Dodaj do ulubionych

Słowo o kreciku Ahjoj

IP: *.arcor-ip.net 23.09.02, 20:32
Pamiętacie wy krecika?
No większość z was pamięta,ale ja tak podczas bobrowania w zapomnianych już
wątkach natrafiłem na coś wymagającego rozszerzenia.Wszyscy ludzie
dysponujący weną twórczą albo po alkoholu proszeni są o dopisywanie swoich
wersji ciągu dalszego krecika.I potem były dopiski wersji uważanej za
odkrywczą,o których za chwilę.Dla ułatwienia czytania skręciłem wszystko w
jedną całość,poszczególni autorzy jak Mina,Samanta,Lezio,Czort zostali
matkami i ojcami dziełka,dawno już pogrążonego już w odmętach internetu.




A tak to się naprawdę zaczęło...

• Re: dlugo bedzieta adres: *.szczecin.sdi.tpnet.pl
Gość: samanta 11-01-2002
21:24 ah,jooooo! ;)


• Re: dlugo bedzieta
mina.mina 11-01-2002 21:28

fajny bylby odcinek z kaftanikiem:)))


• Re: dlugo bedzieta adres: *.szczecin.sdi.tpnet.pl
Gość: samcia 11-01-2002
21:37
nooo,dzieci piszczalyby z uciechy przed telewizorem!:))))))


• Re: dlugo bedzieta
mina.mina 11-01-2002 21:40
to ja mam dalsze propozycje: krecik w izbie wytrzezwien, w burdelu, w mafii,
w
komitecie wyborczym leppera, o kurde, moze by tak nowa edycje nakrecic???

A poniżej zara to,co z tego wyszło...


Obserwuj wątek
    • Gość: leziox Re: Słowo o kreciku Ahjoj IP: *.arcor-ip.net 23.09.02, 20:34
      KRECIK ZAŁATWIA BURDEL

      Dzieło wspólne:Mina,Czort,Samanta,Leziox
      Opracował i drobnych zmian dokonał Leziox

      Pracowity krecik,znany wszystkim dzieciom z filmów animowanych,rył korytarz jak
      każdego dnia,bo i tak nie miał nic innego do roboty.Jego łapki,niczym łopatki
      statku parowego znad Mississippi,niestrudzenie przewalały tony ziemi.Niczym
      lokomotywa sunął krecik do przodu,posapując jak jeleń na rykowisku,co w końcu
      dorwał łanię
      i teraz ją wykorzystuje do pomnożenia stada.
      -Ach,joooo!-jęknął,łapiąc się za głowę.Niespodziewanie natrafił na twardą
      powierzchnię,która nie poddawała się jego pracowitym kończynom i nawet go od
      siebie odbijała.Krecik ujrzał jednak szczelinę,przez którą sączyło się
      światło.Bez trudu przecisnął się przez otwór,zadziwiony rozejrzał się wkoło i
      aż go zatkało.Jego okrągłe jak paciorki oczka spoczęły na damskim,odzianym w
      jedwabną,czerwoną pończoszkę udzie.
      -Jooooooooooooo!!!!!-jęknął z zachwytem krecik.
      Po czym spojrzał w drugą stronę i zobaczył to samo-damskie udo odziane w
      pończochę.
      -Ach jooooo!-wrzasnął rozentuzjazmowany krecik-jestem w pipie!!
      Po czym,nie chcąc sprawiać kłopotu właścicielce pipy,wykaraskał się na
      zewnątrz,czego posiadaczka pipy nawet nie zauważyła,zajęta degustacją płynów
      wyskokowych z jakimś miejscowym pijaczkiem.Pomieszczenie,do którego się
      wyczołgał,ginęło w papierosowym dymie,a mdłe oświetlenie parunastu lamp z
      czerwonymi abażurami,osranymi przez tysiące pokoleń much,nie dodawało temu
      miejscu uroku i nie rozjaśniało pod żadnym względem sytuacji.Ale może było to
      działanie zamierzone przez właściciela przybytku...
      Wokół słychać było jakąś łzawą,rzewną muzykę.Pachniały tanie perfumy,słychać
      było brzęk szczodrze napełnianego szampanem szkła.Kobiety głośno się
      śmiały,rozmawiały
      z otaczającymi je mężczyznami i chichotały znowu.Przybysze z całego miasta
      łaknęli kobiecej skóry.Im mniej zakrytej,tym lepiej,bo za to w końcu płacili
      ciężkie pieniądze,odejmowane od ust żonom i dzieciom,czekającym teraz na nich w
      domach.
      Krecik z czystej ciekawości postanowił zajrzeć na pięterko,na które prowadziły
      kręte
      i pokryte zielonym,brudnym linoleum schodki.Po drodze szepnął mu ktoś na
      uszko,że tam na górze napotka najpiękniejszą krecią istotkę na świecie.Cichutko
      więc przemknął się pomiędzy nogami kręcących się tu ludzi płci obojga.Wbiegł na
      samą górę,uchylając pierwsze z brzegu drzwi,a tam...
      • Gość: samanta Re: Słowo o kreciku Ahjoj IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 23.09.02, 20:55
        o rrrrany!!!!!!!!! Skad to wykopales????:))))))))))pamietam
        to ,kuuuurde!!!!!!!!!!!:)))))))))))
        • Gość: leziox Re: Słowo o kreciku Ahjoj IP: *.arcor-ip.net 23.09.02, 20:59
          Łza aż się w oku kręci,co?No to dalej...


          -Ach joooooo!-zakrzyknął krecik,zasłaniając łapkami oczy.Po chwili jednak
          ciekawość zwyciężyła i nasz mały bohater spojrzał zadziwionym wzrokiem na to,co
          odkrywało się przed jego oczami.W jego małe nozdrza uderzył,jak młot
          kowalski,odór stęchlizny, przemieszany z wonią długo nie mytego ciała i wyziewy
          alkoholowe,jak mgła,unoszące się pod sufitem.
          -Joooooooooooooo!-jęknął zachwycony.Zapach albowiem przypomniał mu jego dom
          rodzinny i ostre balangi,urządzane przez mamusię w towarzystwie wielu coraz to
          nowych wujków.Najbardziej lubił nad ranem,kiedy towarzystwo zamroczone
          metanolem,padało nieprzytomne na ryj,myszkować po kieszeniach wujków i wyciągać
          z nich pieniądze.Nie wiadomo tylko dlaczego,zawsze następnego dnia w okolicach
          południa słychać było wciąż to samo zdanie,mimo że wujkowie byli przecież różni:
          -Ty kurwo,okradłaś mnie!
          Czasem dochodził jeszcze do tego łomot rozbijanego sprzętu domowego,albo wrzask
          mamy,wzywającej na pomoc dozorcę,pana Rajmunda,który czasami pomagał
          w porządkach domowych.Teraz więc,w tym nieznanym,a jednak dziwnie bliskim sercu
          miejscu,krecik poczuł się od razu pewnie i bezpiecznie.Rozejrzał się ciekawie
          dokoła.
          Z zagrzybiałych ścian odchodził tynk,w oknach,zamiast szyb,wklejone były
          oblepione folią gazety.Po kątach wisiały misterne pajęczyny,wydziergane przez
          jakiegoś chorego na schizofrenię paranoidalną pajączka,a na samym środku
          pomieszczenia leżał przegniły od moczu i wymiocin materac.Na nim zaś,niezwykłej
          urody,na oko 70-letnia dama w wypłowiałym gorsecie.
          • Gość: samanta no i wyszedl z IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 23.09.02, 21:03
            tego ch...;)))Nie mogles napisac ,ze zapodasz cd .Ty jednak jezdes leziak
            narwany jak cholera!!!!!!!!!!!:)))))))))
        • Gość: samanta cd IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 23.09.02, 21:02
          a tam.....na szczycie schodow stala krecica ,ktora miala wszystkie krecice pod
          soba.Tlusta,z papilotami na glowie i ustami pokrytymi grubo karminowa pomadka.
          Krecikowi na ten widok zaczely przed oczami migac obraki z jego zycia jak
          skazancowi tuz przed smiercia. -Jeeezu...-szepnal zmartwialymi z przerazenia
          wargami.-To najgorszy koszmar jaki moglbym wysnic!
          -Krecica obrzucila go krytycznym okiem ,mlasnela lubieznie zadowolona z wynikow
          przegladu a nastepnie odezwala sie cienkim jak zepsuta piszczalka glosem:
          -Hej,malenki!...........
          • Gość: samanta Te,lezio... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 23.09.02, 21:04
            kurwa,coz za zbieznosc wizji,no,no.....Moze jednak napiszemy ksiazke
            co?:)))))))))
          • Gość: leziox Re: cd IP: *.arcor-ip.net 23.09.02, 21:08
            zaczekaj z krecicą bo to jeszcze dalej idzie.
            • Gość: samanta Re: cd IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 23.09.02, 21:10
              nie wiedzialam Jasny Panie ,ze trza czekac na twoje blogoslawienstwo by tworzyc
              cd.rzuciles haslo wiec naskrobalam co nieco;))))))))
            • Gość: leziox Re: krecik załatwia burdel IP: *.arcor-ip.net 23.09.02, 21:10
              -A co tam-westchnął krecik-wystrój może nie najbardziej wyszukany,ale w mojej
              norze to jeszcze większy burdel niż w prawdziwym burdelu.A ty co tu tak leżysz?-
              zapytał
              70-letnią właścicielkę materaca.
              -Jak co...?Bierz mnie,jam twoja dama-rzekła trzęsącym się ze starości głosem
              posiadaczka wypłowiałego gorsecika.
              -Zaraz zaraz-przypomniał coś sobie krecik-tam na dole obiecywano mi 16-letnią
              zdrową kretynkę,znaczy kretówkę,no samiczkę krecią znaczy,ale nie wspominali o
              jakiejś emerytce co z domu starców uciekła,toż ja kurwa nie zboczeniec jaki!
              Dama najwyraźniej się zdenerwowała:
              -Jak ci się nie podoba,kutasie,to spieprzaj z powrotem do zburdelonej nory,tu
              porządny pensjonat mamy,a nie łaźnię parową na Białorusi!Zabieraj te ślepka
              zapijaczone i swoje obleśne łapki z długim manicure i żebym cię tu więcej nie
              widziała,matole zezowaty!
              Krecik,zjeżony,iż padł ofiarą oszustwa,westchnął wściekle:
              -Ach joj,kurwa wasza mać,ach joj!!-i wyciągniętym z torby turystycznej
              przenośnym miotaczem ognia zaczął demontować burdel z zamiarem nie
              pozostawienia kamienia na kamieniu,a przynajmniej materaca na podłodze.
              Emerytka z wrzaskiem wybiegła przez emergency exit na dwór,znikając jak duch w
              zaułkach dzielnicy uniwersyteckiej,znanej zresztą z przeróżnych skandali i
              awantur.
              Zaś krecik,po zużyciu paliwa w miotaczu,wziął się za radosne turlanie po
              schodach
              z pięterka w kierunku recepcji odbezpieczonych granatów.
              Zakończyło się to szybką ucieczką osób zainteresowanych,oraz eksplozją granatów.
              Krecik szybko otrzepał futerko z kurzu i zgrzytając wystającymi na brodę
              ząbkami,aż zapachniało wkoło startą na proszek kością,pobiegł za
              uciekającymi,wywalając w ich kierunku kilkanaście długich serii z kałasza.Ale
              że nie dowidział deko po wcześniejszej konsumpcji koniaku zaprawionego
              metanolem,to trafił niechcąco w zaparkowaną nieopodal cysternę z paliwem
              lotniczym,której kierowca akurat przegrywał w pobliskiej spelunie z oszustami
              karcianymi swoją wypłatę.Straszliwa eksplozja zamieniła całą dzielnicę w
              pogorzelisko.Sam krecik,zaskoczony nieco ogromem zniszczeń,spierdalał co siły w
              krótkich i krzywych nóżkach do norki,mamląc pod nosem:
              -Ach joj,ach joj,wszystko przez te kurwy,ach joj,było mi lepiej nadal być
              aktorem w filmach dla dzieci,ach joj!!

              koniec wersji pierwotnej.



              • Gość: leziox Re: krecik załatwia burdel IP: *.arcor-ip.net 23.09.02, 21:15
                Samcia,twoja wersja jest pełna napięcia i sam poczułem dreszcz grozy,gdy
                wyobraziłem sobie kogoś takiego jak krecica,co na mnie na schodkach
                czeka...Brrrrrr!!!!
                • Gość: samanta Re: krecik załatwia burdel IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 23.09.02, 21:17
                  bo to mial byc dreszczowiec z erotycznym podlozem a ty zrobiles od razu
                  rozpizdziel burdelu;)
                  • Gość: mina Re: krecik załatwia burdel IP: *.203-136-217.adsl.skynet.be 23.09.02, 22:18
                    chybascie mnie tu telepatia sciagneli:)))
                    • Gość: samanta ooooo minusia!:) IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 23.09.02, 22:21
                      faktycznie chyba telepatia ciem wywloko tu sciagnela:))))))))
                      • Gość: mina Re: ooooo minusia!:) IP: *.203-136-217.adsl.skynet.be 23.09.02, 22:23
                        no i pizdzica, nogi mam takie zimne, ze nawet krecik odmowil robienia za
                        grzejnik i zasnac nie da rady:(
                        • Gość: samanta Re: ooooo minusia!:) IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 23.09.02, 22:32
                          W morde jeza,ten sam mam bol.Dlatego pierdzielem wsio,wskakujem do wanny z
                          goraca woda a potem zaraz do wyrka.czujem siem jak przyslowiowe gowno w
                          przereblu :((( Trzym siem cieplo Minusia, pa!:)
                          • mina.mina Re: ooooo minusia!:) 23.09.02, 22:47
                            nie mam wanny, tylko prysznic, i nie mam swiatla w lazience:(((
                            • dr_mengele Re: ooooo minusia!:) 23.09.02, 23:02
                              zawsze możesz sobie świecić oczami albo przykladem... od razu zrobi się
                              jaśniej...
                              • Gość: leziox Re: ooooo minusia!:) IP: *.arcor-ip.net 24.09.02, 12:27
                                Nie obchodzą mnie wasze wanny,kurwa,albo co innego,wersje dalsze krecika miały
                                być,pojebana leniwa bando internetowych psychopatów.
                                • Gość: samanta Re: ooooo minusia!:) IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 24.09.02, 16:40
                                  ty siem leziak chyba zapominasz,co?jak przyniese bazooke z piwnicy,jak ci
                                  przyp....to tyz bedziesz jak krecik!!!!!!
                                  ;)
                                  • Gość: leziox Re: ooooo minusia!:) IP: *.dialo.tiscali.de 24.09.02, 18:14
                                    Tylko nie pomyl końców tej bazooki i koniecznie uważaj,aby przyjebać we
                                    właściwym kierunku i nie zmienić sobie fizjonomii na bardziej
                                    wystrzałową,hehehe!
                                    • Gość: samanta Re: ooooo minusia!:) IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 24.09.02, 19:24
                                      spox leziak ,jak mnie zezloscisz to odstrzele ci jaja i bedziesz spiewal
                                      sopranem,no!!!!!!!!
                                      ;)
                                      • lukrecja Re: ooooo minusia!:) 24.09.02, 19:41
                                        Farinelli Ci sie marzy??? Wyobrazasz sobie jak taki spiewa przy goleniu? Rury pekaja :)


                                        Gość portalu: samanta napisał(a):

                                        > spox leziak ,jak mnie zezloscisz to odstrzele ci jaja i bedziesz spiewal
                                        > sopranem,no!!!!!!!!
                                        > ;)
                                        • Gość: samanta Re: ooooo minusia!:) IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 24.09.02, 20:05
                                          Czeeeesc lukrecja!:) A niech pekaja,nie moj problem ale leziowych
                                          sasiadow:)))))))))
                                          • Gość: leziox Re: ooooo minusia!:) IP: *.arcor-ip.net 24.09.02, 20:23
                                            Co mnie niby sąsiedzi moi obchodzą jak i tak wszyscy są chujami.Takich
                                            Farinellich z 20-tu by się przydało żeby kurwom koncert o 5-ej nad ranem zrobić.
                                            • Gość: samanta Re: ooooo minusia!:) IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 24.09.02, 20:51
                                              No prosze jaki ten leziak zyczliwy jezd.Gotow wlasne jajca poswiecic zeby
                                              dokpac sasiadom;)
                                              • Gość: samanta kto dalej opowiada?:)))) IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 25.09.02, 20:01
                                                Sam krecik,zaskoczony nieco ogromem zniszczeń,spierdalał co siły w
                                                krótkich i krzywych nóżkach do norki,mamląc pod nosem:
                                                -Ach joj,ach joj,wszystko przez te kurwy,ach joj,było mi lepiej nadal być
                                                aktorem w filmach dla dzieci,ach joj!!
                                                Żeby poprawic sobie deko humor ,chlapnal sete czystej a nastepnie poprawil to
                                                flaszka browara ,który cudem chyba jakims uchowal się w lodowce.No ,ale w koncu
                                                co się dziwic skoro był slepy...jak przyslowiowy kret ,wiec wczesniej nie
                                                zauwazyl tego jakby nie patrzec skarbu. Od razu poczul się lepiej .I kiedy
                                                wlasnie rzucil się na swój zmaltretowany ,straszacy sterczacymi sprezynami
                                                tapczan (nota bene wygrzebany na wysypisku smieci) ,uslyszal trzask,huk i
                                                ogolne jebut u drzwi wejsciowych.Zerwal się nerwowo i skoczyl ku drzwiom,by
                                                sprawdzic co się tam dzieje. Kiedy ujrzal przyczyne halasu jego wyglad zaczal
                                                się gwaltownie zmieniac.Slepe zazwyczaj oczka zamienily się w 2 spodeczki ,
                                                zylaste cialko zaczelo się spazmatycznie trzasc a lapki nerwowo drapac po
                                                jajcach. Na tle futryny ,pozbawionej już drzwi ujrzal ogromna
                                                postac ,przyodziana w metalowy helm ,cos na ksztalt zbroji.Zamiast konczyn
                                                przednich sterczaly 2 kalachy . Krecik trzesacym się glosem zdolal wydukac:-
                                                Kto ty kurwa jestes?
                                                Jam jest Kretokop ty kreci wypierdku!-odrzekl olbrzym ,po czym puscil serie w
                                                sufit.
                                                -Ach,jooooo...jeknal krecik i padl zemdlony....
                                                • Gość: leziox Re: kto dalej opowiada?:)))) IP: *.arcor-ip.net 25.09.02, 23:58
                                                  Rzeczą wiadomą było,że kretokop przysłany został z komisji specjalnej,mającej
                                                  za zadanie zbadanie przyczyn rozpierdolenia dzielnicy studenckiej i tej z
                                                  kurwami,co zresztą na jedno wychodziło.Kretokop w twardej misji wyjaśnienia
                                                  prawdy nie przewidział jednak faktu,iż krecik mieszkał w półzrujnowanej
                                                  norze.Po paru seriach w sufit,oraz odejśiu krecika na jakiś czas w krainę
                                                  marzeń,strop zarwał się,lądując na pysku kretokopa i wyłączając go na dobre z
                                                  życia publicznego.W każdym razie,kiedy nasz mały krecik doszedł do
                                                  siebie,ujrzał z ulgą kretokopa przywalonego sufitem i bez możliwości
                                                  jakiegokolwiek poruszenia się.
                                                  -Ah joj,kurwa,co za szczęście,ah joj,dwie muchy za jednym zamachem,kurwa-rzekł
                                                  do siebie krecik,a potem ściągnąwszy resztki powyginanej blachy z tyłka
                                                  kretokopa,skoczył mu na dupę i zaczął go grzmocić od tylca,chcąc powetować
                                                  sobie burdelowe niepowodzenia.Kretokop wkurwiony jak pies,wrzeszczał coś tam
                                                  bez sencu i wyzywał od skurwysynów całą krecią rodzinę oraz ich przodków i
                                                  mających się jeszcze urodzić potomków,co krecik zresztą puścił mimo uszu,mając
                                                  możliwość wygrzmocenia kretokopa bez konieczności późniejszego zejścia w trybie
                                                  nagłym z tego świata.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka