Dodaj do ulubionych

Niesmiala propozycja gry

22.09.05, 18:21
Przypomniala mi sie podczytana w 'Thinks!' Lodge'a gra towarzyska. Powiesciowo
odbywala sie w gronie zawodowych literaturoznawcow, co dodawalo jej
dodatkowego smaku. Zasady sa bardzo proste: nalezy wymienic jedna ksiazke,
ktorej sie nie czytalo, a ktorej nieprzeczytanie jest mozliwie najbardziej
wstydliwe, swiadczy o ignorancji literackiej i (szerzej) kulturowej. Wygrywa
ten, ktorego przyklad jest 'najlepszy' ( w powiesci zabawa konczy sie, kiedy
jeden z profesorow literatury wymienia Hamleta - wszyscy uwazaja, ze nie da
sie go przebic, i ze na pewno oszukuje). Proponuje wybrac na ostatecznego
arbitra braineatera, jako, ze
a) uprawnia go stanowisko ojca zalozyciela
b) czytal wszystkie ksiazki na swiecie
c) jesli juz jakiejs nie czytal, to na pewno sie tego nie wstydzi:-)

Mozna zglosic tylko jedna pozycje!
Zaczynam przyznajac sie do

'W poszukiwaniu straconego czasu'

Rumieniac sie
nntpz
Obserwuj wątek
    • blue.berry rumieniac sie rowniez... 22.09.05, 18:26
      James Joyce, ULISSES

      zaczynalam dwa razy i dwa razy sie nie udalo i to jest moja literacka bolaczka.
      • kawa_malinowa skrycie... 22.09.05, 18:29
        "Władca pierścieni" J.R.R. Tolkien...
        • staua Re: skrycie... 22.09.05, 18:43
          Kiedys zaproponowalam te gre na FK, ale byl maly odzew.
          Myslalam o tym :-) Moja nieprzeczytana ksiazka to "Komu bije dzwon". Chyba trudno to przebic...
          • monikate Re: skrycie... 22.09.05, 19:07
            "Zbrodnia i kara" Dostojewskiego.
      • yanga Re: rumieniac sie rowniez... 22.10.05, 14:52
        Ja też...
        • yanga Re: rumieniac sie rowniez... 22.10.05, 14:53
          Ale to się odnosiło do "Ulissesa". "Zbrodnię i karę" czytałam, niestety ;-)
    • beatanu nie rumieniąc się zbytnio... 22.09.05, 19:24
      "Sto lat samotności" Marqueza. Męczyłam się przez chyba przez tydzień albo
      jeszcze dłużej, doszłam do sto pięćdziesiątej którejś strony i pomyślałam, że
      widocznie należę do ludzi, których pan M. nie zachwyca.

      Mam jeszcze sporo takich książek, ale wolno tylko o jednej...

      B:)
      • daria13 Re: nie rumieniąc się zbytnio... 22.09.05, 19:45
        A co z resztą Marqueza? Też nie? Jako najbardziej chyba zagorzałej miłośniczce
        prozy M. trudno mi zrozumieć, ale szanuję.
        A nie myślałaś o tym, żeby dać mu jeszcze jedną szansę? No dobra, dobra,
        przecież powiedziałam, że szanuję:)))
        Ściskam:)
        • beatanu Re: nie rumieniąc się zbytnio... 22.09.05, 19:59
          daria13 napisała:

          > A co z resztą Marqueza?

          Przeczytałam chyba 1,5 opowiadania i...nic! No co ja zrobię?

          Gdy w latach 80-tych wszyscy(no, może nie wszyzscy:) moi znajomi i przyjaciele
          Marquezem się zachwycali, ja chyba na zasadzie przekory nawet do niego nie
          zajrzałam, boję się masowych zachwytów, wolę jak Aaneta - trochę własnymi
          ścieżkami... A później, o wiele później spróbowałam i niestety: zero
          pozytywnych odczuć. Męczarnia i niezrozumienie totalne. Bo mnie jest chyba
          bliższa germańska powsiągliwość...

          Może spróbuję jeszcze za parę lat? Ale nie obiecuję!
          B:)
          • semi_7 Przy okazji: pozdro dla Wiosny i Agni 28.09.05, 04:35
            > ja chyba na zasadzie przekory nawet do niego nie
            > zajrzałam, boję się masowych zachwytów, wolę jak Aaneta - trochę własnymi
            > ścieżkami... A później, o wiele później spróbowałam
            U mnie w pewnym momencie szkoły zaczęło to być pewnego rodzaju nałogiem - kiedy
            przerabialiśmy jakąś lekturę, ja z przekory czytałm zamiast niej inną pozycję
            tego samego autora, co nauczyciele polskiego (jedni ze zgrzytem inni z
            zachwytem - Ci drudzy nie wiedzieli, że to było ZAMIAST lektury, a nie
            DODATKOWO) tolerowali.
            No więc... najwięcej problemów z: -czytaniem (a prób, zapewniam, było kilka)
            -oglądaniem ekranizacji(choć wile okazji było)
            -ściemnianiem w szkole (i nie tylko)
            że przeczytałam
            -i przyznaniem się do tego
            mam z ... "Panem Tadeuszem".
    • aaneta Re: Niesmiala propozycja gry 22.09.05, 19:27
      Mam problem, co wybrać, tyle tego jest. Ale wcale się tego nie wstydzę. Ja tam
      lubię chodzić własnymi ścieżkami i już.

      Czy "Mistrzem i Małgorzatą" przebiję wszystkich?

      Pozdrawiam wieczorowo i jesiennie :)
      • daria13 Re: Niesmiala propozycja gry 22.09.05, 19:42
        Tylko jedno podejście, w niesprzyjającym momencie, przeczytanych może 6 stron i
        totalna blokada. Uwaga! Czrodziejska góra Manna.
        Wstydzę się tego, ale postanowiłam zaczekać na moment, kiedy będę mogła oddać
        się tej lekturze naprawdę w skupieniu i odpowiednim nastroju. Chcę z tego
        zrobić prawdziwą ucztę. Najlepsza byłaby jakaś choroba zakaźna, acz
        niedokuczliwa. Dwa tygodnie zwolnienia i dobre samopoczucie:)))
        Nieprzeczytana MiM to już zakrawa na perwersję i przekorę na maxa:)))
        Pozdrawiam i niecierpliwie oczekuję na werdykt:)
    • brunosch Re: Niesmiala propozycja gry 22.09.05, 19:55
      Ulisses? phi, zadam pytanie z innej strony, a kto to przeczytał (poza
      Słomczyńskim, rzecz jasna?)
      Natomiast zupełnie nie do zmęczenia jest Jan Krzysztof R. Rollanda... Jedyny z
      całej rodziny, co się za niego zabrał z zapałem to nasz pies, który ćwiczył na
      nim rosnące zęby. Można powiedzieć "pożarł tę powieść" w tri miga.
      • blue.berry o Ulissesie 22.09.05, 20:41
        > Ulisses? phi, zadam pytanie z innej strony, a kto to przeczytał <

        moj ojciec:)) i jak podejrzewam niejednokrotnie. Ullises w pieknej oprawie i
        starym wydaniu stal u mnie w domu na polce od zawsze obok innych ksiazek
        waznych i lubianych, polka ta byla dla mnie pewnego rodzaju schodami
        literackimi po ktorych wspinalam sie z wielka checia. Ulisses byl jedynym
        stopniem na ktorym wywinelam poteznego orla. a jako ze moj ojciec jest dla mnie
        wielkim autorytetem jesli chodzi o wiedze/kulture/lietrature/wszystko to ten
        nieprzeczytany ulisses lezy mi na zoladku juz od dobrych 15 lat:)))))
        oczywiscie mam cala masa innych nieprzeczytanych ksiazek ale ta jedna jest dla
        mnie wazna.
    • eva.68 Re: Niesmiala propozycja gry 22.09.05, 20:00
      "Potop" np. I wiele innych, również tutaj wymienionych.
      Ale chyba też nie bardzo mi wstyd. :-)
      • broch Re: Niesmiala propozycja gry 22.09.05, 20:19
        Lo Jezu: lit polska to cala lista.
        Latwiej wymienic bedzie autorow polskich autorow ktorych czytalem.
        Z nieczytanych: Zeromski, Prus, Sienkiewicz, Mickiewicz (za wyjatkiem Dziadow),
        Slowacki, Norwid (wolalem romantyzm angielski), sporo, nawet bardzo duzo
        Polskiej literatury wspolczesnej.
        Do tego stopnia nie czytalem iz wolalbym aby podal liste polskich pisarzy,
        wowczas zaznaczylbym tych czytanych.

        "Ulisses? phi, zadam pytanie z innej strony, a kto to przeczytał (poza
        Słomczyńskim, rzecz jasna?)"
        Bardzo duzo ludzi. Rozumiem iz malo kto czytal "Finnegans wake", nie sadze aby
        Ulysses byl tak malo czytany.
    • brunosch Wniosek formalny: 22.09.05, 20:42
      ze względu na szczupłość Wiórków Ananasowych w Torbie, czy nie można by
      rozszerzyć ilości nieprzeczytanych Arcydzieł o dwa na twarz?
      • braineater Canceled! 22.09.05, 21:11
        Ja, jako voxem populi wybrany Arbiter, stwierdzam, że zwycięzcą niniejszej
        edycji konkursu na najbardziej szokujący brak w erudycji jest:

        kurde...

        no sorry...

        ale jednak...

        MONIKATE!!!

        Gratulujemy, Zbrodnie i karę wysyłamy mailem.

        Jury swoją jednogłośną decyzję uzasadnia w sposób niniejszy: jesteś pierwszą
        osba, która ominęła rafy szkolnej edukacji, snobizmu erudycyjnego, pełnych
        potępienia spojrzeń Autorytetów, oraz nie obawiasz się społecznego ostracyzmu,
        wyrażającego się w pełnych pogardy spojrzeniach 15 latków, zakochanych w
        Rodionie.

        Howg-rzekłem!
        • monikate Re: Canceled! 22.09.05, 21:34
          Nieeeeee....
          Nie......
          No nie! No, ja się cieszę, że jednak w jakimś konkursie zwyciężyłam. Miss
          Polonia się nie było, za to tutaj, ho! :)
          Dziekuję wszystkim za uwagę! :))
          Ale ci to znaci, że ja mam teraz czytać tę cegłę? "Zbrodnię i karę", znaczy?
          P.S. innych powieści Dostojewskiego też nie czytałam. A co! Nie leży mi gość
          Pozdrwiam serdecznie!
          • brunosch GRATULUJEMY!!! 22.09.05, 21:37
            Rękę ściskamy!
            Dyplomik może jakiś na ścianę?
          • beatanu Gratuluję! 22.09.05, 22:01
            I śpieszę Cię pocieszyć, że ponieważ niektórzy przeczytali "Zbrodnię i karę" co
            najmniej dwukrotnie (zum Beispiel: ich) - to w przyrodzie się wyrównuje...

            Nie wiem jak Cię zachęcić do Dostojewskiego. Jego ceglaste powieści przerażały
            mnie kiedyś, gdy stały jedna przy drugiej na półce, ale gdy zaczęłam
            czytać "Idiotę" to nie mogłam się zatrzymać i...poszło!

            B, która nagle nabrała ochoty na powtórkę z pana D. :D
            • monikate Re: Gratuluję! 22.09.05, 22:31
              Hm, ja tam się nie usprawiedliwiam z braków w edukacji i erudycji, która
              przystoi inteligentnej jednostce. :) Ale jakoś absolutnie nie mam kompleksów z
              powodu nieprzeczytania Dostojewskiego. A propos: kto to jest Rodion? Wychodzę z
              założenia, iż czyta się dla przyjemności (no, są różne jej rodzaje). Jako młoda
              i b. ambitna panienka uważałam, że przyjemności daje wyłącznie lektura dzieł
              uznanych dawno za dzieła. Toteż mając latek bodaj 15, zabrałam się za
              lekturę "Braci Karamazow", będąc zresztą zachęcona w tym kierunku przez
              oczytanego wujka. To było straszne! Nic nie zrozumiałam, tyle do moich emocji
              dotarło, iż są na długo w głebokim dole.
              Odpuściłam, chociaż jeśli coś zacznę, lubię rzecz skończyć. Złamanie tej zasady
              muliło mi sumienie. Wujkowi skłamałam, że Dostojewski wspaniały, jednakowoż
              więcej do rąk jego powieści nie odważyłam się wziąć.
              A dyplomik ne ścianę? Czemuż by nie?
              • aaneta Re: Gratuluję! 22.09.05, 22:51
                Ja też gratuluję, tym bardziej, że mnie uprzedziłaś. Ja w ogóle jestem do tyłu z
                literaturą rosyjską, mam chyba jakiś uraz, chociaż miałam wspaniałą rusycystkę w
                podstawówce, która bardzo chciała pokazać mnie i innym wybrańcom z krużka
                liubitieliej russkawo jazyka wspaniałość kultury rosyjskiej, ale skończyło się
                na Puszkinie i skazkach. A za moich licealnych czasów Dostojewskiego w spisie
                lektur nie było. Jednakowoż jestem bardzo ciekawa, co w nim jest takiego
                wielkiego. Powiecie? Proooszę!
                • beatanu Re: Gratuluję! 23.09.05, 09:51
                  aaneta napisała:
                  Ja w ogóle jestem do tyłu
                  > z
                  > literaturą rosyjską, mam chyba jakiś uraz, chociaż miałam wspaniałą
                  rusycystkę
                  > w
                  > podstawówce, która bardzo chciała pokazać mnie i innym wybrańcom z krużka
                  > liubitieliej russkawo jazyka wspaniałość kultury rosyjskiej, ale skończyło się
                  > na Puszkinie i skazkach. A za moich licealnych czasów Dostojewskiego w spisie
                  > lektur nie było. Jednakowoż jestem bardzo ciekawa, co w nim jest takiego
                  > wielkiego. Powiecie? Proooszę!

                  Rusycystkę miałam wspaniałą tylko w piątej klasie - ona naprawdę potrafiła
                  zaszczepić ciekawość do obcego języka, przedzieranie się przez świat bukw w
                  jej towarzystwie to najwspaniajsza podróż szkolna, jaką pamiętam... Ale później
                  to już była tragedia. Nowe panie i nowe, jeszcze nudniejsze podręczniki. Nikt
                  nigdy nam nie próbował zademonstrować, że po rosyjsku można czytać wspaniałą
                  literaturę... Nigdy też nie odwyżyłam się po rosyjsku czytać. "Zbrodnię i
                  karę" (lekturę, jak wspominasz Aneto, nieobecną w spisie lektur) przeczytałam w
                  liceum , chyba wiedziona zwykłą ciekawością ? Pochłonęłam książkę w parę dni.
                  To był najwspanialszy kryminał i powiesć psychologiczna i ... znalazłam w niej
                  wszystko! Zresztą podobnie jak po wielu latach (na początku lat 9o-tych) w
                  innych "cegłach", które niepokoiły mnie na półce w domowej bibliotece. Tym
                  razem po szwedzku, właśnie ukazały się nowe przekłady (świetne!) i w końcu
                  podjęłam wyzwanie, bo czytanie klasyki słowiańskiej w języku germańskim
                  wydawało mi się początkowo czymś co najmniej niewłaściwym. Ale po kilku
                  stronach zapomniałam, w jakim języku czytam. Epicki rozmach, szczegóły w opisie
                  postaci, świeżość dialogów, egzystencjalne lęki, konflikty moralne, odwieczna
                  walka dobrego ze złym, jakiś ciążący w tym ból... - to wszystko wydawało mi się
                  tak niesamowicie aktualne... Nie potrafię powiedzieć więcej, nie potrafię
                  przeprowadzić profesjonalnej analizy. Dostojewski trafił mi do serca, poruszył,
                  był przekonujący, prawdziwy, niepokojący i... na pewno do niego wrócę. No i
                  marzy mi się przeczytanie chociażby fragmentów w oryginale....

                  Pozdrawiam cieplutko (dzisiaj do 20 stopni!)
                  B:)
                • nienietoperz Re: Gratuluję! 23.09.05, 15:57
                  Dostojewskiego my nienietoperz lubimy po czesci za to, za co lubimy Powrot,
                  takze mozemy sie z Wami Aaneto troche nie dogadac :-)
                  Tak powazniej, lubimy go tez za aktualnosc obserwacji spolecznych, wiarygodnosc
                  psychologiczna postaci, i umiejetnosc zaczarowania czytelnika bez uzywania
                  trickow formalnych. Osobiscie preferuje 'Biesy' (z klasycznej dostojewszczyzny
                  nie czytalem Idioty).
                  A na zaprzyjaznianie sie z literatura rosyjska, jesli nie ma sie ochoty siegac
                  akurat po ciezkie doslownie i w przenosni tomiszcze, nie ma jak
                  'Martwe dusze'
                  i
                  'Moskwa-Pietuszki'

                  Pozdrowienia,
                  i podziekowania dla zwyciezczyni, arbitra, i wszystkich uczestnikow zabawy
                  nntpz
                  • braineater Re: Gratuluję! 23.09.05, 16:17
                    Hah Toperzu, znowóż nas jednośc pokoleniowa dopadłą, bo tez nie mam nad Biesy
                    dania z Dostojewszczyzny. Pełna identyfikacja ze Stawroginem przesladowała mnie
                    przez cały wiek młodzieńczy, a jakiejś jej resztki nadal tu i ówdzie wypływają.
                    A dlaczego Dostojewski, to odpowiedzieć tak naprawde nie umiem, musiałbym
                    walnąc przydługi referat, na który nikt, łacznieze mna ochoty nie ma, więc
                    ograniczę się do standardowej odpowiedzi na 'dlaczego':

                    BO TAK!:)

                    Pozdrowienia:)
                  • aaneta Re: Gratuluję! 23.09.05, 18:05
                    A kto powiedział, że musimy się dogadywać? Z dogadywania się nic ciekawego nie
                    wynika, przynajmniej dla mnie. Gdybyśmy się dogadywali, to by oznaczało, że
                    odbierasz coś i myślisz tak samo jak ja, więc co mi z tego? A jeżeli się nie
                    dogadujemy, to przecież nie bijemy się i nie gniewamy na zawsze, tylko
                    wymieniamy myśli, wrażenia i poglądy. Mnie to wzbogaca, jeśli Ciebie nie, to
                    przynajmniej powinieneś mieć satysfakcję z mojej satysfakcji.

                    Jeśli pytam o coś, czego nie przeczytałam, to dlatego, że chcę wiedzieć,
                    czy coś straciłam, czy moje życie byłoby lepsze, pełniejsze, bogatsze, gdybym
                    kiedyś czegoś nie odrzuciła czy nie pominęła. W przypadku Dostojewskiego akurat
                    myślę, że nie mam czego żałować, takie klimaty mi nie pasują wybitnie,
                    potwierdziliście tylko to, co wiedziałam już wcześniej, ale jest jeszcze mnóstwo
                    klasyki, której nie znam, a która pewnie załuguje na moje zainteresowanie, tylko
                    o tym nie wiem, dlatego niewykluczone, że będę kiedyś o nią pytać, czy Wam się
                    to podoba, czy nie, i nawet jeśli z góry uznacie, że się nie dogadamy ;) A na
                    razie dziękuję serdecznie za w miarę pozytywne ustosunkowanie się do mojej
                    prośby. Pozdrawiam :)
                    • staua Re: Gratuluję! 23.09.05, 18:23
                      Rodia to Raskolnikow :-)
                      Biesy byly pierwsze, ale moj ulubiony D. to Idiota. Uwielbiam Myszkina....
                      Gratuluje Monice wygranej!
                      • monikate Re: Gratuluję! 23.09.05, 19:47
                        :))) dziękuję!
                        Raskolnikow to ten, co to zabił na śmierć tę panią?
                        Mam wątpliwości i myślątka podobne anetowym.
                        A najbardziej obawiam się tego, iż w trakcie lektury dzieł pana FD raptem wezmę
                        sznur i pójdę się powiesić... Te klimaty bardzo ku temu sprzyjające są...
                        Nie mam racji?
                        • kawa_malinowa Re: Gratuluję! 23.09.05, 19:53

                        • daria13 Re: Gratuluję! 23.09.05, 19:58
                          Moja droga, gdyby po każdej dołującej książce, płycie, czy filmie częśc
                          odbiorców chodziła się obwiesić, świat błyskawicznie znacznie by się wyludnił.
                          Co do Dostojewskiego, to trudno mi się rzetelnie wypowiedzieć, bom czytała
                          baaaardzo dawno temu i dlatego wszelkie argumenty byłyby teraz nieco przeze
                          mnie naciągane, ubarwiane. Generalnie uważam, że jest to lektura z gatunku
                          książek młodości, tak jak Sartre, Beckket, Cortazar. Najlepiej wtedy
                          absorbowany przez chłonny, spragniony intelektualnych podniet umysł. Choć chyba
                          jednak właśnie Dostojewski z tych pisarzy młodości jest najbardziej
                          uniwersalny. Kurcze, mam wielką ochotę na powtórkę, ale kolejka nowych książek
                          zrobiła się już tak długa, że nie wiem jak sobie z tym fantem poradzić.
                          Tymczasem pozdrawiam jesiennym wieczorem:)
                          • monikate Re: Gratuluję! 23.09.05, 20:07
                            :) też pozdrawiam!
                            Podejrzewam, że ja Dostojewskiego zaczęłam czytać będąc zbyt młoda. I stąd
                            uraz, cokolwiek to znaczy. Męczyłam "Braci Karamazow" w wieku 15 lat i miałam
                            właśnie takie myśli, ze świat jest beznadziejny do tego stopnia, ze ino sie
                            powiesić... a ludzie to komplikują sobie beznadziejnie życie na własne życzenie
                            i nie idzie tego wytrzymać...
                            Hm, pomyślę.
                            Braineater, a przesyłka to poszła już? :)))
                            • braineater Nagroda na @ :) n/txt 23.09.05, 20:18

                              • monikate Re: Nagroda na @ :) n/txt 23.09.05, 20:20
                                OK!
                        • marquis Re: Gratuluję! 11.11.05, 00:47
                          Nie zabił, tylko utłukł siekierą, a ściślej rzecz ujmując: rozpłatał jej czaszkę. :P
                          • monikate Re: Gratuluję! 11.11.05, 18:44
                            I ja mam to czytać? :))))
                            Za gratulacje raz jeszcze dziękuję!
            • semi_7 Re: Gratuluję! 28.09.05, 04:47
              I tu konkretny podam przykład tego co pisałam wcześniej.
              "Zbrodni i kary" nie czytałam, ale "Idiotę" a i owszem i polecam każdemu.
              Kiedyś mój (ogromny autorytet) polonista powiedział: "chciałbym być idiotą" i
              polecił nam tę książkę. Warto.
            • semi_7 Re: Gratuluję! 28.09.05, 04:50
              beatanu napisała:

              > I śpieszę Cię pocieszyć, że ponieważ niektórzy przeczytali "Zbrodnię i karę"
              co
              >
              > najmniej dwukrotnie (zum Beispiel: ich) - to w przyrodzie się wyrównuje...
              >
              > Nie wiem jak Cię zachęcić do Dostojewskiego. Jego ceglaste powieści
              przerażały
              > mnie kiedyś, gdy stały jedna przy drugiej na półce, ale gdy zaczęłam
              > czytać "Idiotę" to nie mogłam się zatrzymać i...poszło!
              >
              > B, która nagle nabrała ochoty na powtórkę z pana D. :D


              ==========================================================================

              I tu konkretny podam przykład tego co pisałam wcześniej.
              "Zbrodni i kary" nie czytałam, ale "Idiotę" a i owszem i polecam każdemu.
              Kiedyś mój (ogromny autorytet) polonista powiedział: "chciałbym być idiotą" i
              polecił nam tę książkę. Warto.

              • monikate braineater! 28.09.05, 19:16
                Senkju wery macz za nagrodę! Z "ułatwieniem"! Hm, nie wiem, czy w moim
                przypadku tak będzie :)))
                • stella25b do Jury i uczestnikow konkursu 29.09.05, 09:12
                  Caly czas zastanawialam sie czy pisac tego posta, gdyz na konkurs sie
                  spoznilam, a prawdopodobnie byla to akcja jednorazowa wiec nic innego mi nie
                  pozostaje, jak wystartowac poza konkurencja:)

                  Blaszany bebenek- G Grassa

                  Moniko, gratuluje wygranej!
                  • blue.berry Re: do Jury i uczestnikow konkursu 29.09.05, 09:16
                    moze nalezaloby zrobic druga ture?
                    albo rozegrac zawody w innej konkurencji np. film?
                    • stella25b Re: do Jury i uczestnikow konkursu 29.09.05, 09:31
                      Jestem za jednym i drugim;)
                  • monikate Re: do Jury i uczestnikow konkursu 29.09.05, 16:48
                    :) dziekuję!
    • braineater Re: Niesmiala propozycja -TURA 2 - film 29.09.05, 10:40
      Oczywiście w ramach rozkoszowania się zemstą arbitralnie jurorem zostaje kolega
      Nienietoperz:), jako najbardziej zaangażowany w wątku filmowym.
      Reguły:
      tylko jedna, uwzgledniając propozycje z tury pierwszej - mozna podawac po dwa
      wiekopomne arcydzieła sztuki filmowej.


      Sobie zacznę więc:

      1) Przeminęło z wiatrem - mimo wielokrotnych prób, wielogodzinnych przekonywań,
      po pierwszych 15 minutach włącza mi sie opcja 'coma' i się budzę długo, długo
      po napisach końcowych

      2) Matrix - to samo - nie zdzierżyłem go jeszce ani razu do końca, nie jestem w
      stanie, dostaje dreszczy a telewizor zaczyna mnie przesladować.


      Pozdrowienia:)
      • beatanu Re: Niesmiala propozycja -TURA 2 - film 29.09.05, 11:15
        Dołączam szybciutko:
        1."The Shining" pana Kubricka. Nie obejrzane programowo (nie oglądam filmów
        grozy po prostu i możecie się śmiać, ale ja się autentycznie boję) chociaż i
        reżysera i Jacka Nicholsona cenię i lubię.

        2. "Ojciec chrzestny" Coppoli. No co ja zrobię, że w ogóle nie pociągają mnie
        mafijne konflikty?

        Oczywićcie mogłabym dorzucić jeszcze ze dwanaście pozycji ale ograniczenia są
        jasno sformułowane....
        B
      • nienietoperz Re: Niesmiala propozycja -TURA 2 - film 29.09.05, 11:46
        Szacowne Jury czeka na odpowiedzi. Termin rozstrzygniecia - jutro (tj. piatek)
        rano.

        Skadinad pierwszy raz jestem czlonkiem/przewodniczacym jury bez zadnych
        'dodatkow'; na razie bylem wylacznie uczestnikiem obrad jury d'appel.

        Z uklonami,
        nienietoperz
      • brunosch TURA 2 - film 29.09.05, 11:50
        1. Casablanka; nic nie poradzę, że po paru minutach film zaczyna mnie śmieszyć,
        a po kilku następnych - drażnić. I na nic uroda głównej bohaterki i męski wdzięk
        Bogarta, nie da się i już.
        2. Bergman i jego twórczość en masse, ale że należy podać dwa Arcydzieła, no to
        dwa - po rzucie monetą wylosowano przypadkowo Siódmą pieczęć. Niech będzie.
        • aaneta Re: TURA 2 - film 29.09.05, 12:35
          Brunoschu, bratnia duszo, wiedziałam, że jest gdzieś na świecie ktoś, kto też
          nie lubi Bergmana! Bo zakładam, że nie lubisz, skoro nie oglądałeś. A co z
          Fellinim, bo to drugi z tzw. wielkich, którzy u mnie nie mają szans?
          W związku z powyższym staję do konkursu ze "Słodkim życiem" Felliniego i
          "Pociągami pod specjalnym nadzorem" (ostatnio akurat była powtórka i
          przymierzyłam się po raz kolejny, ale nic z tego).
          • daria13 Re: TURA 2 - film 29.09.05, 12:57
            To było niezwykle trudne. Musiałam szukać pomocy u kilku osób w pracy i przy
            obiedzie wszyscy rzucali tytułami, a ja nieodmiennie, pod koniec nawet z lekkim
            zawstydzeniem, musiałam mówić, że i owszem widziałam. Nawet sama nie zdawałam
            sobie wcześniej z tego sprawy, że znam cała niemal klasykę kina. Bo ja w
            młodości bardzo ambitna byłam i mimo, że tego nieszczęsnego Bergmana też
            specjalnie nie lubiłam, to chodziłam na jego wszystkie filmy, bo to było w
            dobrym tonie.
            W końcu po długiej debacie odkryłam dwa filmy, które mam nadzieję, że znajdą
            uznanie w Waszych oczach; nie widziałam mianowicie Spalonych słońcem i Pana
            Tadeusza. Ot co.
            Pozdrawiam:)
            • brunosch ale czy Spalonych słońcem 29.09.05, 13:13
              nie oglądałaś dlatego, że nie wyszło, że jakieś przygody losowe uniemożliwiały
              obejrzenie; czy wyszłaś z kina (wyłączyłaś telewizor, wyjęłaś płytkę z
              komputera) bo film Cię nie zachwycił?
              • stella25b Tura II 29.09.05, 13:37
                Nie widzialam "Harry i Sally", filmu ktory przyniosl Meg Ryan swiatowa slawe.
                Nie zebym miala cos przeciwko kobiecym orgazmom ale poprostu nie bylo mi dane
                tej klasyki zobaczyc.
                Drugi film to "Gwiezdne wojny"- sorry, ale ja nie moge patrzec na te walki tych
                dziwologow w kosmosie. Obojetnie ktora czesc dla mnie wszystkie nie do
                strawienia.
              • daria13 Re: ale czy Spalonych słońcem 29.09.05, 15:06
                Spalonych słońcem nie oglądałam z powodów czysto irracjonalnych. Miałam długo w
                domu na kasecie, bo pora nadawania była jak zwykle późna, mój maż obejrzał,
                zachwycał się i generalnie nie znam osoby, której by się nie podobał (film
                znaczy, nie mąż;), ale mi ciagle coś stawało na przeszkodzie. Kompletnie nie
                umiem tego wytłumaczyć, ani samej sobie, ani tym bardziej nikomu innemu.
                Hmmmm... Przekora jakaś, cy co?
                • monikate Re: ale czy Spalonych słońcem 29.09.05, 16:51
                  "Obywatel Kane".
                  A kysz! Nie rozumiem i usypia mnie to dzieło.
                  "Pancernik Potiomkin".
                  O co się tam rozchodzi ?
                  • staua Re: ale czy Spalonych słońcem 29.09.05, 17:09
                    Niestety chodzilam na rozne seminaria z hist. kina i klasyke chyba obejrzalam, ale mam niezly
                    nieobejrzany: Park Jurajski. Znacie kogos, kto tego nie widzial?
                    • nienietoperz Ad Jurassic Park 29.09.05, 17:14
                      W zasadzie (poza konkursem) moglbym sie zaliczyc do grona tych, ktorzy
                      dinozaurow nie widzieli. Bylem co prawda na nim w kinie, ale bylo to
                      zdecydowanie wlasnie 'wyjscie do kina', a nie na film. Ogolnie jako chlopiec
                      rozsadny na 'wyjscia do kina' wybieralem zdecydowanie filmy, ktorych absolutnie
                      nie bylo szkoda przegapic. Polecana strategia.
                      Wasz
                      nienietoperz.
                      • staua Re: Ad Jurassic Park 29.09.05, 18:14
                        Kiedys wybralam sie "do kina" na "Przelamujac fale". Oczywiscie w trakcie przerodzilo sie to w ogladanie
                        filmu (chyba niemozliwoscia jest nie zainteresowac sie nim). Zainteresowany kolega nie byl zadowolony,
                        zreszta wszystko skonczylo sie niedlugo potem.
                      • staua Ale inne 29.09.05, 18:15
                        takie wyjscie mialam na "Titanica". To byl dobry wybor (choc kolega -nie ten sam- okazal sie rowniez
                        niekompatybilny, ale pozniej, wtedy tylko troche)
                        • nienietoperz Re: Ale inne 29.09.05, 18:19
                          Titanic w celach kinowych brzmi niezle.
                          Polecam rowniez 'Armageddon', wybrany wspolnie z wielka uciecha (kolezanka
                          okazala sie wysoce kompatybilna, jest zreszta do tej pory).


                          • stella25b Re: Ale inne 29.09.05, 18:52
                            Przypomnialam sobie, ze nigdy nie ogladalam pierwszego odcinka "Czterech
                            pancernych i psa".
                            • braineater Re: Ale inne 29.09.05, 19:11
                              stella25b napisała:

                              > Przypomnialam sobie, ze nigdy nie ogladalam pierwszego odcinka "Czterech
                              > pancernych i psa".


                              Jak dla mnie kandydat na podium.
                              Normalnie nie wierzę - tego sie nie dało uniknąć, chyba, że spędziłaś Stello
                              ostatnie 40 lat zamknieta w mrocznej celi bez dostepu do jakiejkolwiek
                              socjalistycznej TV
                              Jesli chcesz to mogę Ci podeslac ten odcinek - jakies 300 mb waży:)

                              Pozdrowienia:)
                              • stella25b Re: Ale inne 29.09.05, 19:15
                                braineater napisał:

                                > stella25b napisała:
                                >
                                > > Przypomnialam sobie, ze nigdy nie ogladalam pierwszego odcinka "Czterech
                                > > pancernych i psa".
                                >
                                >
                                > Jak dla mnie kandydat na podium.
                                > Normalnie nie wierzę - tego sie nie dało uniknąć, chyba, że spędziłaś Stello
                                > ostatnie 40 lat zamknieta w mrocznej celi bez dostepu do jakiejkolwiek
                                > socjalistycznej TV
                                > Jesli chcesz to mogę Ci podeslac ten odcinek - jakies 300 mb waży:)
                                >
                                > Pozdrowienia:)

                                Brain, ja sie sobie sama dziwie!! Wrecz nie mozliwe a jednak. "Dobrzy ludzie"
                                juz mi opowiedzieli, zebym nie miala luki w socklasyce polskiej kinematografii;)

                                Przesylaj, przesylaj:)
                              • eva.68 Re: Ja poproszę 29.09.05, 22:18
                                braineater napisał:

                                > > Jesli chcesz to mogę Ci podeslac ten odcinek - jakies 300 mb waży:)


                                A czy ja też mogę chcieć? Poważnie. Mój mąż należy do miłośników.
                                :-)
                                • staua Re: Ja poproszę 29.09.05, 22:28
                                  Ja tez poprosze!
                                  • braineater Re: Ja poproszę 29.09.05, 22:40
                                    OK - toteraz poproszę ja o jakis fachowy sposób na bezkonfliktowe i szybkie
                                    przesłanie 300megabajtowego pliku.
                                    Wszystkie propozycje nie wymagające ode mnie postawienia serwera ftp mile
                                    widziane.
                                    g-mail ma ogranicznei do 90mb, e-dysk do 20, a ja niestety nie potrafię dzielić
                                    filmu na mniejsze kawałki.

                                    Pozdrowienia:)
                                    • eva.68 No to chyba... 29.09.05, 22:48
                                      ... D**A. :-)
                                      Mój mąż mówi, że jednak najlepiej umieścić na stronie www jako plik do pobrania.
                                      Albo... wysłać Pocztą Polską. :-)
                                      Innych pomysłów brak :-(
                                      • braineater Re: No to chyba... 29.09.05, 22:55
                                        Zaczynam knucie i wywiad wśród siły fachowej.
                                        Jesli się nie uda, to mały tip - ja cały serial pobrałem z e-mula.

                                        P:)
                                        • staua Re: No to chyba... 29.09.05, 23:39
                                          Nie mozesz zrobic zip file? Potem sobie rozpakujemy.
                                    • 3promile Re: Ja poproszę 30.09.05, 20:32
                                      braineater napisał:

                                      > OK - toteraz poproszę ja o jakis fachowy sposób na bezkonfliktowe i szybkie
                                      > przesłanie 300megabajtowego pliku.
                                      > Wszystkie propozycje nie wymagające ode mnie postawienia serwera ftp mile
                                      > widziane.
                                      > g-mail ma ogranicznei do 90mb, e-dysk do 20, a ja niestety nie potrafię dzielić
                                      >
                                      > filmu na mniejsze kawałki.
                                      >
                                      > Pozdrowienia:)

                                      Jeżeli ciągle się wzbraniasz przed niewinnym eftepkiem, to spróbuj tutaj:
                                      tinyurl.com/5fcfx
                                      • braineater Re: Ja poproszę 30.09.05, 20:34
                                        Oops, we can't open the web page you requested ...

                                        :(
                                        czyli standard
                                        • 3promile Re: Ja poproszę 30.09.05, 20:37
                                          No cio ty? Działa... do 1G można aplołdować...
                                          • 3promile Re: Ja poproszę 30.09.05, 20:46
                                            Może spróbuj dajrekt:
                                            www.yousendit.com
                    • monikate staua! 29.09.05, 19:00
                      Ja na takowe seminaria tez pilnie uczęszczałam, ale jakoś sprytnie udało mi się
                      uniknąć obejrzenia wspomnianych filmów.
                      "Parku Jurajskiego" też nie oglądałam.
                      • stella25b Park jurajski 29.09.05, 19:03
                        Tez za takimi filmami nie przepadam wiec w calosci obejrzalam go dopiero w
                        zeszlym roku, kiedy moj syn pozyczyl sobie DVD od kolegi.
                        • staua Re: Park jurajski 29.09.05, 21:04
                          Moj maz regularnie wypozycza go na DVD (chyba sa juz 3 czesci) i namawia mnie, ale jeszcze mnie nie
                          przekonal...
                          "Czterej pancerni" to naprawde swietny typ - jestes pierwsza znana mi osoba, ktora tego nie ogladala...
                          • stella25b Rudy + Ja wysuwamy sie na prowadzenie 29.09.05, 21:10
                            No to na Berlin!!!

                            Staua, ogladalam a jakze. Zreszta przyznasz, ze mieszkajac 22 lata w Polsce
                            byloby to naprawde niemozliwe tego serialu nie ogladac. Tylko zawsze niestety
                            zaczynalam "przespalam" pierwszy odcinek.
                            • braineater Re: Rudy + Ja wysuwamy sie na prowadzenie 29.09.05, 21:15
                              Pierwsze i ostatnie odcinki to jest w ogóle historia osobna.
                              Nigdy nie widziałem ostatniego odcinka Dyzmy
                              Do dziś nie wiem, kto zabił Laurę Palmer
                              Nadal nie wiem, jak kończy się kariera Januszka
                              Co dzieje się z Janem Serce
                              Dokąd w końcu doprowadziły polskie drogi...

                              Jak tak sobie mysle, to zdaje mi się coraz bardziej, że od poczatku do końca
                              zobaczyłem tylko Carnivale, które przerwali po 2giej serii:P

                              Pozdrowienia:)
                              • blue.berry Re: Rudy + Ja wysuwamy sie na prowadzenie 29.09.05, 21:36
                                pozwole sie niesmialo wtracic ale nie wiem czy seriale powinny byc brane pod
                                uwage. moze w 3 turze ale teraz ostałaby sie wylacznie przy filmach:)))

                                swoja droga - jestem wielka fanka Carnivale z tym ze ja narazie widzialam tylko
                                1 serie. z tego cow yczytalam w necie przestali krecic bowiem jeden odcinek
                                kosztowal jakies kosmiczne goty dolarow:)
                                • stella25b Re: Rudy + Ja wysuwamy sie na prowadzenie 29.09.05, 21:42
                                  blue.berry napisała:

                                  > pozwole sie niesmialo wtracic ale nie wiem czy seriale powinny byc brane pod
                                  > uwage. moze w 3 turze ale teraz ostałaby sie wylacznie przy filmach:)))
                                  >
                                  > swoja droga - jestem wielka fanka Carnivale z tym ze ja narazie widzialam
                                  tylko
                                  >
                                  > 1 serie. z tego cow yczytalam w necie przestali krecic bowiem jeden odcinek
                                  > kosztowal jakies kosmiczne goty dolarow:)
                                  >


                                  W takim razie Rudy + Ja startujemy poza konkurencja:(
                                  >
                                  • blue.berry Re: Rudy + Ja wysuwamy sie na prowadzenie 29.09.05, 22:21
                                    ja tylko niesmialo zaproponowalam zreszta co by stworzyc pole do opcji 3 tury -
                                    a tam bylabys zdecydowanie poza konkurencja:)))
        • blue.berry Re: TURA 2 - film 29.09.05, 20:03
          hmm chyba nie mam wielkich szans na podium bo klasyke kina raczej mam zaliczona
          (i nic totalnie wstydliwego:)) nie przychodzi mi do glowy. nawet po latach
          udalo mi sie zaliczyc Przeminelo z wiatrem. Bergmana kiedys ogladalam pasjami
          (sama tego nie rozumiem:)) ba nawet obejrzalam Pancernik:)
          wobec tego zglaszam
          Mechaniczna Pomarancza - po przeczytaniu ksiazki objecalam sobie ze nigdy nie
          obejrze tego filmu bo normalnie nie dam rady (obietnica zlozona jakies 15 lat
          temu conajmniej)
          Titanic - nie obejrze i juz!
    • nienietoperz Rozstrzygniecie! 30.09.05, 10:52
      Konkurs uwaza sie za zamkniety. Ogloszenie zwyciezcow nastapi etapami, w
      kolejnych postach. Kazdy film mogl byc nominowany wylacznie w jednej kategorii,
      przydzielanie kategorii przez jury nastapilo w sposob calkowicie arbitralny i
      nie podlega dyskusji!

      Zaczynamy wiec:
      • nienietoperz Nagrody tzw. drugorzedne: 30.09.05, 10:53
        Za film polski: daria13, 'Pan Tadeusz'

        Za 'adult movie': stella25b, 'When Harry met Sally'

        Za melllodramat: brunosch 'Casablanca' (nominowana: blue.berry, 'Titanic')

        Za efekty specjalne: stella 25b, 'Gwiezdne wojny' (nominowana: staua, 'Jurassic
        Park')
        • nienietoperz Nagrody tzw. pierwszorzedne: 30.09.05, 10:54
          Za role meska: beatanu, 'The Shining'

          Za role zenska: braineater, 'Przeminelo z wiatrem'

          Za scenariusz adaptowany: blue.berry, 'Mechaniczna pomarancza' (nominowana:
          aaneta za 'Pociagi...')

          Za scenariusz oryginalny: brunosch 'Siodma pieczec' (nominowana: daria13,
          'Spaleni sloncem')

          Za wklad w historie kina: monikate, 'Obywatel Kane' (nominowani: monikate,
          'Obywatel Potiomkin', aaneta, 'Dolce Vita')
          • nienietoperz Nagrody specjalne: 30.09.05, 10:55
            za zlekcewazenie filmu, ktory zdominowal kulture masowa poznych lat 90tych:
            braineater, 'Matrix'

            pozakonkursowa, za heroiczna odpornosc na propagande komunistyczna: Stella25b,
            'Czterej pancerni', odc. 1
            • nienietoperz And the (undisputable) winner is .... 30.09.05, 10:58
              Beatanu, za 'Ojca chrzestnego'

              Film, ktory moglby spokojnie wygrac nagrode za scenariusz adaptowany, I i
              IIplanowa role meska, muzyke, wklad w historie kina, ....
              Po prostu za wszystko.

              www.film.gery.pl/cms/content/repository/images/news/ojc.jpg
              • nienietoperz I slowo komentarza 30.09.05, 11:00
                Wielkie wyrazy wdziecznosci dla wszystkich uczestnikow za niewymienienie ani
                razu 'Czasu apokalipsy' - bardzo sie obawialem, ze do tego dojdzie, i bede mial
                zepsuty Twaczy humor na dluugie dni.
                Gratulacje dla wszystkich nagrodzonych i nominowanych
                nienietoperz
              • beatanu Re: And the (undisputable) winner is .... 30.09.05, 11:18
                A ja wychodzę z założenia, że w przyrodzie wszystko się wyrównuje, bo Ojca
                chrzestnego niektórzy oglądali po kilkanaście razy, więc świat się nie zawali,
                jak inni sobie ten film oleją... A na usprawiedliwienie dodam, że film widziały
                i moje córki i mąż, więc to wyrównanie w przyrodzie nastąpuje na łonie
                rodziny :) I w pewnym sensie znajduję się w oparach wrażeń filmowych.
                A dwa - widziałam kiedyś, strasznie dawno temu jakąś głupawą chyba komedię,
                która miała być pastiszem pierwowzoru Coppoli. No... fakt, to bardzo niemądre
                usprawiedliwienie, ale przyszło mi do głowy, a ja spontanicznie je zapisałam i
                już.

                B zawstydzona tak średnio powiedzmy :_)
      • beatanu Re: Rozstrzygniecie! 30.09.05, 11:06
        Nienietoperzu, wygląda na to, że hasła: liberté, égalité, fraternité nie są Ci
        obce :)

        Głosuję za specjalną nagrodą dla najsprawiedliwszego arbitra!
        Powodzenia za granicą-za granicą!
        B
        • beatanu Re: Rozstrzygniecie! 30.09.05, 11:11
          O jezu, jak wsypa!!!
          Zaczęłam pisać komentarz do Twoich wyroków zanim pojawiła się Twoja nagroda
          specjalna za Ojca Chrzestnego.....

          Dziękuję za uznanie, ale proszę, weście poprawkę na to, że pisząc o
          sprawiedliwych wyrokach nie wiedziałam, że załapię się na jakąś very special
          nagrodę.... jestem zarumieniona po uszy i wstydzę się ciut.

          pozdrawiam wszystkich wygranych,
          B z pomysłem na nowy wątek !
          • nienietoperz Re: Rozstrzygniecie! 30.09.05, 11:18
            Dziekuje za slowa uznania;
            jakze milo od zwyciezcy uslyszec slowa od bezwzglednym obiektywizmie jury:-)))

            Pozdrowienia pozegnalne,
            nntpz
            • blue.berry Re: Rozstrzygniecie! 30.09.05, 11:47
              gratulacje dla zwyciezcow

              i wielkie podziekowania dla nienietoperza - werdykt byl DOSKONAŁY i FANTASTYCZNY
              normalnie chwilowo sie zakochałam:))
              • daria13 Re: Rozstrzygniecie! 30.09.05, 12:05
                Też bardzo dziękuję:)
                Przyznaję, że werdykt imponujący, a przy tym jaki zabawny. Jestem za
                organizowaniem jeszcze wielu konkursów, bo radości przy tym co niemiara (razem
                czy osobno?).
                Przy okazji życzę jurorowi wszelkiej pomyślości na nowej drodze kariery za nową
                granicą:)
                Pozdrawiam cieplutko wszystkich wygranych i niewygranych też:)
                • braineater Re: Rozstrzygniecie! 30.09.05, 12:16
                  Chciałabym podziękować, ja Viven Leigh wieku XXI, za nagrodę jurorowi
                  Szacownemu i godnemu uwielbienia. W niezobaczenie tego filmu lata całe
                  wkładałam wiele wysiłku, ale teraz juz wiem, ze było to warte wszelkich starań.
                  Obiecuje również, że teraz zadna siła nie zmusi mnie do zobaczenia Przemiłego z
                  wiatrem.

                  P:)
                  • stella25b Re: Rozstrzygniecie! 30.09.05, 17:37
                    Dziekuje bardzo:) Gratuluje Wszystkim pozostalym uczestnikom konkursu:) oraz
                    skladam wyrazy uznania dla Jury za wspaniale logistyczne rozpracowanie
                    wszelkich oskarow, napoleonow zlotych palm i misiow.:)
                    • staua Re: Rozstrzygniecie! 30.09.05, 19:46
                      Gratuluje wszystkim zwyciezcom!!!
                      To co, teraz seriale? Bo jesli nie, to mam propozycje podawania miejsc, w ktorych nigdy nie bylismy,
                      choc wypadaloby i kazdy byl. Co Wy na to?
                      • blue.berry Re: Rozstrzygniecie! 30.09.05, 19:54
                        dla mnie moga byc i seriale i miejsca. z tym ze kce bardzo zeby przyznawanie
                        nagrod bylo takie jak przy filmach. czytalam to dzis ze 4 razy i za kazdym
                        razem micha cieszyla mi sie od ucha do ucha.
                        nienietoperz calus w nienietoperzowy nos
                        • monikate Re: Rozstrzygniecie! 30.09.05, 20:09
                          To ja od razu mówię: nie oglądałam serialu "Dom"!
                          • stella25b Seriale 30.09.05, 20:18
                            Jesli chodzi o polskie seriale ostatnich 20- lat to ja zbieram Wszystkie
                            Nagrody.
                            • beatanu Re: Seriale 30.09.05, 20:35
                              stella25b napisała:

                              > Jesli chodzi o polskie seriale ostatnich 20- lat to ja zbieram Wszystkie
                              > Nagrody.

                              Stello,masz we mnie silna konkurentke :) A jezeli chodzi o seriale zagraniczne
                              w ciagu ostatnich pietnastu lat to mam szanse na calkiem wysokie notowanie, po
                              prostu ogladam telewizje w zakresie szczatkowym, tzn tyle co nic...
                              B

                              • monikate Re: Seriale 30.09.05, 20:51
                                W kategorii zagranicznej: nie oglądałam serialu "M.A.S.H"
                                • 3promile Re: Seriale 30.09.05, 20:53
                                  monikate napisała:

                                  > W kategorii zagranicznej: nie oglądałam serialu "M.A.S.H"

                                  Ładna sygnaturka - skojarzyła mi się z moim dziadkiem, który mawiał: "Jak nie
                                  wiesz, co powiedzieć - powiedz prawdę..."
                                  • blue.berry Seriale 30.09.05, 21:02
                                    jak seriale to seriale:)
                                    w kategorii zagranicznej - Niewolnica Isaura (iiiihahahha!!!)
                                    w kategorii polskiej - Polskie drogi (jako ze Dom juz zajety:)
                                    • beatanu Re: Seriale 30.09.05, 21:26
                                      Z zagranicznych - "Twin Peaks"
                                      Z polskich - nawet nie znam tych nowych... Bo stare raczej mam zaliczone:)
                                      OK - "Zlotopolscy" na przyklad.
                                      B
                                      P.S. A kto bedzie jurorem tym razem?
                                      • 3promile Re: Seriale 30.09.05, 22:43
                                        No to ja może jeszcze "nieśmielej" - przez jaką muzykę nie przebrnęliśmy? Ja się
                                        przyznaję, że przez Stonesów nie mogę, po prostu nie mogę...
              • nienietoperz Re: Rozstrzygniecie! 05.10.05, 11:12
                Dziekuje serdecznie za wszelkie wyrazy uznania.
                Jagodce dziekuje rumieniac sie szczegolnie.

                Nienietoperz

                (przejsciowo stanu wolnego :-)
                • noida Seriale 05.10.05, 16:00
                  Jakoś mnie ominęły te wszystkie konkursy :-( Bo mnie nie było, jak braliście
                  udział. Ale przeczytałam dziarsko wszystkie wątki i wielu z książek również nie
                  czytałam, za to filmy widziałam prawie wszystkie.
                  Ale nie widziałam ani jednego odcinka "Czterej pancerni i pies", jak również
                  królującego w czasach mojego dzieciństwa "Dempsey & Makepeace". "Twin Peaks"
                  tez nie widziałam, ale już było, więc się nie będę powtarzać.
                  • monikate Re: Seriale 21.10.05, 22:14
                    Nie gramy dalej??? :(
    • marquis Buu, taka zabawa beze mnie :( 11.11.05, 00:49
      A ja też chciałem się pobawić ;((( A tu już po rozdaniu nagród...
      • daria13 Re: Buu, taka zabawa beze mnie :( 11.11.05, 11:42
        Myślę, że nic nie stoi na przeszkodzie, żebyś podzielił sie jeszcze z nami
        swoimi największymi nieprzeczytanymi i nieobejrzanymi. Choć w pierwszej
        kategorii, to może być Ci ciężko, bo wnioskując z Twoich wypowiedzi na FK
        raczej niezły z Ciebie mól książkowy:)
        Ja się cieszę, że do nas dołączyłeś.
        Pozdrawiam serdecznie:)
        • marquis Re: Buu, taka zabawa beze mnie :( 11.11.05, 12:02
          No dobrze, to tak poza konkursem (zresztą osiągnięcie monikate jest
          bezkonkurencyjne).

          Nie taki znowu mól :-) Czytuję zrywami, głównie ramoty, i mam pewien kompleks
          słabej znajomości współczesnych dzieł wybitnych ;-) Nie miałem okazji zapoznać
          się z powieściami Eco (ale za to znam Czytelnika Modelowego), Marqueza (cały ten
          iberoamerykański prąd mnie jakoś ominął, z wyjątkiem Cortazara, z którego
          skusiłem się i na Grę i na opowiadania), nie czytałem Dickensa ani Cervantesa :(
          Z bestsellerów ostatnich lat nie czytałem Whartona ani Coelho ani Carrolla.
          Nie znam kompletnie literatury fantasy ani SF (wyjątek to Apokryf Agłai, ale nie
          byłem świadomy tego, co czytam ;-)

          • monikate Może nie? :)) 11.11.05, 18:39
            To ja proponuję pociągnąć grę w ten sposób, iż typujemy dzieła "najbardziej na
            topie", które "wypada" znać, choćby żeby móc z czystym sumieniem powiedzieć,
            czy są cacy czy ble, a których nie znamy.
            Ja: nie czytałam "Kodu Leonarda" Dana Browna.
            • marquis Re: Może nie? :)) 11.11.05, 19:38
              No i znowu chyba będziesz nie do pobicia :-) Ale, ale, uwaga... wytaczam
              najcięższe działo, jakim dysponuję: "Alchemik".

              PS. Kod Leonarda wreszcie przeczytałem - stało sie to pod koniec tego lata.
              Ciekawość tak mnie trawiła, że zajrzałem i - co za wstyd - "wciągło mie" na
              dobre, następnego dnia juz miałem to za sobą ;-) A co mnie wkurza: ten cały
              Brown protekcjonalnie poleca "Klub Dantego" młodego Matthew Pearla, powieść dużo
              wyższych lotów niż Kod Leonarda (taka klasa upper-intermediate w literaturze
              popularnej).
              • braineater Re: Może nie? :)) 11.11.05, 19:55
                Kurde, będzie cięzko:
                Brown - przeczytane Anioły i Kod
                Coelho - przeczytane 3 powieści - Weronika, Nad Rzeką, Alchemik
                Grochola - przeczytane dwie pierwsze powieści (po pijaku, więc może sie nie
                liczy?)
                Wharton - przeczytane prawie wszystko - tzn wszystko co ukazało się do
                Franky'ego Furbo
                Klub Dantego - niestety tez przeczytany (i tu bym z tobą Markizie w polemikę
                wdać sie mógł, bo przy Dantem, Brown to mistrz pisania zajmujących opowieści -
                takiej sieki jak Pearl dawno nie było i miejmy nadzieję długo nie będzie)

                no i co mi zostało?


                Hmmmmmmmmm



                MAM!

                Janusz Leon Wiśniewski i jego Samotność Cieci, pierwsza książką do dobrych
                kilku lat, którą posłałem po jakiś 80 stronach szerokim łukiem za szafę i tam
                niech sczeźnie.


                P:)
                • marquis Re: Może nie? :)) 11.11.05, 20:04
                  Ale czy bierzemy pod uwagę ksiązki napoczęte? ;-) Postuluje, by uwzględniac
                  wyłącznie dzieła, których nie skosztowaliśmy ani troszkę :-)

                  I jeszcze jedno (teraz się będę pławić w budyniu, boć to podobno największy
                  bestseller wszechpol.. ups wszechczasów): ja NIE przeczytałem ani jednego zdania
                  HARREGO POTTERA!!! :-)))

                  PS. A tu się zgodzę, Dantego to ja już czytałem znacznie znacznie dłużej (nie
                  "wciągł" tak mocno, ale za to bardziej mi przypadł do gustu). Niezorientowanym
                  wyjaśnię, że np. w Leonardzie pierwsze morderstwo ma miesjce już na pierwszej
                  stronie (lub okolicy), a w Dantem gdzieś w okolicach sto pięćdziesiątej :-)
                  • braineater Re: Może nie? :)) 11.11.05, 20:10
                    Tylko nienapoczęte!
                    Inaczej nie ma zabawy:)
                    I znów jestem w plecy, bo 3 pierwsze Pottery przeczytałem, pozostałe streściła
                    mi żona:)

                    P:)
                    • monikate Re: Może nie? :)) 11.11.05, 21:39
                      A kto będzie jurorował w tej edycji konkursu?? Braineater?
                      He, Harry'ego Pottera też nie czytałam...
                      • marquis Re: Może nie? :)) 11.11.05, 22:07
                        Braineater, skoro już odpadł w przedbiegach, niech posędziuje :-)
            • beatanu Re: Może nie? :)) 11.11.05, 21:50
              Znów mam duże szanse :)
              Brown, Coelho, Wharton - nic tych panów.
              Grochola - przeczytane dwie pierwsze powieści, na trzeźwo i z uśmiechem na
              ustach. Pośmiałam się też na filmie "Nigdy w życiu" i tutaj pewnie moje szanse
              maleją...

              Harrego Pottera przeczytałam część pierwszą i bardzo mi się podobała! chociaż
              na następne już nie miałam ochoty.

              B
              • marquis Re: Może nie? :)) 11.11.05, 22:05
                Coelho - nic, prócz historii Narcyza gdzieś we wstępie do Alchemika (no ale to
                było Oscara Wilde'a - taki długasny cytat pan autor dołączył). Wharton -
                rozpoczęty Ptasiek, szybko porzucony (za to film obejrzałem z ogromnym
                zainteresowaniem), z pozostałych nic, Grochola - tylko Ćma, Wojny polsko-ruskiej
                wcale... coś tam sie jeszcze przypomni. :-)
                • daria13 Re: Może nie? :)) 13.11.05, 16:34
                  Popadłam kisdyś w konflikt na FK z pewną miłą osobą o wdzięcznym nicku
                  Wqurzona, za to że niby snobka jestem i gardzę osobami czytającymi inaczej.
                  Jakież było jej zdziwienie, gdy na pytanie czy czytałam Coelho, Whartona i
                  Masłowską odpowiedziałam twierdząco. Uważam, że pewne rzeczy powinno się
                  czasami przeczytać, po to właśnie, żeby móc odeprzeć tego typu ataki i żeby
                  mieć argumenty w dyskusji. Ale w sumie jedynie czasu poświęconego Wojnie polsko-
                  ruskiej nie uważam za stracony.
                  Za najgorszą książkę, jaką w życiu przeczytałam uznaję Samotność w sieci, ale
                  też nie żałuję, bo gdybym nie przeczytała, zawsze by mnie korciło, żeby
                  dowiedzieć się, co sprawiło, że tyle kobiet płacze nad tą książką aż tak
                  rzewnie.
                  Grocholę czytałam i powiem wręcz, że niektóre jej opowiadania (o chłopcu nad
                  morzem na przykład)nawet mi się podobały. Ale tylko niektóre.
                  Jedynie Browna nie czytałam, bo generalnie nie gustuję w tego typu powieści i
                  zwyczajnie szkoda mi czasu.
                  Pozdrawiam:)
                  • annabellee1 Re: Może nie? :)) 13.11.05, 20:07
                    Moze i ja sie przylacze niesmialo.Nie czytalam w ogole Niemcow jako takich.Poza
                    Mannem.Mannami.
                    Nie lubie.Nie wiem czemu.Nic Grassa,nic Bolla,nic Hessego.Blokada.
                    No i nie widzialam ani jednego odcinka M jak milosc.Mam jakies szanse?
                    • marquis Re: Może nie? :)) 13.11.05, 20:18
                      A mnie się właśnie przypomniało, że nie czytałem - ba! nawet nie próbowałem
                      czytać - Hrabala. I nie mam pojęcia skąd się wzięły moje uprzedzenia. Wzruszam w
                      tej chwili ramionami, bo nie potrafię tego wyjaśnić.
                      • 3promile Re: Może nie? :)) 13.11.05, 21:18
                        Chmielewska - zero
                        Grochola - zero
                        Masłowska - zero
                        Sylvia Plath -
                        Elfriede Jelinek -
                        i tak dalej

                        a to z powodu, że jestem ogólnie znaną męską szowinistyczną świnią i jeśli
                        widzę, że napisała, a nie napisał, to nie tykam - chyba, że formy drobniejsze...

                        Jeżeli wydaje ci się, że masz rację, to masz rację - wydaje ci się...
                        • beatanu Re: Może nie? :)) 14.11.05, 16:50
                          3promile napisał:

                          > Chmielewska - zero
                          > Grochola - zero
                          > Masłowska - zero
                          > Sylvia Plath -
                          > Elfriede Jelinek -
                          > i tak dalej
                          >
                          > a to z powodu, że jestem ogólnie znaną męską szowinistyczną świnią i jeśli
                          > widzę, że napisała, a nie napisał, to nie tykam - chyba, że formy
                          drobniejsze..

                          Hmmm. Jeżeli to miał być żart - to średnio udany :) Jeżeli zaś mówiłeś/pisałeś
                          poważnie, to... nie wiem. Nie chcę wszczynać kolejnej feministycznej debaty,
                          ale mam wrażenie, że sporo tracisz, z góry odrzucając literaturę tworzoną przez
                          kobiety. Może nie przez Grocholę, ale przecież na niej beletrystyka nie zaczyna
                          się i nie kończy...

                          To tyle. Pozdrawiam!
                          B
                          • 3promile Re: Może nie? :)) 14.11.05, 18:06
                            Śmiertelnie poważnie - kobiety nie powinny gotować ani pisać powieści, bo im to
                            kiepsko wychodzi... Niech piszą poezję i niech się zajmą na serio polityką - tak
                            będzie lepiej dla ludzkości. Oprócz tego, że jestem męską szowni... itd, to na
                            dodatek jestem wielkim miłośnikiem kobiet jako takich, więc proszę ew. pisarki i
                            kucharki, aby potraktowały to jako przyjacielską radę ;-)
                            • beatanu Re: Może nie? :)) 14.11.05, 21:31
                              3promile napisał:

                              > Śmiertelnie poważnie - kobiety nie powinny gotować ani pisać powieści, bo im
                              to
                              > kiepsko wychodzi... Niech piszą poezję i niech się zajmą na serio polityką -
                              ta
                              > k
                              > będzie lepiej dla ludzkości.

                              OK, przyjęłam do wiadomości. Choć oczywiście mam na ten temat inne zdanie...
                              I może dobrze, bo świat byłby cholernie nudny, gdybyśmy sobie we wszystkim
                              przytakiwali. Chociaż... naprawdę czuję się bogatsza (i nie o konto w banku mi
                              chodzi) czytając powieści (tak! właśnie powieści) napisane i przez kobiety, i
                              przez mężczyzn...

                              Ale zgadzam się z Tobą, że dobrze byłoby gdyby kobiety miały więcej do
                              powiedzenia w polityce :)

                              Pozdrawiam!
                            • aaneta Re: Może nie? :)) 14.11.05, 22:19
                              Pozwolę sobie zauważyć, że z miłośnikami kobiet jako takich różnie bywa, i z
                              innymi miłośnikami też, bo zdarza się różnym takim miłośnikom zamknąć przedmiot
                              swego uwielbienia w klatce. Stereotypu na przykład, ale nie tylko.
                              Osobiście wolałabym nie być uwielbiana, tylko wolna i żeby mi było wolno gotować
                              i pisać powieści, gdybym miała na to ochotę, niezależnie od tego, jak mi to
                              wychodzi, lepiej czy gorzej niż facetom.
                    • phi.ona Re: Może nie? :)) 16.11.05, 21:16
                      > Moze i ja sie przylacze niesmialo.Nie czytalam w ogole Niemcow jako
                      takich.Poza
                      > Mannem.Mannami.
                      > Nie lubie.Nie wiem czemu.Nic Grassa,nic Bolla,nic Hessego.Blokada.
                      > No i nie widzialam ani jednego odcinka M jak milosc.Mam jakies szanse?

                      Bölla przeczytac musisz. Boll jest wspanialy. nawet gdy pisze glupoty:)

                      grass i hesse mnie tez nie wzruszyli (przyznaje- nie przeczytalam blaszanego
                      bebenka, ale mam zamiar nadrobic). tomasz mann jest przegadany (po licho
                      przepisuje ksiazki do anatomii?) a klaus nie porywa.

                      ale boll, boll jego przeczytac nada.

                      ps.
                      witam. podczytuje Was, ale nie bardzo mam czas a odwage wlaczyc sie do
                      dyskusji:)
                      tom razom- to przez bolla:)

                      przyznam ze najbardziej zaskoczylo mnie nie przeczytanie M&M.
                      moge zrozumiec ze dostojewszyczzna- nie wzrusza (mnie wzruszala bardzo a i
                      dalej wzrusza- choc dzis tez chwilami drazni; moj nr. 1 to Bracia- FD jest w
                      niej najmniej ckliwy:)).

                      natomiast w kategorii seriale- chyba zaskocze wszystkich -
                      co tam M jak Milosc, janszek, Dyzma tudziez inne seriale, ktorych wymienic
                      nawet nie potrafie (niczego z wymenionych nie widzialam).
                      ja nie widzialam- uwaga!-

                      stawki wiekszej nad zycie

                      (moze przypadkiem jeden dwa odcinki ale slad pamiciowy nie zachowal sie zaden)

                      czy zwyciezca zostanie ogloszony na nowo?

                      pozdrawiam
                      phi.
                      • aaneta To ja! To ja 17.11.05, 09:35
                        nie przeczytałam M&M (i Dostojewskiego też, ale o nim była już mowa), więc po
                        raz kolejny zapytam, dlaczego jest to takie zaskakujące i trudne do zrozumienia,
                        i czy z powodu nieprzeczytania M&M jestem o coś uboższa, czy moje życie
                        (wewnętrzne oczywiście) jest niepełne, czy pozbawiłam się jakiejś rozkoszy,
                        metafizycznych przeżyć albo niezbędnej wiedzy o świecie?
            • blue.berry top ktory wypada znac (lub wrecz przeciwnie) 13.11.05, 21:14
              nie czytalam NIC Coelho
              nie czytalam Browna
              ani Klubu Dantego
              ani Tanca Q
              ani zadnego Harrego Pottera
              ani grochol, wisniewskich, pilchow, szwaj - polskiej literatury tego typu mam
              na koncie ZERO
              ani Emmanuela Schmitta
              ani Margaret Atwood
              ani Alexa Kavy
              ani Zafona
              i dlugo by wymieniac
              nie znam, nie wypowiadam sie i jest mi z tym dobrze
              stosunek do bestsellerow mam jeden - omijam:)
              no chyba ze to nowy Terry Pratchett
              • marquis Re: top ktory wypada znac (lub wrecz przeciwnie) 13.11.05, 21:33
                jesteś moją faworytką w tym konkursie, poddaję się ;(
            • marquis Kiedy rozstrzygnięcie? 16.11.05, 18:51
              Czekamy w napięciu na werdykt jury w osobie Pożeracza Mózgów :-)
      • brunosch Buu, taka zabawa beze mnie :( 14.11.05, 22:02
        żadnych topowych wytworów, ani Lubiewa, ani Wojny polsko-ruskiej. Paw Królowej
        też nie; ani Shutego, ani Stasiuka (który zniesmaczył mnie raz a dobrze i nie
        tykam). Twardo trzymam się z dala od literatury zbyt lansowanej.
    • gaudia1 Re: Niesmiala propozycja gry 13.11.05, 21:26
      To znaczna różnica - nie czytać, bo się nie da po kilkunastu lub więcej
      stronach lub gdy inne pozycje autora zniechęciły - niż nie czytać wcale "bo
      tak".
      Ja jednak lubię zajrzec także do tych z "top". I wtedy mam pewność, że np. na
      Coehlo szkoda mi czasu i nerwów. Jak i na Chorego Portiera. Ale wiem, że to mój
      własny wybór. Nie czytam, bo MNIE się nie podoba. Można chyba coś zgubić z
      założenia nie siegając po uznane przez wielu. Na przykład Pratchetta ;-)

      • blue.berry takie tam 13.11.05, 21:44
        gaudia1 napisała:
        > Można chyba coś zgubić z założenia nie siegając po uznane przez wielu. Na
        przykład Pratchetta ;-)

        i tu przydaje sie intuicja. i jak dotad mnie nie zawiodla:)))
        i tu przyklad.
        z popularnych pseudopodrozniczych opowiastek wybralam Petera Mayle' a nie
        Frances Mayes. ja bawilam sie przednio przy opowiastkach z Francji podczas gdy
        moj znajomy meczyl sie nad gniotem z Toskanii:))
        poza tym ja nie czytam z powodu "bo tak". po prostu omijam cos co podoba sie
        wiekszosci. i jesli nawet na 100 ksiazek przepadna mi jedna lub dwie to nie
        szkodzi. ominie mnie te pozostalych 98:))

        a Pratchetta zaczelam czytac na szczescie w czasach gdy nie bywal na zadnych
        listach BS.
        • wqrwiony Re: takie tam 14.11.05, 21:15
          Hamlet. Wygrałem
          • marquis Re: takie tam 14.11.05, 21:59
            A to był jakis inny Hamlet niż ten Szekspira? No bo obecny konkurs dotyczy ych
            "mniejszych ale popularnych". Kwalifikowanie Willa do tego grona byłoby
            niesprawiedliwe :)
            • wqrwiony Re: takie tam 14.11.05, 22:30
              a to przepraszam, żądza wgranej przesłoniła mi ten punkt regulaminu
          • eva.68 Re: takie tam 14.11.05, 22:34
            Też nie czytałam. Ale byłeś pierwszy, niewątpliwie.:-)
            Przy okazji kolejnej licytacji kto-czego-nie... skonstatowałam, że nie da się
            wszystkiego: zobaczyć, usłyszeć, przeczytać... Nawet jeżeli są to "rzeczy"
            Bezwzględnie Warte zobaczenia, przeczytania, usłyszenia... A nie da się z
            różnych względów. Najistotniejszym jest fizyczna niemożliwość. Przynajmniej ja
            jestem ograniczona w tym temacie.:-( Ale w rozpacz nie popadam. Do rozpaczy
            doprowadzają mnie ograniczenia innego rodzaju.
            Pozdr.:-)
    • quarantine Re: Niesmiala propozycja gry 17.11.05, 08:18
      Podziwam, że z taką precyzją potraficie wskazać, czego nie przeczytaliście. Ja
      nie pamiętam większości tego, co przeczytałam. Pomijam ostatnio wydane. Nie
      wiem też za bardzo, co to znaczy przeczytanie. Myślę, że przeczytana książka to
      taka, o której można podyskutować. Co można powiedzieć o książce, którą się
      czytało kilka lat temu? Z trudem przypominam sobie akcję. Pamiętam klimat
      książki. Mroczność i paranoiczność Dostojewskiego, dowcip Eco z Zapisków na
      pudełku zapałek, surrealizm iberoamerykański, schizy Plath i Anais, nieudolność
      Grocholi i jej wtórność wobec Fielding, wydumany Coehlo, itd. Za cholerę nie
      przypomnę sobie tytułu Whartona, w której klawo opisywał drewniany dom, w
      którym bohater spędzał święta z rodziną. Właśnie tak mam, nic nie pamiętam,
      tylko klimat. Od wielu zresztą lat nie czytam beletrystyki w ogóle. Chyba
      wygrałam bezapelacyjnie.
      • marquis Re: Niesmiala propozycja gry 17.11.05, 08:58
        Dzięki ci Quarantine, nawet nie wiesz, jak bardzo mi ulżyłaś!!! Bo ja juz
        myślałem, że z moją pamięcią coś jest nie tak! Widzisz, ja też z ledwościa sobie
        przypominam fabuły książek, pamiętam - tak samo jak i ty - klimat. Nawet moje
        ukochane dzieła muszę sobie odświeżać, bo często umyka mi ich treść. Ten sam
        problem mam z filmami. Jestem pełen podziwu dla ludzi, którzy potrafią
        opowiedzieć treść czytanych książek czy obejrzanych filmów. Ja nierzadko dwa
        dni po seansie już plączę akcję :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka