Dodaj do ulubionych

cuda na kiju czyli kołtun

23.09.05, 12:02
Widziałam w nocy film. Na jedynce po "pociągach pod specjalnym nadzorem".
O Nigerii. Kraj podzielony, biedny, w stanie permanentnej wojny domowej,
korupcji, nieuctwa.
Ja a propos tego nieuctwa.

Otóż w pewnym mieście wybuchły zamieszki w wyniku których zginęło (jak
pamiętam) ok 2000 ludzi. O co poszło? Nie uwierzycie. Otóż, dwa tygodnie
wcześniej powstał spór:

czy muzułmanin, w piątek, może uścisnąć rękę chrześcijaninowi?

Otóż, nie może. A dlaczego? Bo wówczas straci przyrodzenie. Tak, tak,
przyrodzenie, dobrze zrozumiałam. Rzecz była powtórzona i uwypuklona: jeden z
lokalnych przywódców o tym mówił przed kamerą. Widocznie, którzyś z operatorów
wyraził swoje niedowierzanie, bo ów przywódca buńczucznym tonem wołał: niech
mi kto udowodni, że jest inaczej!!!
hehehe, nie było takiego śmiałka, który by zaryzykował!
Strona techniczna utraty klejnotów nie była omówiona. Szkoda, bo to byłoby
interesujące.

drugi lokalny przywódca, tym razem protestancki pastor mówił, że za zabicie
chrześcijańskiego duchownego, zabójca dostaje sowitą nagrodę pieniężną od
społeczności muzułmańskiej. (tak powiedział: społeczności).

A wogóle to było o szariacie, kamienowaniu, i powszechnym pragnieniu lokalnej
społeczności wprowadzenia tegoż. O pragnieniu mówił członek sądu szariatu, a
kamera pokazała jakie pożogi i zamieszki to "pragnienie" wznieciło. Nigeria to
kraj w połowie muzułmański, a prawo miało tyczyć wszystkich. Opowiadano też,
jak to jakaś dziennikarka skomentowała wybory Miss Universum, że spośród tylu
pięknych pań Prorok żonę by sobie wybrał, i jak po tych słowach muzułmanie
wioskowi mordowali i podpalali sąsiadów-chrześcijan. Wspomniany już sędzia
szariacki skomentował to tak: WARA OD ISLAMU. Zginę w obronie Allaha.

Szkoda, że takie filmy są pokazywane głęboką nocą. Może mój kochany Stefcio by
sobie popatrzył? Pomyślał trochę? Zastanowił się, zanim mnie wyzwie od
ksenofobicznych islamofobów? Już widzę protesty! kiedy Cię wyzwałem! link
dawaj natychmiast! hehehe, Stefuś, ja umiem czytać między wierszami. Spoko.
Ja się nie obrażam. Ja się faktycznie boję tego, jak straszne zacofanie nam
niesie ta cywilizacja.
Obserwuj wątek
    • pereop Re: cuda na kiju czyli kołtun 23.09.05, 12:16
      Mówisz o zacofaniu - masz rację. W Afryce zacofanie występuje w ogromnej
      mierze. Zapewne wniosek o utraceniu przyrodzenia wynika z bliżej nieokreślonej
      mieszanki jakiś dawnych lokalnych przesądów do której dorzucono islam.

      Islam w krajach afrykańskich stoi na słabym poziomie...najsłabszym (obok
      Pakistanu) na całym świecie. I gdyby brać go za przykład to faktycznie można by
      mieć obawy co do jego wpływu.
      • a000000 Re: cuda na kiju czyli kołtun 23.09.05, 12:43
        Afryka, Pakistan...ilu to ludzi? pół miliarda? czy więcej? Zbyt wielu jak dla
        mnie. Jest się czego bać.
        Z człowiekiem rozumnym dogadasz się w każdej, nawet najbardziej kontrowersyjnej
        dziedzinie. Z ciemnotą stoisz na pozycji przegranej. Teraz jasnym dla mnie jest,
        dlaczego chrześcijanie są tępieni. Jeśli za podanie ręki traci się przyrodzenie,
        to każdy by się bał.
        Tak dla wyobrażenia skali: Nigeria ma ok. 130 mil mieszkańców. Była kolonia
        Brytyjska. Niepodległość 1960 rok. Republika federalna z prezydentem.
        • pereop Re: cuda na kiju czyli kołtun 23.09.05, 16:42
          Nie martw się - tego typu trendy z reguły nie wpływają na bardziej rozwinięte
          regiony - także w Islamie. Raczej jest na odwrót. To tylko wymaga czasu.

          > Tak dla wyobrażenia skali: Nigeria ma ok. 130 mil mieszkańców. Była kolonia
          > Brytyjska. Niepodległość 1960 rok. Republika federalna z prezydentem.

          No i co z tego wynika? Nigeria jest z najbardziej zróżnicowanych krajów
          Afrykańskich zarówno pod względem etnicznym, religijnym, jak i ekonomicznym. I
          jak większość krajów afrykańskich po odzyskaniu (uzyskaniu) niepodległości
          przeżywa kryzys, który dotyka wszystkich aspektów życia. Także tego, że do
          głosu dochodzą głupcy, którzy głoszą choćby takie rzeczy jak możliwość
          potencjalnej straty przyrodzenia. I to, że takie poglądy tam występują to nie
          jest wina, jeżeli już, tylko islamu ale również szeregu czynników, które się
          nakładają - jak bieda, brak edukacji i szeregu innych (jak chociażby kompletnie
          nieskutecznego rządu centralnego).
          • a000000 Re: cuda na kiju czyli kołtun 23.09.05, 18:02
            Pereopie, wiara w utratę przyrodzenia z islamem (Koranem) ma jedynie tyle
            wspólnego, że tyczy tego nieszczęsnego muzułmanina ściskającego rękę
            niewiernemu. I to w piątek.
            Ani w Koranie ani w pismach Proroka takiej odkrywczej wiedzy nikt nie propaguje.
            Jeśli chodzi o zróżnicowanie Nigerii. Z filmu wynikało, że w Nigerii połowa
            obywateli to muzułmanie, a druga połowa to chrześcijanie (anglikanie - była
            kolonia Brytyjska). Ekonomicznie też nie jest zbytnio zróżnicowana: bieda ogólna
            i niewielu oligarchów, którzy opanowali zyski z ropy naftowej. Rolniczo kraj
            zależny od pogody, a jak z tym w Afryce, to wiadomo. Co nie wyschnie w palącym
            słońcu pory suchej, to zgnije w wodach pory deszczowej. Czyli ogólna bieda.
            • pereop Re: cuda na kiju czyli kołtun 24.09.05, 11:36
              a000000 napisała:

              > Pereopie, wiara w utratę przyrodzenia z islamem (Koranem) ma jedynie tyle
              > wspólnego, że tyczy tego nieszczęsnego muzułmanina ściskającego rękę
              > niewiernemu. I to w piątek.
              > Ani w Koranie ani w pismach Proroka takiej odkrywczej wiedzy nikt nie
              propaguje


              Jak podejrzewam takich biedaków w Nigerii jest dużo więcej. Bo niby skąd mają
              dotrzeć do nich odkrywcze nurty?

              > Jeśli chodzi o zróżnicowanie Nigerii. Z filmu wynikało, że w Nigerii połowa
              > obywateli to muzułmanie, a druga połowa to chrześcijanie (anglikanie - była
              > kolonia Brytyjska).

              proporcje są trochę inne około 50% to muzułmanie około 40% to chrześcijanie.
              Reszta to miejscowe wyznania. Przy czym jeśli chodzi o przyrost wierzących to
              więcej przybywa chrześcijan(co muzułmanie odbierają jako zagrożenie - inna
              kwestia czy słusznie). Większością chrześcijańską nie są anglikanie tylko
              katolicy.
              • a000000 Re: cuda na kiju czyli kołtun 24.09.05, 11:53
                Katolicy? W kolonii Brytyjskiej? Może masz na myśli anglikański Kościół Wysoki?
                Czy konkretnie - papiści? Na filmie wypowiadali się chrześcijańscy PASTORZY.
                Chociaż chyba jeden z nich to był nawet katolicki biskup. A jeden pastor, to
                dawny muzułmanin. Film w większości traktował o słynnej sprawie ukamienowania
                "cudzołożnicy". Tej, co to podobno zgwałcił ją były mąż, zaszła w ciążę i
                dostała szariacki wyrok śmierci - nie przedstawiła świadków gwałtu, a kobiecie
                się nie wierzy- wyrok został odsunięty do wykonania PO WYKARMIENIU PIERSIĄ
                DZIECKA. Na pytanie, czy się zgadza z wyrokiem, odpowiedziała, że niech będzie
                wola Allaha. Przed kamerą była razem z synkiem - cóż za cudne, wielkie i czarne
                jak węgiel oczęta! Włoski nieco ryżawe - tak sobie pomyślałam wrednie, że
                nieznany tatuś musiał być nieco jaśniejszej karnacji niż ogół mieszkańców wioski.
                • pereop Re: cuda na kiju czyli kołtun 24.09.05, 12:16
                  > Katolicy? W kolonii Brytyjskiej?


                  nie wiedziałaś?

                  www.catholic-hierarchy.org/country/scng1.html
                  • pereop Anglikanie 24.09.05, 12:23
                    Anglikanie w Nigerii liczą około 6 mln wyznawców (w 1998 szacowano na 5,7 mln)

                    www.adherents.com/Na/Na_27.html
                    jest to dużo mniej niż Katolicy

                    No chyba, że przytoczysz inne dane.
      • gumpel O Afryce i o przyczynach ekspansji islamu ... 23.09.05, 12:53
        Co do Afryki
        Polecam "Heban" Kapuścińskiego - po przeczytaniu tej książki (a napisanej
        przecież przez lewicowca) inaczej już się patrzy na Afrykę - ten kontynent
        jeszcze nie wyrósł z neolitu.

        Co do ekspansji islamu.
        Już od dłuższego czasu można poczytać, że islam szerzy sie w Afryce - i to nie
        tylko w Północnej, ale też Wschodniej. Niegdzie jednak nie znalazłem jakiegoś
        rozsądnego wytłumaczenia tego zjawiska. Jakoś tak wszyscy koncentrują się na
        opisie jaki to ten islam zacofany, nieludzki, ekstremalny, itd. a nikt nie
        napisze dlaczego tak chętnie jest przyjmowany.
        Moja hipoteza: bo jest antyeuropejski. Mam takie wrażenie (tylko wrażenie), że
        trzeci świat (zwłaszcza Afryka) żyje z wielkim kompleksem europejskości. I
        każda alternatywa dla tego co niesie ze sobą cywilizacja europejska (kult
        pieniądza, laicyzm, seksualizm, demokracja, prawa człowieka, itd.) jest dla
        nich atrakcyjna sama w sobie (no bo antyeuropejska). A Muzułmanie to dzisiaj
        Ci, którzy w powszechnym, światowym odbiorze to tacy "ostatni Mohikanie",
        którzy jeszcze się Zachodowi przeciwstawiają. No i to jak przeciwstawiają ! Nie
        wiem czy ktoś to sprawdził, ale stawiam, że po 11 września szkoły koraniczne w
        trzecim świecie przeżywały szturm (Azerko, może coś o tym było w tym
        programie). Świat wg. Europejczyków jest po prostu dla większości zacofanych
        społeczeństw nie do przyjęcia a islam jest jedyna realną altermatywą.

        Na poparcie mojej hipotezy przypomne Ruch Czarnych Panter w USA w latach 60-
        tych. Była to organizacja murzyńska, która stojąc na gruncie walki o prawa
        murzynów w USA z premedytacją wybrała islam jako alternatywę dla "białego"
        chrześcijaństwa. A zatem opoyzcja Zachód - islam była już wtedy widoczna i to w
        USA (mimo, że Zachód do spółki ze Wschodem kontrolował wtedy chyba wszystkie
        państwa muzułmańskie).

        Jeśli mam rację to wróżę dalszą szybką islamizację Afryki. Wraz z postępami
        globalizacji proces ten będzie się nasilał. A islam, trochę tak jak polityk w
        wyborach, który wysforował się na czoło w jakimś segmencie elaktoratu, będzie
        korzystał z efektu "kuli sniegowej". Wszystko co antyzachodnie w trzecim
        świecie będzie się do niego lepić. No, cóż, nie daje to zbyt dużych nadziei na
        modernizację islamu ... może ktoś podważy moją hipotezę, please.
        • a000000 Re: O Afryce i o przyczynach ekspansji islamu ... 23.09.05, 13:02
          Dołączam się do tego please.

          Nie, o szkołach, nawet koranicznych, nie było mowy.

          Dlaczego islam jest tak chętnie przyjmowany w krajach biednych i zacofanych?
          Oprócz wstrętu do "moralnych zdobyczy cywilizacji zachodniej", sądzę, że ci
          ludzie cierpią na kompleks niższości, ugruntowany przez kolonialistów. A islam
          im mówi, że to oni jako muzułmanie są wybrańcami.
          Islam jest nie tyle antyeuropejski, ile antyinnościowy. Tam wszystko co
          nieislamskie jest godne potepienia. Według mnie: czysty rasizm i ksenofobia.
          • gumpel Islam jest atrakcyjny. 23.09.05, 13:23
            a000000 napisała:
            > Islam jest nie tyle antyeuropejski, ile antyinnościowy. Tam wszystko co
            > nieislamskie jest godne potepienia.

            NIe zgadzam się. Wtedy by się nie rozpowszechniał. Coś mi się zdaje, że wręcz
            odwrotnie. Islam musi mieć wyjątkową łatwość adaptacyjną do istniejących
            warunków. No i wyjątkową umiejętność absorbcji lokalnych kultów i obyczajów. A
            jednocześnie wyraźnie odpowiada na potrzeby lokalnej społeczności. ISLAM JEST
            ATRAKCYJNY. Właśnie dlatego się rozszerza. Pytanie brzmi: dlaczego jest
            atrakcyjny. Moja hipoteza stanowiła próbę odpowiedzi na to pytanie ...
            • maria421 Re: Islam jest atrakcyjny. 23.09.05, 14:26
              Jezeli islam jest atrakcyjny, Gumplu, to tylko z dwoch powodow:
              a) zwalnia z myslenia, myslenie zastepuje slowem Inshallah
              b) jako religia klanowa daje jednostce poczucie bezpieczenstwa

              jakie sa odwrotne strony tych dwoch punktow, nie musze chyba pisac.
              • gumpel Re: Islam jest atrakcyjny. 23.09.05, 15:01
                Czyli - jak rozumiem - doskonale odpowiada afrykańskiej mentalności. Tyle, że
                odpowiadał jej też 10, 50, 100 itd. lat temu. Czyli: to nie wyjaśnia aktualnej
                ekspansji. Co więcej, islam szerzy się też poza Afryką, w społecznościach już
                nie-klanowych, stojących na wyższym poziomie rozwoju. Myślę zatem, że przyczyny
                są bardziej psychologiczne. Stąd moja hipoteza.

                • maria421 Re: Islam jest atrakcyjny. 23.09.05, 15:08
                  gumpel napisał:

                  > Czyli - jak rozumiem - doskonale odpowiada afrykańskiej mentalności. Tyle, że
                  > odpowiadał jej też 10, 50, 100 itd. lat temu. Czyli: to nie wyjaśnia
                  aktualnej
                  > ekspansji.

                  Ekspansja islamu odbywa sie obecnie poprzez migracje muzulmanow i poprzez
                  przyrost naturalny.

                  Co więcej, islam szerzy się też poza Afryką, w społecznościach już
                  > nie-klanowych, stojących na wyższym poziomie rozwoju.

                  Jak pisze Hirsi Ali, cale spoleczenstwo muzulmanskie jest spoleczenstwem
                  klanowym i hierarchicznym. W chwili czasu zacytuje kolejny fragment z jej
                  ksiazki.
                  • gumpel Re: Islam jest atrakcyjny. 23.09.05, 15:18
                    maria421 napisała:
                    > Ekspansja islamu odbywa sie obecnie poprzez migracje muzulmanow i poprzez
                    > przyrost naturalny.

                    Mario, piszemy o Afryce. Tak islam szerzy się posród ludów, które wcześniej
                    muzułmańskie nie były. Tak właśnie jest w Afryce Wschodniej - Kenii, Ugandzie,
                    Burundi, Tanzanii. Ot, chrześcijańska akcja misjonarska wspierana niegdyś przez
                    kolonistów nie przyniosła takich rezultatów jak obecna akcja misyjna z Północy.
                    W tych krajach islam był zawsze, tyle, że ograniczał się do Arabów. Teraz
                    bardzo chętnie przyjmuja go Murzyni.

                    Nie wiem jak jest w Afryce Wschodniej, ale z tego co czytałem to tu możesz mieć
                    rację. Wraz z postępami Sahary koczownicze ludy pustyni (muzułmanie) przenoszą
                    się bardziej na południe. Tyle, że i tam na islam przechodzą także
                    nowe "czarne" plemiona.
                • a000000 Re: Islam jest atrakcyjny. 23.09.05, 15:13
                  Dla kogo islam jest atrakcyjny? Czy dla kobiet, które czyni podludźmi?

                  Myślę, że islam może być atrakcyjny dla mężczyzn o zapędach patriarchalnych. No
                  i dla tych nieszczęsnych frustratów, którzy nareszcie są wybrańcami.
                  • gumpel Re: Islam jest atrakcyjny. 23.09.05, 15:26
                    Azerko, myslisz w europejskich kategoriach praw człowieka. Jak sądzę
                    przechodzący na islam afrykanie tak nie myślą (w tym kobiety).

                    Co ich przyciąga ? Słyszałem, że islam jest bardzo prosocjalny - idą na to
                    spore pieniądze z Arabii Saudyjskiej. Może to. Tyle, że kościoły
                    chrześcijańskie też pomagają.
                    Słyszałem też, że podczas rzezi w Ruandzie JEDYNIE środowiska muzułmańskie w
                    nich nie uczestniczyły, a potem jako pierwsze przybyły z pomocą. Podobno
                    chrześcijańskie misje nie stanowiły schronienia przd rzezią, a meczety tak.
                    Może też i to. NIe wiem.
                    • gumpel Dwie [dalsze] hipotezy ... 23.09.05, 15:59
                      tym razem co do atrakcyjnosci islamu dla Afrykanów.

                      1. Hipoteza I - Islam jest bardziej "życiowy" w warunkach afrykańskich od
                      zachodniego chrześcijaństwa.

                      Do tego pomysłu nakchneła mnie Azerka zwracając uwagę na los kobiet w islamie.
                      Tyle, że -jak sądzę- nalezałoby porównać ten los nie z sytuacja europejek, ale
                      afrykanek żyjących w tradycyjnym społeczeństwie pod rządami lokalnych kultów.
                      Chrześcijański misjonarz im powie: jesteście równe mężczyznom. I co ? I nic -
                      to prawda tak abstrakcyjna, że absolutnie nic nie znaczy. A mułła im powie -
                      chroni was szariat. I jakkaby ta ochrona nie była to jednak jest lepsza od jej
                      braku (oczywiście jeśli się ów szariat wprowadzi). To samo ze sprawiedliwością:
                      lepsza ta oparta na sądach koranicznych niż ta oparta na karabinie lokalnego
                      watażki. A europejskie instytucje w afrykańskiej dżunglii czy na sawannie
                      oznaczają, że ten watażka nazywa się prezydentem, gubernatorem, itd., ale
                      watażką pozostaje.
                      Ot: islam to porządek będący w pół drogi miedzy afrykańskim totemizmem a
                      europejskim chrześcijaństwem. I daje lepsze podstawy funkcjonowania
                      społeczeństwa niz zaadoptowane na grunt afrykański rozwiązania europejskie.

                      2. Hipoteza II - Muzułmanie dopiero od niedawna zaczęli prowadzic akcje misyjne
                      w czarnej afryce. Nie wiem czemu ? Może chodziło o rasizm, którego w Europie
                      szybcie sie pozbyto, czy może o pieniądze któe pojawiły się dopiero po kryzysie
                      naftowym w latach 70-tych, ale tak to chyba jest. No i biorąc pod uwagę to co
                      napisałem w pkt. I ta muzułmańska ewangelizacja przynosi lepsze efekty niz
                      chrześcijańska.

                      O.K. Oczywiście to tylko takie moje pomysły. Kto spróbuje sfalsyfikować ?
                      • stephen_s Re: Dwie [dalsze] hipotezy ... 23.09.05, 16:17
                        Uważam, że hipoteza nr 1 może mieć w sobie wiele prawdy... W tej dyskusji o
                        przyczynach atrakcyjności islamu widzę uparte trzymanie się realiów
                        europejskich i robienie z islamskiej wizji społeczeństwa jakiegoś piekła.
                        Tymczasem islam przecież oferuje jakiś porządek, jakieś zasady... Możemy
                        postrzegać je jako zbyt tradycyjne, patriarchalne, niepasujące do NASZYCH
                        realiów i wartości - ale są ludzie, którym one mogą odpowiadać. Szczególnie
                        właśnie w chaotycznych realiach afrykańskich... Azerka dziwi się, jak kobiety w
                        Afryce mogą wybrać islam, który traktuje kobiety tak, a nie inaczej. Zamiast
                        dziwić się, trzeba zadać sobie pytanie, w jakich realiach te afrykańskie
                        kobiety żyją? Co by nie mówić, islam oferuje pewne prawa kobietom - i z
                        afrykańskiego punktu widzenia to może być autentyczny postęp.

                        Nie róbmy z islamu jakiegoś potwornego systemu, który mogą wybrać ludzie tylko
                        dlatego, że nie chce im się myśleć...
                        • monikaannaj Re: Dwie [dalsze] hipotezy ... 23.09.05, 16:25
                          Zupełnie sensowne rozumowanie steph. A w takim razie skad się twoim zdaniem
                          biora nawrocenia na islam kobiet - europejek?

                          Przy okazji - kiedys był w TV jakis program o muzułmanach (z arabskich krajów
                          pochodzących) ktorzy nawrocili się na chrzescijaństwo. Według nich podstawowa
                          rożnica w obu religiach jest to ze chrzesijaństwo daje wolnosc.

                          PS Powodzenie islamu w afryce może misc związek z poziomem cywilizacyjnym...
                          Afrykańskie plemiona sa znacznie bliżej 13 wieku - a Koran to (wg Salmana
                          Rushdie) przepis na życie w 13 wieku właśnie.
                          • stephen_s Re: Dwie [dalsze] hipotezy ... 23.09.05, 16:31
                            > Zupełnie sensowne rozumowanie steph. A w takim razie skad się twoim zdaniem
                            > biora nawrocenia na islam kobiet - europejek?

                            A bo ja wiem? Ich popytaj...

                            Może chęć powrotu do podstawowych wartości? Prawdę mówiąc, współczesna
                            cywilizacja zachodnia może zniesmaczać. Rozumiem, że są osoby, które wybierają
                            islam jako coś bardziej autentycznego...
                          • maria421 Re: Dwie [dalsze] hipotezy ... 24.09.05, 00:27
                            monikaannaj napisała:

                            > Zupełnie sensowne rozumowanie steph. A w takim razie skad się twoim zdaniem
                            > biora nawrocenia na islam kobiet - europejek?

                            Przypuszczam, ze przeogromna wiekszosc przechodzi na islam zakochujac sie w
                            muzulmaninie, robi to dla mezczyzny.
                            • stephen_s Re: Dwie [dalsze] hipotezy ... 24.09.05, 00:31
                              > Przypuszczam, ze przeogromna wiekszosc przechodzi na islam zakochujac sie w
                              > muzulmaninie, robi to dla mezczyzny.

                              Jasne, bo żadna Europejka przy zdrowych zmysłach nie przyjęłaby takiej religii,
                              prawda? :)))))
                              • maria421 Re: Dwie [dalsze] hipotezy ... 24.09.05, 00:38
                                stephen_s napisał:


                                > Jasne, bo żadna Europejka przy zdrowych zmysłach nie przyjęłaby takiej
                                religii,
                                >
                                > prawda? :)))))

                                Co ma piernik do wiatraka? Sa i takie, ktore przechodza na islam z innych
                                przyczyn niz muzulmanski narzeczony, czy maz, ale ide o zaklad, ze sa w
                                absolutnej mniejszosci.
                                • stephen_s Re: Dwie [dalsze] hipotezy ... 24.09.05, 00:40
                                  Na jakiej podstawie? Pomijając tę, że TOBIE się subiektywnie nie mieści w
                                  głowie, by komuś podobała się taka religia, jak islam?
                                  • maria421 Re: Dwie [dalsze] hipotezy ... 24.09.05, 00:45
                                    stephen_s napisał:

                                    > Na jakiej podstawie? Pomijając tę, że TOBIE się subiektywnie nie mieści w
                                    > głowie, by komuś podobała się taka religia, jak islam?
                                    >
                                    Stefan, nie prowokuj, OK?
                                    Nastepny sie znalazl, ktory wie, co sie Marii w glowie miesci, a co nie.

                                    Masz inne dane, to je podaj.
                                    • stephen_s Re: Dwie [dalsze] hipotezy ... 24.09.05, 00:52
                                      > Nastepny sie znalazl, ktory wie, co sie Marii w glowie miesci, a co nie.

                                      Mario, przecież poprosiłem Cię, żebyś podała argument za swoja tezą. Masz taki
                                      argument? Bo jeśli nie, to właśnie uskuteczniasz to, co napisałem: nie mieści
                                      Ci sie w głowie, że można być Europejczykiem i przejść na islam, więc
                                      uzasadniasz to jakimś wziętym z sufitu romantycznym poświęceniem. Jeśli chcesz
                                      mnie przekonać, że jest inaczej, to napisz, skąd to Twoje bardzo mocne
                                      przekonanie się bierze.

                                      > Masz inne dane, to je podaj.

                                      Podałem parę godzin temu.
                                      • maria421 Re: Dwie [dalsze] hipotezy ... 24.09.05, 01:06
                                        Stefan, jest pozno i nie chce mi sie szukac artykulu, ktory juz byl kiedys na
                                        forum na temat Polek wychodzacych za muzulmanow i przechodzacych na islam.

                                        Poszukam Ci tez odpowiednich danych na temat Niemiec, ale nie o tej porze.

                                        Ty nie podales zadnej argumentacji tylko hipoteze.

                                        Co sie w mojej glowie miesci a co nie, nie ma tu nic do rzeczy.
                                        • stephen_s Re: Dwie [dalsze] hipotezy ... 24.09.05, 01:13
                                          > Ty nie podales zadnej argumentacji tylko hipoteze.

                                          Ale jestem w stanie ją podać. Bądź co bądź, sama swojego czasu mnie
                                          przekonywałaś, że mamy w Europie kryzys wartości i dlatego tak pociaga ludzi
                                          konserwatyzm. Ja więc stwierdzam, że z tego właśnie względu ludzi może i
                                          pociągać islam...

                                          > Co sie w mojej glowie miesci a co nie, nie ma tu nic do rzeczy.

                                          Ma do rzeczy o tyle, ze - znając Twoje przekonanie, że generalnie muzułmanki
                                          akceptujące islam są "ofiarami nieludzkiego systemu" i przeszły pranie mózgu -
                                          podejrzewam, że Twoje rozumowanie opiera się na argumencie, że większość
                                          Europejek po prostu musi być totalnie odrzucanych przez idee islamskie. Ale
                                          proszę, jak masz inne argumenty, to je podaj.
                          • grzespelc Re: Dwie [dalsze] hipotezy ... 26.09.05, 11:50
                            > Przy okazji - kiedys był w TV jakis program o muzułmanach (z arabskich krajów
                            > pochodzących) ktorzy nawrocili się na chrzescijaństwo. Według nich podstawowa
                            > rożnica w obu religiach jest to ze chrzesijaństwo daje wolnosc.

                            Cóż, zależy, co komu potrzeba. U nas, że zaryzykuję tezę, jak ktoś chce
                            wolności, to wybiera ateizm, jak chce "wartości", pozostaje przy wierze.
                            Afrykanie jak chcą być wolni, wybierają chrześcijaństwo, jak chcą "wartości" -
                            islam. (teza rzyzkowna)
                      • a000000 Re: Dwie [dalsze] hipotezy ... 23.09.05, 17:48
                        gumpel napisał:

                        To samo ze sprawiedliwością:
                        > lepsza ta oparta na sądach koranicznych niż ta oparta na karabinie lokalnego
                        > watażki. A europejskie instytucje w afrykańskiej dżunglii czy na sawannie
                        > oznaczają, że ten watażka nazywa się prezydentem, gubernatorem, itd., ale
                        > watażką pozostaje.

                        W tym filmie był pokazany "statystyczny wioskowy muzułmanin". Zapytano go, czy
                        się zgadza poddać prawom szariatu. I on odpowiedział: jeśli szariat wprowadzi
                        równość w osądzaniu, to tak. Odniosłam wrażenie Gumplu, że ten facet miał
                        właśnie serdecznie dosyć samowoli lokalnych watażków i zgodzi się na każdy
                        system, byle uporządkowany i dający poczucie sprawiedliwości. Chrześcijaństwo
                        jest dość zawiłe do zrozumienia: wolna wola, miłowanie nieprzyjaciół, no i mówi,
                        co będziesz miał w przyszłym świecie. A islam jest prosty, oczywisty, jeden Bóg
                        Wielki, nieosiągalny, wszechwidzący, wszechdecydujący, no i porządkuje i to
                        bardzo drobiazgowo życie doczesne. Wystarczy się poddać i bez specjalnego
                        wysiłku zasługuje się na ogrody Allaha. Myślę, że islam lepiej pasuje do
                        mentalności narodów zacofanych. Co by jednak nie powiedzieć, świadczy o geniuszu
                        Proroka i jego głebokiej znajomości człowieka pustyni.
                      • maria421 Moja hipoteza 23.09.05, 20:23
                        na temat atrakcyjnosci islamu w Afryce:

                        Afryka to glownie plemiona, czesto ze soba od niepamietnych lat sklocone.

                        Przychodzi chrzescíjanski misjonarz i naucza ze maja milowac blizniego, ze maja
                        zaniechac wojen, ze sa sobie rowni, ze sa dziecmi tego samego Boga.

                        Przychodzi imam i mowi, ze jak przyjma islam, beda wyroznieni, lepsi i beda
                        mogli zwalczac niewiernych.

                        Kobiety i tak nie maja duzo do powiedzenia, jezeli maz staje sie muzulmaninem,
                        to ich wyznanie i tak nie jest wazne.
                        • gumpel Oj, nie ładnie, Mario, nie łądnie :-(( 23.09.05, 23:12
                          Jak to kiedyś się mawiało "po lini i na bazie" - Twoich Teori o islamie,
                          Mario, rzecz jasna. No i znowu ten czarno - biały obraz rzeczywistości z Ciebie
                          wychodzi.... :-(( A tak troszkę bardziej obiektywnie spojrzeć ? Tak spróbować
                          wyjść poza własne wizje ideologiczne i dostrzec nie tylko źdźbło w oku
                          przeciwnika... Ja tam nie chciałem się na to powoływać, ale mnie sprowokowałaś,
                          więc przypomnę: To katolicki duchowny został oskarżony o zbrodnie ludobójstwa
                          za rzezie w Ruandzie. Nie słyszałem o podobnych oskarżeniach przeciw
                          jakiemukolwiek immamowi.
                          serwisy.gazeta.pl/metroon/1,0,2295147.html
                          Z tego co pamiętam było też coś przeciwko jakimś tam zakonnicom i biskupowi
                          (nie pamietam jakiego obrządku) Niestety, Wyborcza zaborderowała teksty.

                          Ale znalazłem taki oto tekst Wojciecha Jagielskiego:
                          "7 kwietnia od świtu w całym Kigali trwały rzezie. Ulice zostały poprzecinane
                          posterunkami żołnierzy i bojówek Hutu. Wszyscy Tutsi - mężczyźni, kobiety,
                          starcy i dzieci - byli bezlitośnie zabijani maczetami, pałkami, paleni żywcem,
                          topieni w dołach kloacznych. Do makabrycznych rzezi dochodziło w kościołach,
                          gdzie chronili się Tutsi. Kapłani - poza nielicznymi - nie tylko ich nie
                          bronili, ale nierzadko wydawali prześladowcom. Pamięć o tej zdradzie sprawia,
                          że coraz więcej Ruandyjczyków porzuca chrześcijaństwo i przechodzi na islam
                          głoszący wyższość braterstwa wiary nad braterstwem krwi".
                          www.calculemus.org/lect/Logika04-05/kazlog/postmod/jagielski.html
                          Rozumiem, że to nie po Twojej, Mario, lini, i nie na bazie Twych teorii, ale są
                          momenty, kiedy trzeba zapomnieć o własnej ideologii i oddać sprawiedliwość tym,
                          którym się należy. Bez względu na to z czyich rąk zginęli. Mają prawo by
                          potępić zbrodniaży. Nie usprawiedliwiam zbrodni muzułmanów, ale nie przyjmuję
                          do wiadomości Twoich dychotomii. Piszesz: "Przychodzi chrzescíjanski misjonarz
                          i naucza ze maja milowac blizniego, ze maja zaniechac wojen, ze sa sobie rowni,
                          ze sa dziecmi tego samego Boga. Przychodzi imam i mowi, ze jak przyjma islam,
                          beda wyroznieni, lepsi i beda mogli zwalczac niewiernych". Jak widać może być
                          też odwrotnie ....

                          G.
                          P.S.
                          • maria421 Re: Oj, nie ładnie, Mario, nie łądnie :-(( 23.09.05, 23:27
                            Gumplu, Twoja reakcja na moja hipoteze jest po linii i na bazie Twego
                            przekonania o mojej domniemanej czarno- bialej wizji swiata.

                            Gdzie jest Twoja obiektywnosc , Gumplu, jezeli karcisz innych ze stawiaja
                            HIPOTEZY, ktore nie sa zgodne z Twoimi?

                            Twoje hipotezy na temat islamizacji Afryki przez "misjonarstwo" sa bardzo
                            odlegle od rzeczywistosci. Zobacz jakimi sposobami odbywa sie islamizacja w
                            Afryce:
                            maitri.diecezja.gda.pl/gazetka/my_37/niewolni.htm
                            • a000000 Re: Oj, nie ładnie, Mario, nie łądnie :-(( 23.09.05, 23:42
                              Gumplu, wydaje mi się, że jednak to Maria jest bliższa prawdy. Dla plemiennych
                              wojowników perspektywa miłowania nieprzyjaciół jest bardziej egzotyczna niźli
                              prawo do zabijania wrogów.
                              A to co się stało w Ruandzie ma swoje wielowiekowe podłoże i nie jest to
                              podłoże religijne, tylko plemienne. Religia jest tylko "przy okazji". Pamiętasz,
                              jak się to zaczęło? Otóż rozbił się samolot z jakimiś notablami na pokładzie,
                              podejrzewano zamach polityczny, wieczorem już grabiono sklepy i mordowano. Tutsi
                              mordowali Hutu i odwrotnie. Bestia została z łańcucha spuszczona. Odwieczne żale
                              i nienawiści plemienne znalazły ujście. Jakoś tak mi się zapamiętało, że Tutsi
                              byli wysocy, a Hutu mali i krępi, czy tak?
                              • gumpel Re: Oj, nie ładnie, Mario, nie łądnie :-(( 23.09.05, 23:59
                                O.K. Azerko. To przeciez jasne, że te rzezie to nie na podłożu religijnym tylko
                                etnicznym. Ja po prostu pozwoliłem sobie przypomniec pewne fakty w reakcji na
                                czarno-biały tekst Marii:
                                "Przychodzi chrzescíjanski misjonarz i naucza ze maja milowac blizniego, ze
                                maja zaniechac wojen, ze sa sobie rowni, ze sa dziecmi tego samego Boga.
                                Przychodzi imam i mowi, ze jak przyjma islam, beda wyroznieni, lepsi i beda
                                mogli zwalczac niewiernych".
                                Przyznam się, że takie stawianie sprawy mnie po prostu irytuje, stąd moja
                                reakcja. Jak juz głosimy jakieś hipotezy to próbujmy być obiektywni ...

                                • a000000 Re: Oj, nie ładnie, Mario, nie łądnie :-(( 24.09.05, 00:14
                                  Gumplu, Afryka jest baaaardzo duża. I w każdym zakątku dzieje sie coś innego. W
                                  Sudanie się islamizuje siłą, w Kamerunie sposobem. Ale jeśli się zastanowimy,
                                  dlaczego narzucony siłą lub podstępem islam się przyjmuje i owoce wydaje, to
                                  chyba Maria jest bliska prawdy: islam jest bliższy mentalności przeciętnego
                                  plemiennego wojownika.
                                  • gumpel Re: Oj, nie ładnie, Mario, nie łądnie :-(( 24.09.05, 00:42
                                    a000000 napisała:
                                    > Maria jest bliska prawdy: islam jest bliższy mentalności przeciętnego
                                    > plemiennego wojownika.

                                    no pewne, że tak. To samo przeciez wcześniej napisałem. Mnie zirytowało nie to
                                    tylko przeciwstawienie niosące miłość i pokój chrześcijaństwo - niosący
                                    przemoci nierówność islam. Normalnie to brzmi po prostu niewiarygodnie, w
                                    kontekście Afryki ... ;epiej nie będę pisał bo się Maria obrazi.
                                    • maria421 Re: Oj, nie ładnie, Mario, nie łądnie :-(( 24.09.05, 00:56
                                      gumpel napisał:


                                      > no pewne, że tak. To samo przeciez wcześniej napisałem. Mnie zirytowało nie
                                      to
                                      > tylko przeciwstawienie niosące miłość i pokój chrześcijaństwo - niosący
                                      > przemoci nierówność islam.

                                      Dlaczego irytuje Cie zestawienie czegos, co jest napisane w Ewangelii i w
                                      Koranie?
                                      Przeslaniem chrzescijanstwa jest pokoj, przeslaniem islamu jest jego ekspansja,
                                      poddanie sie wszystkich ludzi woli Allaha.
                                      Jak to jest realizowane, to juz inna sprawa, ja mowilam tylko o nauce.

                                      Wydaje mi sie , Gumplu, ze Ty po prostu tej brutalnej prawdy nie chcesz sluchac
                                      i dlatego wolisz strzelac do poslanca...
                                      • gumpel Re: Oj, nie ładnie, Mario, nie łądnie :-(( 24.09.05, 09:22
                                        maria421 napisała:
                                        > gumpel napisał:
                                        > > no pewne, że tak. To samo przeciez wcześniej napisałem. Mnie zirytowało n
                                        > ie
                                        > to
                                        > > tylko przeciwstawienie niosące miłość i pokój chrześcijaństwo - niosący
                                        > > przemoci nierówność islam.
                                        > Dlaczego irytuje Cie zestawienie czegos, co jest napisane w Ewangelii i w
                                        > Koranie?
                                        > Przeslaniem chrzescijanstwa jest pokoj, przeslaniem islamu jest jego
                                        ekspansja,
                                        > poddanie sie wszystkich ludzi woli Allaha.
                                        > Jak to jest realizowane, to juz inna sprawa, ja mowilam tylko o nauce.

                                        he,he ano wcale nie "inna sprawa" - jak to powiedział pewien szacowny żydowski
                                        rebe "Po owocach poznacie ich". To mądra reguła interpretacyjna, nie uważasz ?
                                        • maria421 Re: Oj, nie ładnie, Mario, nie łądnie :-(( 24.09.05, 09:36
                                          gumpel napisał:


                                          > he,he ano wcale nie "inna sprawa" - jak to powiedział pewien szacowny
                                          żydowski
                                          > rebe "Po owocach poznacie ich". To mądra reguła interpretacyjna, nie
                                          uważasz ?

                                          Wiec jak chcesz oceniac religie, Gumplu? Poznajac kazdego z 1,3 mliarda
                                          muzulmanow i kazdego z 2 miliardow chrzescijan i na podstawie analizy kazdego z
                                          nich wysnuc jakas srednia? Wedlug jakich kryteroiw?
                                          • gumpel Re: Oj, nie ładnie, Mario, nie łądnie :-(( 24.09.05, 10:56
                                            maria421 napisała:
                                            > Wiec jak chcesz oceniac religie, Gumplu? Poznajac kazdego z 1,3 mliarda
                                            > muzulmanow i kazdego z 2 miliardow chrzescijan i na podstawie analizy kazdego
                                            > z nich wysnuc jakas srednia? Wedlug jakich kryteroiw?

                                            Po owocach, Mario, po owocach. Jakie skutki przyniosły ich nauki, a nie co one
                                            głoszą. Jeszcze raz powrócę do Twojej hipotezy. Wynika z niej, że
                                            chrześcijaństwo niesie ze sobą przesłąnie miłości. To oznacza, że
                                            chrześcijański porządek powinien być oparty na tej wartości. A teraz
                                            skonfrontuj to z porządkiem, który zaprowadzili chrześcijanie w Afryce. Ja juz
                                            nie chcę wspominać o niewolnictwie. Ale zobacz na skutki adaptacji
                                            europejskiego systemu administracyjnego i systemu sprawiedliwości w państwach
                                            afrykańskich. Zobacz na to co tam przyniósł wolny rynek. To się wypaczyło w
                                            nieludzki dyktatorsko-korupcyjny system wyzysku. I tak na to patrzy Afrykanin.
                                            Jest z odpowiedniego klanu, albo zapłąci łapówkę to jest na górze. Jak nie to
                                            przegrywa. Gdzie tu miłość bliźniego, gdzie oparta na niej sprawiedliwość ? Nie
                                            ma ...
                                            A tera spójrz na islam z szariatem i sądami koranicznymi. Na bezrybiu i rak
                                            ryba. Nie mam o tym pojęcia, ale jeżeli jest tak jak zdaje się sugerować jeden
                                            z bohateró filmu Azerki, że wyroki tam są sprawiedliwe (w tym sensie, że
                                            decyduje szariat a nie łapówka) to ten porządek jest po prostu lepszy dla
                                            Afrykanów.
                                            Ja to piszę z ciężkim sercem, ale konflikt chrześcijańsko - muzułmański jest
                                            rozstrzygany nogami. Gdzie idą tubylcy. Z podlinkowanego tekstu misjonarki
                                            wynika, że ona nie ma żadnego pomysłu na zatrzymanie tendencji islamizacyjnych.
                                            Że się im biernie przygląda. I to jest tragedia.

                                            Islamizację Afryki uważam za o wiele bardziej niebezpieczną niż Europy. Z
                                            powodów o których pisaliśmy wspólnie. Tam islam trafia do społeczności
                                            klanowej. U nas islam będzie się cywilizował, tam nie. No i Afryka to
                                            nieporównywalny potencjał ludnościowy. Dodajmy rosnący potencjał. Jak nowi
                                            wyznawcy wezmą sobie po cztery żony, pozamykają je w namiotach i zgodnie z
                                            zakazami Koranu ograniczą swe kontakty seksualne tylko do nich to okaże się, że
                                            Allach zlikwidował AIDS u wiernych. A to będzie argument za wyższością islamu
                                            nad chrześcijaństwem nieporównywalnie silniejszy od tego, który zainspirował
                                            Azerkę do otwarcia tego wątku. No i populacja Afryki będzie rosła w znacznie
                                            większym tempie.
                                            • a000000 Re: Oj, nie ładnie, Mario, nie łądnie :-(( 24.09.05, 11:30
                                              A to będzie argument za wyższością islamu
                                              > nad chrześcijaństwem nieporównywalnie silniejszy od tego, który zainspirował
                                              > Azerkę do otwarcia tego wątku.

                                              Wiesz co mnie zainspirowało? Zdumienie, niebotyczne zdumienie. Gdy usłyszałam co
                                              mówi lokalny kacyk na temat przyrodzenia w niebezpieczeństwie, mało się nie
                                              udławiłam ze śmiechu. A potem pomyślałam, że warto może się przyjrzeć i pochylić
                                              (tak,tak, pochylić, nie potępić) na Afryką i jej niewyobrażalnymi dla nas,
                                              którzy siedzimy w fotelach przed naszymi zabawkami, problemami. Kiedyś w necie
                                              krążył tekst, którego wydźwiękiem było: jeśli masz co dzisiaj jeść, masz swoje
                                              łóżko, dach nad głową, grosik w kieszeni - to znaczy, że należysz do 8%
                                              najbogatszych ludzi świata. OŚMIU PROCENT!!!! Mało kto zdaje sobie z tego
                                              sprawę. I nie chodzi tu o egoistyczne samozadowolenie: MNIE JEST DOBRZE. Ale o
                                              uzmysłowienie, że 92% ludzi żyje w niewyobrażalnych warunkach. Ten wątek zdaje
                                              się to potwierdzać.
                                              Według mnie, opanowanie Afryki przez islam jest OCZYWISTE. Chrześcijaństwo się
                                              bardzo źle kojarzy z pozostałościami kolonialnymi. Stan umysłowy czarnych
                                              mieszkańców Afryki, który daje wiarę tak nielogicznym zabobonom, pozwoli na
                                              przejęcie rządu dusz tym, którzy zaproponują choć namiastkę równości i porządku.
                                              Taką szansę ma islam i.......tylko mnie nie zabijcie! - komunizm. To co idzie za
                                              fasadą pięknych haseł jest dla tych ludzi głęboko ukryte. I jeśli obiecanki się
                                              nie sprawdzą, teren będzie już przygotowany na przyjęcie wyjaśnienia: jesteście
                                              złymi muzułmanami, więc Allah się wami nie opiekuje.

                                              A wracając do zabobonu. GENIALNY! ten kto to wymyślił, na Nobla zasłużył.
                                              Doskonałe narzędzie w rękach religijnego rasizmu: uznasz niewiernego za brata?
                                              odpadnie Ci to, co w Czarnej Afryce najcenniejszego.
                                              • gumpel Re: Oj, nie ładnie, Mario, nie łądnie :-(( 24.09.05, 12:12
                                                Jeszcze raz polecam Heban Kapuscińskiego. Tam znajdziesz nie tylko więcej
                                                takich "kwiatków" dla nas nie do uwierzenia, ale tez opisy biedy tak strasznej,
                                                tak wstrząsającej, że aż niewyobrażalnej.

                                                A co do zabobonów. Pierwsza książka jaką przeczytałem o Afryce to był reportaż
                                                Bratnego "Śladami Stasia i Nel". Do dzisiaj pamiętam opis sądu w jednej z
                                                wiosek w Etiopii. Oskarżonemu kazano zjeść bodajże kłącze bambusa, z
                                                zapowiedzią, że jak zje to znaczy, że jest niewinny, a jak nie to znaczy, że
                                                winny. Bratny pisze, że ludzie tam do tego stopnia byli przekonani o
                                                niezawodności tego "sądu" że to naprawdę działało ! Po prostu winny nie
                                                wierzył, że mu się uda i nie był w stanie zjeść. Niewinny rzecz jasna
                                                odwrotnie. Siła zabobonu jest po prostu straszliwa. Wcale bym się nie zdziwił
                                                gdyby muzułmanie z Twojego filmu po przypadkowym podaniu ręki chrześćijaninowi
                                                w piatek dostawali impotencji (i piszę to bez żartów). Co, oczywiście jest
                                                najlepszym dowodem, że mułł miał rację.

                                                Co do komunizmu to nie masz racji. To się nie sprawdziło. Wprowadzono go w
                                                kilku krajach afrykańskich w poprzednim stuleciu (na pewno Etiopii, Angoli i
                                                łagodniejszej wersji w Ghanie i Senegalu). Był to ten sam system dyktatorsko-
                                                klanowego wyzysku co i wcześniej, tyle, że pod innymi hasłami (zreszta hasłąmi
                                                bardziej na zewnątrz niż na potrzeby wewnętrzne). No chyba, że myślisz
                                                o "prawdziwym" komunizmie, o czymś takim co Pol Pot zrobił w Kambodży. Mam
                                                jednak wrażenie, że na prawdziwy totalitaryzm afrykanie są po prostu za mało
                                                zdyscyplinowani. To by się tam rozlazło.

                                                Siła islamu polega na tym, że on wprowadza pewien porządek oparty na
                                                sprawiedliwości. I, że wprowadza go w zastane struktury plemienne. NIe niszczy
                                                ich tylko podbudowuje. Europejczycy natomiast zaproponowali pomysły struktury
                                                społecznej tak dla afrykanów niewyobrażalne, że zamiast je realizować
                                                przyswoili je do własnej mentalności. No i to po prostu nie mogł zadziałać.

                                                To teraz ja pozwolę sobie napisać coś bulwersującego: moim zdaniem Zachód jest
                                                w Afryce w impasie ponieważ zaplątał się we własne sieci praw człowieka. I w
                                                obawie posądzenia o rasizm nic nie jest w stanie zrobić. Jedyną możliwością
                                                zatrzymania islamizacji jest uznanie, że Murzyni nie dorośli do "Zachodnich
                                                standardów" i zaproponowanie im rozwiązań dostosowanych do ich mentalności.
                                                Przykładowo: prawa wyborcze tylko dla głowy klanu, uznanie dzieci i żony
                                                za "własność" męża, oparcie systemu sprawiedliwości dosłownie na dekalogu.
                                                Słowem: Stary Testament, a nie Nowy. A potem niech sami do tego Nowego
                                                dorastają. Inaczej już nie długo zatęsknimy do czasów, gdy muzłumanie kojarzyli
                                                się nam z Saudami, burkami i dyskryminacją kobiet.
                                            • maria421 Re: Oj, nie ładnie, Mario, nie łądnie :-(( 24.09.05, 14:34
                                              Gumlu, jezeli chcesz koniecznie oceniac religie po owocach, jakie wydaly, to
                                              prosze bardzo.
                                              Porownaj rozwoj cywilizacji w krajach chrzescijanskich ze stagnacja krajow
                                              islamskich.
                                              • gumpel Re: Oj, nie ładnie, Mario, nie łądnie :-(( 25.09.05, 00:15
                                                maria421 napisała:
                                                > Porownaj rozwoj cywilizacji w krajach chrzescijanskich ze stagnacja krajow
                                                > islamskich.

                                                No nieustannie porównuję. I co widzę ? W tym problem, że ten świat nie jest
                                                czarno-biały (tym razem nie przyjmuj tego personalnie do siebie). Mnie na ten
                                                przykład bardzo podoba się krytyka zawarta w tym oto Twoim poście:
                                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25822&w=29449115&a=29488202
                                                Tak jest. W świecie Zachodu pojawiają się zwyrodnienia. POTRAFIŁBYM ICH
                                                WYMIENIĆ ZNACZNIE WIĘCEJ. Stąd mój pomysł, który, jak sadzę, dla ciebie wydaje
                                                się ABSURDALNY - o koalicji chrześcijańsko-muzułmańskiej w Europie. Wiem, ze
                                                dla ciebie to SZALEŃSTWO, ale ja w to wierzę. ja k swego czasu napisałem wolę
                                                za sąsiada muzułmanina niż nihilistę.
                                                • maria421 Re: Oj, nie ładnie, Mario, nie łądnie :-(( 25.09.05, 12:09
                                                  gumpel napisał:


                                                  > No nieustannie porównuję. I co widzę ? W tym problem, że ten świat nie jest
                                                  > czarno-biały (tym razem nie przyjmuj tego personalnie do siebie). Mnie na ten
                                                  > przykład bardzo podoba się krytyka zawarta w tym oto Twoim poście:
                                                  > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25822&w=29449115&a=29488202
                                                  > Tak jest. W świecie Zachodu pojawiają się zwyrodnienia. POTRAFIŁBYM ICH
                                                  > WYMIENIĆ ZNACZNIE WIĘCEJ. Stąd mój pomysł, który, jak sadzę, dla ciebie
                                                  wydaje
                                                  > się ABSURDALNY - o koalicji chrześcijańsko-muzułmańskiej w Europie. Wiem, ze
                                                  > dla ciebie to SZALEŃSTWO, ale ja w to wierzę. ja k swego czasu napisałem wolę
                                                  > za sąsiada muzułmanina niż nihilistę.

                                                  Cywilizacja to nie tylko OBYCZAJE.
                                                  Nasza cywilizacja rozwijala sie duchowo i mentalnie dzieki filozofom,
                                                  myslicielom. Dzieki temu mielismy nasze odrodzenie i oswiecenie i caly rozwoj.

                                                  Hirsi Ali w swojej ksiazce wola "Dajcie nam Voltaire´a!" , i mowi, ze islam ,
                                                  nie dopuszczajac pluralizmu myslowego we wlasnych kregach trwi w stagnacji,
                                                  kisnie, nie rozwija sie.

                                                  Zanim wiec chrzescijanstwo i islam utworzy wspolna, europejska koalicje przeciw
                                                  upadkowi obyczajow, musi znalezc jakas wspolna linie porozumienia, ktorej do
                                                  tej pory brak.
                                • maria421 Re: Oj, nie ładnie, Mario, nie łądnie :-(( 24.09.05, 00:24
                                  gumpel napisał:

                                  > O.K. Azerko. To przeciez jasne, że te rzezie to nie na podłożu religijnym
                                  tylko
                                  >
                                  > etnicznym. Ja po prostu pozwoliłem sobie przypomniec pewne fakty w reakcji na
                                  > czarno-biały tekst Marii:
                                  > "Przychodzi chrzescíjanski misjonarz i naucza ze maja milowac blizniego, ze
                                  > maja zaniechac wojen, ze sa sobie rowni, ze sa dziecmi tego samego Boga.
                                  > Przychodzi imam i mowi, ze jak przyjma islam, beda wyroznieni, lepsi i beda
                                  > mogli zwalczac niewiernych".
                                  > Przyznam się, że takie stawianie sprawy mnie po prostu irytuje, stąd moja
                                  > reakcja. Jak juz głosimy jakieś hipotezy to próbujmy być obiektywni ...

                                  Gumplu, teraz to ja sie zaczynam irytowac.
                                  Ja sobie tego z palca nie wyssalam, Gumplu!

                                  Nie moja to wina, Gumplu, ze Ewangelia naucza milosci do blizniego, a Koran
                                  nawoluje do walki z niewiernymi. Ale widocznie uwazasz, ze pisac o tym nie
                                  przystoi....

                                  • gumpel Re: Oj, nie ładnie, Mario, nie łądnie :-(( 24.09.05, 00:50
                                    maria421 napisała:
                                    > Nie moja to wina, Gumplu, ze Ewangelia naucza milosci do blizniego, a Koran
                                    > nawoluje do walki z niewiernymi. Ale widocznie uwazasz, ze pisac o tym nie
                                    > przystoi....

                                    No i co będzie z tymi immamami, którzy w imie "walki z niewiernymi"
                                    powstrzymali się od zbrodni, której dopuszczali się nieliczni od "miłości do
                                    bliźniego" ? Doczekają się jakiejś pochwały z Twojej strony ?
                                    • maria421 Re: Oj, nie ładnie, Mario, nie łądnie :-(( 24.09.05, 01:18
                                      gumpel napisał:

                                      > maria421 napisała:
                                      > > Nie moja to wina, Gumplu, ze Ewangelia naucza milosci do blizniego, a Kor
                                      > an
                                      > > nawoluje do walki z niewiernymi. Ale widocznie uwazasz, ze pisac o tym ni
                                      > e
                                      > > przystoi....
                                      >
                                      > No i co będzie z tymi immamami, którzy w imie "walki z niewiernymi"
                                      > powstrzymali się od zbrodni, której dopuszczali się nieliczni od "miłości do
                                      > bliźniego" ? Doczekają się jakiejś pochwały z Twojej strony ?

                                      Gumplu, jezeli "powstrzymanie sie od zbrodni" czyli cos najnormalniejszego w
                                      swiecie jest godne pochwaly, to musi to oznaczac wielka dewaluacje
                                      slowa "pochwala"....
                                      Nie mam zamiaru oceniac nikogo kryteriami "Mogl zabic, a nie zabil - ludzki
                                      pan..."
                                      • gumpel Re: Oj, nie ładnie, Mario, nie łądnie :-(( 24.09.05, 09:05
                                        maria421 napisała:
                                        > Gumplu, jezeli "powstrzymanie sie od zbrodni" czyli cos najnormalniejszego w
                                        > swiecie jest godne pochwaly, to musi to oznaczac wielka dewaluacje
                                        > slowa "pochwala"....
                                        > Nie mam zamiaru oceniac nikogo kryteriami "Mogl zabic, a nie zabil - ludzki
                                        > pan..."

                                        Czyli: nie ...
                                        • maria421 Re: Oj, nie ładnie, Mario, nie łądnie :-(( 24.09.05, 09:31
                                          gumpel napisał:

                                          > maria421 napisała:
                                          > > Gumplu, jezeli "powstrzymanie sie od zbrodni" czyli cos najnormalniejszeg
                                          > o w
                                          > > swiecie jest godne pochwaly, to musi to oznaczac wielka dewaluacje
                                          > > slowa "pochwala"....
                                          > > Nie mam zamiaru oceniac nikogo kryteriami "Mogl zabic, a nie zabil - ludz
                                          > ki
                                          > > pan..."
                                          >
                                          > Czyli: nie ...

                                          Gumplu, co mam chwalic?
                                          Napisales, ze niektorzy duchowni chrzescijanscy byli zamieszani w zbrodnie i ze
                                          NIE SLYSZALES, aby imamowie byli w nie zamieszani.
                                          Jezeli uwazasz, ze nalezy chwalic kogos tylko za to, ze nie byl zamieszany w
                                          zbrodnie, to chwale tak imamow, jak i tych chrzescijanskich duchownych,czy inne
                                          osoby cywilne ktore nie byly w zbrodnie zamieszane.
                                          • gumpel Re: Oj, nie ładnie, Mario, nie łądnie :-(( 24.09.05, 10:27
                                            Pochwalić oznacza dla mnie wyrazic szacunek. A zachować się godnie w czasach
                                            obłędu to postawa godna szacunku. Pięknie śpiewał o tym swego czasu Kofta
                                            odnośnie naszej najnowszej historii. "Za to że miałeś odwagę nie dorzucać
                                            drzewa do stosu, dziękujemy Ci"
                                            A co do mułłów i księży w Ruandzie. Z podlinkowanego tekstu Jagielskiego
                                            wynika, że chodziło o postawę w stosunku do własnych wiernych - odpowiednio
                                            muzułmanów i chrześcijan - którzy mieli to nieszczęście, że byli z
                                            niewłaściwego plemienia. Mułłowie postawili religie wyżej od swego pochodzenia
                                            etnicznego i własnych wyznawców bronili. Księża, odwrotnie, zwycięzyła w nich
                                            przynależność etniczna i zabijali wrogie plemię.
                                            Zauważ, że ani jedni, ani drudzy, także mułłowie, nie bronili ludzi dlatego, że
                                            są "ludźmi", tylko wyznawcami. Czyli obiektywnie daleko im do uznawanych przez
                                            nas standardów. Ale jednak potrafili w tym obłędzie powiedzieć "nie". I za to
                                            należy się im szacunek (pochwała).

                                            P.S. Mi to trochę przypomina [piszę o moim nastawieniu] o. Maksymiliana
                                            Kolbego, który przed wojną był antysemitą. Ale w Oświęcimiu, w ostatnich
                                            chwilach życia, potrafił oddać je za innego człowieka (dodajmy nie Żyda tylko
                                            chrześcijanina). Jego postawa też jest dla mnie godna szacunku.
                                            • maria421 Re: Oj, nie ładnie, Mario, nie łądnie :-(( 24.09.05, 14:39
                                              Gumplu, czy nie wydaje Ci sie bardziej godna szacunku osoba, ktora nie zabija,
                                              choc jest wplatana w konflikt, niz osoba postronna?
                                              • gumpel Re: Oj, nie ładnie, Mario, nie łądnie :-(( 25.09.05, 00:19
                                                Mario, odłużmy na bok tę socjotechnikę forumową. Wal z Grugej Berty o co Ci
                                                chodzi.
                                                • maria421 Re: Oj, nie ładnie, Mario, nie łądnie :-(( 25.09.05, 12:02
                                                  gumpel napisał:

                                                  > Mario, odłużmy na bok tę socjotechnikę forumową. Wal z Grugej Berty o co Ci
                                                  > chodzi.

                                                  Glownie o to, ze na temat Ruandy w sumie malo wiemy, za malo, zeby wysuwac
                                                  jakiekolwiek wnioski.

                                                  Doszukalam sie wiadomosci, ze w roku 1994, czyli w roku ludobojstwa Hutu na
                                                  Tutsi, w Ruandzie bylo zaledwie 4% muzulmanow. Ilu z nich pochodzilo z Hutu,
                                                  ile z Tutsi, nie wiadomo.

                                                  O to, ze doszlo do ludobojstwa oskarza sie nie samych Hutu, ale tez ONZ, USA,
                                                  Francuzow i Kosciol, czyli wszystkich, ktorzy mogli cos zrobic, a nie zrobili.
                                                  Oczywiscie, oskarzenie ida pod adresem tych, ktorzy mieli duze wplywy, a nie
                                                  pod adresem tych, ktorych wplywy sie nie liczyly, jak wlasnie 4% spolecznosc
                                                  muzulmanska.

                                                  Czytalam, ze sami Hutu byli zmuszani przez wlasnych ekstremistow do mordowania
                                                  i byli zabijani, jezeli sie temu sprzeciwiali....

                                                  Wiadomo, ze postawiono pod sad jednego ksiedza katolickiego i zdaje sie pare
                                                  zakonnic. Wyrok jednak jeszcze nie zostal wydany, wiec powinnismy i my sie
                                                  wstrzymac z jego wydawaniem.
                                                  Wiadomo, ze Tutsi, ktorzy szukali schronienia w jednym kosciele zostali wydani
                                                  Hutu.
                                                  W ilu kosciolach jednak dane bylo im sie uratowac?

                                                  Ty dajesz za pozytywny, godny szacunku przyklad imamow, gdyz nie slyszales, aby
                                                  ktorykolwiek z nich byl postawiony pod sad, skad wyciagasz wniosek, ze podczas
                                                  kiedy ksieza mordowali, imamowie tego nie robili.

                                                  Ten wniosek wydaje mi sie bardzo powierzchowny, tak ze wzgledu na jednostkowe
                                                  przypadki duchownych zamieszanych w mordy, jak i ze wzgledu na
                                                  zero wiadomosci na temat ruandzkiej spolecznosci muzulmanskiej w tym czasie.
                                                • grzespelc Re: Oj, nie ładnie, Mario, nie łądnie :-(( 26.09.05, 12:23
                                                  Marii chodzi o to że chrześcijanie są nieskazitelni, a muzułmanie są be. O nic
                                                  więcej.
                                                  • maria421 Grzesiu 26.09.05, 14:58
                                                    grzespelc napisał:

                                                    > Marii chodzi o to że chrześcijanie są nieskazitelni, a muzułmanie są be. O
                                                    nic
                                                    > więcej.


                                                    Dziekuje Ci za Twa OBIEKTYWNA wypowiedz na moj temat.
                                                    Traktuja ja jako przyklad OBIEKTYWIZMU, ktorego brak tak mi zarzucacie.
                              • grzespelc Re: Oj, nie ładnie, Mario, nie łądnie :-(( 26.09.05, 12:05
                                > jak się to zaczęło? Otóż rozbił się samolot z jakimiś notablami na pokładzie,
                                > podejrzewano zamach polityczny, wieczorem już grabiono sklepy i mordowano.
                                Tuts
                                > i
                                > mordowali Hutu i odwrotnie

                                Trochę Ci się pomieszało. Samolot rozbił sięw Sudanie, zginął przywódca
                                mniejszości chrześcijańskiej, a na wieść o tym chrześcijanie rozpoczęli masakrę
                                muzułmanów.
                                • maria421 Grzesiu, Tobie sie pomieszalo 26.09.05, 15:07
                                  grzespelc napisał:


                                  > Trochę Ci się pomieszało. Samolot rozbił sięw Sudanie, zginął przywódca
                                  > mniejszości chrześcijańskiej, a na wieść o tym chrześcijanie rozpoczęli
                                  masakrę
                                  >
                                  > muzułmanów.

                                  Samolot rozbil sie wracajac z Tanzanii do Ruandy, spadl obok Kigali, ofiarami
                                  byli m. inn. prezydent Ruandy i prezydent Burudni.
                                  • grzespelc Re: Grzesiu, Tobie sie pomieszalo 27.09.05, 08:17
                                    Jedyny raz Ci odpowiem. Chyba mówimy o innych wypadkach, bo ja o tym sprzed
                                    kilku miesięcy, który na tym forum zresztą nie wywołał odzewu. Przepraszam za
                                    mieszanie.

                                    PS. Nadal nie mam ochoty z Tobą dyskutować, więc nie odpowiadaj na moje
                                    wypowiedzi.
                                    • a000000 Re: Grzesiu, Tobie sie pomieszalo 27.09.05, 10:31
                                      Grzesiu! a kiedy była masakra w Ruandzie, w której Tutsi i Hutu się wzajemnie
                                      wyrzynali? Kilka miesięcy temu?
                                      • grzespelc Re: Grzesiu, Tobie sie pomieszalo 27.09.05, 10:58
                                        No już wyjaśniłem wyżej, pomyliło mi się, bo o wspomnianym przez Ciebie wypadku
                                        nie pamiętam (to chyba dawno było?)

                                        PS. Nie wyrzynali się wzajemnie. Hutu wyrzynali Tutsi.

                                        Tu masz co nieco o przebiegu i (inspirującej) roli kościołów chrześcijańskich:

                                        www.rumburak.friko.pl/ARTYKULY/religia/obluda/ruanda.php
                                        (sorry że stronka ŚJ, ale oni też mogą mieć rację, zwłaszcza w tym wypadku)
                                        • a000000 Re: Grzesiu, Tobie sie pomieszalo 27.09.05, 11:25
                                          Kiedy to było? A z 10 lat temu. Najpierw jedni wyrzynali drugich, byłam pełna
                                          oburzenia; potem drudzy zaczęli wyrzynać tych pierwszych, i doszłam do wniosku,
                                          że wart Pac pałaca a pałac Paca. Odwieczne waśnie plemienne, umiejętnie
                                          podsycane przez kacyków trzymających władzę, raczej z religią nie mają nic
                                          wspólnego.
                                          Szkoda tylko, że religia nie była w stanie tych waśni załagodzić.
                                    • maria421 Re: Grzesiu, Tobie sie pomieszalo 27.09.05, 11:17
                                      grzespelc napisał:

                                      > Jedyny raz Ci odpowiem. Chyba mówimy o innych wypadkach, bo ja o tym sprzed
                                      > kilku miesięcy, który na tym forum zresztą nie wywołał odzewu. Przepraszam za
                                      > mieszanie.
                                      >
                                      > PS. Nadal nie mam ochoty z Tobą dyskutować, więc nie odpowiadaj na moje
                                      > wypowiedzi.


                                      Grzesiu, wiem, ze nie masz ochoty ze mna dyskutowac. Jak widac masz jednak
                                      ochote mnie "OBIEKTYWNIE" oceniac. To jest, faktycznie, o wiele latwiejsze, niz
                                      dyskusja.
                            • gumpel Re: Oj, nie ładnie, Mario, nie łądnie :-(( 23.09.05, 23:53
                              maria421 napisała:
                              > Gumplu, Twoja reakcja na moja hipoteze jest po linii i na bazie Twego
                              > przekonania o mojej domniemanej czarno- bialej wizji swiata.

                              A przyznaję. Tak to właśnie widzę.

                              > Gdzie jest Twoja obiektywność , Gumplu, jezeli karcisz innych ze stawiaja
                              > HIPOTEZY, ktore nie sa zgodne z Twoimi?

                              Nie za hipotezy niezgodne z moimi, ale za idealistyczne dychotomie, któe nie
                              uwzględniają rzeczywistości. No to co będzie z tymi chrzścijańskimi
                              zbrodniarzami z Ruandy ? Ujdzie im na sucho, bo nie sa muzułmanami? A co z
                              immamami którzy potrafili powstrzymać się od zbrodni ? Nie usłyszą od Ciebie
                              dobrego słowa w temacie pokazywania czynem co to miłość bliźniego i umiłowanie
                              pokoju ? Czemu ? Bo sa muzułmanami ?

                              > Twoje hipotezy na temat islamizacji Afryki przez "misjonarstwo" sa bardzo
                              > odlegle od rzeczywistosci. Zobacz jakimi sposobami odbywa sie islamizacja w
                              > Afryce.

                              No cóż mój świat nie jest czarno - biały. Nie zamierzam ignorować wpisów o
                              zbrodniach zwyrodnialców tylko dlatego, że taka, a nie inna jest ich religia.
                              Wybacz mi Mario, ale tu się różnimy. Ja to napiszę wprst: w Sudanie muzułmanie
                              dokonują LUDOBÓJSTWA i świat powinien na to zareagować.

                              Problem w tym ,że wątpię by to przyczyniło się do islamizacji Południa i
                              Zachodu Sudanu - wręcz odwrotnie. Wróżę, że tam islamizacja zostanie
                              zachamowana. Ten proces jest znacznie skuteczniejszy, gdy odbywa się pod
                              pokojowymi hasłami. Ot, np. w taki sposób jak to opisuje pewna misjonarka:
                              u-p.w.interia.pl/dominikanki2.htm
                              Tak, tak, całkiem świadomie daję Ci argumenty do ręki ... bo widzę, oczywiście,
                              niebezpieczeństwa wynikające z islamizacji. Ciekawe czy Ty podlinkowałabyś
                              tekst przemawiający na korzyść islamu ...
                              • a000000 Re: Oj, nie ładnie, Mario, nie łądnie :-(( 24.09.05, 00:06
                                5. Młodzież muzułmańska też ma być aktywna na tym polu. Dziewczęta muzułmańskie
                                mają przyciągać chłopców chrześcijańskich, wywierać na nich wpływ, a chłopcy z
                                tej religii mają brać za swoje żony właśnie nasze dziewczęta! A w Afryce, żona
                                przyjmuje zawsze religię męża i nie ma żadnej dyskusji.
                                =====

                                Tego tekstu z linku coś nie mogę pojąć. To piszą imamowie jako zalecenia dla
                                muzułmanów. Z tekstu wynika, że muzułmanki mają wychodzić za mąż za chrześcijan?
                                I zgodnie z tradycją afrykańską, przechodzić na chrześcijaństwo? Przecież
                                muzułmankom NIE WOLNO wychodzić za niewiernych.
                                • gumpel Re: Oj, nie ładnie, Mario, nie łądnie :-(( 24.09.05, 00:23
                                  a000000 napisała:
                                  > Tego tekstu z linku coś nie mogę pojąć.

                                  Pamiętaj, że pisze to zakonnica, która - jak wynika z tekstu - jest dość
                                  sflustrowana postępami islamizaji w Afryce. Może nieco naginac fakty do własnej
                                  interpretacji. Z dróbiej strony spotkałem sie z pojęciem "czarnego islamu".
                                  Choćby tu: encyklopedia.servis.pl/wiki/Czarny_islam
                                  Może byc nieco inny niz znany Ci arabski. Przesiąknięty podejściem afrykańskim
                                  do takich zjawisk jak małżeństwo.
                                  • a000000 Re: Oj, nie ładnie, Mario, nie łądnie :-(( 24.09.05, 01:03
                                    ale sprawa jest poważna, bo chodzi o małżeństwo. Zauważ,że dzieci powinny
                                    pozostać muzułmanami, a tu ojciec chrześcijański, no i matka wiarę zmienia. Coś
                                    się komuś poplątało.
                                    • grzespelc Re: Oj, nie ładnie, Mario, nie łądnie :-(( 26.09.05, 12:26
                                      Nie rozumiem, dlaczego sądzicie, że zakonnica mogłaby być obiektywna...
                              • maria421 Re: Oj, nie ładnie, Mario, nie łądnie :-(( 24.09.05, 00:15
                                I tak z tematu "atrakcyjnosc islamu" co rzuciles jako hipoteze, przeszedles na
                                moja domniemana "czarno-biala wizje swiata" ...

                                Gumplu, za zbrodnie w Ruandzie odpowie przed sadem pare, doslownie pare osob
                                duchownych, bo pare, doslownie pare osob duchownych bylo w te zbrodnie
                                zamieszanych.

                                W Sudanie trwa od lat zorganizowane LUDOBOJSTWO za przyzwoleniem rzadowym i
                                sprawca tego stanu rzeczy nie sa jednostki, lecz setki decydentow i tysiace
                                wykonawcow.

                                Znaj miare, mocium panie!

                                A potem sie czepiaj Marii ze widzi swiat w bialo-czarnych kolorach...
                                • gumpel Re: Oj, nie ładnie, Mario, nie łądnie :-(( 24.09.05, 00:36
                                  maria421 napisała:
                                  > I tak z tematu "atrakcyjnosc islamu" co rzuciles jako hipoteze, przeszedles na
                                  > moja domniemana "czarno-biala wizje swiata" ...

                                  Co fakt to fakt. Przyznaję rację. Przeszedłem.

                                  > Gumplu, za zbrodnie w Ruandzie odpowie przed sadem pare, doslownie pare osob
                                  > duchownych, bo pare, doslownie pare osob duchownych bylo w te zbrodnie
                                  > zamieszanych.
                                  > W Sudanie trwa od lat zorganizowane LUDOBOJSTWO za przyzwoleniem rzadowym i
                                  > sprawca tego stanu rzeczy nie sa jednostki, lecz setki decydentow i tysiace
                                  > wykonawcow.

                                  No to jest bardziej skomplikowana sprawa. Wojna w Ruandzie miała bez wątpienia
                                  podłoże etniczne. A w Sudanie ? Tam się tego chyba nie da rozdzielić. To
                                  jednocześnie wojna Arabsko - Murzyńska i Muzułmańsko -
                                  chrześcijańsko/totemistyczna. Stawiam, że konflikt etniczny jest ważniejszy.
                                  Czemu ? Bo to bardziej typowe dla Afryki. Tak tez jest w Górnej Wolcie, Kongu-
                                  Zairze, Angoli. Ale, rzecz jasna, kontekst religijny pogłębia sprzeczności.
                                  Trochę jak w przypadku konfliktu Chorwaci - Serbowie.

                                  > A potem sie czepiaj Marii ze widzi swiat w bialo-czarnych kolorach...

                                  Czepiam sie tego, że ignorujesz fakty niewygodne dla swojej tezy. No i wciąż
                                  czekam na dobre słowo o muzułmanach :-))
                                  • maria421 Re: Oj, nie ładnie, Mario, nie łądnie :-(( 24.09.05, 00:42
                                    Gumplu, wypowiedzialam juz wiele dobrych slow na temat wielu muzulmanow,
                                    niestety, nie raczyles tego zauwazyc, bo przeciez Maria jest nieobiektywna,
                                    widzi w czarno-bialych kolorach a w ogole, to powinna sie wstydzic za to co
                                    pisze, jak sugerujesz w tytule, prawda?

                                    Ej, Gumplu, kto tu jest nieobiektywny?

                                    Ide spac, nie chce sie wiecej tu irytowac.
                                    • stephen_s Re: Oj, nie ładnie, Mario, nie łądnie :-(( 24.09.05, 00:45
                                      > Gumplu, wypowiedzialam juz wiele dobrych slow na temat wielu muzulmanow

                                      Pozwolę sobie na złośliwość: dziwnym zbiegiem okoliczności są to przeważnie ci
                                      muzułmanie, co krytykują islam :)))
                                      • maria421 Re: Oj, nie ładnie, Mario, nie łądnie :-(( 24.09.05, 00:49
                                        stephen_s napisał:

                                        > > Gumplu, wypowiedzialam juz wiele dobrych slow na temat wielu muzulmanow
                                        >
                                        > Pozwolę sobie na złośliwość: dziwnym zbiegiem okoliczności są to przeważnie
                                        ci
                                        > muzułmanie, co krytykują islam :)))

                                        No popatrz! Krolowa Rania tez???? Od kiedy? Al Rahman krytykuje ISLAM?? Nie
                                        wiedzialam?

                                        Stefan, zamiast tracic czas na zlosliwosc pod moim adresem, przeczytaj moze co
                                        pisze Hirsi Ali?
                                        • stephen_s Re: Oj, nie ładnie, Mario, nie łądnie :-(( 24.09.05, 00:54
                                          > No popatrz! Krolowa Rania tez???? Od kiedy? Al Rahman krytykuje ISLAM?? Nie
                                          > wiedzialam?

                                          No, to jakiś postęp :))) Tylko czemu zazwyczaj cytujesz nam Hirsi Ali i innych
                                          ex-muzułmanów?

                                          > Stefan, zamiast tracic czas na zlosliwosc pod moim adresem, przeczytaj moze
                                          > co pisze Hirsi Ali?

                                          No właśnie, weidziałem, że Hirsi Ali także i dziś w Twoim poście zobaczę ;)
                                          • maria421 Re: Oj, nie ładnie, Mario, nie łądnie :-(( 24.09.05, 00:59
                                            stephen_s napisał:

                                            > > No popatrz! Krolowa Rania tez???? Od kiedy? Al Rahman krytykuje ISLAM?? N
                                            > ie
                                            > > wiedzialam?
                                            >
                                            > No, to jakiś postęp :))) Tylko czemu zazwyczaj cytujesz nam Hirsi Ali i
                                            innych
                                            > ex-muzułmanów?
                                            >
                                            Bo od nich najwiecej mozna sie dowiedziec, bo jak bym cytowala Fallaci, to bys
                                            mi zarzucil, ze powinnam muzulmanow cytowac.
                                            O Fallaci mozesz powiedziec, ze nienawidzi muzulmanow, o Hirsi Ali chyba nie?
                                            >
                                            • stephen_s Re: Oj, nie ładnie, Mario, nie łądnie :-(( 24.09.05, 01:15
                                              > Bo od nich najwiecej mozna sie dowiedziec

                                              Niekoniecznie. Czy wg Ciebie najwięcej o Kosciele można dowiedzieć się z
                                              książki "Byłem księdzem"?
                                              • maria421 Re: Oj, nie ładnie, Mario, nie łądnie :-(( 24.09.05, 01:21
                                                stephen_s napisał:

                                                > > Bo od nich najwiecej mozna sie dowiedziec
                                                >
                                                > Niekoniecznie. Czy wg Ciebie najwięcej o Kosciele można dowiedzieć się z
                                                > książki "Byłem księdzem"?

                                                Moza zamiast kontynuowac takie pytania zdecydujesz sie jednak przeczytac Hirsi
                                                Ali albo Ibn Warraqa i sam porownasz?
                                    • gumpel Re: Oj, nie ładnie, Mario, nie łądnie :-(( 24.09.05, 00:57
                                      maria421 napisała:
                                      > Gumplu, wypowiedzialam juz wiele dobrych slow na temat wielu muzulmanow,
                                      > niestety, nie raczyles tego zauwazyc

                                      no cóż, na zakończenie musze się z Tobą zgodzić. Nie raczyłem. Chyba żadnego.
                                      Miłych snów, a jutro poproszę o link (choć jeden).
                                      • maria421 Re: Oj, nie ładnie, Mario, nie łądnie :-(( 24.09.05, 01:12
                                        gumpel napisał:

                                        > maria421 napisała:
                                        > > Gumplu, wypowiedzialam juz wiele dobrych slow na temat wielu muzulmanow,
                                        > > niestety, nie raczyles tego zauwazyc
                                        >
                                        > no cóż, na zakończenie musze się z Tobą zgodzić. Nie raczyłem. Chyba żadnego.
                                        > Miłych snów, a jutro poproszę o link (choć jeden).

                                        Sluze:
                                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10607&w=26273261&a=26273261
                                        • stephen_s Re: Oj, nie ładnie, Mario, nie łądnie :-(( 24.09.05, 01:18
                                          Jak mówiłem: dziwnym zbiegiem okoliczności chwalisz muzułmanina, który
                                          wypowiada się krytycznie o terroryzmie islamskim.

                                          Mario, zadanie dla Ciebie: znajdź nam muzułmanina, którego byś pochwaliła nie
                                          za krytykę islamu, czy coś innego w tym stylu... Bo jak na razie, to chwalisz
                                          tych, którzy "pasują" do Twojej "linii".
                                          • maria421 Re: Oj, nie ładnie, Mario, nie łądnie :-(( 24.09.05, 01:23
                                            stephen_s napisał:

                                            > Jak mówiłem: dziwnym zbiegiem okoliczności chwalisz muzułmanina, który
                                            > wypowiada się krytycznie o terroryzmie islamskim.
                                            >
                                            > Mario, zadanie dla Ciebie: znajdź nam muzułmanina, którego byś pochwaliła nie
                                            > za krytykę islamu, czy coś innego w tym stylu... Bo jak na razie, to chwalisz
                                            > tych, którzy "pasują" do Twojej "linii".
                                            >
                                            Chwalilam np.krolowa Ranie, nie tylko za jej elegancje urode, ale za jej
                                            zaangazowanie na rzecz kobiet muzulmanskich. Tego tez nie raczyles zauwazyc,
                                            championie obiektywnosci...

                                            A teraz ide spac. Dobranoc.
                                            • stephen_s Re: Oj, nie ładnie, Mario, nie łądnie :-(( 24.09.05, 01:28
                                              > Chwalilam np.krolowa Ranie, nie tylko za jej elegancje urode, ale za jej
                                              > zaangazowanie na rzecz kobiet muzulmanskich.

                                              Już lepiej, aczkolwiek częścią Twojej "linii" jest też udowadnianie, że islam
                                              krzywdzi kobiety. Więc królowa Rania też się z tym kojarzy...

                                              Naprawdę, ciekaw jestem, czy tak samo chwaliłabyś pewną panią (nazwiska nie
                                              pomnę, ale było o niej w "Wysokich Obcasach"), która bodajże dostała Pokojowego
                                              Nobla (albo coś podobnego) za działalność społeczną (albo coś podobnego ;)) - i
                                              przyznaje, że islam jest inspiracją dla tej jej działalności... Słowem - czy
                                              zdobyłabyś się na pochwalenie muzułmanina, który przekazuje pozytywny obraz
                                              islamu. Przykro mi, ale jak na razie wszyscy muzułmanie, jakich chwalisz, w ten
                                              czy inny sposób pasują do Twojej wizji islamu jako religii strasznej,
                                              nieludzkiej i niebezpiecznej.
                                              • maria421 Do Stefana 24.09.05, 08:30
                                                Azerka zalozyla fajny watek, ale na jego temat wypowiedziales tylko pare
                                                zdawkowych zdan, skorzystales jednak znowu z okazji, aby sie mnie uczepic.

                                                Zarzucasz mi, ze pisze tylko zle o islamie, wiec jestem nieobiektywna.

                                                Jak jest z Twoja obiektywnoscia, Stefanie? Przeciez nie napisales jeszcze na
                                                temat islamu ani pol zlego slowa? Nie ma w nim nic do skrytykowania? Wszysto
                                                piekne? Wszystko Ci sie podoba?

                                                Atakujesz moja krytyczna linie, ale sam jestes absolutnie bezkrytyczny w
                                                stosunku do islamu, Twoje uczestnictwo w watkach o islamie to glownie
                                                bezpardonowy atak na krytykow islamu, skargi na nadmiar tematyki islamskiej a
                                                nawet postulowanie ograniczenia watkow o islamie. I Ty chcesz innych
                                                obiektywizmu uczyc???
                                                W tym watku napisales gdzies, ze Europejki przechodza na islam, bo pewne
                                                aspekty Zachodu sa odrzucajace.
                                                Jakie to aspekty, Stefanie? Czy nie naleza do nich przypadkiem manifestacje
                                                typu "Parada Rownosci", ktorych tach zaciecie bronisz? Czy nie nalezy do nich
                                                wolnosc obyczajowa, emancypacja i laicyzacja, ktorych tez bronisz?
                                                Wiec jak? Bronisz tych aspektow, a jednoczesnie jestes pelen wyrozunmienia dla
                                                tych, ktorzy nie mogac ich zniesc wybieraja islam?
                                                Atakujesz Mlodziez Wszechpolska za ich stanowisko wobec homoseksualizmu, ale
                                                pol slowa nie powiedziales o tym , jak w krajach muzulmanskich traktuja
                                                homoseksualistow.

                                                Jak wiec jest z tym Twoim obiektywizmem, Stefanie, ktorego brak innym zarzucasz?
                                                • stephen_s To się nazywa: obrona przez atak :) 24.09.05, 11:18
                                                  A ja tym razem nie dam Ci tak łatwo zmienić tematu i ponownie poproszę Cię o
                                                  podanie przykładu muzułmanina, którego nie szanowałabyś jedynie za krytykę
                                                  islamu itd.

                                                  Chyba rozumiesz, że jakby ktoś powiedział, że nie ma nic przeciw katolikom, ale
                                                  jako katolików, których szanuje, wymienił samych dysydentów i ex-katolików, to
                                                  byłoby to podejrzane?
                                                  • maria421 Stefan, przewidzialam... 24.09.05, 14:30
                                                    Przewidzialam ze nie odpowiesz mi slowem na moje pytania, natomiast znow mnie
                                                    posadzisz na lawie oskarzonych...

                                                    Nie zwrociles nawet uwagi na to, ze pisalam dobrze o krolowej Ranii i jej
                                                    zaangazowaniu w sprawe jordanskich kobiet. Szanuje wiec ja z innych powodow niz
                                                    krytyka islamu.

                                                    Stefan, mysl sobie o mnie co chcesz. Wolno Ci. Wolno Ci uwazac, ze islam NALEZY
                                                    lubiec, ze muzulmanow NALEZY kochac, a wszyscy myslacy inaczej sa rasistami,
                                                    ksenofobami itp.
                                                    Taka postawa, nie poparta zadnym wysilkiem z Twojej strony podjecia dyskusji na
                                                    temat konkretnych aspektow islamu jest demagogia.
                                                    Wydaje Ci sie, ze Ty pomozesz muzulmanom przez to, ze bedziesz bronil ich
                                                    wolnosci religijnej i obyczajowej w Europie? Hirsi Ali powiedzialaby Ci ze
                                                    tylko ich przez to pograzasz....

                                                    A teraz moj drogi, kolej na Ciebie. Napadles na mnie w tym watku, uczepiles
                                                    sie, teraz mowisz, ze to ja zmianiem taktyke...

                                                    Chetnie uslysze OBIEKTYWNA opinie Stefana na temat islamu...
    • pelengajew Re: cuda na kiju czyli kołtun 23.09.05, 12:23
      Jedni wierzą w to, że od uścisku ręki można stracić przyrodzenie, inni w to, że
      Chrystus jest bogiem. Są jakieś podstawy do tego aby twierdzić, że jedna wiara
      jest bardziej "nie do uwierzenia" od drugiej?
      Pozdr.
      • a000000 Re: cuda na kiju czyli kołtun 23.09.05, 12:27
        hehehe, pewno że podstawy są. Empiryczne. Wystarczy, że znajdzie się śmiałek,
        który uściśnie w piątek dłoń chrześcijańską. No bo to tylko w piątek się
        przyrodzenie traci, w inne dni - nie.
        • pelengajew Re: cuda na kiju czyli kołtun 23.09.05, 12:32
          No i zawsze będzie, wierzący w odpadnięcie przyrodzenia, mógł powiedzieć, że
          jego bóg, który miał to sprawić, był akurat zajęty czymś innym i nie miał czasu
          na takie pierdoły. A wiara pozostanie.
          Pozdr.
          • a000000 Re: cuda na kiju czyli kołtun 23.09.05, 12:45
            I w ten sposób poddajesz w wątpliwość możliwość porozumienia się z islamem.
            Skoro Bóg na pierdoły nie ma czasu, a wiara i tak pozostaje, to NIE MA SZANS na
            wyrwanie tych ludzi z ciemnogrodu.
            • pelengajew Re: cuda na kiju czyli kołtun 23.09.05, 13:55
              Nie rozumiemy sie chyba:-). Dla mnie nie ma różnicy czy wierzysz w odpadające
              genitalia czy w Chrystusa jako boga. Jedno i drugie jest jak dla mnie tak samo
              sensowne i logiczne. Jeżeli dla Ciebie wiara w odpadające genitalia to
              ciemnogród, a wiara w Chrystusa to poważna rzecz, to jest to Twoja subiektywna
              ocena sytuacji do której masz oczywiste prawo. Ale ja nie widzę powodów dla
              których można by się dogadać z człowiekiem wierzącym w Chrystusa a nie można by
              się dogadać z człowiekiem wierzącym w odpadające genitalia. A już zupełnie nie
              dociera do mnie podział: wierzę w odpadające genitalia jestem nieukiem z
              ciemnogrodu a wierzę w Chrystusa jestem wykrztałconym mistrzem z jasnogrodu.
              Pozdr.
              • monikaannaj Re: cuda na kiju czyli kołtun 23.09.05, 14:03
                Zupełny brak jakiejkolwiek analogii.... NIE da się sprawdzic empirycznie czy
                Chruytus był Bogiem. Nie da się sprawdzic empirycznie czy Mahometowi objawił
                się anioł... W obie rzeczy można WIERZYC.
                da się empirycznie sprawdzic odpadanie jader. Tak jak da się sprawdzic czy
                popicie wedzonego wegorza woda powoduje nagłą smierc (taki bzdet ktos mi wmowił
                jak byłam mała...)
                • pelengajew Re: cuda na kiju czyli kołtun 23.09.05, 14:31
                  Dla mnie tam gdzie mamy do czynienia z wiarą nie ma miejsca dla empirii.
                  Jeżeli, ktoś wierzy w odpadanie jąder i chce żeby jego wiarę uszanować to jest
                  dla mnie tak samo logiczny jak ktoś kto wierzy w Chrystusa i chce żeby jego
                  wiarę uszanować. I tyle.
                  Pozdr.
                  • monikaannaj Re: cuda na kiju czyli kołtun 23.09.05, 14:59
                    I tak samo logiczny jak ten, kto wierzy ze ziemia jest płaska? Albo sześcienna -
                    sa i tacy podobno... Tu tez nie ma miejsca dla empirii - i moze jescze
                    szacuneczek się idiotom w to wierzącym nalezy?


                    PS Musze przyznac ze zupełnie nie rozumiem tez czemu uparłes się jakąs
                    afrykańską prymitywna bzdurę (odpowiadająca raczej europejskiej wierze w np.
                    siedem lat nieszczescia po stłuczeniu lustra) zestawiac z wiara w Boga..
                    • pelengajew Re: cuda na kiju czyli kołtun 23.09.05, 15:15
                      Jeżeli ktoś wierzy w to że ziemia jest sześcianem to, moim zdaniem, należy mu
                      się taki sam szacuneczek, jak mówisz, jak temu który wierzy w to, że Chrystus
                      jest bogiem. Dla Ciebie wiara w odpadające jądra to afrykańska bzdura a dla
                      mnie wiara tak samo logiczna jak wiara w to, że Chrystus jest bogiem.
                      Pozdr.
                      • monikaannaj Re: cuda na kiju czyli kołtun 23.09.05, 15:25
                        Twoim zdaniem wierzącemu w Boga można w tak samo prosty sposób jak wierzącemu w
                        odpadanie jąder czy płaskośc ziemi udowodnic ze wierzy w bzdure??
                      • a000000 Re: cuda na kiju czyli kołtun 23.09.05, 15:31
                        Widzisz, tylko że mylisz dwa pojęcia. To że Chrystus jest Bogiem, to jest WIARA,
                        rzecz nie poddająca się empiryzmowi. Natomiast to, że przyrodzenie nie odpada w
                        piątki to jest WIEDZA, do udowodnienia w każdym zakresie poznania.
                        A powiedz Pelengajewie, szanujesz Ty i uznajesz wiarę w czarownice i konieczność
                        spalenia ich na stosie?
                        • pelengajew Re: cuda na kiju czyli kołtun 30.09.05, 22:30
                          Przepraszam, że tak długo zeszło mi aby odpowiedzieć.
                          Wiara w czarownice jest (moje subiektywne odczucie) tak samo warta uwagi jak
                          wiara w boga, jakiegokolwiek. A co do palenia na stosie to akutat chrześcianie
                          mają w tym na tyle bogatą tradycję żeby nie posiadać kompleksów wobec innych,
                          czyż nie?
                          Pozdr.
                          • a000000 Re: cuda na kiju czyli kołtun 30.09.05, 23:36
                            Jeśli chodzi o stosy, to jeszcze do niedawna w Indiach powszechnie palono wdowy.

                            To uważasz, że wiara w Dobro i Zło to gusła i zabobony równe wierze w istnienie
                            czarownic, co krowy zamiawiają, kołtun powodują, na miotłach latają...? Czy tak?
                            • maria421 Palenie wdow 01.10.05, 10:02
                              a000000 napisała:

                              > Jeśli chodzi o stosy, to jeszcze do niedawna w Indiach powszechnie palono
                              wdowy
                              > .

                              Zwyczaj palenia wdow zostal surowo zakazany przez brytyjskich kolonializatorow
                              w XIX wieku, ktorzy jeszcze wtedy nie znali politycznej poprawnosci i nic sobie
                              nie robili z hasel poszanowania obcej kultury....
                              • a000000 Re: Palenie wdow 01.10.05, 12:47
                                Zakazany urzędowo. Do dziś się nie uporano z problemem. Jakiś rok temu był
                                atrykuł w GW. Indie to wielki kraj, z olbrzymią tak zwaną głęboką prowincją, w
                                której wprowadzanie "nowinek" to orka na ugorze. Obyczaj wyjątkowo paskudny.
                                • gumpel Re: Palenie wdow 03.10.05, 11:50
                                  Tak sobie myślę, że obyczajów - nawet najpaskudniejszych - nie nalerzy
                                  wykorzeniać tylko cywilizować. Na krecie w okresie wczesnominojskim istniał
                                  obyczaj zamykania wdów i niewolników (nie wiadomo czy żywych) w grobowcu wraz
                                  ze zmarłym mężem (panem). Tak przynajmniej utrzymują archeolodzy na podstawie
                                  wykopalisk. A potem zaszła zmiana. W grobowcach z okresu średniego zamiast
                                  ludzi do grobu wsadzano ich ... figurki. Po mojemu bardzo dobry pomysł do
                                  zaproponowania Hindusom. Już tacy ludzie są, że jak ktoś przychodzi i im mówi,
                                  że ich obyczaje są barbażyńskie i im ich zakazuje to stają okoniem i z jeszcze
                                  większym pietyzmem je kultywują. Ale jak da sie im szansę zachować twarz to
                                  częstokroć idą na kompromisy. Może więc rząd Indii obrał niewłaściwą drogę ...
                                  • maria421 Re: Palenie wdow 03.10.05, 11:59
                                    Gumplu, tam, gdzie chodzi o zycie ludzkie, nie nalezy czakac, lecz natychmiast
                                    zabraniac barbarzynskich obyczajow. Kazda uratowana dzieki brytyjskiemu prawu
                                    hinduska wdowa to uratowane ludzkie zycie, a to jest wazniejsze metody, jakimi
                                    sie to ratowanie zycia odbywa.
                                    • gumpel Re: Palenie wdow 03.10.05, 12:15
                                      maria421 napisała:
                                      > Kazda uratowana dzieki brytyjskiemu prawu
                                      > hinduska wdowa to uratowane ludzkie zycie,

                                      Pełna zgoda. Tyle, że jak widać od początków brytyjskiego panowania mija juz
                                      ileś tam stuleci, a obyczaj nadal funkcjonuje. A zatem czas zmienic metodę.
                                      • maria421 Re: Palenie wdow 03.10.05, 13:44
                                        gumpel napisał:


                                        > Pełna zgoda. Tyle, że jak widać od początków brytyjskiego panowania mija juz
                                        > ileś tam stuleci, a obyczaj nadal funkcjonuje. A zatem czas zmienic metodę.

                                        Ten zwyczaj raczej dogorywa:

                                        VI. Sati in the Modern times
                                        In general, before this custom was outlawed in 1829, there were a few hundred
                                        officially recorded incidences each year.
                                        The efforts of Raja Rammohan Roy and other Hindu reformers greatly impacted the
                                        movement to outlaw this practice.
                                        Even after the custom was outlawed, this custom did not vanish completely. It
                                        took few decades before this custom almost vanished
                                        In 1987 an eighteen years old widow, Roop Kanwar, committed Sati in a village
                                        of Rajasthan
                                        The 'Sati' version is that Roop told her father-in-law she wanted to commit
                                        Sati.
                                        Roop was forced to commit Sati.
                                        The case went to court, but no one was charged with her murder.
                                        Even in the year 2000, you hear about Sati occurring in rural villages.



                                        • gumpel Re: Palenie wdow 03.10.05, 13:54
                                          no to najwyższy czas by wbić mu w pierś cisowy kołek w postaci jakiejś nowej
                                          tradycji pogrzebowej, żeby się już nigdy nie odrodził.
                            • pelengajew Re: cuda na kiju czyli kołtun 03.10.05, 14:20
                              Jeżeli wiara w dobro i zło jest przez Ciebie utożsamiana z chrześcianizmem czy
                              jakąkolwiek inną religią to moja odpowiedź brzmi: tak, jest równa wierze w to,
                              że miotły latają.
                              Pozdr.
    • diabollo Re: cuda na kiju czyli kołtun 23.09.05, 16:45
      a000000 napisała:

      > Szkoda, że takie filmy są pokazywane głęboką nocą. Może mój kochany Stefcio by
      > sobie popatrzył? Pomyślał trochę? Zastanowił się, zanim mnie wyzwie od
      > ksenofobicznych islamofobów? Już widzę protesty! kiedy Cię wyzwałem! link
      > dawaj natychmiast! hehehe, Stefuś, ja umiem czytać między wierszami. Spoko.
      > Ja się nie obrażam. Ja się faktycznie boję tego, jak straszne zacofanie nam
      > niesie ta cywilizacja.

      Czcigodna A000000,

      Jeżeli to ma być argument w Twojej teorii o zbrodniczości islamu to jest
      cokolwiek chybiony.
      Wielu afrykańskich wyznawców chrześcijaństwa też nie przynosi chrześcijaństwu
      chluby.

      Przykłady można mnożyć. Począwszy od mordów w Ruandzie, a skończywszy na wciąż
      żywych przesądach wśród licznych czarnych mieszkańców Południowej Afryki
      (chrześcijan), że seks z dziewicą leczy z choroby AIDS, co - jak się domyślasz -
      wywołuje falę gwałtów na dziewczynkach i przyczynia się jeszcze bardziej do
      rozprzestrzeniania się tej choroby.

      Trzymając się Twojej logiki należałoby uznać, że chrześcijaństwo niesie zacofaną
      cywilizację.

      Kłaniam się nisko.
      • maria421 Re: cuda na kiju czyli kołtun 23.09.05, 20:15
        Diabollo, wojny plemienne w Ruandzie czy przekonanie ze seks z dziewica jest
        lekarstwem na AIDS nie biora sie z Biblii ani z Ewangelii.
        Wrogosc muzulmanow do chrzescijan natomiast bierze sie z nauk Koranu. Zabobon
        polega w tym wypadku tylko na wierze w to, ze temu, kto poda reke
        chrzescijanowi w piatek, uschnie przyrodzenie.
    • stephen_s Re: cuda na kiju czyli kołtun 23.09.05, 18:27
      > Szkoda, że takie filmy są pokazywane głęboką nocą. Może mój kochany Stefcio by
      > sobie popatrzył? Pomyślał trochę? Zastanowił się, zanim mnie wyzwie od
      > ksenofobicznych islamofobów? Już widzę protesty! kiedy Cię wyzwałem! link
      > dawaj natychmiast! hehehe, Stefuś, ja umiem czytać między wierszami.

      Nie no, bez jaj. Azerko, nic takiego o Tobie nie pomyślałem...

      PS. Stefcio posłał Ci kolejnego maila, z ciągiem dalszym dyskusji o Korwinie i
      pannie z obrazka :)
      • a000000 Re: cuda na kiju czyli kołtun 23.09.05, 18:34
        cha! jak tylko się uporam z domowymi czynnościami rutynowymi, to odpowiem.
        Sprawa dziewczyny wymaga zastanowienia.
        • stephen_s Re: cuda na kiju czyli kołtun 23.09.05, 18:44
          > cha! jak tylko się uporam z domowymi czynnościami rutynowymi, to odpowiem.

          Czyli, jak rozumiem, doszło?

          > Sprawa dziewczyny wymaga zastanowienia.

          A jak! :))
          • maria421 Jescze jeden cud na kiju... 25.09.05, 20:01
            Wlasnie skonczylam ksiazke Hirsi Ali. Dowiedzialam sie z niej , miedzy innymi,
            ze wielu muzulmanow jest przekonanych, ze AIDS jest choroba dotykajaca tylko
            niewiernych...
            Widocznie wirus potrafi odroznic, kto jest kto :-)
            • stephen_s Re: Jescze jeden cud na kiju... 25.09.05, 20:12
              > Widocznie wirus potrafi odroznic, kto jest kto :-)

              Niewiele rózni się to od przekonania swojego czasu popularnego wśród bardziej
              konserwatywnych chrześcijan, że AIDS to kara Boża na homoseksualistach.
              • maria421 Re: Jescze jeden cud na kiju... 25.09.05, 22:24
                stephen_s napisał:


                > Niewiele rózni się to od przekonania swojego czasu popularnego wśród bardziej
                > konserwatywnych chrześcijan, że AIDS to kara Boża na homoseksualistach.

                Uffff....

                Rozni sie diametralnie!

                Mowienie o karze boskiej na homoseksualistow jest przestroga gdyz nie mozna
                zapominac, ze homoseksualisci sa jedna z grup wysokiego ryzyka zachorowan ma
                AIDS.

                Twierdzenie ze muzulmanie nie moga zachorowac na AIDS, bo jest on choroba
                niewrnych jest niebezpiecznym zabobonem.
                Hirsi Ali opisuje historie jakich byla swiadkiem, kiedy pracowala jako
                tlumaczka dla somalijskich uchodzcow w Holandii, w ktorych byli chorzy na AIDS.
                Nie wierzyli w to, ze sa chorzy, gdyz byli przekonani, ze AIDS jest tylko
                choroba niewiernych, a muzulmanow Allah przed nia chroni.
                • gumpel Pytanie o zachowania seksualne Muzułmanów 26.09.05, 20:28
                  Często bywa tak, że przesądy powstają na bazie pewnych racjonalnych obserwacji.
                  Nie mam o tym pojęcia, ale tak się zastanawiam jak wygląda kwestia
                  pozamałżeńskich relacji seksualnych w środowiskach muzułmańskich. Jak wiadomo,
                  AIDS w Afryce rozprzestrzenia sie tak straszliwie właśnie z powodu "wolności
                  obyczajowej" w tym względzie. Może Muzułmanie są bardzie wierni swym żonom (w
                  końcu mogą ich mieć do czterech). A może wręcz koran tego żąda ? Wiem, że
                  zdrada małżeńska kończy się tam ukamieniowaniem. Jak mniemam prostytucji islam
                  też nie toleruje. A zatem ów pomysł że Muzułmanie nie chorują na AIDS może mieć
                  pewne uzasadnienie - że tak napiszę - statystyczne.
                  • maria421 Re: Pytanie o zachowania seksualne Muzułmanów 26.09.05, 23:51
                    Gumplu, w wolnej chwili zacytuje jeszcze fragmenty z ksiazki Hirsi Ali, bo jest
                    ona dla mnie rewelacyjna.
                    Hirsi Ali pisze o muzulmanskim syndromie "Klatki dziewictwa", ktora wywiera
                    niesamowite pietno na calym zyciu spoleczenstw muzulmanskich.
                  • grzespelc Re: Pytanie o zachowania seksualne Muzułmanów 27.09.05, 08:20
                    >Może Muzułmanie są bardzie wierni swym żonom

                    Może bardziej, ale nie całkowicie.

                    Wiem, że
                    > zdrada małżeńska kończy się tam ukamieniowaniem.

                    Tylko kobiety. Mężczyzna jest karany łagodniej (nie pamiętam jak, chłostą???).
                    Zresztą, nie w każdym kraju.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka