leokadiaxx
28.02.12, 12:58
Jakis czas temu miałam awarię w wyniku której zalało mi mieszkanie , okazało się że mój mąż opłacał regularnie ubezpieczenie do czynszu więc szkode miała zlikwidować firma ubezpieczeniowa , odetchnęłam z ulgą. Problem w tym że pomimo upływu wielu tygodni ,nic się w mojej sprawie nie rusza , muszę wymienić podłogę bo siedzę w zimie w zawilotnionym mieszkaniu czego mam już dość natomiast firma ubezpeczeniowa ociąga się z wypłatą , narazie nie ma jeszcze decyzji itd itd Czytałam opinie dot firmy w necie są niezbyt przychylne chodzę wkurzona bo mimo ubepieczenia będe musiała zrobić remont na własny koszt od przyszłego tygodnia. Czy likwidacja szkody zazwyczaj trwa długie tygodnie , miesiące ? Macie jakies doświadczenia? Dojdzie chyba do tego że pomimo ubezpieczenia bede zmuszona prosić mojego pracodawcę o wsparcie finansowe po zalaniu mieszkania , przecież to jest absurd...