Dodaj do ulubionych

Auuu! Poradźcie mi coś... :\\

16.10.05, 11:33
Słuchajcie, może Wy wiecie, co mi jest..? Bo wstałem dziś rano i strasznie
boli mnie szyja... Konkretnie, boli mnie gdy kręcę nią w prawo, albo w górę.
Boli mnie wyraźnie w jednym konkretnym miejscu - taki ostry ból...

Wiecie może, co to może być? Skurcz jakiś, czy np. dysk mi w szyi wypadł, czy
coś innego?

Pytam, bo sam zupełnie jestem w domu i nie wiem, co z tym zrobić :((
Obserwuj wątek
    • a000000 Re: Auuu! Poradźcie mi coś... :\\ 16.10.05, 11:50
      hehehe, Stefuś, starość nadciąga!!!

      Może Cię zawiało? Albo źle na poduszcze leżałeś? Owiń czymś ciepłym i powolutku
      ruszaj w prawo, lewo, do góry, może mięsień puści.
      • stephen_s Re: Auuu! Poradźcie mi coś... :\\ 16.10.05, 11:57
        A więc myślisz, że to mięsień, nie kręgosłup..? Bo to mnie boli w taki sposób i
        w takim miejscu, że boję się, że to coś w kręgosłupie mi się skrzywiło...
        Podobno dysk może w szyi wypaść?
        • a000000 Re: Auuu! Poradźcie mi coś... :\\ 16.10.05, 12:13
          Gdyby wypadł dysk, to by Ci gały z bólu na wierzch wylazły. Podejrzewam
          naciągnięcie mięsnia w skutek złej pozycji spalniczej lub przewiania zimnem. Od
          przewiania może być zapalenie mięsnia.
          Dysk tak szybko nie wypada. Te dyski są trzymane przez mięśnie z ogromną siłą. I
          jeśli którzyś z mięśni się skurczy, wówczas może się dysk przesunąć. A walnął
          Cię ktoś w karczycho? Spróbuj pomasować (z całej siły!) sobie te mięśnie od szyi
          do ramion. I wyprostuj plecy.
          Spoko, nie martw się. Każdego starość dopada. hehehe
          • mamalgosia Re: Auuu! Poradźcie mi coś... :\\ 16.10.05, 15:40
            a000000 napisała:

            > Gdyby wypadł dysk, to by Ci gały z bólu na wierzch wylazły

            Może on ma na stałe taki wyraz twarzy i nie rozpoznał
            • stephen_s :))))))) (n/t) 16.10.05, 16:52

        • kochanica-francuza Re: Auuu! Poradźcie mi coś... :\\ 16.10.05, 12:19
          stephen_s napisał:

          > A więc myślisz, że to mięsień, nie kręgosłup..? Bo to mnie boli w taki sposób i
          >
          > w takim miejscu, że boję się, że to coś w kręgosłupie mi się skrzywiło...


          Tobyś raczej w ogóle nie mógł szyją i głową ruszać.
          >
          • kochanica-francuza "Stephen sam w domu", kolejny odcinek?;-) n/t 16.10.05, 12:58
            • stephen_s Śmiej się, śmiej... ;) 16.10.05, 13:47
              ... ale naprawdę takie coś mi się zwykle nie zdarza - więc pytam o opinię, co
              to może być. Rodziców nie ma, lekarz w niedzielę nie przyjmuje - to kogo mam
              pytać? ;)
              • a000000 Re: Śmiej się, śmiej... ;) 16.10.05, 13:58
                Nosił wilk razy kilka - ponieśli i wilka.
                Nie denerwuj sie kpinkami, przyjdzie czas, gdy prześmiewcy sami pomocy
                potrzebować będą, wówczas ktoś ich wyśmieje.
                W ciepłym pomasuj, rozruszaj, powinno przejść. Może masz w domu maść
                rozgrzewającą, to posmaruj.
                • kochanica-francuza Re: Śmiej się, śmiej... ;) 16.10.05, 20:40
                  a000000 napisała:

                  > Nosił wilk razy kilka - ponieśli i wilka.
                  > Nie denerwuj sie kpinkami, przyjdzie czas, gdy prześmiewcy sami pomocy
                  > potrzebować będą, wówczas ktoś ich wyśmieje.
                  > No przecież odpowiedziałam rzeczowo!
    • diabollo Re: Auuu! Poradźcie mi coś... :\\ 16.10.05, 12:25
      stephen_s napisał:

      > Pytam, bo sam zupełnie jestem w domu i nie wiem, co z tym zrobić :((
      >

      To proste. Potrzebujesz całonocnego seksu z figurami z jakąś miłą koleżanką.

      Kłaniam się nisko.
      • a000000 Re: Auuu! Poradźcie mi coś... :\\ 16.10.05, 12:26
        Diabollo, nieładnie. Nie kpij z nieszczęścia kolegi.
        • diabollo Re: Auuu! Poradźcie mi coś... :\\ 16.10.05, 12:29
          a000000 napisała:

          > Diabollo, nieładnie. Nie kpij z nieszczęścia kolegi.

          Ależ skąd pomysł, że to kpina?
          Stephan, osobiście gwarantuję skuteczność moich zaleceń.

          Kłaniam się nisko.
      • stephen_s Re: Auuu! Poradźcie mi coś... :\\ 16.10.05, 12:30
        > To proste. Potrzebujesz całonocnego seksu z figurami z jakąś miłą koleżanką.

        :)))))))))))))))))))))))))))))))

        OK, OK, widzę, że ostatnie zdanie zabrzmiało dwuznacznie ;))
      • hiperrealizm Diabollo ma rację :) 16.10.05, 13:27
        Tylko wyrafinowany, całonocny sex z najlepiej kilkoma koleżankami na raz i
        odrobiną perwersji może ciebie uratować!
        :D
        • lynx.rufus Re: Diabollo ma rację :) 16.10.05, 13:42
          hiperrealizm napisał:

          > Tylko wyrafinowany, całonocny sex z najlepiej kilkoma koleżankami na raz i
          > odrobiną perwersji może ciebie uratować!
          > :D

          jest jeszcze inna mozliwosc: kilka filmow z woodym allenem pod rzad. skutecznie
          leczy z hipochondrii.
          :)
          pozdrawiam
          lynx
      • mamalgosia Re: Auuu! Poradźcie mi coś... :\\ 16.10.05, 15:41
        diabollo napisał:
        > To proste. Potrzebujesz całonocnego seksu z figurami z jakąś miłą koleżanką.

        Taaaa, ale figury będą, jak on się ledwo rusza:)
        • hiperrealizm Re: Auuu! Poradźcie mi coś... :\\ 16.10.05, 17:03
          mamalgosia napisała:

          > diabollo napisał:
          > > To proste. Potrzebujesz całonocnego seksu z figurami z jakąś miłą koleżan
          > ką.
          >
          > Taaaa, ale figury będą, jak on się ledwo rusza:)
          ===========================================================
          Nie bój się! Będzie miał motywację to się zacznie ruszać i nie tylko o bólu
          szyi ale o całym świecie zapomni! :D
    • mamalgosia Re: Auuu! Poradźcie mi coś... :\\ 16.10.05, 15:39
      nerwoból (starość nie radość, młodość nie wieczność). Kup sobie voltaren żel i
      wcieraj
      • hiperrealizm A tok poza temetem 16.10.05, 17:04
        mamalgousi czy postać na końcu ścieżki z twojej sugnaturki to ty?
        • hiperrealizm A tak poza tematem 16.10.05, 17:05
          mamalgosiu czy postać na końcu ścieżki z twojej sugnaturki to ty?
        • mamalgosia Re: A tok poza temetem 18.10.05, 11:30
          ależ skąd...
          Zresztą sygnaturka już innna
          • kochanica-francuza Re: A tok poza temetem 18.10.05, 11:42
            mamalgosia napisała:

            > ależ skąd...
            > Zresztą sygnaturka już innna
            Yyyy. Zimniutko. Nie mam się w co ubrać na taką wyprawę.:-)
            • a000000 Re: A tok poza temetem 18.10.05, 11:43
              Ja może i bym się ubrała, ale NA PEWNO nie wlazłabym na taką górę.
              • kochanica-francuza Re: A tok poza temetem 18.10.05, 11:52
                a000000 napisała:

                > Ja może i bym się ubrała, ale NA PEWNO nie wlazłabym na taką górę.
                Ale tam nie ma się gdzie umyć!!! A ja jestem kompulsywna!!!
                • a000000 Re: A tok poza temetem 18.10.05, 12:01
                  hehehe, nie tylko umyć!
    • e_wok Obstawiam korzonki 16.10.05, 20:09
      ktore - zaznaczam, bo dla wielu nie jest to jasne - moga objawic sie wszedzie i
      kazdemu, nie tylko w dole plecow u emerytow. Nalezy nabyc w aptece masc ze
      swistaka (nie wchodzmy w szegoly dot. swistaka), wcierac i rozgrzewac bolace
      miejsce. Jesli nie przejdzie po dwoch trzech dniach, nalezy udac sie do lekarza
      po szpryce witaminowa domiesniowa, ktora boli jak jasna cholera.
      • stephen_s Auuuu!!! 16.10.05, 21:25
        Szpryca witaminowa brzmi strasznie :(((((
        • a000000 Re: Auuuu!!! 16.10.05, 22:23
          E tam, to pewnie zastrzyki z witaminy B-12. Wcale tak bardzo nie boli.
          • kochanica-francuza Stefciu, nie rozpadaj się nad sobą 16.10.05, 23:09
            tylko idź za światłą radą Diabolla.
          • e_wok Boli i ma bolec :-) 16.10.05, 23:45
            Poniewaz zalozeniem leczenia jest to, ze pacjenta boli zastrzyk i sie tym
            zajmie, przez co bol korzonkow odsunie sie na dalszy plan. Mozna sprobowac tego
            pomyslu chalupniczym sposobem, np. przytrzaskujac sobie palce drzwiami albo
            parzac sie wrzatkiem (moze byc para wodna).
    • mamalgosia nie pogniewaj się... 18.10.05, 11:31
      ale chciałąbym mieć Twoje problemy zdrowotne
      • a000000 Re: nie pogniewaj się... 18.10.05, 11:39
        A propos sygnaturki. Mamałgosiu, chciałabyś tam iść? Bo ja wcale. Wystarczy gdy
        na zdjęcie popatrzę i od razu robi się zimno.
        • mamalgosia Re: nie pogniewaj się... 18.10.05, 12:23
          bardzo bym chciała. Zermatt to najpiękniejsze miejsce na ziemi. A zmarzlakiem
          nie jestem.
          Zresztą mogłabym pojechać latem
      • kora3 hmmmm 01.11.05, 23:45
        No nie wiem Mmałgosiu .. Nie wiem .. Mam nadzieję,z e na nic powaznego sie nie
        uskarzasz.. Ale mówienie, ze "chciałabym miec takie tylko probklemy" to chyba za
        duże lekceważenie dla cierpienia bliźniego, tym barzdiej, ze nie wiedzeć co to :(
        Moj Ojciec ma wypadający dysk, ból jak cholera, a takie niby nic ..
        A tak na amrginesie, tomnie barzdo podobnie, to znaczy blem szyi objawialy sie
        początki zapalenia ucha. Ból byl taki, ze wylam - doslownei. Potem się ciagneło
        to długo i bazdo niepzyjemnie. no, ale późno pisze, to mam nadzieję,z e Stephowi
        juz przeszło i to nic poważnego :)
        • kochanica-francuza Re: hmmmm 02.11.05, 17:43
          kora3 napisała:

          > No nie wiem Mmałgosiu .. Nie wiem .. Mam nadzieję,z e na nic powaznego sie nie
          > uskarzasz.. Ale mówienie, ze "chciałabym miec takie tylko probklemy" to chyba z
          > a
          > duże lekceważenie dla cierpienia bliźniego

          Zależy kochanie. Jeśli A umarł mąż, a B nie ma kiecki na imprezę, to
          oświadczenie "chciałabym mieć takie problemy" jest W PEŁNI USPRAWIEDLIWIONE.




          > Moj Ojciec ma wypadający dysk, ból jak cholera, a takie niby nic ..
          > A tak na amrginesie, tomnie barzdo podobnie, to znaczy blem szyi objawialy sie
          > początki zapalenia ucha. Ból byl taki, ze wylam - doslownei. Potem się ciagneło
          > to długo i bazdo niepzyjemnie. no, ale późno pisze, to mam nadzieję,z e Stephow
          > i
          > juz przeszło i to nic poważnego :)

          Jakby mu się ciągnęło, toby pisał. Mógłby też pójść do lekarza. Wnioskując ze
          wszystkiego - zawiało chłopa i tyle.
          >
          • stephen_s Gwoli wyjaśnienia :) 02.11.05, 18:13
            Ból szyi mniej więcej przeszedł... Mam więc nadzieję, że to nic poważnego nie
            było.

            Dziękuję za zainteresowanie :)
          • kora3 Ojej ...Mamalgosiu!!!!! 04.11.05, 01:01
            kochanica-francuza napisała:


            > Zależy kochanie. Jeśli A umarł mąż, a B nie ma kiecki na imprezę, to
            > oświadczenie "chciałabym mieć takie problemy" jest W PEŁNI USPRAWIEDLIWIONE.

            Cholera ! Dawno mnie nie byo, całkiem serio terazmówię ..mam nadzieję,z e u
            Mamalgosi, żadna tragedia sie nie wydarzyła ? pamiętam, ze niedlugo przed moja
            absencją tez zniknela, bo miała jakieś kłopoty. Tearz sobie to upzrytomnilam :(
            Mmalgosiu !! Korcia nie wolna calkiem od lekow i nerwów pozdrawia Cię i otula
            płaszczem Elfów :) Odezwij sie i powiedz mi, ze u Cie wszystko w porządku !!
            >
            • mamalgosia korcia:) 04.11.05, 09:58
              U mnie chwilowo w porządku. Były zawirowania, potem się poprawiło, w
              międzyczasie urodziłam syna, potem znowu trzęsienie ziemi. A teraz jest dobrze.
              Zdrowie co prawda szwankuje bardzo, ale każdy ma swój krzyż:)
              dziękuję za troskę i za pamięć
              • kora3 Mamalgosiu ! 04.11.05, 10:09
                mamalgosia napisała:

                > U mnie chwilowo w porządku. Były zawirowania, potem się poprawiło, w
                > międzyczasie urodziłam syna, potem znowu trzęsienie ziemi. A teraz jest dobrze.
                >
                > Zdrowie co prawda szwankuje bardzo, ale każdy ma swój krzyż:)
                > dziękuję za troskę i za pamięć

                Rozumiem Cię swietnie, bo sama miałam tsunami :) Teraz odbudowujemy i usuwamy
                zniszczenia ...
                Zdrowka życzę, a Ty mi żyć przytycia, bo prawie 34 - letnia kobitka z rozmiarem
                34 :) (co za traf hehe) nie budzi zaufania :) Idę dziś chyba zmienić fryzurke :)
                to też trzymaj klciuczki :)
                Gratuluje potomka !!! To chyba drugi, o ile sie nie myle ?? A zdradzisz imiona ??:)
                • a000000 Re: Mamalgosiu ! 04.11.05, 10:52
                  rozmiar odzieży 34????? Toż to jak na dziecko. Korcia. KURNA. Ty się bierz w
                  garść. Już nie chodzi o anorektyczny wygląd, ale o ZDROWIE!!! Jak wpadniesz w
                  osteoporozę, to będziesz zazdrościć tym grubym i zdrowym. To już jest zanik
                  mięśni - pamiętaj, że serce to też mięsień. Nie można aż tak się emocjonować
                  sprawami zewnętrznymi, aby szkodę na zdrowiu ponosić. Te sprawy NIE SĄ TEGO WARTE.
                  • kora3 Re: Mamalgosiu ! 04.11.05, 11:24
                    a000000 napisała:

                    > rozmiar odzieży 34????? Toż to jak na dziecko. Korcia. KURNA. Ty się bierz w
                    > garść. Już nie chodzi o anorektyczny wygląd, ale o ZDROWIE!!! Jak wpadniesz w
                    > osteoporozę, to będziesz zazdrościć tym grubym i zdrowym. To już jest zanik
                    > mięśni - pamiętaj, że serce to też mięsień. Nie można aż tak się emocjonować
                    > sprawami zewnętrznymi, aby szkodę na zdrowiu ponosić. Te sprawy NIE SĄ TEGO WAR
                    > TE.

                    :) Nie martw się, az tak strasznie Azerciu .. Ja wcześniej nie bylam wiele
                    grubsza :) Chybam w życiu nie nosila odziezy większej niz 36 rozmiar, no chyba,
                    ze numeracja była jakas lewa ..Znów az tak bardzo nie schudłam. Niemniej nieco
                    mnie malo :) Dużo jem, jak nie wiem co .. Ciastka, pierogi i takie tam .. ale
                    nie widać jeszcze jakis konkretnych efektow :(
                    • a000000 Re: Mamalgosiu ! 04.11.05, 11:39
                      może masz nadczynność tarczycy? Jeśli tak, to koniecznie do medyka. Serce
                      wyniszcza. Szybkie tętno, podwyższona ciepłota ciała, nadmierna chudość pomimo
                      jedzenia, ruchliwość granicząca z nadpobudliwością. Taki motorek w tyłku.
                      • kora3 Re: Mamalgosiu ! 04.11.05, 11:45
                        a000000 napisała:

                        > może masz nadczynność tarczycy? Jeśli tak, to koniecznie do medyka. Serce
                        > wyniszcza. Szybkie tętno, podwyższona ciepłota ciała, nadmierna chudość pomimo
                        > jedzenia, ruchliwość granicząca z nadpobudliwością. Taki motorek w tyłku.

                        Nie, nie ja jakiegosik motorka to nie mam:) Znaczy jesem aktywna (w moim
                        zawodzie to w sumei zaleta), ale bez przesady. U mnie cala rodzina jest dośc
                        raczej szczupła. Mama 46 kg (wzrost 155), siostra jakeis 50 moze przy wyskości
                        160 ...Taka szzcupła bylam od zawsze...
                        • a000000 Re: Mamalgosiu ! 04.11.05, 11:52
                          hehehe, a u mnie cała rodzina wręcz przeciwnie. Takie wschodnie haziajki, co to
                          i na czym usiąść i czym oddychać. Baby zdrowe i długowieczne. Umierające "ze
                          starości". Wydawałoby się, że typ słowiański. ALE. Podobno Sarmaci przybyli z
                          Persji. Oglądałam film dokumentalny z Iranu. Kobiety tamtejsze wypisz wymaluj -
                          haziajki. To zachwiało moim przekonaniem o nadwołżańskim pochodzeniu.
                          • kora3 Re: Mamalgosiu ! 04.11.05, 11:57
                            Bez przesady, widzialam Twoje fot, jaka tam zaraz haziajka ??:) a
                            długowiecznosci genetycznej to tylko pozazdriścic .. O!
                            Pózniej skrobne do Cie na priva ..
                            • a000000 Re: Mamalgosiu ! 04.11.05, 12:12
                              OK.
                • isma Re: Mamalgosiu ! 04.11.05, 13:44
                  Oj, nie budzi, nie budzi. Tez tak mialam, z tym, ze latorosl (bynajmniej nie
                  samo urodzenie tejze, tylko zwiazane z zywieniem latorosli dojadanie po
                  niejadce) zapewnila mi rozmiar 36 w biodrach.
            • kochanica-francuza Re: Ojej ...Mamalgosiu!!!!! 04.11.05, 16:29
              kiem serio terazmówię ..mam nadzieję,z e u
              > Mamalgosi, żadna tragedia sie nie wydarzyła ?

              Z tego, co wiem, wszyscy żywi i zdrowi. Dobrałam skrajne przykłady.
    • maria421 Re: Auuu! Poradźcie mi coś... :\\ 19.10.05, 14:54
      tak, jak juz mowily moje poprzedniczki- nagrzewac, masowac i isc do ortopedy,
      ktory da masc przeciwzapalna lub moze da zastrzyk, ktorego sie nie boj, bo jest
      to zastrzyk dawany cienka igla, podskornie, w kilka miejsc w polu bolu. Tzn. z
      jednej strzykawki wstrzyknie ci w 3-4 miejsca blisko siebie.
      Trzymaj sie cieplo i unikaj przeciagow.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka