Dodaj do ulubionych

Mathiasie, powiedz niuni,

02.11.05, 12:51
zeby nie ruszala moich rzeczy. Nie naleza do niej, nawet jesli bardzo chce.
OK? Dzieki.

kowianeczka
Obserwuj wątek
    • kowianeczka Re: Mathiasie, powiedz niuni, 02.11.05, 13:17
      I co niunia na to?

      kowianeczka
      • kowianeczka Re: Mathiasie, powiedz niuni, 02.11.05, 13:29
        No, mam nadzieje, ze niunia jednak zrozumie. Ma w koncu wysokie IQ, ktorym
        wszedzie sie chwali. Nie przystoi wiec wykazywac odwrotnosci.

        reszte pozostawiam Tobie.

        Pozdrawiam i wychodze , bo juz musze.

        Do zobaczenia, do zas..

        kowianeczka
    • mathias_sammer Re: Mathiasie, powiedz niuni, 02.11.05, 14:08
      Kowianeczko, moze jeszcze zdaze Cie zlapac przed zniknieciem i przerwa.

      Otoz wiem, ze niekiedy podbieram Twoje cytaty, ale wierz mi- robie to tylko
      dlatego, zeby Cie sprowokowac do rozmowy. Dzisiaj spedzilas kilka godzin w
      necie, ale czesto jestes krotko i musze zwrocic Twoja uwage na jakies teksty:
      powazne, zabawne, glupoty, prowokacje itp. Typowe bazgrolenie na forum, w necie.

      Dopoki nie stluczesz mnie walkiem tak bede robil. Ok, do domu nie bede pisal,
      wiem, ze mnie o to prosisz. to Twoj dom, nie moj. Wracajac do netu, jesli
      zabierzesz cytke:), wykopie inna. mam nadziej, ze zdajesz sobie spraw, iz kilka
      lat pracy w kopalni uczynila mnie cenionym sztygarem, zwlaszcza, ze sztygarka
      moja i Twoja pochodza ze Slaska:). I tak mozna do konca swiata i jeszcze jeden
      dzien dluzej..... Niunia natomiast rosci sobie prawo do moich wlasnosci,
      zreszta za moim przyzwoleniem i vice versa. Jej problemem jest to, ze nie moze
      pojac, ze znajdujemy sie JEDNAK w necie, w miejscu publicznym, w miejscu
      spotkan wielu osob. Nie znam niuni osobiscie i najprawdopodobniej jej nie
      poznam, choc uwielbiam ja bajerowac. Zyje z bajeru, lubie tez Tobie przynosic
      kwiaty (widziales ten bukiet roz ode mnie? Na pewno widzialas:), wracajac
      jednak do tematu. Niunia ma pretensje kiedy z Toba rozmawiam, robi mi wyrzuty,
      poniewaz uwaza ze naleze do niej, a ja? Juz coraz rzadziej podtrzymuje te
      zludzenia zyjac gdzie indziej, w realu.- tak naleze i wiesz, jak bardzo. Tym
      samym, jesli ja chce porozmawiac z Toba ona mysli, ze rozmawiam wylacznie z nia
      robiac Tobie glupie uwagi o braku interlokutorow. Jak mam zareagowac? No
      wlasnie, reaguje dokladnie tak, jak widzisz, ona sie osmiesza i robi mi
      awantury o cos, co do niej nie nalezy: o Twoje rzeczy, o nasze dawne rozmowy.
      TY jestes JEDYNA osoba a nie niuna, ktora MA PRAWO zwrocic mi uwage odnosnie
      wlasnosci i te uwagi respektuje. Nie moge natomiast odpowiadac ( ani nie
      zamierzam sie ciagle tlumaczyc ze swojego zycia na forum) za kradzieze
      dokonywane przez niunie. Jesli kradnie powinna przeprosic, a nie robic
      awantury, ale wybacz kowianeczko, wiem o tym od dawna dlatego jest jak jest.
      Tylko Ty i ja decydujemy o tym, czy chcemy ze soba rozmawiac, niunia moze w
      rozmowach uczestniczyc, moze je niekiedy nawet moderowac (czasami jest bardzo
      zabawna- zgodzisz sie, prawda), ale nie bedzie dyktowac z kim ja lub Ty mam sie
      kontaktowac. Najgorsze jest to, ze dokonuje zamachow na moje prawo do wyboru
      interlokutora i sposobu rozmawiania uznajac je za oszustwo. Jakim prawem pytam?
      Sama bedac zlodziejem, bez refleksji , bez poczucia wstydu- jedynie z
      pretensj na ustach o wlasne nieudacznictwo?. Ale widzisz, ona potrafi wylacznie
      narzekac na wszystkich, ona jest ofiara, a ja potrzebuje innej kobiety:
      potrzebuje kobiety silnej, niezaleznej, wolnej a jedoczesnie kochajacej
      rodzine. Owszem poswiecila sie dla mnie, ale co z tego? Nie jest bezwolna
      istota, lecz istoa myslaca. Chcialbym, aby mi imponowala , a tylko coraz
      czesciej rozczarowuje. Czy mam prawo z Toba tak rozmawiac...? Zaprzecz i
      zakrzy, jesli sie myle. Po powrocie skonforontuj, popraw. A z drugiej strony
      dlaczego niby nie, przeciez rozmawiamy, choc Ty dopiero od niedawna wlaczasz
      sie do rozmow- i dziekuje za to. Potrzebuje spojrzenia na problem z innej
      strony, nie tylko z mojej czy niuni. Tak, chce, aby niunia nawet kosztem
      pozostawienia mnie na chwile samego poszla na spacer. Mnie tez jest potrzebny
      oddech, zwaszcza, ze mam dodatkowe plany zawodowe, Wiem, ze i mnie brakuje sily
      i odwagi, by przerwac zaklety krag, ale juz niedlugo musza nastapic zmiany. Mam
      zobowizania w realu. Wiem, ze akurat za nowe wyzwanie, jakie sobie postawilem,
      trzymasz kciuki.

      POzdrawiam, nastepnym razem sporbuje inaczej Cie oczarowac:) Tymczasem przytnij
      roze, dluzej beda staly w wazonie.

      Tschüss.
      M.S.
      • kowianeczka Re: Mathiasie, powiedz niuni, 02.11.05, 14:54
        Mathiasie, zajrzalam jeszcze, ale musze juz rzeczywiscie isc. Wroce..jak bede:)

        Krotko (sprobuje): na podobne dzialanie jest prosta rada. Jezeli chcesz ze mna
        rozmawiac uzywaj zatem lacznikow, kierunkowskazow itp., ktore rzeczywiscie sa
        widoczne nawet w czasie mgly, czy szybkiego przejazdu furmanka;). Pamietaj
        jednak o ryzyku zwiazanym ze stosowaniem, mozesz oberwac, jesli przesadzisz:).
        W kontaktach z niniua.. uzywaj Waszego samochodu, niezaleznie czy ona prowadzi,
        czy Ty, czy tez zamieniacie sie miejscami. Jako uczestnik forum publicznego byc
        moze zabiore glos, jesli mnie cos zainteresuje, czy jest skierowane w temacie
        do wszystkich, ale bedzie wiadomo, ze jest to Wasza wymiana zdan. Niuni
        radzilabym pozostac indywidualistka, Ty badz jej cieniem, a ona niech
        pozostanie indywidualistka. Gdy zobaczy "cialo obce" powinna zastanowic sie,
        czy aby jest kierowane do niej i powinna zachowac dystans. Naturalnie, od
        Ciebie, mathiasie nalezy oczekiwac jednoznacznej formy komunikacji, bo jesli
        polaczysz dwa kierunkowskazy w jeden mozesz spodziewac sie obecnosci dwoch
        osob, z czego jedna czyli ja owszem przeczyta, ale czesto zrezygnuje z
        niesmakiem i od widoku. A nie musi tak byc, zreszta niuni tez nalezy sie
        indywidualne traktowanie, mnie rowniez. To nie jest trudne, naprawde.

        Tez mam dosc pretensji, wiecznego zalu, ale musisz zrozumiec, ze nawarzyles
        piwa i trzeba byloby jakos temat zalatwic. Tej roboty nikt za Ciebie nie
        wykonan, chocbys chcial. Wszyscy beda czekac na Ciebie. Nie zaslaniaj sie tylko
        bukietami roz dla mnie, bo wiesz, ze ja Ciebie lubie, lubie powyglupiac sie z
        Toba forumowo (dopoki nie zaczynasz obrazac ludzi z zycia publicznego), ale
        wirtualne roze to tylko wirtualne roze. Nie ma oczekiwan wzgledem naszego ze
        soba kontaktu, dlatego jest on wolny, jest tylko dodatkiem do mojego i Twojego
        zycia. Jestesmy kims w rodzaju znajomych, ktorzy troche wiedza o sobie,
        niekiedy wirtualnie sie spotykaja i to wszystko. Wyglupiamy sie, ale nie ma
        zadnych obietnic, nadziei , ani oczekiwan. jesli chcialbys, aby bylo podobnie z
        niunia musisz jej to powiedziec. Byc moze ja stracisz, ale z czasem zyskasz
        przyjaciolke? A jesli chcesz inaczej to najwyzszy czas na podjecie decyzji. Nie
        mozna zjesc ciastka i miec ciastko:) Wiesz, ze mnie pozywne rozwiazania
        najbardziej uciesza. Ostatnia rzecza jaka chcialabym doswiadczyc to
        niezmienialnosc, uparte trwanie przy martwych stanowskach, blazenada, udawanie
        czegos innego i cigle powtarzanie tego samego. Przejrzyj archiwum od 2002 roku.
        Za chwile rok 2006 i co? Oczywiscie mozesz powiedziec, ze wirtu-ozeria
        pozostanie miedzy Wami, musisz jednak liczyc sie z moja krytyka, gdy przeczytam
        wpisy o budowaniu wspolnego gniazdka, wspolnych zakupach, itd. itp. wiedzac, ze
        to nieprawda. Wasze poblazanie dla klamstwa nie musi byc moim poblazaniem, no
        chyba, ze wzajemnie zaakceptujecie, ze jest TYLKO net, ale wtedy nie wolno miec
        do siebie pretensji, iz nie staliscie sie czescia wzajemnej rzeczywistosci.
        Tak mysle.


        tyle ode mnie.
        Do zobaczenia

        kowianeczka

        pomysl nad tym, prosze
        • kowianeczka Re: Mathias! 02.11.05, 15:14
          Badz wreszcie mezczyzna i dzentelmenem!:)

          kowianeczka
    • kowianeczka Re: Mathiasie, slyszalam 02.11.05, 15:37
      ze zenisz sie z niunia. Nie martw sie wszystkim sie zajmiemy,. szukalam pomocy
      na forum kobieta, ale tam sa same smutne blondynki bez poczucia humoru:)
      Potrafia tylko plakac, narzekac i wyrazac swoje niezadowolenie. A Twoja niunia
      widzie prym.

      Chcesz taka skrzeczaca babe za zone?!

      Hihihi.

      ZObaszycz co bedzie po slubie, hihi

      No, ale milosc bywa slepa:)))

      kow.
      • mathias_sammer Re: Mathiasie, slyszalam 02.11.05, 15:47
        Zwariowalas, slodyczy? :) NIGDY nie ozenie sie z niunia. Przyjmij wreszcie do
        wiadomosci. A co chodzi z tym numerem z blondynka?:) Wspolczujesz tym, ktore
        nie potrafia same sie bronic tylko zaslaniaja brunetkami? Ech, Ty to jestes:))
        Blondynka to blondynka, sztandarowym przykladem blondynki z dowcipow jest owca.

        M.S.
      • mathias_sammer Re: Mathiasie, slyszalam 02.11.05, 15:48
        acha jeszcze i nie skrzeczac a beczoaca...zeby jeszcze gotowac umiala, hahahah:)

        M.S.

        Pa, klamczuszko naciaguszko. Moze wygladasz jaka basia_wolodyjowska? hahahaha,
        marzy sie, co?:)))
        • mathias_sammer Re: Mathiasie, slyszalam 02.11.05, 16:01
          No dobra, czas czas czas:) Dwa ruchy, owca powinna sie przelogowac i wrzucic
          poprawke swoim emigranckim amerykanskim z Texasu.

          Dwa , powinienem zadac pytanie o pewna forumowiczke z Towarzyskiego, ale zadam
          tylko Tobie kow.. Jak myslisz czy blondi_z_klopa to jest nasza krolowa
          blondynek na kobiecie?

          Biedactwo, jak sprzata, moze zalozylaby jakos firme sprzatajca? Naprawde jest
          swietna w tym fachu:))), no i dorobilaby do emerytury:)

          Zenic sie, ech Ty Glupinko!:)))

          Pa!

          Widzimy sie niebawem.
      • mathias_sammer Re: Mathiasie, slyszalam 02.11.05, 16:21
        Nie wiem jak to robisz, ale chyba mnie jednak przekonasz:) Nie znajde drugiej
        takiej kobiety:), ktora mnie tak pokocha i ktorej moge byc tak pewny. Ale
        troszkke niepewnosci by sie przydalo, moglbym wtedy znow o nia powalczyc, a
        potem juz oltarz.

        Dzieki za kopniaka w dobrym kierunku. Wiem, ze cieszysz sie:)

        M.S.
        • mathias_sammer Re: Mathiasie, slyszalam 02.11.05, 16:30
          ...ale niewolnic nie bierze sie za zone, kowianeczko, prosim!

          no dobra, przemysle, gdzie ja znajde tansza pomoc domowa.
    • mathias_sammer Re: Mathiasie, powiedz niuni, 02.11.05, 16:34
      Odpowiem Ci chlopcze na pytanie, bo widze, ze pyton, ktora jest kobieta nie
      potrafi tylko cierpi zamiast odejsc od komutera i pojsc na spacer.

      Blondynki sa fajne, ale nie wszystkie.
      Blondynki sa swietne w lozku, ale nie wszystkie.
      Blondynki sa inteligentne, ale nie wszystkie.
      Blondynki sa glupie, ale nie wszystkie.

      Potrafie smiac sie z blondynek, moi rozmowcy smieja sie razem ze mna zwlaszcza
      patrzac na mnie. Od urodzenia jestem naturalna blondynka (z za(?) wielkimi
      niebieskimi oczach), choc w zyciu wykonalam wiele ekperymentow z wlosami,
      wlacznie za farbowaniem na czarno, co urzeklo wielu mezczyzn, a zwlaszcza
      mojego meza.

      Moze blondynki po prostu znaja sie na rzeczy, moze masz szczescie trafiajac na
      doskonala kochanke? Gratuluje jednoczesnie stwierdze, ze nie z kazdego ciasta
      uda sie upiec wyborne ciasto. Ta ostatnia uwaga dotyczy jakosci seksu
      pronowanego kobiecie przez mezczyzne.

      Klaniam sie,
      kowianeczka


      Nie moge, ona jest strasznie glupia. Przykro mi, ale lubie ja w wirtualnym
      lozku na tlenie. Nie wymagaj ode mnie za duzo. Lubie seks z nia, ale nie kaz mi
      jej cokolwiek tlumaczyc, bo nie rozumie, ona rozklada tylko nogi.

      Przykro mi
    • mathias_sammer Re: Mathiasie, powiedz niuni, 02.11.05, 16:35
      zeby nie ruszala moich rzeczy. Nie naleza do niej, nawet jesli bardzo chce.
      OK? Dzieki.


      i jeszcze tu, abys znala kontekst.
    • kardiolog Re: Mathiasie, powiedz niuni, 02.11.05, 18:35
      Moze pomoge, teraz ide, ale moze zajrze jeszcze w trakcie meczu. Nie recze
      jednak za siebie jak zobacze, ze kto nosi Towje sukienki kowianenko. Upierd.ole
      glowe przy samej du.pie
      • mathias_sammer Re: Mathiasie, powiedz niuni, 03.11.05, 08:54
        Daj im szanse, reaguj, gdy naduzywaja polityki do wyrazania swoich prywatnych
        fobii. Poza tym, reszta nalezy do nich.

        M.S.
    • kardiolog Re: Mathiasie, powiedz niuni, 02.11.05, 22:59
      Dobranoc
      Pchly na noc
      Karaluchy pod poduchy
      A szczypawki do zabawki
      kardiolog
      • mathias_sammer Re: Mathiasie, powiedz niuni, 03.11.05, 08:53
        Dzien dobry
        jestem z kobry
        telewizory macie
        to mnie znacie:)

        Pamietasz ten wierszyk, kiedy jeszcze emitowano czwartkowa Kobre?

        7 minut mam, potem spadadawszy:)

        M.S.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka