ulinha
13.10.05, 17:15
Czy ktos zna "nieterrorystyczny" sposob wyciszenia halasu, bo ja juz dostaje
przyslowiowego swira... Od prawie pol roku trwaja za oknem roboty jak
najbardziej drogowe, poszerzaja droge szybkiego ruchu do trzech paskow z
kazdej strony, wlasnie przebudowuja most, ktory stoi sobie jakies 40 metrow
od budynku. Mam wiec kucie, wiercenie i swidrowanie.. Pan w takiej malutkiej
zdawaloby sie maszynie uwzial sie chyba na mnie i kuje calymi dniami. Juz nic
nie powiem na temat ciaglego kurzu i notorycznie brudnych okien... Do tego
przez te koszmarne roboty naruszona zostala elewacja budynku bo wsio sie
trzesie i nie mozna korzystac z balkonow, bo grozi ich zawalenie. Istny
cyrk... Zauwazylam ze zaczynam sie trzasc, moze to taka reakcja na kucie???
Sprawdzalam juz mozliwosc nabycia granatnika albo innej bazuki, ale jak na
chwile wycisze, to zaczna znowu ze zdwojona sila;-) co robic???