13.10.05, 14:46
pojaw się bo tu tęsknota za tobą na rózne sposoby wyrażana panuje!

P:)
Obserwuj wątek
    • daria13 Re: Brochu!!! 13.10.05, 14:56
      Coś mi się zda, że może Broch na wakacjach, ale jakoś nie pasuje mi wizja
      Brocha na wakacjach całkowicie odcietego od cywilizacji. Choć może...
      Pozdrawiam:)
      • broch Re: Brochu!!! 13.10.05, 17:41
        Dziekuje bardzo za zainteresowanie :)
        Ostatnio zostalem pielegniarka, pozwala mi to na czytanie pojedynczych postow na
        forum ksiazkowym (TWA wymaga dokladnego sledzenia watkow :) ). Pielegniarka bede
        jeszcze przez pare dni. Potem wroce i bede babki piaskowe niszczyl :))... albo nie.
        • nienietoperz Re: Brochu!!! 13.10.05, 18:17
          Czekamy z wytesknieniem - babka zniszczona czasem irytuje, ale pozwala za to
          konstruowac lepsze.
          Z pozdrowieniami i zyczeniami wyzdrowienia kogo tylko przyjdzie Brochowi
          pielegnowac,
          nntpz
          • stella25b Re: Brochu!!! 13.10.05, 20:21
            Czyzby to nowe wyzwanie? Ja tam trzymam kciuki za pacjenta;) gdyz nigdy nic nie
            wiadomo...
        • beatanu Re: Brochu!!! 13.10.05, 20:52
          Zawsze mozesz zwrócic sie o pomoc do pielegniarki wykonujacej swój fach
          zawodowo, gdyby pielegniarstwo amatorskie Cie przeroslo :)

          Do 22.00 jestem dzisiaj w pracy.

          A tak powazniej - to mam nadzieje, ze z osoba, która pielegnujesz to nic
          powaznego...

          B, legitimerad sjuksköterska ( = pielegniarka dyplomowana)
        • eva.68 Re: Brochu!!! 13.10.05, 21:32
          Też mam nadzieję, że niepoważne są dolegliwości Osoby Pielęgnowanej. Bynajmniej
          nie dlatego, że nie wierzę w Twoje pielęgniarskie umiejętności. ;-)
          Pozdr. :-)
      • mamarcela Re: Brochu!!! 14.10.05, 12:05
        A ja się przedstawiam i dołączam do wszelkich serdeczności.
        Musi być dobrze.
        Ze swojej strony czekam z niecierpliwością na powrót Brocha, chociażby po to,
        żeby mnie ktoś w końcu na tym forum wychłostał batogiem ironii. Bo póki co to
        mi wszyscy tak kadzą, że szok.:)
        mamarcela masochistka, trochę maruda, ale mimo rozdroży wszelakich - zawsze i
        wszędzie niepoprawna optymistka.
        :)))
    • kwiecienka1 Re: Brochu!!! 13.10.05, 20:24
      :-)))
      a masz taki strój pielęgniarka/pielęgniareczki?
      może uda mi się wyłudzić zdięcie do naszego albumu...
      stanowczo przydałoby się coś bardziej drapieżnego :)
      pozdrawiam pięlęgniarka Brocha i jego pacjenta
      Kwiecienka Zainteresowana
      • broch Re: Brochu!!! 13.10.05, 22:26
        pacjent a raczej pacjentka to zona a przyczyna to usuniecie nowotworu. Teraz
        zgodnie z amerykanska tradycja dochodzi do siebie w domu. Nie przepadam za
        "udzielaniem sie" w kwestiach osobistych (stad lakonicznosc).

        Dziekuje, za zainteresowanie. :)

        Kwiecienko,
        Zdjecie doloze do albumu (w przyszlym tygodniu, jak cos znajde. Poniewaz sam
        zdjecia robie, wiec malo mam swoich:) ) choc cholerka drapieznego nic nie mam.
        Chyba ze fotomontarz z AP :))
        • beatanu Re: Brochu!!! 13.10.05, 23:17
          Myślę o Was ciepło i trzymam kciuki.

          Beata już w domu
        • dr.krisk Pozdrawiam! 14.10.05, 01:12
          I zycze twojej obecnej pacjentce zdrowia, i zeby rekonwalescencja byla lekka,
          latwa i przyjemna.
          Serdecznie pozdrawiam!
          KrisK
        • brunosch Re: Brochu!!! 14.10.05, 08:59
          Przekaż żonie serdeczne pozdrowienia! A Ty też zbieraj siły na staranne psucie
          babek :) Tyle tu ich nastawialiśmy, że jak się za nie weźmiesz, to będziesz miał
          pełne ręce roboty.
      • broch Re: Brochu!!! 13.10.05, 22:29
        aha, stoju pielegniarki nie mam (pewnie zabilbym sie "latajac" po schodach jak
        nogi zwiazane fartuchem poplatalyby mi sie) :))
        • staua Re: Brochu!!! 13.10.05, 23:16
          Najserdeczniej zycze szybkiej rekonwalescencji zonie, a Tobie powodzenia w funkcji pielegniarki...
    • kwiecienka1 Re: Brochu!!! 13.10.05, 22:33
      hmmmm,
      bardzo Cię przepraszam za głupi żarcik
      wiem, że Ci teraz nie do śmiechu
      mam nadzieję, że żona szybko wyzdrowieje
      (będę za to bardzo trzymać kciuki)
      pozdrawiam
      Kwiecienka Kajająca się po Wielokroć
      • broch Re: Brochu!!! 13.10.05, 22:46
        Kwiecienko,
        ja nie z tych co glupi zarcik i w ogole smierc i powaga. :)
        Wlasnie dlatego o takich sprawach nie pisze, poniewaz zaraz powaga i trzeba
        delikatnie.

        Pliiiiiisss, nie kajaj sie!!! :)))
        • beatanu o powadze i niepowadze 14.10.05, 00:13
          broch napisał:
          > Wlasnie dlatego o takich sprawach nie pisze, poniewaz zaraz powaga i trzeba
          > delikatnie.

          Delikatnie i z wyczuciem - na pewno. Ale poważnie - to już nie zawsze...

          Wchodząc do pacjentów z plastikową torebeczką wypełnioną życiodajnym szpikiem
          kostnym/komórkami macierzystymi zawsze odczuwam powagę chwili. Bo to
          najczęściej ostatnia szansa dla chorego, bo temu podniosłemu momentowi
          towarzyszy ogromne napięcie. Czasami sam przeszczep (czyli dożylna infuzja
          szpiku)jest uwieczniany przez rodzinę na zdjęciach, na wideo. Wchodząc dzisiaj
          do pacjentki X z macierzystymi komórkami jej siostry czułam jak nigdy wyraźnie,
          że trzymam w swej ręce ZYCIE. Bowiem pacjentka X teoretycznie nie powinna już
          istnieć. Po wznowie choroby wiosną tego roku nabawiła się tylu, i tak poważnych
          komlikacji, że znajdując się kilka tygodni w stanie krytycznym pozbawiła i
          rodzinę i nas - personel - złudzeń, że kiedykolwiek wróci już nie tyle do
          zdrowia, co do życia...

          Dzisiaj X na mój widok rozpłakała się i ciągle łkając tłumaczyła, jak długo
          czekała na tę chwilę (przeszczep odwlekany był przez parę miesięcy ze względu
          na zły stan ogólny kobiety), jakie to dla niej ważne... Siedząca obok siostra
          pacjentki poddała się wzruszeniu, mnie też spociły się oczy... Ale już po pół
          godzinie można było z pokoju pani X usłyszeć salwy śmiechu... Bo żartować można
          prawie zawsze, bo śmiech rozbraja i oczyszcza. Bo uśmiech to nie tylko pół
          pocałunku ( o czym codziennie przypomina nam Ewa :) - to także zwiastun nadziei.

          Srasznie poważnie (sic!) i trochę patetycznie się zrobiło, chyba jednak pójdę
          spać, bo przecież takie miałam przed chwilą plany ...

          Pozdrawiam wszystkich serdecznie nocną porą!
          B
          • eva.68 Re: o powadze i niepowadze 14.10.05, 10:12
            Patetycznie ale ładnie bardzo. Bardzo trudną i wymagającą wykonujesz pracę.
            Szczególnie w obliczu takich właśnie wydarzeń.

            beatanu napisała:
            Bo żartować można
            >
            > prawie zawsze, bo śmiech rozbraja i oczyszcza. Bo uśmiech ... - to także
            zwiastun nadziei

            Z tym uśmiechem to prawda, chociaż czasem trudno wygenerować choćby pół.
            :-)
        • eva.68 Re: Brochu!!! 14.10.05, 10:15
          No to ja dołączam się do tych ciepłych życzeńpowrotudo...
          I uśmiecham się na tę okoliczność specjalnie. Bo nawet jak nie pomoże, to na
          pewno nie zaszkodzi. :-)
        • kwiecienka1 Re: Brochu!!! 14.10.05, 17:22
          oki,
          to się nie kajam
          zato pozdrawiam i ściskam
          Kwiecienka z Ptasim Mleczkiem
      • stella25b Re: Brochu!!! 13.10.05, 22:47
        Tez bardzo Cie przepraszam, myslalam ze sobie zarty robisz.
        Zycze szybkiego powrotu do zdrowia i wszystkiego najlepszego. Trzymajcie sie we
        dwojke:)
    • agni_me Re: Brochu!!! 13.10.05, 23:34
      no to uff, czekam na powrót, w zasadzie na oba powroty :)
      • braineater Re: Brochu!!! 14.10.05, 08:42
        Łoł
        przy takim pielęgniarzu strach nie wyzdrowieć:)
        Dajesz radę Brochu!

        Pozdrowienia:)
        • daria13 Re: Brochu!!! 14.10.05, 09:23
          Kochany Brochu!
          Ściskam mocno Ciebie, a delikatnie Twoją żonę i przesyłam dobroczynne fluidy!
          Jeśli jej o nas kiedyś trochę opowiadałeś, to pozdrów najserdeczniej, a jeśli
          nie opowiadałeś, to opowiedz koniecznie, że jest porozrzucanych po całym
          świecie kilka osób, które życzą Wam jak najlepiej:)
          Pozdrawiam baaaardzo ciepło:)
          • broch Re: Brochu!!! 14.10.05, 16:33
            Ania, zna Was oczywiscie :) Jak tylko sie obudzi (tutaj jest wczesnie) przekaze
            pozdrowienia.

            Aha, do tych Niedowiarkow ktorzy watpia w moje pielegniarskie umiejetnosci :)))
            Co prawda bylo to dawno temu, ale myslalem o medycynie (tradycje rodzinne), tzn
            o chirurgii. Przez pewien czas pracowalem jako salowy na bloku operacyjnym.
            Radzilem sobie! :)))
    • babble Re: Brochu!!! 22.09.06, 09:54
      upwards
      • mamarcela Re: Brochu!!! 22.09.06, 10:23
        Przychylam się :)
        Brochu wróć!!!!!
        NO!
        • braineater vox_populi 22.09.06, 10:44
          wzywa.
          nie ma ze nie:)

          P:)
          • staua Re: vox_populi 22.09.06, 19:24
            Brochu, wracaj do nas, tesknimy!
            • nienietoperz Re: vox_populi 25.09.06, 11:41
              Dolaczam sie do wolan
              (to prawie tak, jak wolac o deszcz!)

              NN
              • broch Re: vox_populi 25.09.06, 15:31
                Bardzo dziekuję za wołania i w ogóle (wzruszenie odbiera mi zdolność stukania w
                klawiaturę). Występy artystyczno-akrobatyczne będę nieodpłatnie kontynuował
                jeśli tylko będę miał coś do powiedzenia.
                • eva.68 O! 26.09.06, 22:44
                  Jak miło.
                  :)
      • babble Re: Brochu!!! 30.11.06, 10:06
        up

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka