec chyba będzie głosował na Kaczora i PiS :((((((
        >
        A co się tak martwisz? A ty na kogo? Bo ja już doszczętnie zgłupłam...

        Moja też chyba na Kaczora. Stary jak zawsze na Nierealnych - to jest dopiero palant!
        • stephen_s Re: A propos głosowania 29.08.05, 14:50
          > A co się tak martwisz? A ty na kogo? Bo ja już doszczętnie zgłupłam...

          Cimoszko albo Tusk. W parlamentarnych - nie mam pojęcia :(((

          > Moja też chyba na Kaczora. Stary jak zawsze na Nierealnych - to jest dopiero
          > palant!

          Ha, moja mama też Kaczora nie lubi... choc obawiam się, że przy urnie ulegnie i
          zagłosuje, jak ojciec...
          • kochanica-francuza Re: A propos głosowania 29.08.05, 14:59
            stephen_s napisał:

            > > A co się tak martwisz? A ty na kogo? Bo ja już doszczętnie zgłupłam...
            >
            > Cimoszko

            Dlaczego tak idiotycznie go nazywasz? Niedobrze mi się robi, jak to widzę/słyszę.


            • stephen_s Re: A propos głosowania 29.08.05, 15:01
              A tak z przyzwyczajenia :)
          • kochanica-francuza Re: A propos głosowania 29.08.05, 15:02
            ... choc obawiam się, że przy urnie ulegnie i
            >
            > zagłosuje, jak ojciec...


            ??? Głosowanie jest tajne i nie wolno wywierać nacisku. Co to za nienormalna
            sytuacja? Wybacz , że tak piszę, ale dla mnie nie jest normalne( a zetknęłam
            się z tym już) , że "małżeństwo ma na ogół takie same poglądy", de facto poglądy
            męża...

            Nie twierdzę, że Twoich to dotyczy! Tylko te wybory...
            • stephen_s Re: A propos głosowania 29.08.05, 15:09
              Ale u moich rodziców tak właśnie jest... Matka po cichu mówi jedno, a potem
              pewnie zagłosuje, jak ojciec. Zresztą nie tylko w kwestii wyborów tak jest...
              • kochanica-francuza Re: A propos głosowania 29.08.05, 15:17
                stephen_s napisał:

                > Ale u moich rodziców tak właśnie jest... Matka po cichu mówi jedno, a potem
                > pewnie zagłosuje, jak ojciec. Zresztą nie tylko w kwestii wyborów tak jest...
                >
                U osobnika, który mnie spłodził (bo ojcem trudno go nazwać) niestety też...

                A jaka żona głupia i bezwzględna w utrzymywaniu mitu szczęśliwej rodzinki...

                A jakie ma parafaszystowskie poglądy na anoreksję "Dobrze, że umierają,
                starożytni takich zrzucali ze skały tarpejskiej..."
                • kochanica-francuza Re: A propos głosowania 29.08.05, 15:17
                  kochanica-francuza napisała:

                  > stephen_s napisał:
                  >
                  > > Ale u moich rodziców tak właśnie jest... Matka po cichu mówi jedno, a pot
                  > em
                  > > pewnie zagłosuje, jak ojciec. Zresztą nie tylko w kwestii wyborów tak jes
                  > t...
                  > >
                  > U osobnika, który mnie spłodził (bo ojcem trudno go nazwać) niestety też...
                  >
                  > A jaka żona głupia i bezwzględna w utrzymywaniu mitu szczęśliwej rodzinki...
                  I skakaniu wokół wspomnianego osobnika...
            • gumpel Re: A propos głosowania 29.08.05, 16:18
              kochanica-francuza napisała:
              "Wybacz , że tak piszę, ale dla mnie nie jest normalne( a zetknęłam
              się z tym już), że "małżeństwo ma na ogół takie same poglądy".

              Jak sobie przypominam to z Moją Szanowną Drugą Połową tylko raz głosowaliśmy w
              wyborach inaczej. Co w tym nienormalnego ?

              Znam wile małżeństw, ale jeszcze nie spotkałem takiego by małżonkowie mieli
              jakoś powaznie odmienne poglady polityczne. No spróbój sobie wyobrazić mąż od
              Gierycha, a żona od Jarugi. TO BY BYŁO DOPIERO NIENORMALNE MAŁŻEŃSTWO !!!
              • stephen_s Re: A propos głosowania 29.08.05, 18:21
                Parę lat temu moja koleżanka znała małżeństwo, gdzie mąż był działaczem AWS, a
                żona - SLD... ;)
                • gumpel Re: A propos głosowania 30.08.05, 11:18
                  Mocne połączenie :-)) Ciekawe, czy po kłótni Pani męża wysyłała spać na
                  styropian ? No bo, że on ją poddawał nieustannej lustracji, a potem ja
                  dekomunizował to rzecz pewna :-))

                  P.S. Dzieciaki to pewno na Unię Wolności głosowały :-))
              • kochanica-francuza Re: A propos głosowania 29.08.05, 23:19
                gumpel napisał:

                > kochanica-francuza napisała:
                > "Wybacz , że tak piszę, ale dla mnie nie jest normalne( a zetknęłam
                > się z tym już), że "małżeństwo ma na ogół takie same poglądy".
                >
                > Jak sobie przypominam to z Moją Szanowną Drugą Połową tylko raz głosowaliśmy w
                > wyborach inaczej. Co w tym nienormalnego ?
                >
                Ale to są wasze odrębne poglądy czy "raczej twoje, a żona by głosowała na kogoś
                innego, ale ustepuje mężowi"?

                Nienormalny jest wyłącznie przypadek nr 2.
                • gumpel Re: A propos głosowania 30.08.05, 11:15
                  kochanica-francuza napisała:
                  > Ale to są wasze odrębne poglądy czy "raczej twoje, a żona by głosowała na
                  kogoś
                  > innego, ale ustepuje mężowi"?
                  > Nienormalny jest wyłącznie przypadek nr 2.

                  W praktyce to bardzo trudno odróżnić. Ja wpływam na Żonę, Żona na mnie ... jak
                  to w rodzinie :-))
              • kochanica-francuza Re: A propos głosowania 29.08.05, 23:20

                > Gierycha, a żona od Jarugi. TO BY BYŁO DOPIERO NIENORMALNE MAŁŻEŃSTWO !!!

                Jaruga nie kandyduje, kolego.
                • gumpel Re: A propos głosowania 30.08.05, 11:13
                  kochanica-francuza napisała:
                  > Jaruga nie kandyduje, kolego.

                  Tak myślisz ? Wszystko zależy co rozumieć pod określeniem "kandyduje". Coś mi
                  się zdaje, że pani minister doszła do wniosku, że większe szanse ma na to by
                  Cimoszko wwiózł ją do Pałacu Prezydenckiego niz Unia do parlamentu. Azatem
                  kandyduje, kandyduje, tyle, że na nową Dereszoką :-))
                  • kochanica-francuza Re: A propos głosowania 30.08.05, 13:58
                    gumpel napisał:

                    > kochanica-francuza napisała:
                    > > Jaruga nie kandyduje, kolego.
                    >
                    > Tak myślisz ? Wszystko zależy co rozumieć pod określeniem "kandyduje". Coś mi
                    > się zdaje, że pani minister doszła do wniosku, że większe szanse ma na to by
                    > Cimoszko wwiózł ją do Pałacu Prezydenckiego niz Unia do parlamentu. Azatem
                    > kandyduje, kandyduje, tyle, że na nową Dereszoką :-))


                    kogo???????????????????????????????????????????????????
                    • gumpel Re: A propos głosowania 30.08.05, 14:03
                      Jolantę Szymanek-Deresz, czy coś koło tego.
        • forumisko wreszcie można zagłosować na kogoś innego 05.09.05, 00:20
          kochanica-francuza napisała:

          > Moja też chyba na Kaczora. Stary jak zawsze na Nierealnych - to jest dopiero
          pa
          > lant!

          Nie ma już potrzeby głosować na Unię Polityki Realnej. Jest Platforma Janusza
          Korwin Mikke.
          • kochanica-francuza Re: wreszcie można zagłosować na kogoś innego 05.09.05, 22:39

            > Nie ma już potrzeby głosować na Unię Polityki Realnej. Jest Platforma Janusza
            > Korwin Mikke.

            nie głosuję na nic, co ma cokolwiek wspólnego z januszem korwinem-mikke

            nie wiem dlaczego uznałeś, że w innej "politycznej szacie" bardziej mi się on
            spodoba
    • e_wok Korwin zdziadzial i zdziwaczal, ale 29.08.05, 18:15
      UPR kiedys, kiedy jeszcze jakos istniala na scenie politycznej, miala najlepszy
      program gospodarczy, opierajacy sie na "im mniej panstwa w panstwie tym
      lepiej". I nadal tak uwazam, pomimo, ze pomysl zastapienia matematyki nauka
      szydelkowania - w przypadku dziewczynek, oraz kilka innych pomyslow,
      uniemozliwialy mi glosowanie na te partie. Uwazam sie za feministke, ale
      program partii lewicowych, z ktorymi ten ruch jest kojarzony (niepotrzebnie! to
      mu tylko szkodzi) z tym ciaglym drenowaniem kieszeni podatnikow, jest dla mnie
      nie do przyjecia. Tzw. oslony socjalne, przywileje dla roznych grup, to
      wszystko sluzy wylacznie przekrecaniu wiekszej kasy.
      • stephen_s Re: Korwin zdziadzial i zdziwaczal, ale 29.08.05, 18:24
        Ja osobiście zawsze uważałem Korwina za prawicowy odpowiednik komunisty... Tzn.
        ma bardzo szczytne i wewnętrznie logiczne idee, które są, niestety, oparte na
        bardzo optymistycznych założeniach co do ludzkiej natury... Nie są to konieczne
        idee złe same w sobie - ale niemożliwe do wcielenia w realnym świecie i dlatego
        w praktyce szkodliwe.
        • elli_nika Re: Korwin zdziadzial i zdziwaczal, ale 29.08.05, 18:52
          no cóż - a ja uważam, ze Korwin ma rację. Bo się juz po prostu zaharowywuję na
          smierć żeby utrzymywać armie roszczeniowo nastawionych ludzi, którzy się nigdy
          zadną praca nie zhańbili. Nie dam juz rady pracowac wiecej. Słaniam się i
          płacze ze zmęczenia, a 80% przychodów musze oddawać nierobom, którzy jeszcze
          robią wszystko, zeby mi było trudniej.
          Na Cimoszewicza i jego kumpli ne zagłosuje nigdy. Nie moglabym spojrzeć w oczy
          nikomu z mojej rodziny ani przyjaciół rodziny, którzy działania Cimoszenki i
          innych PZPRowców w porzedniej epoce przypłacili zdrowiem.
          • e_wok Re: Korwin zdziadzial i zdziwaczal, ale 29.08.05, 21:17
            Ja, wedlug skali podatkowej, jestem obrzydliwie bogata. Co oznacza, ze wiecej
            pieniedzy place na potrzeby kompletnie nieznanych mi ludzi (to sie nazywa
            solidarnosc spoleczna) niz mam mozliwosc przeznaczyc na swoje wlasne. Oprocz
            podatkow jest to haracz na panstwowa sluzbe zdrowia, z ktorej nie korzystam
            oraz skladka na emeryture, z ktorej nie wyzyje. Zasuwamy obydwoje z mezem na
            pelnych obrotach po to, zeby uciulac np. na wyjazd zagraniczny raz w roku.
            Wyjazd, na ktory bez wysilku stac przecietnego zachodnioeuropejskiego emeryta.
            • kochanica-francuza Re: Korwin zdziadzial i zdziwaczal, ale 29.08.05, 23:22

              > Wyjazd, na ktory bez wysilku stac przecietnego zachodnioeuropejskiego emeryta.

              Który przez 40 lat pracy również płacił podatki... Zresztą zachodniego osobnika
              pracującego też stać, tylko ma mniej czasu niż emeryt.
              • elli_nika Re: Korwin zdziadzial i zdziwaczal, ale 29.08.05, 23:52
                no płacił nieporównanie mniejsze podatki. a u nas, w socjalistycznym kraju, to
                masy uważają, ze kazdego powinno być stać, nie tylko tego, co pracuje...
                • kochanica-francuza Re: Korwin zdziadzial i zdziwaczal, ale 30.08.05, 13:57
                  elli_nika napisała:

                  > no płacił nieporównanie mniejsze podatki. a u nas, w socjalistycznym kraju, to
                  > masy uważają, ze kazdego powinno być stać, nie tylko tego, co pracuje...

                  hmmm, jak wysokie, to nie wiem, za to wiem na pewno, że niemiecki system płaci
                  zasiłek każdemu idiocie, co to nie ma ochoty się uczyć, rzuca szkołę i zostaje
                  bezrobotnym...

                  jak widać niemieckie masy uważają tak samo - dodam, że z tamtejszych zasiłków
                  można żyć całkiem znośnie
                • sunday Re: Korwin zdziadzial i zdziwaczal, ale 05.09.05, 11:23
                  > no płacił nieporównanie mniejsze podatki.

                  No, jeśli to niemiecki emeryt, to płacił podatki dużo wyższe, niż my...
                  • grzespelc Re: Korwin zdziadzial i zdziwaczal, ale 05.09.05, 11:30
                    Nie wiem, jak było z podatkami, ale składki były niższe (14%,teraz chyba jest
                    16 - też mniej niż u nas, ale już mają problem z finansowaniem systemu), ale
                    też wieksza była liczba pracujących w stosunku do emerytów.
              • e_wok Obiecaj mi 30.08.05, 11:41
                ze po 40 latach placenia podatkow bede mogla jezdzic na Karaiby z Helmutem i
                Helga. To chetnie bede placila je dalej, nawet w takiej wysokosci jak teraz.
                Problem w tym, ze male sa szanse, zeby dwa tygodnie na Karaibach wraz z
                przelotem stanialy do 400 zl, nawet w ciagu tych 40 lat.
          • grzespelc Re: Korwin zdziadzial i zdziwaczal, ale 31.08.05, 12:51
            Muszę jak zwykle się wtrącić:
            - nie 80, a ok. połowy (nieco więcej), i to jeżeli jesteś na najwyższej stawce
            pdof i na etacie,
            - nie tylko nierobom, ale i tym, którzy już swoje wypracowali, a teraz
            chcieliby spokojnie odpocząć na emeryturze, albo tym, których rodziców nie
            byłoby stać na wiele rzeczy finansowanych z podatków, ofiarom wypadków itd.
            I pamiętaj, że Tobie też już ktoś sfinansował np. wykształcenie.
            Pozdr
            G.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka