crazy.berserker
22.11.05, 08:59
Jak w powieści Dickensa – nie spełniły się. Ale od początku – historia
zaczyna się 21.11.05 o godzinie 17.00 w Empiku. Maszerując między półkami
dostrzegam z radością wielką kilka ciekawych nowych wydawnictw płytowych. Z
powodu ograniczonego zapasu gotówki decyduję się na kupno tylko jednego z
nich – S.O.A.D wydali sequel płyty „Mezmerize” – i żeby się rymowało dali mu
tytuł „Hypnotize”. „Mezmerize” była płytą niemal perfekcyjną – zarówno pod
względem muzycznym, jak i wokalnym (troche szwankowały teksty) . Po
przesłuchaniu takiego muzycznego „perfecto” wyobrażałam sobie że sequel
będzie jak wystrzal z broni snajperskiej – ostry, szybki i trafi dokładnie
miedzy oczy...Niestety, nadzieje okazały się nadziejami na wyrost. z broni
snajperskiej pozostała pukawka pradziadka – duży rozrzut i sporo śrutu…
Kurcze, a tak cieszyłam się na kolejne małe cudo muzyczne...A tu w punktacji
dziesiętnej wychodzi jakieś 7/10...