Dodaj do ulubionych

głupie pytanko...

03.09.05, 10:38
Witajcie dziewczyny!
Mam do was głupie pytanko...:o) Może to co napiszę będzie śmieszne, ale muszę
Was się poradzić. Zapisałam się na kurs kat A i B. Jestem osobą niewysoką
(160cm)i martwię się, że nie będę dostawać nogami do ziemi na motocyklu:o)
Facet prowadzący szkolę zapewnił mnie, że niższe panie ode mnie kończyły kurs
kat A. A Honda CBF 250 nie jest dużym motocyklem. Po zapisie dowiedziałam
się, że mamy też mieć jazdę terenową na wyższych motocyklach. Zaczynam
odczuwać lekki niepokój...:o)

Jak to jest z motocyklami? Przecież maszyny mają różne gabaryty. Czy osoby o
niższym wzroście muszą się pożegnać z marzeniami o dwóch kółkach?

Z góry dziękuję za opowiedź.
Pozdrawiam wszystkie forumowiczki:o)
Obserwuj wątek
    • misiabella Re: głupie pytanko... 03.09.05, 18:06
      Nie martw się,na pewno dasz sobie radę.
      Ja mam ok.162cm.Są tez mężczyźni niscy.A kurczę-Japończycy to co????

      Można dać siedzenie do wycięcia,motocykle crossowe bardzo sie uginają,mają też
      często regulację wysokości.Dasz radę!
      • misiabella Re: głupie pytanko... 03.09.05, 18:07
        był juz podobny wątek:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20544&w=15833769
    • goha66 Re: głupie pytanko... 03.09.05, 18:10
      witaj :)
      pytanko wcale nie jest głupie :) ... na naszym forum większość to dziewczyny drobne i niewysokie i jakoś sobie radzą... wogóle z moich prywatnych obserwacji wynika, że 90% motocyklistek to "wymiary kieszonkowe", a takiej o kształtach rubensowskich nie spotkałam jeszcze nigdy (wszystkie szczupłe :D)
      po pierwsze - bez paniki, nie martw się na zapas, po drugie - trochę zaufania do instruktora (załóż że facet wie co robi i słuchaj jego rad) i po trzecie - te przed tobą dały radę, a więc dasz i ty :). prawdopodobnie chodzi nie o jazdę terenową tylko o jazdę po mieście (to ostatnia jazda przed egzaminem państwowym)... powodzenia na kursie i na egzaminie - Goha
      • pullpecja Re: głupie pytanko... 03.09.05, 21:43
        Ufff... ale mi ulżyło! Bardzo dziękuję za odpowiedź!

        Teraz zaczynam teorię. W październiku będę pewnie miała pierwsze jazdy, pewnie
        na Suzuki 125GN, bądź na Yamaha 250SR. Jazdy przed egzaminem, po mieście odbędę
        na Hondzie CBR 250. W palanie kursu sa 2h jazdy na enduro (nie pamiętam nazwy)
        w terenie (pagórki, piach itp.). Gdy zobaczyłam z dlaleka te motocykle dostałam
        małego pietra... mają wysokie zawieszenie, ale pewnie są sprężyste i powinny
        się trochę ugiąć pod moim ciężarem:o)

        Mam nadzieję, że wkrótce stanę się tak jak Wy motocyklistką i pełnoprawną
        forumowiczką;o)

        Pozdrowionka okropniaście w i e l k i e:o)
        • goha66 Re: :) 03.09.05, 22:06
          Postaraj się jak najszybciej "wyjeździć" godziny tak aby jeszcze w październiku przystąpić do egzaminu państwowego. Od listopada do marca (poza miastami wojewódzkimi) nie ma egzaminów kat. A. Możesz poprosić swojego instruktora by wypełnił twoją kartę (przez co twoje dokumenty szybciej trafią do grona oczekujących na egzamin)... a ty "czekając" wyjeździsz sobie brakujace godzinki :)
          Pomysł z jazdą na enduro jest genialny (jakaś dobra szkółka Ci się trafiła):D Czekamy na wieści "z placu boju" i trzymamy kciuki. W razie pytań, wątpliwości czy kryzysu - pisz, będziemy Cię wspierać :)-Goha

          • pullpecja Re: :) 07.09.05, 12:02
            Dzięki za dobre słowo!
            Decyzja o robieniu A była dość trudna, szczególnie że nadchodzi jesień... Ale
            powiedziałam sobie, że jeśli nie teraz, to nigdy się na to nie zdobędę..

            Niestety nikt moich zainteresowań motocyklowych w rodzinie nie podziela:o(, a w
            szczególności mąż (już kiedyś był wątek o urażonej męskiej ambicji). Wierzę, że
            da się jeszcze zarazić bakcylem!

            Jeszcze jestem dziewicą jeśli chodzi o jazdę na motocyklu. Nawet nie było mi
            dane jeździć jako plecaczek:o( Za to czuję w kościach od dawna, że dwa kółka są
            dla mnie stworzone. Od trzech lat jestem cyklistką, która marzy aby stać się
            motocyklistką;o) Dobrze, że marzenia są po to aby je realizować...;o)

            Z Wami jest mi o wiele raźniej:o)
            • goha66 Re: :) 07.09.05, 12:36
              "Dziewictwo motocyklowe" może być podczas kursu zaletą :) Mój instruktor mówił
              że woli uczyć kobiety (i do tego najchętniej te, które nie miały kontaktu ze
              sterem przed kursem) ponieważ słuchają jego poleceń i nie mają "swoich nawyków"
              związanych z prowadzeniem. I coś w tym jest, bo nieomalże wszystkie zdawały w
              pierwszym podejściu. Proponuję Ci też przejżenie posta pt. skąd jesteście -
              powinnaś znaleźć tam inne dziewczyny z Wawy :) Goha

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka